Stronniczy przegląd prasy: AUTO MOTO nr 5/2019

2 50

Niemal jedna trzecia maja już za nami. W moim regionie miesiąc to dość chłodny, jak dotychczas, deszczowy nawet. A skoro nie bardzo jest sens z domu wychodzić, to może chociaż prasę motoryzacyjną poczytajmy Piąty tegoroczny numer AUTO MOTO wkrótce zniknie ze sklepowych półek ustępując miejsca wydaniu czerwcowemu. Czy warto jednak kupić ten miesięcznik datowany na ten jakże wiosenny miesiąc?

 

AUTO MOTO nr 05 (276) z V.2019
Wydawca: Bauer Sp. z o.o. Sp. k.
Stron: 100 (z okładką)
Cena: 6,99 zł
Koszt 1 strony: niemal 7 groszy
Warto kupić? Można
O jakich interesujących nas markach piszą: Citroën, DS Automobiles, Peugeot, Renault, Dacia
Jakie modele opisano/pokazano/wspomniano: C4 Picasso, C5 Aircross, 3 Crossback, 308, 3008, Rifter, Laguna, Megane, Scenic, Duster

 

Opierając się na materiałach z prasy motoryzacyjnej wydawało mi się, że elektryczne Audi jeżdżą już na potęgę. Nie widywałem takich, ale tez widok Audi jakoś nie powoduje mojego przyspieszonego bicia serca, więc nie oglądam się za takimi samochodami. Większość z tych, na które mój wzrok padnie, to jednak auta napędzane silnikami TDI (warto więc wstrzymać oddech, bo jest szansa, że mocno zasypiają powietrze), ewentualnie TSI/TFSI. Znajomy ma A7 z widlastą ósemką pod maską i to auto faktycznie prezentuje się ciekawie. Ale czemu piszę o Audi? Bo AUTO MOTO na okładce twierdzi, że przeprowadziło pierwszy test w Polsce Audi e-tron. Czyli jednak nie jest tak różowo – motogazetki piszą, a elektryczne Audi, to wciąż niemal motoryzacyjny odpowiednik Yeti ;-) I bynajmniej nie Škody Yeti.

Natomiast w świetle tego pierwszego testu śmieszą mnie pojawiające się czasem na naszych łamach komentarze, jakoby np. Grupa PSA była strasznie opóźniona we wdrażaniu samochodów elektrycznych. Ciekawe, czy te same osoby na forach poświęconych Audi i Volkswagenowi (o Škodzie nawet nie wspominam) też wypisują takie rzeczy. A przecież koncern VAG jest niby taki bogaty i niby tak zaawansowany technologicznie. A okazuje się, że z elektromobilnością tam wcale tak różowo nie jest.

Pierwszym francuskim autem wspomnianym na łamach majowego AUTO MOTO jest Citroën C5 Aircross. Auto pojawiło się w lewym dolnym rogu strony 10. przy okazji informacji o przeprowadzonych niedawno testach zderzeniowych. Standardowa wersja zdobyła 4 gwiazdki w teście EuroNCAP, ale bogato wyposażona, na przykład taka, ma ich już pięć. A jeśli chodzi o francuskie samochody, to klienci często wybierają bogatsze wersje.

Peugeota 308 wspomniano w teście Mazdy 3 zamieszczonym na stronach 32-35.

Trzy modele Grupy PSA stanęły w szranki w porównaniu, które znajdziecie na stronach 44-51. Porównano trzy kompaktowe SUV-y napędzane 180-konnymi silnikami PureTech, a materiał przygotowano za granicą, najwyraźniej w Niemczech. Citroën C5 Aircross, Opel Grandland X i Peugeot 3008 – który okaże się najlepszy?

Różnice stylistyczne są ogromne – to trzy kompletnie inaczej wyglądające samochody, choć zbudowane na takiej samej płycie podłogowej, napędzane przez takie same silniki współpracujące z takimi samymi ośmiobiegowymi skrzyniami automatycznymi japońskiej firmy Aisin. Różnice sprowadzają się więc do wyglądu, wyposażenia i materiałów wykończeniowych. Opel, zdaniem Autora, jest najbardziej konwencjonalny. Ma nawet tradycyjne sterowanie nawiewami. Mi osobiście obsługa klimatyzacji za pomocą dotykowego ekranu nie przeszkadza, o czym niejednokrotnie pisałem i tłumaczyłem, dlaczego. Ale powtórzę, zwłaszcza dla nowych Czytelników. Po prostu zmiany wprowadzone w klimatyzacji i tak realnie odczuwalne będą dopiero po pewnym czasie. W efekcie to, czy będziemy to robić nieco dłużej, czy krócej, przestaje mieć znaczenie, przynajmniej od strony funkcjonalnej. Pozostaje kwestia wygody obsługi. Tak, klasycznymi pokrętłami, czy suwakami zrobi się to szybciej, co ma też wpływ na bezpieczeństwo. Nie demonizowałbym jednak tej kwestii. Zwłaszcza w dobie smartfonów, tabletów i w ogóle ekranów dotykowych. Dziś są to dla nas urządzenia na tyle powszechne, że to rozwiązanie nie powinno nastręczać problemów.

Zdaję sobie sprawę z tego, że są dwie szkoły i nikt nikogo nie przekona. Czuję się jednak w obowiązku czasem uzasadnić swoje opinie.

Wróćmy jednak do AUTO MOTO. Pochwalono przestronność wszystkich trzech aut, ale przy markach francuskich pomarudzono na zabierający miejsce nad głową opcjonalny szklany dach. Ech… Spodobały się fotele ze znakiem jakości AGR w Oplu i Peugeocie (w 3008 wymagają niedużej dopłaty), ale i standardowe siedziska Citroëna wypadły dobrze. W C5 Aircrossie jest też bagażnik o największej pojemności, co docenią zwłaszcza rodziny. W ogóle jeśli chodzi o aranżację wnętrza, to SUV Citroëna wypada w zasadzie najkorzystniej, m.in. z uwagi na trzy niezależne fotele w drugim rzędzie. Za to tylko w Peugeocie otrzymuje się (i to w standardzie!) składane oparcie fotela pasażera z przodu, a to może się czasem przydać.

AUTO MOTO docenia nowe zawieszenie Citroëna – nie tylko zapewnia wysoki komfort, ale i pracuje cichutko. Generalnie wyciszenie C5 Aircrossa zdobyło uznanie Autora. Mi też się zresztą podobało, dlatego nie  rozumiem pojawiających się czasem komentarzy o rzekomo wysokiej głośności wewnątrz tego auta.

Za to Opel i Peugeot lepiej spisują się podczas jazdy dynamicznej – tak twierdzi AUTO MOTO. Coś w tym może być. Chyba rzeczywiście 3008-ka zachęca do bardziej ofensywnej jazdy. Jednakże wszystkie trzy auta zachowują się przewidywalnie i bezpiecznie. Ale to Opel w teście AUTO MOTO wykazał się najskuteczniejszymi hamulcami.

W kwestii cen to Citroën okazuje się najtańszy, a po podliczeniu także opcjonalnego wyposażenia najmniej opłacalny jest zakup 3008. Tyle, że tam materiały wykończeniowe są najlepsze. Porównanie zaś wygrał Citroën (311 punktów), który swoich braci pokonał jednak nieznacznie – Opel był drugi (309 punktów), a Peugeot z 307 oczkami zajął miejsce trzecie.

W dziale Rynkowe debiuty miesiąca na stronie 54. wspomniano o DS 3 Crossbacku. Auto kosztuje w Polsce od 94.900 zł. Tanio nie jest, ale w tym segmencie cena nie szokuje, a samochód jest niewątpliwie bardzo interesujący. I inny, niż wszystko, co jeździ po polskich drogach.

AUTOMOTO wybiera najlepsze auto za 25 tys. zł. Oczywiście używane, bo nowego za takie pieniądze kupić się nie da. Na stronach 58-65 zaprezentowano 25 samochodów z 5 klas. Znalazły się wśród nich także auta francuskie – Renault Megane, Renault Laguna, Citroën C4 Picasso, Renault Scenic i rumuńska wprawdzie, ale produkowana przez Grupę Renault Dacia Duster.

Co ciekawe w gamie aut kompaktowych wskazanie AUTO MOTO padło na Renault Megane. Mowa o trzeciej generacji francuskiego kompaktu. Maksymalne, pięciogwiazdkowe noty, pojawiły się przy ocenie dostępności na rynku, rocznika (czyli stosunek wieku do ceny), przebiegów oraz eksploatacji. Niezawodność oceniono na trzy gwiazdki, a wnętrze tylko na dwie. Stwierdzono też, że Meganką bardzo przyjemnie się jeździ, choć wnętrze dość wykazuje ślady użytkowania.

Lagunie poświęcono tylko dwa zdania. Uznano, że trzecia generacja jest o wiele lepsza, niż druga, ale auto i tak nie cieszy się takim zainteresowaniem, jak niemieckie modele marek premium. AUTO MOTO poleca Laguny III z silnikami 2.0T i 2.0 dCi.

Ani Citroen C4 Picasso, ani Renault Scenic nie zdobyły ogromnego uznania AUTO MOTO. W segmencie minivanów wskazano Forda S-Maxa. Citroëna jednakże pochwalono, acz z zastrzeżeniem, że ma „kanapowy” charakter. Trzecią generację Scenic’a uznano za dość przeciętny samochód w tym segmencie.

W segmencie SUV-ów zwycięzca mógł być tylko jeden – Dacia Duster. Wprawdzie na pięć gwiazdek oceniono tylko eksploatację i przebieg, ale po cztery gwiazdki postawiono przy dostępności i roczniku, trzy przy niezawodności i tylko dwie Dacia otrzymała za wnętrze. Mimo to Duster jest interesująca alternatywą, a w ostatecznym podsumowaniu, „globalnym” niejako, zajął piąte miejsce. Na drugim sklasyfikowano Renault Megane.

Peugeot Rifter był jednym z samochodów użytych do testu systemów nawigacyjnych. Materiał ów znajdziecie na stronach 72-77.

I to już wszystko, co o samochodach francuskich napisano w piątym tegorocznym numerze AUTO MOTO. Nowy numer ma się pojawić w sprzedaży już za pięć dni.

 

 

Krzysztof Gregorczyk; grafika: AUTO MOTO

Galeria

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
2 Wątki komentarzy
0 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
2 Autorzy komentarzy
RomanPiotr Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Piotr
Gość
Piotr

Michael Lohscheller, prezes Opel Automobile GmbH: „Podczas naszej wizyty w Tychach spotkaliśmy się z osobami odpowiedzialnymi w Grupie PSA za marketing i nikt nie miał wątpliwości, że są osoby, które wybierają marki niemieckie i mają po temu swoje powody, i są osoby, które, także z konkretnych powodów, wybierają marki francuskie.”

Roman
Gość
Roman

Zachęcony oceną Red. Gregorczyka, że „można” kupić już prawie przeterminowany (bo za kilka dni już ma być nowy) numer miesięcznika „Auto Moto” wydawnictwa Bauer Media Group, „wysupłałem” 7 zł i otrzymałem egzemplarz Auto Moto nr 5/2019(276) wraz z 1 gr tzw. reszty. Pierwszy raz czytam ten miesięcznik, który jak zauważyłem jest swoistą uboższą mutacją niemieckiego dwutygodnika Auto Zeitung (ten sam wydawca). Francuskie samochody są w tym Auto Moto obecne, czy to w tzw. materiałach promocyjnych (Citroen C3 i C5 obydwa Aircross) czy też nowy Peugeot 508 ale też i w porównawczym teście trzech kompaktowych SUV-ów o których pisze Red. Gregorczyk.… Czytaj więcej »