Z uwagi na to, że część z nas cieszy się długim weekendem spowodowanym przez przypadające na jutro Święto Niepodległości, MOTOR ukazał się przed tygodniem, ale nie stracił jeszcze na aktualności – jest to bowiem numer podwójny. A okładka tego wydania zachęcić może do zakupu pisma osoby zainteresowane tematyką poruszaną na naszym portalu. Mamy tu bowiem zapowiedź testu ośmiu hybrydowych SUV-ów, w tym Citroëna C3 Aircross, Dacii Duster i Renault Symbioza. Mamy też informację o tym, że gdzieś w głębi numeru znajdziecie test Peugeota 08 1.6 HDi z przebiegiem przeszło 357.000 km. Mamy też zapowiedź testu Leapmotora C10 EV Pro.
MOTOR nr 45-46 (3776-3777) z 03.XI.2025
Wydawca: Bauer Sp. z o.o. Sp. k.
Stron: 72 (z okładką)
Cena: 6,49 zł
Koszt 1 strony: nieco ponad 9 grosza
Warto kupić? Tak
O jakich interesujących nas markach piszą: Citroën, Peugeot, Renault, Alpine, Dacia, Opel
Jakie modele opisano/pokazano/wspomniano: Ami, C3 Aircross, Jumpy, 308, 3008, Expert, Captur, Symbioz, A110, Duster, Logan, Sandero, Astra, Corsa, Vivaro
Na tronie 6. MOTOR krótko informuje o wejściu marki Alpine w końcowy etap produkcji aktualnego, spalinowego A110. Powstanie już tylko 1.750 egzemplarzy takich aut. Kolejna genercja będzie już całkowicie elektryczna. A że taki samochód potrafi być ekscytujący przekonałem się już kilka miesięcy temu w przypadku A290. Naprawdę warto spróbować!
Na tej samej stronie znajdziecie równie krótką notatkę o nowym silniku wysokoprężnym 2.2, który trafi do użytkowych modeli koncernu – Citroëna Jumpy, Peugeota Experta, Opla Vivaro i Fiata Scudo.
Z kolei strona 7. przynosi krótką informację o nowych wersjach Jeepa Wranglera – Adventure i Extreme. Są dostępne na naszym rynku!

Cztery gwiazdki na pięć możliwych do uzyskania zdobyła nowa Alfa Romeo Tonale opisana przez MOTOR na stronach 10-11. Redaktor Łubiński stwierdził, że poddany liftingowi samochód nie tylko ma stylowy wygląd, nie tylko jedt dobrze wykończony, ale i świetnie się prowadzi. Nie są jeszcze znane ceny poliftingowych wersji, ale podobno mają być utrzymane na poziomie sprzed liftingu.
Z kolei na stronie 12 MOTOR opisał Citroëna Ami Buggy. Elektryczny czterokołowiec pozbawiony drzwi jeździ niczym gokart, ale nie ma ogrzewania ani klimatyzacji, więc w polskim klimacie ta wersja raczej uznania nie zdobędzie. Pojazd rozpędza się do 45 km/h (ograniczenie homologacyjne), jest bardzo zwrotny (bo krótki), ale ma sztywne zawieszenie. MOTOR „wycenił” tę wersję na tylko trzy gwiazdki.

Chińskie marki zdobywają coraz większy udział rynkowy w Polsce. Na razie nie mam czasu, ale być może wkrótce poświęcę temu zjawisku większy artykuł. Tymczasem nasze redakcyjne skrzynki mailowe są wręcz bombardowane informacjami prasowymi na temat chińskich aut, choć nie jesteśmy nimi przecież zainteresowani. Z jednym wyjątkiem, który stanowi marka Leapmotor powiązana z koncernem Stellantis. Ja osobiście zresztą, póki co, nie miałem okazji jeździć żadnym z aut tego producenta, i spieszy mi się do tego raczej średnio ;-)
Leapmotora C10 EV Pro Design przetestował jednak na stronach 14-17 aktualnego wydania MOTOR. W artykule wspomniano modele B10 i B05, ale testowi poddano model C10. Auto okazało się bardzo przestronne (mierzy wszak 474 cm długości). Fotele są komfortowe, miękkie, podgrzewane i wentylowane, ale brakuje im regulacji w okolicy lędźwiowego odcinka kręgosłupa. Materiały wykończeniowe robią dobre wrażenie, a na desce rozdzielczej króluje minimalizm i technokracja.

Redaktor Szczepaniak krytykuje to, że z samochodem nie można się głosowo porozumiewać po polsku. Fakt, to jest jakieś utrudnienie, ale przypominam, że przez lata królowania Škody na polskim rynku komunikaty wyświetlane przez te auta też polskiego języka nie oferowały.
Zgodzę się natomiast z tym, że zużycie prądu przez Leapmotora C10 nie jest jakimś wybitnym osiągnięciem. Natomiast fakt, że ładowarka pokładowa przyjmuje max 84 kW, to w polskich warunkach nie jest jakieś wielkie ograniczenie – wiele ładowarek wciąż oferuje nie więcej, niż 50 kW, więc to w nich jest ograniczenie. Patrząc jednak perspektywicznie faktycznie – w przyszłości może to być problem.

MOTOR wyszczególnił sporo minusów Leapmotora – m.in. drgania kaski podczas szybkiej jazdy, brak obsługi Android/Apple, przeciętny zasięg, podatność na podmuchy wiatru, przechyły w zakrętach i skromną sieć dealerską. Zalet jest jednak więcej. To przestronność, porządne wykonanie, dobra widoczność, niezła dynamika, jazda w trybie „one pedal”, realne różnice między różnymi trybami jazdy, niezłe zużycie prądu (więc jak, „niezłe”, czy „bez rewelacji”, jak w tekście?), dobry komfort resorowania, pewne prowadzenie, atrakcyjna cena, bogate wyposażenie seryjne i dobre warunki gwarancji.
Na stronach 20-31 MOTOR zamieścił test ośmiu miejskich SUV-ów z napędem hybrydowym. Trzy z nich znajdują się w centrum naszych zainteresowań – to Citroën C3 Aircross, Renault Symbioz i Dacia Duster.

Najniższą mocą systemową w stawce dysponuje Suzuki S-Cross – ma 110 + 17 KM. Toyota Yaris Cross oferuje 130 KM. Kia Niro udostępnia 136 KM, Hyundai Kona ma 138 KM, a Citroën C3 Aircross 145 KM. W Dacii Duster macie do dyspozycji 156 KM, w Renault Symbiozie 160 KM, a w MG ZS 197 KM. Chińskie auto jest przy tym najtańsze w wersji bazowej, a po doposażeniu drugie od dołu – po Citroënie, którego cena nie wzrosła, bo ma wszystkie oczekiwane elementy w standardzie już za 114.450 zł.. Najwięcej, przeszło 160.000 zł – trzeba zapłacić za Hyundaia.
Porównanie wygrała Kia, choć zapłacić za nią trzeba przeszło 152.000 zł. To koreańskie modele i MG wypadły najkorzystniej pod względem przestronności i zdobyły tu naprawdę masę punktów. To trochę zaskakujące, bo są od takiego np. Citroëna szersze o ok. 3 cm na zewnątrz, a w środku o nawet 9 cm. Jak oni to mierzą???

W Renault Symbiozie MOTOR docenił multimedia i obsługę, a także prowadzenie, komfort jazdy i prowadzenie. Symbioz jest też bardzo dobrze wyposażony, a przy tym wciąż jeszcze dość rozsądnie wyceniony, zwłaszcza w porównaniu do Hyundaia. Citroën ma najlepsze hamulce i najwięcej opcji możliwych do dokupienia. Dacia Duster okazuje się dość oszczędna, zapewnia sporo komfortu i atrakcyjne ceny.
Ostatecznie jednak na podium znalazły się Kia (256 punktów), MG (246) i Hyundai (244). Tuż za „pudłem” sklasyfikowano Renault Symbioza (240 oczek), później Citroëna C3 Aircross (233 punkty), Suzuki (225) Dacię Duster (222) i Toyotę Yaris Cross (217).

Test większego, bo kompaktowego hybrydowego SUV-a, znajdziecie na stronach 36-37. MOTOR zaprezentował tam Qashqaia z najnowszym napędem e-Power. Redaktor Sobolewski wypowiada się o tym napędzie bardzo dobrze. Do tego docenia też materiały wykończeniowe, solidność montażu, multimedia, prowadzenie i niskie spalanie. Po stronie wad Autor wymienia pewną nerwowość tłumienia wersji na 20-calowych kołach oraz sporą dopłatę w porównaniu z wersją mHEV. Bo niestety za testowanego Qashqaia zapłacić trzeba ponad 186.000 zł.

A co się dzieje na rynku wtórnym? MOTOR publikuje na stronach 54-57 materiał o najmniej i najbardziej problematycznych autach na rynku brytyjskim. Wśród tych sprawiających najmniej problemów pojawiają się Renault Captur, Nissana Micrę, czy Dacia Sandero. Na drugim końcu skali znajdziemy m.in. Opla/Vauxhalla Corsę, Peugeoty 308 i 3008, Opla/Vauxhalla Astrę, czy Dacię Duster. Ale też Audi A4, A6 i Q3, BMW serii 5, Fordy Focusa i Fiestę, a nawet tak uwielbianą w Polsce Škodę Fabię ;-)

Należy jednak pamiętać, że chodzi nie o niezawodność, ale o satysfakcję użytkowników z użytkowanych przez nich aut. I fajnie wygląda to, że np. Dacia (14.) jest w tym rankingu tuż za Audi i BMW, a trzy pozycje przed Volkswagenem. Citroën uplasował się na miejscu 21., dwa oczka przed Nissanem, Renault zajmuje miejsce 25. tuż za Mercedesem, 27. Mitsubishi wyprzedza Peugeota, który z kolei lasuje się przed Jeepem, a trzy ostatnie w tabeli miejsca (od 31. do 33.) zajmują kolejno Vauxhall/Opel, Fiat i Alfa Romeo.
A jeśli już wspomnieliśmy Peugeota 308, to na stronach 58-61 MOTOR opisał ten właśnie model w nadwoziu kombi napędzany silnikiem 1.6 HDi, który przejechał już ponad 357.000 km. Samochód wypada całkiem dobrze. Wprawdzie ocena wnętrza i jakości wykończenia, to tylko 3, ale już silnik, dynamika i zużycie paliwa, to pełna 5.Dwie kolejne trójki przyznano w kategoriach pomysłów udanych i irytujących oraz sytuacji rynkowej i utraty wartości.. Po przeglądzie w serwisie 308-ka uzyskała czwórkę, podobnie oceniono trwałość podzespołów i typowe usterki. Ostatecznie Peugeot 308 z dieslem uzyskał notę 4, co wydaje się być sprawiedliwą ceną.

Ja osobiście praktycznie nigdy nie potrzebowałem ciągnąć za samochodem przyczepy, ale są ludzie, dla których to niemal codzienność. Inni zaś, choćby nawet nie korzystali z takich udogodnień, nie wyobrażają sobie nie mieć haka holowniczego. Stary kawał podsumowujący pięć marzeń motoryzacyjnych przeciętnego Polaka mówił o 1. Volkswagenie, 2. Passacie, 3. z dieslem, 4. kombi i 5. z hakiem ;-)
I właśnie przeglądu rynku wtórnego pod kątem aut mogących ciągnąć przyczepy dokonał MOTOR, a efekty opublikował na stronach 62-65. Wśród proponowanych modeli mamy Dacię Logan Pick-Up (była taka wersja!), Mitsubishi L200 (i jego bliźniak Fiat Fullback), Nissana Navarę, Dodge’a RAM 1500 i Nissana Titana (oferowanego na rynku północnoamerykańskim).

A skoro mowa o Dodge’u – w dziale Motopasje na stronach 66-69 MOTOR zamieścił artykuł o życiu na kanadyjskiej północy i podróży przez te tereny na pokładzie Dodge’a Durango. To jeden z modeli w ofercie koncernu Stellantis. 300-konny silnik V6 i napęd na cztery koła wydają się być niezłymi atutami do podróżowania w takich warunkach ;-)

I to już wszystko, co MOTOR napisał o interesujących nas samochodach w aktualnym numerze.
Krzysztof Gregorczyk; grafika: MOTOR; zdjęcia: archiwum






