Antonio Filosa, nowy dyrektor generalny koncernu Stellantis, udał się z wizytą roboczą do Ameryki Południowej – regionu, który nie tylko odegrał kluczową rolę w jego karierze, ale również ma strategiczne znaczenie dla całej grupy. Jak sam podkreślił ta podróż była okazją do refleksji nad przeszłością motoryzacjii określenia kierunków na przyszłość koncernu.
W ciągu ostatniego tygodnia Filosa odwiedził dwa istotne ośrodki produkcyjne: Betim w brazylijskim stanie Minas Gerais – miejsce, gdzie zaczęła się jego zawodowa przygoda w tym kraju – oraz nowoczesną fabrykę Goiana, którą miał okazję współtworzyć od podstaw. Oba zakłady są dziś filarami obecności Stellantis w Ameryce Południowej i odpowiadają za znaczną część lokalnej produkcji marek takich jak Fiat, Jeep, Peugeot czy Citroën.
Szef Stellantis rozmawia z pracownikami
Wizyta miała charakter nie tylko symboliczny, ale przede wszystkim operacyjny. Filosa spotkał się z zespołami odpowiedzialnymi za inżynierię, produkcję, rozwój produktów oraz doświadczenia klientów. Jak podkreślił, jego celem było lepsze zrozumienie długofalowych strategii oraz wspólne wypracowanie spójnego kierunku dalszego rozwoju.

„To nie tylko kwestia tego, co budujemy, ale przede wszystkim jak to robimy” – powiedział Filosa, podkreślając znaczenie wartości, jakie Stellantis chce promować: koncentrację na człowieku, orientację na klienta oraz tworzenie trwałej wartości. Stellantis Ameryka Południowa od lat pozostaje jednym z najbardziej dynamicznych segmentów koncernu.
Rozwinięty rynek
Dzięki dużej bazie klientów, rozwiniętemu łańcuchowi dostaw i innowacyjnym zakładom, region ten stanowi wzór efektywnej integracji marek i technologii. Wizyta szefa globalnego koncernu jest jasnym sygnałem, że znaczenie tej części świata będzie nadal rosło. Dlaczego? Produkuje się tu i sprzedaje samochody, których oczekuje rynek i klienci. Niedrogie, proste i masowo znajdują odbiorców.
Zobacz testy samochodów – pomiary, opinie, spalanie
Filosa, który objął stery Stellantis na początku 2025 roku, kontynuuje wizyty na najważniejszych rynkach firmy. W przeciwieństwie do formalnych spotkań w salach konferencyjnych, jego styl zarządzania opiera się na dialogu z pracownikami wszystkich szczebli i bezpośrednim poznaniu lokalnych realiów.
„Dziękuję, Stellantis South America. Jesteście siłą napędową, z której jestem dumny. Idźmy dalej!” – zakończył swój wpis, który spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem wśród pracowników i partnerów grupy.






