Na okładce aktualnego wydania tygodnika MOTOR możemy dostrzec Peugeota 308 SW, ale nieco więcej miejsca zajmuje i lepiej widoczna jest wizualizacja nowego modelu Dacii, który i my już zapowiadaliśmy. Poza tym okładka niespecjalnie kusi miłośników francuskiej motoryzacji, ale może wewnątrz numeru będzie lepiej?
MOTOR nr 30 (3761) z 21.VII.2025
Wydawca: Bauer Sp. z o.o. Sp. k.
Stron: 48 (z okładką)
Cena: 5,49 zł
Koszt 1 strony: ponad 11,4 grosza
Warto kupić? Można
O jakich interesujących nas markach piszą: Citroën, Peugeot, Renault, Dacia
Jakie modele opisano/pokazano/wspomniano: C4, 308, 4 E-Tech, 5 E-Tech, Boreal, Clio, Twingo E-Tech, Bigster, Logan, Sandero, Spring
I tegoż właśnie miejskiego elektrycznego crossovera Dacii MOTOR prezentuje na wizualizacji na stronach 4-5. Redaktor Szczepaniak docenia coraz lepsze dopracowanie kolejnych modeli (i generacji) samochodów marki z Grupy Renault, zauważa rosnącą sprzedaż, a teraz zapowiada nowy model. Elektryczny, Miejski, na tej samej (choć lekko uproszczonej) platformie, na której powstanie nowe Renault Twingo E-Tech, choć Dacia będzie miała zupełnie inny charakter. W artykule wspomniano też modele Logan, Sandero i Spring, a także Renault 4 E-Tech i 5 E-Tech.
Na stronie 6. MOTOR wspomniał – w dziale W skrócie – o nowym modelu Renault o nazwie Boreal. To auto nie trafi na europejskie rynki, bo… poniekąd już na nich jest – w postaci Dacii Bigster.

W dziale Przyszłe premiery na stronie 8. MOTOR wspomniał m.in. Dacię Sandero, Renault Clio, Renault Twingo, Alfę Romeo Giulię, Lancię Gammę, Alfę Romeo Stelvio, miejski elektryczny model Dacii oraz Mitsubishi Eclipse Cross.
Na tej samej stronie w relacji z Goodwood krótko wspomniano Maserati.
Test najnowszej edycji Citroëna C4 ze 145-konnym napędem hybrydowym MOTOR zamieścił na stronach 20-21. Za tego typu samochód w wersji wyposażeniowej Max trzeba zapłacić 110.600 i nie wydaje się to, jak na dzisiejsze czasy, cena wygórowana. Nawet po doposażeniu egzemplarza do poziomu, jaki wystąpił w teście, sprawia, że samochód będzie wyraźnie tańszy, niż podani przez MOTOR rywale – Škoda Scala, czy Opel Astra. A żaden z nich nie zapewni takiego komfortu!

Redaktor Szczepaniak podkreślił przestronność Citroëna C4, duży bagażnik, komfort jazdy i niskie spalanie. Po stronie wad wymienił szarpnięcia układu napędowego i przeciętną szybkość reakcji ekranu. Może C4 nie rzuca na kolana osiągami w zakresie przyspieszenia, ale porusza się sprawnie i zapewnia mnóstwo komfortu, a przecież właśnie tego oczekuje się od tej francuskiej marki.
Fiata 500 można dostrzec na jednym ze zdjęć zamieszczonych na stronie 27.
Z kolei na stronie 32. można dostrzec zdjęcie Peugeota 308 II generacji.

Z artykułu zamieszczonego przez MOTOR na stronie 35. wynika, że w I półroczu 2025 Opel był trzecią najchętniej sprowadzaną marką aut używanych do naszego kraju. Peugeot zajmował w tym rankingu miejsce siódme, a Renault dziewiąte. Warto podkreślić, że spada procentowy udział diesli w importowanych używkach.
W dziale Używane na stronach 36-39. MOTOR pokusił się o materiał zatytułowany „Strefa luksusu”. Przyjrzał się używanym modelom z wyższych półek. Wśród opisanych modeli znajdziecie np. Maserati Quattroporte V.
A jeśli chodzi o włoskie modele, to może wolicie używaną – i tańszą od Maserati – Lacię Themę? MOTOR opisał taki samochód na stronach 40-41, ale przypomniał też inne modele marki współtworzącej dziś koncern Stellantis – Betę, Gammę i Kappę. Thema, to kiedyś był model wykorzystywany m.in. przez polskie władze. Dziś jest to auto, lekko licząc, trzydziestoletnie, więc niełatwo o zadbany egzemplarz. W ogóle na ulicach widuje się je już bardzo rzadko. Serwisowanie może być nieco utrudnione z powodu niskiej podaży części. Thema zapewniała dużo komfortu, a przede wszystkim odróżniała się od niemieckiej konkurencji. Ciekawy wariant 8.32, to unikat z ośmiocylindrowym silnikiem, który może kosztować nawet ponad 100.000 zł, ale pojawia się rzadko i budzi umiarkowane zainteresowanie na rynku.

I to już wszystko, co MOTOR napisał o interesujących nas samochodach w aktualnym numerze.
Krzysztof Gregorczyk; grafika: MOTOR; zdjęcia: archiwum











