Stellantis oficjalnie potwierdził plan dużych zwolnień w ramach centrum rozwojowego w Rüsselsheim. Z obecnych 1.650 stanowisk inżynierskich ma pozostać około 1.000. To oznacza redukcję o 650 miejsc pracy w jednym z najważniejszych ośrodków technicznych Opla w Niemczech.
Stellantis nie ukrywa, że chodzi o poważne cięcia. W opublikowanym 10 kwietnia komunikacie koncern poinformował, że przekształca rozwój w Rüsselsheim w nowe Tech Center, które ma pozostać częścią globalnej struktury Product Development & Technology. W praktyce oznacza to jednak wyraźne zmniejszenie skali niemieckiego zaplecza inżynieryjnego Opla. Z 1.650 inżynierów zatrudnionych dziś w Rüsselsheim pracę w nowej strukturze ma zachować około 1.000 osób.
Firma tłumaczy, że niemieckie centrum ma się teraz specjalizować przede wszystkim w rozwoju samochodów marek Opel i Vauxhall oraz w wybranych obszarach technologicznych dla całej grupy.
Stellantis wymienia tu m.in. systemy ADAS, rozwój wirtualny, sztuczną inteligencję, narzędzia poprawiające efektywność, rozwój baterii wraz z bezpieczeństwem akumulatorów oraz moduły oprogramowania dla architektury STLA Brain.
Z punktu widzenia pracowników najważniejsza informacja jest jednak brutalnie prosta: zakres działalności rozwojowej w Niemczech znów będzie mniejszy a same niemieckie media podkreślają, że to kolejny etap długiego kurczenia się zaplecza technicznego Opla w Rüsselsheim, piszą też o niezadowoleniu wśród kadry Jeszcze w poprzednich latach skala zatrudnienia była tam znacznie większa, a obecny ruch tylko potwierdza, że Stellantis dalej centralizuje kompetencje i dostosowuje je do potrzeb całej grupy, a nie jednej marki.
Koncern podkreśla, że rada zakładowa została poinformowana o planach i że dalsze działania organizacyjne mają być prowadzone dopiero po szczegółowych konsultacjach.
Stellantis stara się też łagodzić wydźwięk decyzji, przekonując, że w Rüsselsheim pozostaną kluczowe kompetencje, a sam ośrodek ma nadal pełnić ważną rolę w globalnej sieci rozwoju. W tle pojawia się też projekt nowego grEEn-campus, który ma być przyszłą siedzibą Opla i Stellantis Germany.
Nie zmienia to jednak faktu, że dla Niemiec to bardzo zły sygnał. Rüsselsheim od lat było symbolem technicznej tożsamości Opla, a teraz jego rola zostaje ponownie ograniczona. Oficjalny komunikat mówi o wzmocnieniu konkurencyjności, ale tłumacząc to na język polski można mówić po prostu o ograniczeniu kosztów.
Źródło: Stellantis






