Na okładce aktualnego wydania tygodnika MOTOR zainteresować nas może potencjalnie tylko jeden samochód. To Leapmotor T03 chińskiej marki współpracującej w Europie z koncernem Stellantis. Poza nim nie ma na stronie tytułowej żadnego samochodu pozostającego w kręgu naszych zainteresowań, a już na pewno żadnego francuskiej marki.
MOTOR nr 34 (3765) z 10.VIII.2025
Wydawca: Bauer Sp. z o.o. Sp. k.
Stron: 48 (z okładką)
Cena: 5,49 zł
Koszt 1 strony: ponad 11,4 grosza
Warto kupić? Można
O jakich interesujących nas markach piszą: Citroën, Peugeot, Renault, Dacia, Opel
Jakie modele opisano/pokazano/wspomniano: 2CV, C3, C3 Aircross, GS. GSA, 206, 207, 208, 2008, 307, 3008, 5 E-Tech, Captur, Clio, Megane, Symbioz, Duster, Jogger, Sandero, Spring, Astra, Corsa, Frontera, Insignia, Mokka
Na stronach 6-7 MOTOR zamieścił podsumowanie sprzedaży nowych aut w Europie w I półroczu 2025. Na czele stawki Dacia Sandero, która wprawdzie odnotowała spadek, a zajmujące drugą pozycję Renault Clio wzrost, ale oba modele wciąż dzieli jeszcze niemal 7.500 egzemplarzy różnicy. Najniższy stopień podium zajmuje Peugeot 208 również notujący lekki wzrost sprzedaży.
W Top 50 mamy jeszcze następujące interesujące nas modele (w nawiasach – pozycja w rankingu): Dacia Duster (7.), Peugeot 2008 (9.), Citroën C3 (10.), Opel Corsa (11.), Nissan Qashqai (14.), Renault Captur (16.), Fiat Panda (19.), Peugeot 3008 (22.), Jeep Avenger (31.), Nissan Juke (35.), Renault Symbioz (45.), Opel Mokka (46.) i Dacia Jogger (50.).
Z danych sprzedażowych wynika ponadto, że Renault 5 E-Tech był w omawianym okresie siódmym najchętniej kupowanym autem elektrycznym na Starym Kontynencie (czemu wcale się nie dziwię). W ogólnej sprzedaży na piątym miejscu znajdowała się marka Renault, na szóstej Peugeot, na dziewiątym Dacia, na trzynastym Opel, na czternastym Citroën, na szesnastym Nissan, a na dziewiętnastym Fiat.

Polska była szóstym rynkiem Europy, ale z wielką stratą do piątej Hiszpanii, w której sprzedało się grubo ponad dwa razy tyle nowych aut, co u nas.
MOTOR zamieścił na stronach 10-13 test hybrydowego Opla Frontery. Teraz jest to – zdaniem Redakcji – kompaktowy SUV, choć nazwa nie jest nowa w gamie niemieckiej marki współtworzącej koncern Stellantis – już na początku ostatniej dekady XX wieku oferowano tak nazwaną terenówkę.
MOTOR chwali Fronterę za dobrze urządzoną przestrzeń, która jest w stanie przewieźć nawet 7 osób. Jeśli nie potrzebujecie dwóch dodatkowych foteli w trzecim rzędzie, zaoszczędzicie w ten sposób 3.200 zł, a bagażnik Frontery zmieści wówczas 460 litrów, co poprzez złożenie kanapy w drugim rzędzie można powiększyć do 1.600 litrów. Redaktor Laska dodaje, że przestronność samochodu nie budzi zastrzeżeń – w obu rzędach zmieszczą się pasażerowie o wzroście nawet 190 cm!
Wnętrze Frontery okazuje się nader funkcjonalne, fotele z przodu są bardzo wygodne, zawieszenie oferuje masę komfortu i cicho pracuje. Auto dobrze się przy tym prowadzi w zakrętach i ma skuteczne hamulce. Hybrydowy napęd (de facto mHEV, ale potrafiący jeździć tylko na prądzie) okazuje się oszczędny, choć nie pracuje idealnie płynnie, a dźwięk trzycylindrowego silnika spalinowego nie każdemu przypadnie do gustu.

Rozsądnie skalkulowany cennik pozwala się cieszyć Oplem Fronterą już po wydaniu niespełna 101.000 zł, co w dzisiejszych czasach nie jest kwotą wygórowaną, jak za nowy samochód. Testowana wersja wyceniana jest na 20.000 zł więcej, a to poziom porównywalny z jego bliźniakiem czyli modelem Citroën C3 Aircross, czy Renault Symbioz przywołanymi w roli potencjalnych rywali.
A może jednak autko elektryczne? Na początek małe, typowo do jazdy „wokół komina”? Żeby przekonać się, czy to dla nas, czy jednak nie? MOTOR na stronach 22-24 opisał Leapmotora T03 (nasz test tego samochodu znajdziecie tutaj) – najmniejszy model w gamie tego producenta. 95 KM i 158 Nm mogą skusić niejednego potencjalnego klienta. Akumulatory oferują zasięg rzędu 230-240 km, a można je ładować zarówno prądem przemiennym, jak i stałym.
MOTOR uznaje, że T03 ma więcej zalet, niż wad, choć niewątpliwie jest mały i w związku z tym nadaje się głównie do miasta, ewentualnie ruchu podmiejskiego. Zmieści cztery dorosłe osoby i 210 litrów w bagażniku, jest nieźle zmontowany, choć jego uroda jest specyficzna ;-) Osiągi są całkiem przyzwoite, zużycie energii niewielkie, komfort całkiem znośny. Autko jest zwinne i zwrotne, tanie (jak na elektryka), bo ceny startują od 84.900 zł (bez dopłat) i bogato wyposażone, jak na ten segment.

MOTOR wśród wad wymienił niewysoką prędkość maksymalną (130 km/h), niezbyt duży zasięg, przeciętne prowadzenie, problemy z trakcją na mokrym podłożu, niezbyt skuteczne hamulce, a także pewne braki w wyposażeniu.
Wśród rywali MOTOR wymienił Dacię Spring.
W artykule traktującym o silnikach typu boxer (strony 28-31) MOTOR wspomniał też Citroëny z takim rozwiązaniem – 2CV, GS i GSA. Takie silniki oferowała też Alfa Romeo w modelach Alfasud, 146 i 33 oraz w Lanciach.
Lato się kończy, więc na rynek wtórny pewnie znowu trafi trochę aut typu cabrio i coupe-cabrio. MOTOR na stronie 37, wspomina 10 takich modeli, a wśród nich Peugeota 307 CC, Renault Megane CC, Peugeota 206 CC, Opla Astrę CC i Peugeota 207 CC.

Opla Insignię wymieniono w roli potencjalnego rywala dla opisanej na stronach 42-45 Škody Superb.
I to już wszystko, co MOTOR napisał o interesujących nas samochodach w aktualnym numerze.
Krzysztof Gregorczyk; grafika: MOTOR; zdjęcia: archiwum








