Stronniczy przegląd prasy: AUTO ŚWIAT nr 51-52/2017

21 15

Skończyły się Święta i mam nadzieję, że wszyscy spotykamy się tu po tych wolnych dniach. W komplecie. Że nikogo nie zabrakło, a wręcz że witamy nowych Czytelników. A na rozruch na tych kilka roboczych dni – podwójny numer tygodnika AUTO ŚWIAT. Ostatni już w tym roku. Ukazał się przed Świętami, ale kolejny trafi do punktów sprzedaży prasy dopiero w przyszłym tygodniu, a więc i w przyszłym roku. Czy warto jednak kupić ten, który teraz leży przede mną?

 

AUTO ŚWIAT nr 51-52 (1152) z 18.XII.2017
Wydawca: Ringier Axel Springer Polska Sp. z o.o.
Stron: 68 (z okładką)
Cena: 2,99 zł
Koszt 1 strony: prawie 4,4 grosza
Warto kupić? Tak
O jakich interesujących nas markach piszą: Citroën, DS, Peugeot, Renault, Dacia
Jakie modele opisano/pokazano/wspomniano: C3, C3 Aircross, C4 Picasso, C5, 3, 4, 5, 7 Crossback, 508, 607, Captur, Clio, Laguna, Megane, Scenic, Thalia, Duster

 

Na okładce – ukryte w dolnej części strony tytułowej – trzy auta z kręgu tych najbardziej nas interesujących. To DS 7 Crossback, Renault Captur oraz Dacia Duster. Trzy SUV-y z francuskimi genami.

Peugeota wspomniano na stronie 5. w notatce poświęconej nowemu Oplowi Corsie. Będzie to – jak napisano – „pierwsze prawowite dziecko związku Opla z Peugeotem”. Kurczę – mam wrażenie, że i Opel, i Peugeot są rodzaju męskiego. Nie wiem więc, czy AUTO ŚWIAT nie idzie za daleko ze swoimi nowoczesnymi, jak na Polskę, poglądami o dziecku dwóch zmaskulinizowanych partnerów ;-)

Poza tą wzmianką AUTO ŚWIAT nie dostrzegł żadnych francuskich nowości w motoryzacji. To ciekawe, bo przecież francuskie marki są coraz lepsze, zapowiadają wiele nowości i choćby o DS 7 Crossback wypadałoby wspomnieć. Ale po co? Jeszcze ktoś zechciałby go kupić, zamiast kolejnej Škody, Volksgaunera, czy Seata.

DS 7 Crossbacka wspomniano jednak dopiero na stronach 10-11. Tam znajdziecie wrażenia z pierwszej jazdy tym samochodem. W tekście wspomniano modele DS 3, DS 4 i DS 5, jednakże to DS 7 Crossback jest pierwszym realnie nowym modelem francuskiej marki. AUTO ŚWIAT pochwalił design, dobrze ocenił przestronność auta, wygodę foteli i bagażnik. 177-konnego diesla uznał za doskonale wyciszoną jednostkę idealnie pasującą „do luksusowego charakteru pojazdu”. Dobre noty zebrała także automatyczna ośmiobiegowa skrzynia biegów. Z kolei silnik benzynowy i wykończenie Performance Line powinny wybrać osoby poszukujące bardziej sportowych wrażeń, bo miłośnicy komfortu mogą się poczuć zawiedzeni. Ostateczna ocena dla DS 7 Crossbacka, to 4,5 gwiazdki.

Dwie kolejne strony (12-13) przeznaczono na opis wrażeń z jazdy Nową Dacią Duster. Pochwalono zmiany w stylistyce oraz uatrakcyjnienie poziomów wyposażenia. Lepsze są też materiały wykończeniowe, a i samo wnętrze prezentuje się lepiej, niż dotychczas. Samochód wciąż jest łatwy w obsłudze, wciąż ma świetne właściwości terenowe, a wprowadzone zmiany poprawiły ten i tak ceniony samochód. AUTO ŚWIAT chwali na przykład fotele nowej wersji pisząc, iż „te w starym Dusterze były tak złe, że nigdy nie powinny były trafić do samochodu”. To oczywiście gruba przesada – osobiście wcale nie uważam ich za gorsze, niż np. tych ze Škody Fabii.

Czemu z Fabii? Toż to nie ten segment! Owszem, ale cena nowych aut dość porównywalna. A fotele dotychczasowego Dustera, choć nie wzorcowe, to wcale takie złe nie były. Udało mi się takim autem pokonać ładnych parę kilometrów ostatniego lata. Pojechaliśmy takim autem na czarnomorskie wybrzeże Rumunii, przejechaliśmy Trasę Transfogaraską i jakoś nikt nie narzekał na jakiekolwiek niewygody. Owszem, zawsze mogło być lepiej, ale za te pieniądze? Nie sądzę.

AUTO ŚWIAT chwali też lepsze wyciszenie nowego Dustera. Podobno lepszy jest też układ kierowniczy, choć dotychczasowy był hydrauliczny, a obecny jest elektryczny. Z reguły motogazetki chwalą też hydrauliczne… Ale co tam – najważniejsze, że Nowy Duster otrzymał aż czterogwiazdkową ocenę końcową!

A teraz będzie wtręt o Volvo. Marce, którą uwielbiam od wczesnego dzieciństwa. AUTO ŚWIAT prezentuje nowe XC40 i jakoś mu nie przeszkadza trzycylindrowy silnik pod maską tego auta. Budowanego przez markę premium, było nie było. Ale już w DS 7 Crossback cztery strony wcześniej motor 1.2 PureTech o również trzech cylindrach „do marki premium raczej nie pasuje”. Nie macie wrażenia, że brakuje tu konsekwencji? I to jest najłagodniejsze określenie, jaki ciśnie mi się na palce w tej sytuacji…

Dacia Duster pojawiła się ponownie na stronie 16. Krótko przedstawiono tam wyniki najnowszych testów zderzeniowych EuroNCAP. Rumuńsko-francusko-japoński SUV zasłużył na trzy gwiazdki, głównie z uwagi na stosunkowo słabe wyposażenie w elektroniczne elementy wpływające na bezpieczeństwo.

Na tej samej stronie pojawił się też krótki artykulik o tym, że Citroën C3 Aircross zwyciężył w konkursie AutoBest 2018.

Cztery miejskie SUV-y porównano na stronach 18-23 ostatniego tegorocznego wydania tygodnika AUTO ŚWIAT. W szranki stanęły Kia Stonic, Opel Crossland, Renault Captur i Seat Arona, wszystkie napędzane benzynowymi silnikami o mocy rzędu 115-130 KM. Niestety, jak pewnie zgadujecie, Renault nie miał szans i przegrał z kretesem. Zdobył tylko 426 punktów. I to mimo tego, że do testu stanął w topowej odmianie Initiale Paris, analogicznej do testowanej przed paroma miesiącami przeze mnie.

Co to oznaczało? Przede wszystkim najwyższą cenę, ale AUTO ŚWIAT ocenia cenę po doposażeniu, a ta ani drgnęła! To rywalom trzeba było dorzucić po nawet niemal 20.000 zł! Ale to samo odbiło się na utracie wartości (max zdobył Seat…). Również pod względem zużycia paliwa Renault dostało w kość. Ba – nawet za wyposażenie z zakresu komfortu Seatowi przyznano więcej punktów, choć realnie jest gorszy pod tym względem nawet po doposażeniu!

W zakresie bezpieczeństwa Captura spotkał wręcz strzał w kolano. Najgorsza nota w teście, z dużą stratą do rywali, bo brakuje mu kurtyn powietrznych, systemu unikani kolizji (brak także u Opla), monitoringu zmęczenia kierowcy (brak także u Opla), czy kamery czytającej znaki drogowe. Jest za to sporo innych elementów, które u rywali zwykle wymagają dopłaty.

Skrytykowano też wiele innych elementów, na przykład szerokie słupki A, nieintuicyjny system multimedialny, haczącą skrzynię biegów, kołyszące zawieszenie itp. W efekcie wygrał Seat (czemu mnie to nie dziwi) zbierając 462 punkty, przed Kią (448) i Oplem (432), który przecież jest technicznym bliźniakiem aut PSA.

Stronę 27. poświęcono na test Citroëna C4 Picasso 1.6 THP ze skrzynią automatyczną. Redaktor Borkowski zauważa cechę, którą zwykle pomija się przy ocenie SUV-ów – przy wyższych prędkościach mogą dokuczać szumy powietrza. W minivanie takim, jak Citroën C4 Picasso to praktycznie nie występuje! Wielki bagażnik tego samochodu powinien okazać się znacznie pojemniejszy od kufrów SUV-ów. Mnogość prorodzinnych rozwiązań zachwyci rodziny z dziećmi, podobnie jak komfort podróży. Do tego wydajne silniki i lekka konstrukcja C4 Picasso sprawiają, że na stacjach benzynowych nie zostawicie pół wypłaty. W dodatku takie aut jest relatywnie tanie – na C4 Picasso wystarczy już niecałe 66.000 zł. Za taką kwotę trudno kupić nawet miejskiego SUV-a niejednej marki, acz Citroën ma np. atrakcyjnego C3 Aircrossa

Innym pomysłem na minivana jest Renault Scenic. AUTO ŚWIAT prezentuje w tym tygodniu wersję Grand, w dodatku ze wspomagającym diesla elektrycznym motorkiem. Rozwiązanie Hybrid Assist nie pozwala wprawdzie jechać wyłącznie na prądzie, ale za to wspomaga silnik wysokoprężny. Ma to dać – wg producenta – 0,4 l/100 km, co czyni inwestycję realnie nieopłacalną, ale w krajach, gdzie przykłada się wagę do średniej emisji dwutlenku węgla jest to element nieoceniony.

Testowałem przed niemal dwoma miesiącami egzemplarz opisany przez AUTO ŚWIAT. Teraz testuję podobne auto, bez Hybrid Assist, za to ze 130-konnym dieslem i bogatszym wyposażeniem. HA występuje tylko ze 110-konną jednostką wysokoprężną. Ciekawy jestem przede wszystkim tego, ile spali odmiana o 20 KM mocniejsza, ale pozbawiona elektrycznego wspomagacza. Napiszę o tym w przyszłym roku, bo i test kończę dopiero w przyszłym tygodniu.

Redaktor Jedynak uznaje cenę testowanego samochodu (99.900 zł) za rozsądnie skalkulowaną, zwłaszcza po uwzględnieniu bogatego wyposażenia. Istotnie – auto ma wszystko to, co potrzeba i jeszcze parę dodatków, ale w stosunku do najbogatszych odmian wydaje się niedoinwestowanie ;-) Tyle, że naprawdę nie każdy potrzebuje wielu dodatków, jakie są np. w wersji Bose®. Odmiana Zen w zupełności wystarczy do przyjemnego podróżowania.

AUTO ŚWIAT uznaje, że ta hybryda (w zasadzie mikrobybryda) daje niewielkie oszczędności. Cóż – to racja. Jestem za to niesamowicie zaskoczony spalaniem uzyskanym przez testowych kierowców tygodnika. Średnie zużycie uzyskane przez AUTO ŚWIAT wyniosło tylko 5,1 l/100 km. Jestem w szoku! Ja uzyskałem 5,6 l/100 km i wydawało mi się to niezłym wynikiem.

Trudno mi się za to zgodzić z tym, jakoby brakowało przestrzeni. Owszem, gdy korzysta się z trzech rzędów siedzeń, to żeby z tyłu posadzić choćby nastolatków, trzeba przesunąć kanapę (II rząd) do przodu, ale tragedii nie ma. Skoro jednak AUTO ŚWIAT twierdzi, że mogą wystąpić problemy z przestronnością, to nigdy im nie uwierzę, że Golf zapewnia mnóstwo miejsca.

Ostateczna nota przyznana temu minivanowi, to cztery gwiazdki, a cały test znajdziecie na stronach 30-31.

Fragment tyłu Renault Thalii dostrzec można na zdjęciu zamieszczonym na stronach 32-33.

Peugeota 607 od przodu zaprezentowano na fotce opublikowanej na stronie 34.

Ćwierć setki najlepszych samochodów dostępnych na rynku wtórnym i kosztujących do 30.000 zł. To zawartość artykułu zamieszczonego na stronach 44-51. Znalazły się w tym gronie także samochody francuskich marek. Przede wszystkim Citroën C5 II generacji – pięciolatka można kupić już za niespełna 27.000 zł. To kwota, za którą kupicie… o dwa lata starszą, o segment mniejszą Škodę Octavię II. Samochód z C5-tką nieporównywalny! Polska, to jednak posrany kraj.

Za 28.900 zł  możecie też kupić Lagunę III z 2009 roku. Inną propozycją jest czteroletni Citroën C3 II (24.500 zł), czy siedmioletnia Dacia Duster za 28.900 zł. Poszukując mocniejszych wrażeń możecie trafić 225-konne Renault Megane II R.S. (24.000 zł za auto z 2005 roku). Niewiele mniejsza kwota (21.900 zł) wystarczy na przyzwoite Clio III z 2010 roku. Scenic III wyprodukowany również w 2010 roku wyceniony został na 23.900 zł, a o rok młodszy Peugeot 508 na 28.900 zł. A jednak ludzie kupują Octavie…

Ale najciekawsze jest to, że choć w stawce znalazło się tych kilka samochodów francuskich, parę Škód i jakieś Audi – AUTO ŚWIAT nie poleca ani jednego Volkswagena!

Na stronie 60. drobne podsumowanie sprzedaży za jedenaście miesięcy kończącego się roku. W tym okresie Renault było w Polsce szóstą najchętniej kupowaną marką, a Dacią zajmowała miejsce ósme. W rankingu modeli za pozycji ósmej plasowało się Renault Clio, a pierwszą dziesiątkę zamykała Dacia Duster. Clio było ósme także w kanale sprzedaży do firm. Dacia Duster była piątym najchętniej kupowanym modelem przez klientów indywidualnych (!).

I to już wszystko, co o francuskich samochodach napisano w ostatnim tegorocznym numerze tygodnika AUTO ŚWIAT.

 

Krzysztof Gregorczyk; grafika: Auto Świat

Galeria

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
4 Wątki komentarzy
17 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
10 Autorzy komentarzy
KarolŁukaszWwaKoalaKrzysztoftoughluck Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jan
Gość
Jan

Ech tam. A ja bym wolał, żeby wreszcie Francuzi – szczególnie PSA – dali jakąś lepszą ofertę. Zjeździłem już kilka citroenów, ale teraz się zastanawiam nad zmianą marki. Nic ciekawego nie mają do zaoferowania oprócz napompowanej żaby (aircrossa) za 100 tys. A gdzie jakaś normalna c4?

Piotr001
Gość
Piotr001

Może Peugeot?

and32
Gość
and32

W sumie to 308, a juz tym bardziej Megane, to nie jest dobra alternatywa dla normalnej C4?

Piotr001
Gość
Piotr001

Otóż to!

Koala
Gość
Koala

A dlaczego nie c4? Jest golf, jest oktawia i jest leon. Co to komu przeszkadza? Oferta aut PSA jest dziwie okrojona i tyle. Kiedy jeździłem xarą to było 7 benzyn i 4 diesle do wyboru – a teraz? Nie lubię aut koncernu vw, ale nikt nie powie, że ich oferta nie jest szeroka.

Safrane
Gość
Safrane

Kijowo, że nowe S60 będzie po prostu pomniejszonym S90. Obecna generacja wygląda ciekawie i nietuzinkowo na tle innych modeli Volvo, a tak mamy znany z niemieckich producentów trend tworzenia gamy tak, że wszystkie modele wyglądają tak samo, a różnią się tylko rozmiarem.

pawelhks
Gość
pawelhks

„test Citroëna C4 Picasso 1.6 THP ze skrzynią automatyczną. Redaktor Borkowski zauważa cechę, którą zwykle pomija się przy ocenie SUV-ów – przy wyższych prędkościach mogą dokuczać szumy powietrza. W minivanie takim, jak Citroën C4 Picasso to praktycznie nie występuje”
Niestety, ale sie nie zgodze. Jednak w Picasso slychac szum powietrza powyzej 120 km/h. Do 150km/h nie jest zbytnio dokuczliwy, to fakt, ale nie mozna go nie uslyszec.

toughluck
Gość
toughluck

Czekałem na jakiś przegląd prasy, żeby napisać, co zauważyłem niedawno. Chodzi o ten tragiczny wypadek w Kobyłce.
Praktycznie w każdej wiadomości można było przeczytać, jaka była marka samochodu, którym jechał morderca. Oczywiście — francuska.
Natomiast ile razy jest wypadek spowodowany przez kierowcę którejkolwiek niemieckiej marki, to się ją przemilcza. Ot, taka tam stronniczość.

Piotr001
Gość
Piotr001

No nie przesadzajmy! W youtube nie ma filmików pt. „Idioci z Renault”, ale jest cała masa o „inteligentach” z BMW, Audi i Mercedesów. Nie dajmy się zwariować.

toughluck
Gość
toughluck

Nie chodzi mi o filmiki na youtube, które są wrzucane przez osoby mające na co dzień inne zajęcie, chodzi mi o publikacje z mass mediów nie będące artykułami stricte o samochodach. Poza tym ostatnio doszedłem do innego wniosku w sprawie samochodów i ich kierowców. Zawsze się zastanawiałem, dlaczego kierowcy VW, Audi, BMW, itp. marek nie potrafią używać kierunkowskazów, czy jeżdżą ogółem jak idioci. Kiedyś uważałem, że to taki typ człowieka dopasowuje się do samochodu. Jest chyba jednak inaczej. Ludzie nie znający się na samochodach (albo którym jest to obojętne), biorą to, co jest polecane przez większość lub stereotypowo jest postrzegane jako… Czytaj więcej »

ŁukaszWwa
Gość
ŁukaszWwa

Temat-rzeka. Z najmniejszą troską o innych uczestników jak i o samochód jeżdżą użytkownicy samochodów firmowych. Stąd na autostradach najczęściej wyzwanie prawom fizyki rzucają wg mnie kierowcy popularnych flotowych Octavii i Passerati ;) A w każdym razie oczekują że inni będą im ustępować czy zwalniać pas nawet jeśli ruch jest dość intensywny i jednostajny. W przypadku Audi czy BMW osobiście widzę większe zróżnicowanie. W sumie dość często ci, którzy mają rzeczywiście nowe i dość drogie modele to zamożniejsze osoby, które nie czują już potrzeby udowadniania na drogach swojej supermocy ;) gorzej z młodszymi, dla których jest to pierwszy samochód z pokaźną… Czytaj więcej »

Piotr001
Gość
Piotr001

Temat rzeka to bardzo trafne określenie. Dużo zależy od człowieka. Kiedyś sam byłem użytkownikiem auta firmowego, ale dbałem jak o swój i jeździłem jak człowiek. Obecnie mam kilka swoich aut i szanuje je tak samo jak te firmowe, tylko że już za swoje pieniądze. Może w tym jest problem? W szacunku do cudzej własności? Pewne rzeczy wynosi się z domu, w tym kulturę.

toughluck
Gość
toughluck

Osobiście nie rozumiem nie dbania o samochód służbowy. Pomijając kwestię kultury, która jest oczywista, ale załóżmy, że nie każdy ją uznaje, dochodzi kilka spraw. Po pierwsze, wszystkie firmy leasingowe wymagają dbania o samochód, a gdy jest on zdawany, jest liczona jego wartość końcowa i różnicę między wartością faktyczną a wartością oczekiwaną (poleasingową) musi dopłacić leasingobiorca i ma pełne prawo przerzucić należność za tę różnicę na pracownika, któremu został powierzony samochód służbowy. Po drugie, korzystający z leasingowanego samochodu ma tradycyjnie możliwość odkupu po bardzo atrakcyjnej cenie z prawem pierwokupu. Jako że pracodawca opłacał leasing, jeśli dbało się o samochód, można zakupić ze zniżką… Czytaj więcej »

Karol
Gość
Karol

Niestety wiele firm już, nie kupuj aut i nie pozwala swoim pracownikom, na pierwokup, ze względu na cebulę jaką wykazywali się pracownicy. Mogli kupić auto za kwotę wykupu, wielkie osób z tego korzystała, ale oczywiście znaleźli się mądrzejsi i zaczęli nimi handlować.. Takie moje doświadczenie..

Piotr001
Gość
Piotr001

Jeździłem służbowymi autami jeszcze w czasach gdy można je było zwrócić niemalże w częściach. Dzisiaj to nie przejdzie, bo wiele flot jest nie w leasingu, tylko w wynajmie długoterminowym. I tu dochodzimy do drugiego końca kija, gdzie handlowca obciąża się za wszystko-patologia. Ale to już nie moje zmartwienie, bo korpo-przygodę mam wiele lat za sobą, finansowania leasing, wynajm trzymam się z dala. Osobiście wolę kredyt na firmę, gdzie jestem właścicielem auta w dowodzie, ubezpieczeniu i większościowym na umowie kredytowej.
P.s. Gratuluje wyboru 5008, z bardzo słusznym 2.0 HDi. Będzie pan zadowolony!