Chat with us, powered by LiveChat

Test: Citroen Berlingo XL 1.5 BlueHDi 130 – przewiezie wszystko

11 235

Citroen Berlingo w wersji XL to duży samochód dla rodziny lub też firmy, do którego zapakujemy praktycznie wszystko, co tylko przyjdzie nam do głowy. Pięć osób, sprzęt sportowy, czy towar do niewielkiego sklepu, to dla niego żaden problem. Niedawno testowaliśmy krótszą wersję nowego francuskiego kombivana, ale do naszej redakcji trafił również model dłuższy, z większym bagażnikiem. Pojazd jest napędzany silnikiem 1.5 Blue HDi 130 połączonym z automatyczną skrzynią biegów EAT8.

Nowy Citroen Berlingo już na pierwszy rzut oka daje nam skojarzenia z odmłodzoną rodziną Citroena, a zwłaszcza ze stylistyką nowego Cactusa. Nawiązanie widzimy zarówno w formie grilla i przednich reflektorów, jak i geometrycznych boków ze zderzakami AirBump. Wygląd auta bardzo zyskuje dzięki designerskim, kolorowym akcentom wokół świateł do jazdy dziennej oraz po bokach pojazdu.

Jeśli staniemy z Berlingo twarzą w twarz, dostrzeżemy nietypowy dla segmentu stworzonego z myślą o przestrzeni pasażerskiej i bagażowej, lekko elegancki, a wręcz ekstrawagancki design. Przednia część pojazdu jest jakby podzielona na trzy części: od linii świateł połączonych podwójną listwą z logo marki Citroen, po zderzak z dolną kratką i światłami przeciwmgielnymi. Całość jest bardzo spójna i na tle konkurencji prezentuje się atrakcyjnie.

Citroen Berlingo = komfort

Zarówno kierowca, jak i pasażerowie podróżujący na pokładzie Berlingo mogą liczyć na komfort wsiadania i wysiadania, dzięki dużym drzwiom z przodu oraz rozsuwanym z tyłu. Przestrzeni nad głowami oraz na nogi podróżnych jest pod dostatkiem, co w połączeniu z płaską podłogą pozwala na komfortową podróż osobom o różnym wzroście. Posadzenie trzech rosłych osób w tylnej części pojazdu, może jednak spowodować, że po dłuższej jeździe usłyszymy głosy niezadowolenia za naszymi plecami. Indywidualne fotele w drugim rzędzie charakteryzują się bardzo sprawnym i lekkim mechanizmem składania, dzięki czemu konfiguracja wnętrza z myślą o większym bagażu przebiega błyskawicznie.

Do naszych testów otrzymaliśmy wersję pięcioosobową, ale za dodatkową dopłatą możemy zainstalować w pojeździe dwa dodatkowe foteliki. Trochę szkoda, że brakowało ich w testowanej przez nas wersji ponieważ bardzo ciekawi nas komfort podróży siedmioosobowej rodziny.

Po otwarciu tylnej klapy, naszym oczom ukazuje się imponująca przestrzeń bagażowa o pojemności 850 litrów. Jeśli złożymy wszystkie oparcia tylnych foteli, nasz Berlingo stanie się wręcz uniwersalnym, małym dostawczakiem o maksymalnej przestrzeni transportowej 2693 litrów. Funkcjonalnym dodatkiem jest uchylna tylna szyba, dzięki której możemy dostać się do przestrzeni bagażowej bez podnoszenia dużej, ciężkiej klapy. Jest to przydatne m.in. na zatłoczonym parkingu, kiedy nie mamy możliwości całkowitego otwarcia bagażnika.

Jazda kombivanem i apetyt na paliwo

Pod maską Berlingo znalazła się jednostka 1.5 BlueHDi generująca 130 KM mocy oraz 300 Nm maksymalnego momentu obrotowego dostępnego, gdy na obrotomierzu pojawi się 1.750 obr/min. Wysokoprężny silnik wykorzystuje płyn AdBlue, czyli roztwór mocznika do redukcji szkodliwych tlenków azotu. Wlew zbiornika znajduje się w zasięgu, tuż obok wlewu paliwa. Silnik współpracuje z automatyczną przekładnią o ośmiu przełożeniach EAT8, którą można operować za pomocą manetek przy kierownicy, podobnie, jak w przypadku Citroena C4 Spacetourer. Automatyczna przekładnia pracuje cicho i płynnie. Ciekawym rozwiązaniem jest pokrętło przekładni, które zastępuje tradycyjny drążek. Do takiego rozwiązania można się szybko przyzwyczaić, jest łatwe w obsłudze i wygodne. Ponadto dzięki niemu konstruktorzy Citroena zagospodarowali więcej przestrzeni w kabinie.

Układ napędowy francuskiego kombivana pozwala na zadowalające osiągi nawet przy kilku dorosłych osobach na pokładzie i pełnym bagażniku. Nie będzie to wprawdzie superdynamiczna jazda, ale biorąc pod uwagę rozmiary pojazdu, jest naprawdę dobrze. Samochód zachowuje się stabilnie i pewnie na drodze, nawet oblodzonej. Zarówno przy prędkości 30, jak i 60 km/h systemy antypoślizgowe doskonale spełniły swoją rolę.

W mieście Citroen Berlingo zużywał ok. 7,5 litrów oleju napędowego na każde 100 km, ale w trasie udało się uzyskać wynik ok. 6,8 l/100 km. Komputer pokładowy pod koniec testu przekonywał nas, że średni apetyt na paliwo Berlingo wynosi 7,3 l/100 km. Producent w danych technicznych wskazuje na mniejsze o jeden litr zużycie, ale różnica jest dla nas do zaakceptowania.

W samochodzie ujęła nas płynność z jaką pojazd się porusza, doskonałe wybieranie wszelkich nierówności i napotkanych dziur. Zarówno kierowcy, jak i pasażerowie odnieśli wrażenie, że auto niemalże płynie podczas pokonywania typowych miejskich przeszkód, jakimi są „śpiący policjanci”. Mimo iż Berlingo sporo odstaje nad ziemią, posiada 1,8 m wysokości, stabilność pojazdu jest na całkiem niezłym poziomie. Ponadto samochód jest przyzwoicie wyciszony, a wibracje są niewyczuwalne, co pozwala cieszyć się muzyką dochodzącą do naszych uszu z głośników kombivana. Niechciane odgłosy nie przeszkadzają też dźwiękom dochodzącym z zestawu głośnomówiącego.

Citroen Berlingo posiada nowoczesny, łatwy w obsłudze, intuicyjny system multimedialny, z 8-calowym ekranem dotykowym zlokalizowanym w centralnej części deski rozdzielczej, który obsługuje mnóstwo funkcji w tym nawigację, czy ustawienia audio. Dzięki niemu podłączymy z pojazdem nasz smarfton.

Na ekranie wyświetlany jest dobrej jakości obraz z kamerki cofania, wyraźnie i uczciwie pokazuje przeszkody oraz odległości po bokach pojazdu. Jedną z opcji asystenta parkowania jest widoczność całej bryły auta, a dodatkowym atutem są wyświetlane linie oraz pola geometryczne, które lepiej obrazują manewr oraz przestrzeń, w którą chcemy wjechać. Przy niemałych gabarytach auta, taki pomocnik bardzo się przydaje.

Schowków nikomu nie zabraknie

Tuż pod ekranem dotykowym znajdziemy panel dwustrefowej klimatyzacji z automatycznym oraz indywidualnym systemem regulacji. Klawisze służące do ustawienia odpowiedniej temperatury są duże i łatwe w obsłudze, ale brakuje im podświetlenia. Przy początkowym obcowaniu z autem, trzeba szukać przycisków po omacku.

W zasięgu ręki kierowcy znajdziemy półkę z ładowarką indukcyjną, która bardzo nam się przydała. Dzięki takiemu wyposażeniu nie trzeba ciągnąć kabli do ładowania, które często przeszkadzają podczas obsługi wielu funkcji pojazdu. Na uwagę zasługuje komfortowy podłokietnik oraz duże schowki, a także sprytna półeczka, na której możemy umieścić klucze lub inne drobne przedmioty. W samochodzie znajdziemy także składane stoliki na oparciach przednich foteli oraz kieszenie na gazetę lub książkę.

Dzięki wielu możliwościom ustawienia fotela, elektrycznej regulacji lusterek oraz kierownicy w dwóch płaszczyznach zarówno duży kierowca, jak i ten o niższym wzroście będą mieli w Berlingo dobrą widoczność oraz komfortową pozycję podczas jazdy.

Citroen Berlingo XL – cena modelu

Cena modelu w wersji XL na polskim rynku rozpoczyna się od 65 900 zł, w tej kwocie otrzymamy egzemplarz napędzany jednostką 1.2 PureTech o mocy 110 KM. Za samochód ze 130-konnym dieslem oraz automatyczna przekładnią EAT8 zapłacimy od 88 800 zł, a w wersji Shine przynajmniej 104 800 zł. W testowym egzemplarzu znalazło się dodatkowe wyposażenie, które podnosi cenę samochodu do 122 150 zł. Wszystkie wymienione dodatki znajdziecie poniżej.

Nasz werdykt

Citroen Berlingo w wersji XL zasługuje na uwagę przede wszystkim ze względu na przestrzeń wewnątrz. Do pojazdu zapakujemy 5-osobową rodzinę wraz z zapasami na cały tydzień. Pojazd może służyć także jako samochód dostawczy dla niewielkiej firmy. Bagażnik jest tu naprawdę ogromny. Naszym kierowcom przypadło do gustu komfortowe zawieszenie Berlingo, modułowy charakter wnętrza oraz zagospodarowanie bardzo wielu schowków i półeczek.

Citroen Berlingo XL Shine – wyposażenie dodatkowe:

  • Zestaw dla palących 200 zł
  • Ładowarka indukcyjna do smartfona 350 zł
  • Gniazdo 230V 350 zł
  • Koło zapasowe 450 zł
  • Pakiet Park Assist 4 800 zł
  • Pakiet Podróżny 350 zł
  • ADML – bezkluczykowy dostęp i uruchamianie pojazdu 1 500 zł
  • Pakiet Drive Assist 1 400 zł
  • Pakiet Look XTR (Color Orange) 2 350 zł
  • Lakier metalizowany 2 400 zł
  • Pakiet Citroen Connect Navi & Box 3 200 zł

 

Tekst i zdjęcia: MD
korekta: redakcja

Galeria

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
6 Wątki komentarzy
5 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
11 Autorzy komentarzy
Janusz i GrazynaGrzegorzMaciekKrzysztofSamarama Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Alessandro
Gość
Alessandro

Czy naprawdę żeby zrobić fotki auta trzeba się wpieprzac na trawniki i chodniki? Ulicy brakuje?
JEZDnia od JEŹDZIĆ a CHODnik od CHODZIĆ.
Zaskakuje mnie to na moim ulubionym forum, śledzonym od pierwszych dni istnienia, miłośników aut eko, nowoczesnych, przyjaznych ludziom i przestrzeni. Szczególnie, ze zwracałem na to uwagę lata temu…:(

A auto super. Jeśli ma applecar to dokupywanie navi jest bez sensu. Przy tak dużej klapie przydałby się przycisk dla kobiet.

107
Gość
107

W aucie z dodatkową przestrzenią bagażową brakuje zdjęć przestrzeni bagażowej. Co myślicie o spalaniu?

Rrr
Gość
Rrr

Według testu 2+3 na youtube spalanie po mieście 10 mieszane 8 po ok 500km.

107
Gość
107

Sporo. A co do zdjęć to ja ich nie widziałem, są w galerii, po artykule i wydarzeniach. Dzięki.

Maciek
Gość
Maciek

Gościu chyba na drugim biegu jeżdził. Na YT wszyscy mówią o spalaniu w granicach 5 z hakiem do max 7

Rrr
Gość
Rrr

Na youtube jest test 2019 CITROEN BERLINGO – TEST PL 2+3 VLOG w 3:30 jest pokazane spalanie krótkiej wersji i o dziwo jest większe niż w wersji XL. Szkoda, że nie ma możliwości zamówienia tylnych drzwi otwieranych na boki w wyższym wyposażenie wersji XL.

tak że ten
Gość
tak że ten

Nissan nv200 jest o 30 tys tańszy

Grzegorz
Gość
Grzegorz

Nieprawda. Te same pieniadze a silnik gorszy.

Samarama
Gość
Samarama

Na końcu napisane „korekta: redakcja”, a tymczasem w tekście takie kwiatki: > otrzymaliśmy wersję 5-cio osobową Piszemy „5-osobową”. > komfort podróży 7 osobowej rodziny. „7-osobowej”, bo to słowo to „siedmioosobowej”, a nie „siedem osobowej”. > 65.900 zł, 88.800 zł, 104.800 zł, 122.150 zł, 4.800 zł, 1.500 zł, 1.400 zł, 2.350 zł, 2.400 zł, 3.200 zł W języku polskim separatorem tysięcznym jest spacja, a nie kropka! Tenże separator umieszczamy w liczbach od 5 znaków wzwyż. Jeśli ma być bezbłędnie, te powinno być zapisane następująco: 65 900 zł, 88 800 zł, 104 800 zł, 122 150 zł, 4800 zł, 1500 zł, 1400… Czytaj więcej »

Krzysztof Gregorczyk
Editor

Jak poprę dwie pierwsze uwagi, tak w kwestii separatora napiszę, że nie znam takich regulacji językowych i osobiście proszę wszystkich piszących, by stosowali kropkę. I sam, w miarę możliwości, takie poprawki wprowadzam w treściach publikowanych na wortalu.

Janusz i Grazyna
Gość
Janusz i Grazyna

Spalanie takie sobie, ale wygląda, że więcej niz w poprzednim modelu. Dokładając mniejszy bak, który i tak już w tym z Adblue jeszcze mniejszy niż w tym przed FL, to żadna rewelacja.
Zostaję przy starym;-)