Alfa Romeo Tonale z silnikiem 1.5 T4 160 KM skrzynią DCT7 wyposażona w miękką hybrydę MHEV w wersji Intensa to samochód dla ludzi, którzy szukają w motoryzacji tego czegoś innego, niż oklepane BMW, Mercedes czy Audi. Jeździ to dość przyjemnie, sportowo, wręcz z nerwem. I ma sporo przyjemnych rozwiązań wizualnych. Mieszane uczucia budzi jakość wykonania wnętrza. Auto zasługuje jednak na uwagę, Stellantis ma tu mocny punkt sprzedażowy.
Tonale jest dla Alfy Romeo autem-symbolicznym: pierwszym kompaktowym SUV-em marki, który ma ściągnąć do salonów klientów szukających premium, ale niekoniecznie w niemieckim wydaniu. W wersji 1.5 T4 160 KM Mild-Hybrid z automatem DCT7 to również propozycja najbardziej „codzienna” – bez wtyczki i bez napędu 4×4, za to z obietnicą niższego spalania i płynnego poruszania się w mieście dzięki układowi 48V. A odmiana Intensa dokłada do tego pakiet detali, które mają robić efekt „wow”: złote akcenty, Alcantarę i bardziej wyrafinowane wyposażenie.
Zacznijmy od wymiarów Alfy Romeo Tonale, bo te są słuszne: długość: 4528 mm, szerokość: 1835 mm bez lusterek (2060 mm z lusterkami), wysokość to 1601 mm a rozstaw osi wynosi średnie 2636 mm.
Na zewnątrz – piękne nadwozie z małym problemem

W Tonale łatwo zobaczyć, że to Alfa: krótki „nos”, charakterystyczny układ świateł i proporcje, które nie udają terenówki, tylko próbują wyglądać dynamicznie. W wersji Intensa dochodzi wyraźnie „jubilerskie” podejście do szczegółów: no i duże felgi z jasnymi (złotawymi) akcentami, czarne dodatki na nadwoziu i czarne zaciski hamulców z jasnym podpisem Alfa Romeo. Do tego gama barw nastawiona na klasykę marki – m.in. Rosso, Verde Montreal (zielony) i Nero. My otrzymaliśmy właśnie ten piękny zimnozielony lakier, który świetnie z czernią kontrastuje. I to jest styl, który robi robotę szczególnie na żywo: Tonale ma sporo ostrych przetłoczeń, ale jednocześnie nie wygląda „ciężko”. Z drugiej strony – duże 20” oznaczają nie tylko wygląd, ale też konsekwencje dla komfortu na gorszych nawierzchniach (do tego wrócimy przy zawieszeniu).

To co nam się nie podobało, to odrobinę czegoś tu brakuje, być może pewnej lekkości. Minusem jest też wystający fragment drzwi z tyłu, taki … nos, o który można się nawet uderzyć.

Wnętrze – nowoczesne, z fizycznymi przyciskami i klimatem „Alfy”
Kabina Tonale jest zaprojektowana tak, żebyś od razu miał, że to nie kolejny anonimowy SUV. W wersji Intensa mocno grają materiały i przeszycia: Alcantara, kontrastowe (jasne) nici, logotypy na zagłówkach, akcenty na kierownicy i elementach tapicerki. Na plus: w dobie „tabletów do wszystkiego” Tonale zostawia wiele klasycznych, fizycznych przełączników (zwłaszcza do obsługi klimatyzacji), co w codziennym użytkowaniu zwykle jest po prostu wygodniejsze. System multimedialny bazuje na Android Automotive, działa sprawnie i jest rozbudowany, ale w tej konfiguracji nie jest to pełny „Google car” z natywnymi usługami Google – warto mieć tego świadomość.

Wrażenie jakości? To zależy od miejsca, w które dotkniesz. Tonale potrafi wyglądać „premium”, ale w kabinie są też twardsze plastiki i elementy, które nie wszystkim zagrają z ceną oraz aspiracjami segmentu. No i po 20 tysiącach kilometrów (tyle ma nasza testowa wersja na liczniku) dwa elementy lekko pracują. Coś z prawej strony podszybia i jakiś plastik w drzwiach po lewej. Cicho, ale to czasem słychać. Ech… Alfa. Rzeczy wkurzające to logika działania: żeby ruszyć, trzeba zwolnić oddzielnie hamulec. Żeby wyłączyć silnik trzeba najpierw nacisnąć P, aby dać znać, że już można wyłączać auto.

No ale są plusy: fotele otulają, tkanina jest przyjemna, wrażenie detali – na bogato. Jest to takie połączenie dobrej klasyki z włoskim designem. Fotele mogłyby tylko być odrobinę bardziej miękkie.

Wyciszenie jest znakomite. Silnika nie słychać. To naprawdę dobrze dopracowany element. Duży plus za multimedia – te działają bardzo szybko i sprawnie. Łatwo intuicyjnie i nawet jeśli ktoś nie na tego samochodu i wsiada pierwszy, to będzie zadowolony. Ekran ma bardzo dobrą rozdzielczość, wszystko jest czytelne. Świetnie działa pokrętło Drive N Reverse – duże, czytelne podświetlenie i duże litery trybów. Brawo!
Skonfiguruj swoją Alfę Romeo Tonale teraz
Zimą szybko się nagrzewa
Alfę Romeo Tonale testowaliśmy w warunkach -10 stopni na zewnątrz. Auto stało też pod domem, nie w ogrzewanym garażu. Duży plus, i naprawdę warto to podkreślić, ciepłe powietrze zaczęło lecieć już po kilkuset metrach spokojnej jazdy. Kierownica rozgrzewa się błyskawicznie a fotele nawet na nastawieniu pierwszym z trzech są ciepłe i przyjemne. Brawo Alfa!

Przestrzeń i bagażnik – bardzo sensownie jak na kompaktowego SUV-a
Z przodu miejsca nie brakuje, z tyłu jest „w normie segmentu”, ale bez klaustrofobii. Bagażnik w testach i danych wypada mocno: około 500 litrów, a po złożeniu oparć do ok. 1550 litrów. Ciekawostka praktyczna: w tej mild-hybridzie bateria 48V nie zabiera przestrzeni w kufrze.

Napęd 1.5 160 KM MHEV i skrzynia DCT7 – co to właściwie jest?
Wersja 160 KM to 1.5 turbo (VGT) spięte z 7-biegowym automatem dwusprzęgłowym, w którym zintegrowano silnik elektryczny układu 48V. System potrafi na krótkich odcinkach – zwłaszcza przy ruszaniu, powolnym toczeniu i manewrach – poruszać się z wyłączoną jednostką spalinową, co poprawia płynność w mieście. Teoretycznie auto przyspiesza poniżej 9 sekund a maksymalny moment obrotowy to 240 Nm.

I tutaj taka uwaga – Alfa próbowała z tego zrobić samochód sportowy i takie było dosłownie nasze pierwsze wrażenie po ruszeniu. Wszystko chce działać szybko, wręcz lekko nerwowo. Nie ma tu znanej z francuskich samochodów spokoju i płynności. To znaczy moc nie powala na kolana i owa stonowana dynamika powoduje, że nie jest bardzo sportowo, ale jednak dużo płynniej i przyjemniej przyspiesza nasz DS 9 z 1.6 PureTech 225 KM niż ten 1.5 z Alfy. Przyjemniej = płynniej.

Bo ogólnie wc codziennej jeździe ten układ Alfy jest nastawiony bardziej na „spokój i płynność” niż na sportowe fajerwerki. Tonale potrafi być szybkie „wystarczająco”, ale charakter napędu i skrzyni nie zawsze pasuje do legendy marki. A w praktyce dużo zależy od trybu. W ustawieniu domyślnym Tonale potrafi wcześnie wrzucać wysokie biegi i robić wszystko, żeby trzymać niskie obroty – co sprzyja spalaniu, które w naszym teście średnio wyniosło 7,9 litra na 100 kilometrów. Dopiero bardziej dynamiczny tryb wyraźniej poprawia reakcje silnika i logikę redukcji, choć nadal zdarzają się momenty zawahania automatu.

Zawieszenie i prowadzenie – stabilnie, precyzyjnie… i trochę zbyt sztywne?
Tonale ma układ jezdny, który w oczach większości testujących go dziennikarzy uchodzi za pewny i dość precyzyjny. I rzeczywiście, warto pochwalić bezpośredni układ kierowniczy i zestrojenie, które daje zwinność w zakrętach, a przy tym nie robi z auta twardego „sportowca na siłę”. Dla miłośnika aut francuskich będzie tu trochę twardo, ale da się do tego przyzwyczaić.
Jedyną uwagą, którą można by zgłosić jest kwestia zbyt lekko pracująca kierownica i nie tak „mówiąca”, jak w klasycznych Alfach.
Dla kogo jest Alfa Romeo Tonale Intensa 1.5 160 MHEV?
Jeśli szukasz kompaktowego SUV-a „premium inaczej” – z włoskim stylem, sensowną praktycznością i spalaniem, które w trasie potrafi zejść do poziomów bardzo rozsądnych – Tonale w tej wersji ma argumenty. Intensa szczególnie spodoba się tym, którzy kupują oczami: tu wizualnie jest „drożej” i bardziej wyjątkowo. Znajdziesz też tu ten nerw, bezpośredniość, chociaż już nie tak mechaniczny charakter. No i elektronika oraz wymagania bezpieczeństwa trochę ugładziły tą Alfę.
To samochód bardziej do codziennego używania niż do polowania na zakręty, a jego „sportowość” częściowo jest stylistyczna niż czysto dynamiczna.

Plusy i minusy Alfa Romeo Tonale
Plusy
+ świetny wygląd
+ wnętrze na bogato
+ przyjemne zawieszenie
+ dynamiczny i oszczędny silnik
+ alcantara !
Minusy
– ruszenie wymaga zwolnienia hamulca ręcznego
– wyłączenie silnika wymaga naciśnięcia przycisku Parking
– nierówna jakość materiałów w kabinie
Zobacz testy samochodów. Pomiary, opinie, spalanie
Alfa Romeo Tonale – ile to kosztuje?
Takiej wersji jak jeździliśmy już w cenniku nie ma – za to nowa Alfa Romeo Tonale zaczyna się w cenniku od 161.800 zł za wersję z… dieslem. No ale my testowaliśmy miękką hybrydę i to z bogatym wyposażeniem. Będzie więc drożej. Ile? Najtańsza wersja Tonale z hybrydą 175 KM to 169.800 zł, potem mamy wersję Sprint za 176.200 zł, Ti za 187.900 zł oraz Sport Specjale za 196.400 zł i Veloce za 199.600 zł.
Alfa Romeo, która się podoba, ale…
Przyjrzeliśmy się też testom tego samochodu – z komentarzy i opinii przebija obraz auta, które podoba się rynkowi wizualnie, ale nie broni się w oczach wielu jako „prawdziwa Alfa”. Najczęściej chwalone są: kolory lakierów i detale na żywo, ogólna prezencja, sensowna ergonomia (w tym „normalne” przyciski) oraz prowadzenie jako bezpieczne i dość przyjemne. Jednocześnie wątek powtarzany jak refren to cena – wielu uważa ją za mocno przesadzoną, zwłaszcza gdy w podobnych pieniądzach można myśleć o Stelvio.
Układ napędowy 1.5 MHEV i DCT nie budzi entuzjazmu – chociaż trudno mówić o ospałości, to nie jest to samochód sportowy sensu stricte. Część komentatorów zauważa nierównomierność wykonania wnętrza. Niektórzy mają wrażenie, że Tonale jest klasę niżej niż Stelvio.
Dziennikarze odbierają Tonale jako piękne, wygodne, rodzinne auto do codzienności, być może nieco zbyt „ugrzecznione”, by spełnić oczekiwania alfistów.
























