Stronniczy przegląd prasy: MOTOR nr 38/2017

12 14

Peugeot Traveller, Renault Trafic oraz Renault Clio – te francuskie samochody pokazał na tytułowej stronie aktualny MOTOR. Dwa pierwsze zmierzyły się z dwoma niemieckimi rywalami walczącymi na rynku dużych vanów. Trzeci został opisany w dziale Używane, choć to czwarta wersja Clio. Ale owszem, już dostępna na rynku wtórnym. A wydawałoby się, że dopiero co debiutowała…

 

MOTOR nr 39 (3353) z 25.IX.2017
Wydawca: Bauer Sp. z o.o. Sp. k.
Stron: 56 (z okładką)
Cena: 1,99 zł
Koszt 1 strony: ponad 3,55 grosza
Warto kupić? Raczej tak
O jakich interesujących nas markach piszą: Citroën, Peugeot, Renault, Simca, Dacia
Jakie modele opisano/pokazano/wspomniano: Berlingo, C2, C3, C4, C4 Cactus, C4 Picasso, C5, C8, Xsara Picasso, 208, 301, 307, 308, 3008, 407, 5008, Traveller, Avantime, Captur, Clio, Espace, Koleos, Laguna, Megane, Trafic, Vel Satis, 1100, Duster, Sandero

 

Peugeota 301 wspomniał czytelnik, którego list MOTOR wydrukował na stronie 4.

Obok znajdziecie wyniki sondy nawiązującej do porównania Peugeota 5008 z Renault Koleosem sprzed dwóch tygodni. Czytelnicy pisma wskazywali w owej sondzie, który z tych SUV-ów „jest wart większego zainteresowania”. Stosunkiem głosów 55% do 45% ich wybór padł na Peugeota.

W dziale Przyszłe premiery (margines strony 12.) MOTOR zapowiada Peugeota 208, Renault Clio, Citroëna Berlingo, Citroëna C4 Cactusa oraz Dacię Duster.

Porównanie czterech dużych vanów zamieszczono na stronach 20-25. Peugeot Traveller i Renault Trafic zmierzyły się z Volkswagenem Multivanem i Mercedesem V. Niemieccy rywale są wyraźnie drożsi – praktycznie o 10-20% od Peugeota i o 85-115 tys. zł od Renault! Wprawdzie na każdym kroku MOTOR podkreśla, jaki to Trafic jest plastikowy i jaki ma słaby silnik (realnie tylko o 5 KM, czyli o 3,33% słabszy od motorów Volkswagena i Peugeota), bo ma pojemność tylko 1.6. Najdłuższy w stawce Trafic oferuje największą przestrzeń bagażową, ale MOTOR zdaje się tego nie zauważać podkreślając jedynie pojemność ładunkową przy złożony fotelach. Jakoś tak niespecjalnie uwypuklają też fakt, że Mercedes może zabrać na pokład sześć osób (z kierowcą), Volkswagen siedem, Peugeot osiem, a Renault nawet dziewięć! A to ma znaczenie w tego typu samochodach!

Owszem, na pewno Mercedes z sześcioma indywidualnymi fotelami pozwala na najbardziej komfortową podróż, ale przy konieczności przetransportowania szesnastu osób potrzebujemy trzech Mercedesów i tylko dwóch Trafic’ów albo Travellerów. A to zmniejsza koszty. Dobrze chociaż, że zauważono największą ładowność Trafic’a pod względem masy.

Renault nie ma zbyt wielu „systemów wsparcia”, ale może to i lepiej? Chyba wolałbym, żeby tego typu samochody prowadzili ludzie, którzy wiedzą, co robią i nie potrzebują pomocników. Chodzi wszak o bezpieczeństwo. A poważniej – owszem, na pewno fajnie byłoby mieć różne systemy wspomagające kierowcę, ale wówczas to auto stanie się niemal tak nieprzystępne cenowo, jak niemieccy rywale. Po prostu nie każdy potrzebuje dużego vana z wodotryskami i dla takich klientów jest Trafic.

Peugeota pochwalono za panoramiczny szklany dach, elektrycznie przesuwane drzwi boczne i niezłą deskę rozdzielczą. Stylistykę uznano za najbardziej nowoczesną. Wyposażenie wersji Allure jest bogate. Skrytykowano przestronność w trzecim rzędzie Travellera.

Niemieckie samochody, drogie i niezbyt bogato wyposażone (zwłaszcza Volkswagen) miały automatyczne skrzynie biegów, co miało wpływ na poziom ich cen. Mercedes wygrał porównanie, dopóki do głosu nie doszły koszty – wówczas spadł na drugie miejsce. Volkswagen – drugi bez uwzględniania kosztów – spadł na pozycję trzecią. Trzeci po ocenie bezkosztowej Peugeot ostatecznie wygrał porównanie. Renault w obu przypadkach był ostatni, ale wcale nie uważam, by był to zły duży van. To po prostu auto dla np. dużej rodziny – przystępne cenowo, ale z wynikającymi z tego ograniczeniami, za to pakowne i dobrze jeżdżące. Mercedes, to klasyczny shuttle bus dla VIP-ów. Peugeot z Volkswagenem są na podobnym poziomie, ale Traveller lepiej wygląda, ma zauważalnie bogatsze wyposażenie i niższą cenę. I rzeczywiście słusznie wygrał.

Krótki test Renault Captura Xmod MOTOR zamieścił na stronie 26. Testowano wersję napędzaną silnikiem 1.5 dCi i tego diesla wyraźnie pochwalono. Spodobały się też zmiany stylistyczne, nowa oferta kolorów, lepsze wyposażenie, a nawet układ jezdny, zwrotność i przestronność.

Na stronach 31-39 opisano „najlepsze silniki benzynowe”. Pojawiły się w tym materiale także jednostki napędzające auta francuskie. To silniki 1.8 i 2.2 Grupy PSA spotykane m.in. w Xsarze Picasso, C5 pierwszej generacji, C8, czy Peugeotach 307 i 407. To także silniki 1.0-1.6 rodziny TU/ET spotykane m.in. w Citroënach C2, C3 i C4 oraz Peugeotach 301 i 307. To wreszcie rodzina PureTech znana choćby z C4, C4 Picasso, 208, 308, 3008 i 5008. To również motor 2.0 Turbo od Renault (F4RT), który spotkać można w Megane, Lagunie, Espace’ie, Vel Satisie i Avantime’ie.

MOTOR w artykule zatytułowanym „Bal debiutantów” (strony 48-51) zaprezentował parę aut, które zaczynają trafiać na rynek wtórny. To jeszcze nowe konstrukcje, w wielu przypadkach wciąż oferowane w salonach, acz czasem już po liftingach. „Załapały się” do tego grona Renault Clio IV, Dacia Sandero i Peugeot 208, Ogólnie pochwalono wszystkie te trzy modele, co nas zupełnie nie dziwi ;-)

Simca 1100 została wspomniana w artykule poświęconym pierwszej generacji Volkswagena Golfa (strony 52-53).

I to już wszystko, co MOTOR napisał o francuskich samochodach w aktualnym numerze.

 

 

Krzysztof Gregorczyk; grafika: MOTOR

Galeria

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
5 Wątki komentarzy
7 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
8 Autorzy komentarzy
and32Redjohnyy__MasterKrzysztof Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Arn
Gość
Arn

Za co chwalą te Dacie? Ja niem mam o czym z kolegami gadać przez ten samochód. Jednemu pada dwumas innemu zjada olej, a mi się nie chce psuć. Masakra.

johnyy__
Gość
johnyy__

A czy koledzy dokładnie jeżdżą? :-)

Karol
Gość
Karol

Akurat jeżeli chodzi o trafica to trafił tam zupełnie z innej planety. Szanuję zdanie Pana Krzysztofa że ma 9 miejsc itd. Ale w ofercie vito czy caravell też może być 9 os. A trafic jeszcze taka salonką jak v klasa i Multi czy traveller być nie moze. I z całym szacunkiem…jezdzilem trafiłem z tym silnikiem oraz reszta oprócz travellera, trafic naprawdę nie daje rady silnikowo. O plastikach nawet nie wspomne. Zobaczymy jak będzie wyglądała nowa wersja trafica i jaką będzie jego cena. Dla mnie przez silnik odpada. Jakosciowo w srodku jest rowniwz przepasc jezeli chodzi o francje i niemcy. Traveller… Czytaj więcej »

Bartosch
Gość
Bartosch

Skoro Pan szuka to wiedział by Pan, że Renault ma w ofercie Trafica na wypasie. Fakt od nie dawna dostępnego, ale jest.

Master
Gość
Master

Proponuje autorze wybrać się w podróż kilkuset kikometrową na tym 9 miejscu i napisać „stronnicze” uczucia po przejażdżce.

Karol
Gość
Karol

Ja wszystko rozumiem i naprawdę sam jestem zainteresowany travellerem bo to chyba najlepsza oferta. Ale Trafic ze skóra i 2 siedzeniami w drugim rzędzie to wydatek 180tys plus jakieś pierdoly typu czujniki, nawi i robi się pod 190 lub 200tys. Za auto z silnikiem 1.6 który naprawdę nie jedzie i nie ma automatycznej skrzyni biegow, która w tej klasie naprawdę jest potrzebna!!!! Do tego jest naprawde tandetne w srodku. Jeżeli uważacie ze to jest dobra oferta to naprawdę chyba przesadzacie.

Red
Gość
Red

za 180 tysięcy to masz gołego Multivana Trendline 150KM z paroma dodatkami. Nie ma mowy o skórze, czy indywidualnych siedzeniach z tyłu. To jest całkowicie inny samochód niż Multivan Highline, który kosztuje od 200 tysięcy… netto, czyli blisko 250 tysięcy pln. Highline i Trendline to zupełnie inne auta – wykończenie wnętrza jest absolutnie nieporównywalne.
V klasa – ta sama historia.

A co jest najciekawsze w tej historii – narzeka Pan na silnik (Renault 1,6dCi), który nie jedzie, a jednak jest instalowany w użytkowych wersja Mercedesa Vito (to te, przeznaczone do ciężkiej, fizycznej pracy).

and32
Gość
and32

Tak nawiązując do tematu Trafica, znajomy kupil kiedyś 2 letniego do firmy budowlanej. Według licznika około 120 tys. Samochód zajezdzany, to materiały, a to znowu komplet ludzi, meczony zanim sie nagrzal, jeździł non stop. W 4 lata przebili 400 tys km i posypał sie silnik, nie opłacało im sie go robic więc zostawili w warsztacie za jakąś tam drobną kwotę. Ogólnie bardzo zadowolony bo na to w jaki sposób byl użytkowany, to nie było z tym samochodem problemów (do czasu awarii silnika). Sam jechałem nim parę razy i w sumie jak za te cenę nie mam zastrzeżeń. Kolejne auto w… Czytaj więcej »