Szkoda, że Citroen kończy produkcję modelu C4 Cactus. Klienci go wybierali, bo był inny

12 2 025

Gdy pojawiła się informacja, że Citroen kończy produkcję modelu C4 Cactus, wiele osób – w tym my – zastanawiało się, dokąd zmierza marka. Bo Cactus był na swój sposób prawdziwym Citroenem. Innym, wyróżniającym się z tłumu samochodem z oryginalnymi rozwiązaniami.

Pierwsza generacja C4 Cactusa zrobiła na mnie naprawdę duże wrażenie. Doskonale pamiętam pierwszy raz, gdy wsiadłem do wersji z automatyczną skrzynią biegów. Te duże przednie fotele, miejsce pomiędzy nimi, te klamki drzwi, świetnie zaprojektowane oryginalne wnętrze, małe zegary. Tutaj widać było ducha poprzedników. Do pełni szczęścia brakowało tylko hydropneumatyki ale umówmy się, to se ne vrati. Citroen zrobił bardzo oryginalny samochód. Citroen C4 Cactus wyróżniał się z zewnątrz i był przyjemnie zaprojektowany w środku a przy tym dawał to poczucie wyjątkowości oraz inności. Druga generacja, dostępna jeszcze w salonach, jest już niestety ugrzeczniona. Tak, jakby projektanci dostali przykaz od Lindy Jackon: ma być normalny! A my, fani marki, wcale nie chcemy normalnych Citroenów! Wręcz przeciwnie.

Czemu kończycie produkcję? 

Dlaczego więc zapadła decyzja o zakończeniu jego produkcji? Tak naprawdę jedynym powodem, który przychodzi mi do głowy, jest chęć posiadania nieco większego auta w ofercie. Pełnoprawnego kompaktu. Bo C4 Cactus jest czymś pomiędzy segmentem B a C. Citroenowi rzeczywiście brakuje kompaktu w gamie. Ale z drugiej strony – ktoś podjął decyzję o produkcji auta takich rozmiarów, ktoś musiał to policzyć i zaakceptować i na końcu skierować do produkcji. Czy to nie ta sama Linda Jackson, która dzisiaj tak szybko zmienia kierunku rozwoju marki?

SUVy i crossovery w natarciu

Przyszła gama Citroena będzie prawdopodobnie opierać się częściowo o SUVy i crossovery, jako najbardziej popularny rodzaj nadwozia. Citroen C4 Cactus doskonale się nadawał do takiej stylizacji, podniesienia go i powiększenia. Ale nie, zamiast tego stworzono zupełnie nowego C3 Aircrossa. Udany samochód, który sprzedaje się całkiem dobrze, ale ma jednak zupełnie inny charakter niż Cactus. Jest zdecydowanie bardziej komercyjny. Teraz czekamy jeszcze na następce Citroena C5.

Tylko 5 modeli w gamie osobowej? 

Docelowo Citroen będzie miał więc pięć modeli osobowych. Z produkcji wychodzą przecież jeszcze C4 Spacetourer (dawniej C4 Picasso), C-Elysee i C1.

klasycznecrossover/SUV
Citroen C3Citroen C3 Aircross
nowy Citroen C4
nowy Citroen C5/C6Citroen C5 Aircross

 

Oprócz tego pozostaną modele takie jak Berlingo i Spacetourer, ale to osobowe wersje aut dostawczych.

Czego oczekują klienci? 

Citroen wraca do podstaw czyli do komfortu modelem C5 Aircross. To w tej chwili rzeczywiście mocna propozycja w segmencie SUV. Tylko czy na pewno trafia do wszystkich fanów? Wiele głosów, także z naszych komentarzy i strony na FB pokazuje, że niekoniecznie. A szukanie nowych klientów jest bardzo drogie i marki samochodowe to wiedzą najlepiej. Dlatego kluczowe dla przyszłości marki będą dwie najbliższe premiery – nowy Citroen C4 i nowy Citroen C5/C6 pokażą w którą stronę to wszystko pójdzie.

 

Galeria

Wpis nie ma dodatkowych zdjęć.
Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
9 Wątki komentarzy
3 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
11 Autorzy komentarzy
DamianÓAdamRafeh Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Seba
Gość
Seba

A co ma być? Niedługo gama będzie uboga jak w Dacia. Wiadomo że wszystkie inwestycje pchają w Puga i DS i teraz jeszcze Opla. Citroen jest na marginesie

Seba
Gość
Seba

Najpierw ma być nowy 308 i astra.Citroen c4 może będzie w 2021 A c5 czy tam c6 w 2022. W przyszłym roku lift c3 tylko

texas910gus
Gość
texas910gus

Pieniądze wyrzucone w błoto. Wydali kasę na promocję itd. a teraz koniec, brak następcy. To jak by vw zakończył produkcje golfa lub pasata po 1. generacji? Czemu produkują je ponad 40 lat pod ta sama nazwą? Czemu nadal używają skrótów tdi i gti? czemu wciąż nawiązują do swojej tradycji? Kasa wydana na promocję golfa 1, 2, 3, 4, 5 czy 6 pracuje nadal? Czy citroen to rozumie? NIE.

Marek
Gość
Marek

Citroen to nie Volkwagen… Jak słabe zainteresowanie to po co mają to kontynuować? Jedyne co teraz w Citroenie zipie to c3

eh
Gość
eh

Co wspólnego ma golf 1 ze współczesnym? Która część pasuje?
Ta sama nazwa dla mnóstwa modeli samochodu jest opinią producenta, ze klient jest idiotą,
wybiera golfa, corolle, bo miliony innych też kupiło. Gówno jest smaczne – miliony much się nie mylą.

PoDrodze Podcast
Gość
PoDrodze Podcast

C4 Cactus był inny, oryginalny i ciekawy – to prawda. Ale przed liftingiem. Lifting wykastrował go z całej oryginalności i stał się zwyczajnym, nudnym, kolejnym podniesionym kompaktem.

Damian
Gość
Damian

To prawda

Wiktor
Gość
Wiktor

Tak to jest jak kobieta zarządza firmą, jest niezdecydowana

Mortal
Gość
Mortal

Pani Linda powinna zrozumieć że auto jest piękne formą a nie błyskotkami i wodotryskami. Piękny formą był np numero 9. DS5 też niezły ale pożałowali mu smaku technicznego. A na to w końcu się łapią citroeniarze. Polowanie na miłośników passatów i golfów pani Lindzie się nie uda. Nie tędy droga.

Raf
Gość
Raf

Tylko C5 aircross nie jest wielkościowym odpowiednikiem C5/C6, byłoby nim coś wielkości 5008.
Osobiście podobają mnie się oba kaktusy.

Adam
Gość
Adam

czy może ktoś tej babie w końcu wytłumaczy że citroen każdy model ma mieć inny !!! nie może tak jak cała grupa vaga odróżniać jeden model od drugiego rozmiar tylko i wyłącznie. to nie są auta dla mentalnych januszy i grażyn tylko dla ludzi z czymś w duszy. mają być zadziorne i inne niż wszystko na drodze bo taki jest citroen. inny lepszy doskonalszy. a nie taki sam jak każdy inny.

Ó
Gość
Ó

Ale mi szefowa . Zamiast budować to rujnuje tą markę …