Z okazji hiszpańskiego wydania swojej książki „Słownik Miłośnika Samochodów” Luca de Meo, szef koncernu Renault, opowiedział o swojej pasji do motoryzacji. Dla jednych samochody to tylko środki transportu. Dla innych — coś znacznie więcej. Sztuka, technologia, emocje, wolność. Luca de Meo, prezes Renault Group, nie ma wątpliwości, do której z tych grup należy. Jak sam mówi, największym szczęściem w jego życiu było to, że mógł swoją pasję zamienić w zawód.
– To jedno z największych szczęść w moim życiu — móc zamienić pasję w pracę – podkreśla de Meo. – Przez wszystkie te lata, podróżując po tylu krajach, zobaczyłem, jak różnorodny i barwny jest świat motoryzacji. Tak różnorodny, jak samo życie.
Motoryzacja to więcej niż przemysł
Dla de Meo motoryzacja to nie tylko produkcja aut i liczby w tabelkach. To opowieść o postępie, innowacjach, kulturze i ludziach. W rozmowie z nami wielokrotnie podkreśla, że samochody są częścią naszej codzienności, ale też źródłem marzeń i emocji.
– Motoryzacja to emocje, ale też centrum tego, co nas otacza: innowacje technologiczne, geopolityka, kultura. Przez ponad 150 lat samochody inspirowały artystów, budziły marzenia, napędzały wynalazczość. Stały się częścią naszej tożsamości – mówi szef Renault Group.
I trudno się z nim nie zgodzić. Wystarczy spojrzeć na historię motoryzacji, na samochody, które zapisały się w zbiorowej wyobraźni — od Citroëna DS po Ferrari 250 GTO, od Golfa GTI po Renault 5. Każdy z tych modeli to nie tylko mechanika, ale też emocje, wspomnienia, styl życia.
Książka, która łączy pasjonatów
Ta właśnie pasja sprawiła, że de Meo postanowił opowiedzieć o motoryzacji w wyjątkowy sposób — poprzez książkę. Tak powstało dzieło, które łączy cechy słownika, albumu i zbioru anegdot.
– Chciałem stworzyć coś, co będzie dostępne dla wszystkich — zarówno dla ekspertów, jak i dla tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z motoryzacją. Dlatego zdecydowałem się na formę słownika: łatwego w odbiorze, pełnego ciekawostek, historii i anegdot – tłumaczy autor.
Książka ukazała się we Francji, a niedawno doczekała się również hiszpańskiej edycji. Jednak nie chodziło wyłącznie o podzielenie się wiedzą. Cały dochód ze sprzedaży publikacji trafia na szczytny cel.

– Wszystkie zyski przeznaczone są na wsparcie organizacji, która pomaga kobietom zagrożonym wykluczeniem społecznym zdobyć prawo jazdy. To nie tylko dokument — to często klucz do niezależności i możliwości podjęcia pracy – podkreśla de Meo.
Podróż przez kraje i kultury
W książce znajdziemy nie tylko opowieści o samochodach i technologiach, ale też o ludziach, którzy ten świat tworzą: projektantach, inżynierach, sprzedawcach, kierowcach wyścigowych. To także podróż przez różne zakątki świata — od Japonii, przez Niemcy, aż po Brazylię.
– Motoryzacja nie zna granic. To globalna opowieść, pełna różnorodności i wzajemnych wpływów. Dlatego chciałem, by książka była także podróżą przez kultury i historie, które kryją się za każdym modelem, każdą marką – wyjaśnia de Meo.
Patrząc w przyszłość
Choć książka w dużej mierze skupia się na historii i dziedzictwie motoryzacji, nie brakuje w niej miejsca na refleksję o przyszłości. Zwłaszcza dziś, gdy branża przechodzi największą transformację od czasu wynalezienia silnika spalinowego.
– Świat motoryzacji nigdy nie był tak ciekawy jak dziś. Stoimy na progu rewolucji — elektryfikacji, cyfryzacji, zmiany podejścia do mobilności. Chciałem, by książka także o tym opowiadała. O tym, jak zmienia się sposób, w jaki myślimy o przemieszczaniu się, i jakie wyzwania nas czekają – podsumowuje de Meo.
Na podstawie wypowiedzi Luca de Meo: redakcja







