Citroën C5 CrossTourer – cytryna o perłowych blachach

26 128

Citroën C5 aktualnej generacji dostępny jest już od ładnych paru lat. Zaprezentowano go w roku 2007, a w roku kolejnym pojawił się w salonach sprzedaży. Są ludzie, którzy już oczekują następcy, bo dziś niektórzy klienci marudzą, gdy auto jest na rynku przez 6-7 lat. Moim zdaniem nie ma się gdzie spieszyć, zwłaszcza w sytuacji, gdy auto wciąż świetnie wygląda i oferuje naprawdę dużo za całkiem rozsądne pieniądze w dodatku. Zresztą niektórzy producenci oferują przez lata samochody, który ani świetnie nie wyglądają, ani nie kosztują rozsądnych pieniędzy, a i tak są w sprzedaży od baaardzo dawna. Vide Volkswagen Passat ;-)

My tu jednak piszemy o autach, które są atrakcyjne i świetne, a przy tym nie trzeba na nie wydawać za dużo. Innymi słowy – nietrudno znaleźć kosztującego więcej konkurenta, który w dodatku ma nie lepsze, a nierzadko wręcz słabsze wyposażenie.

14. Citroen C5 CrossTourerJednakże auto, które testowaliśmy w drugiej połowie września, chyba jako jedna z ostatnich redakcji w Polsce, do najtańszych nie należy. To Citroën C5 CrossTourer, znakomicie wyposażony, ale i napędzany dwustukonnym silnikiem 2.2 HDi, a to znaczy, że akcyza za to auto wynosi 18,6% (Dz.U. nr 3, poz. 11, z późn. zm.) w efekcie czego cena dla klienta nagle szybuje do dość wysokiego poziomu. Pamiętać jednak należy, że to praktycznie topowa odmiana modelu, który reprezentuje Citroëna w segmencie D. Owszem, nie ma napędu na cztery koła, nie ma też mocniejszych jednostek napędowych, co można znaleźć u niektórych konkurentów, ale C5 CrossTourer pozostaje i tak niesamowitą propozycją w tej klasie. Bo żaden z konkurentów nie ma hydropneumatycznego zawieszenia ;-)

Rzuciłem szybko okiem na cenniki paru konkurentów i wyciągnąłem z nich takie najdroższe modele kombi oferowane w segmencie D, ale bez napędu na obie osie:

Ford Mondeo Titanium 2.2 TDCi 200 KM z automatyczną skrzynią sześciobiegową – 117.350 zł, którego lista wyposażenia dodatkowego obejmuje całkiem sporo pozycji wymagających dopłaty;

Hyundai i40 Premium 1.7 CDRi High 136 KM z automatyczną skrzynią biegów – 141.600 zł, i tu już dopłat specjalnie dużo nie będzie (cenę skrzyni – 5.000 zł – doliczyłem do ceny samochodu).

Opel Insignia Country Tourer 2.0 CTDi Ecotec 163 KM z automatyczną skrzynią sześciobiegową – 132.500 zł. Dopłata do najtańszego „czterołapa”, to 7.900 zł, najwyższa promocyjna cena Insigni 4×4, to 158.700 zł. A i tak „parę” rzeczy w cenniku wyposażenia dodatkowego jeszcze się znajdzie…

13. Citroen C5 CrossTourerNa tle tych trzech konkurentów cena Citroëna C5 CrossTourer nie wygląda jakoś szczególnie atrakcyjnie – sięga 144.900 zł – jest to więc auto droższe od wymienionych samochodów. Warto jednak wgryźć się dokładniej w listę wyposażenia – francuskie przestronne kombi jest samochodem bardzo bogatym, a do tego znakomicie wykonanym, co podkreślano nawet w testach publikowanych w polskojęzycznej prasie motoryzacyjnej. Do tego ten silnik – z jednej strony sprawca wysokiej ceny (wspomniana wcześniej akcyza), z drugiej – odpowiedzialny za bardzo przyjemne napędzanie auta, które jeździ cicho, dynamicznie, a przy tym niewiele pali. Wspomniani wyżej konkurenci – z małym wyjątkiem – nawet nie zbliżają się do tego poziomu mocy. Tym bardziej nie rozumiem więc ceny Forda – 200 KM, automat, podobna pojemność skokowa i tylko niewiele ponad 117.000 zł. Fakt – wyposażeniowo nieco odbiega od Citroëna, ale czy aż na blisko 30.000 zł?

Z C5 CrossTourerem mam mały problem. Chodzi o jego klasyfikację. Fakt, że auto dostało parę stylistycznych atrybutów kojarzących się z bezdrożami nie czyni z niego jeszcze terenówki. Ale fakt zwiększenia prześwitu w stosunku do zwykłego C5 sugeruje już, że nieco bezpieczniej można przejechać po kamienistej drodze, bo tych 15 milimetrów może czynić różnicę w niektórych wypadkach. Z drugiej jednak strony rozsądek nakazuje uznać CrossTourera za specjalną wersję Citroëna C5 z nadwoziem kombi – wzbogaconą stylistycznie i świetnie wyposażoną, do tego z topowym w tym modelu napędem, więc i najdroższą. I chyba właśnie w tych kategoriach należy rozpatrywać ten model.

12. Citroen C5 CrossTourerDodajmy, że owa różnica prześwitu znika po przekroczeniu prędkości 70 km/h, kiedy to auto samo obniża się do poziomu standardowego dla zwykłego C5 słusznie uznając, że nikt normalny z taką prędkością nie będzie jeździł poza asfaltem. Pamiętajmy też, że jak przystało na hydropneumatycznego Citroëna, kierowca sam może zmienić prześwit (przyciski na tunelu środkowym), dzięki czemu z niedużą prędkością (do 10 km/h) jest w stanie pokonać naprawdę problematyczne przeszkody – samochód uniesiony o przeszło 21 cm ponad podłoże jest pod tym względem lepszy od niejednego SUV-a dumnie udającego terenówkę.

Spójrzmy jednak prawdzie w oczy – kto takim autem będzie szalał po wertepach? Tym samochodem jeździ się po asfalcie, przy czym praktycznie nie ma znaczenia, czy jest to asfalt nowy, czy polski, a więc zniszczony ;-) Hydropneumatyczne zawieszenie jest tym, za czym tęsknię, odkąd Xantia zniknęła z mojego garażu. Acz C5 jest – moim zdaniem – znacząco bardziej komfortowe, przy jednoczesnym zapewnieniu niezłych własności jezdnych, choć Xantia była zwinniejsza, głównie dzięki swojej tylnej osi, ale też dzięki niższej masie.

09. Citroen C5 CrossTourerC5, i to w każdej odsłonie, zawsze mi się zawieszeniowo podobało. Pierwsza odmiana auta, choć paskudna, jak koreańskie samochody z tamtych lat, jeździła bardzo komfortowo, a wersja aktualna jest po prostu rewelacyjna. W wersji Exclusive w dodatku ma rewelacyjnie wytłumione wnętrze, dzięki czemu jeździ się w komfortowej ciszy przerywanej tylko sporadycznie wyższymi obrotami kulturalnie mruczącego silnika, ewentualnie dźwiękami z systemu audio, również niebanalnemu, grającemu całkiem przyzwoicie, którego zaletą jest także to, przynajmniej z mojego punktu widzenia, że nie wykastrowano go z odtwarzacza płyt CD. Zestaw ów odtwarza dźwięk za pośrednictwem ośmiu głośników wspomaganych przez subwoofer umieszczony w bagażniku, całość zaś „napędzana” jest 350-watowym wzmacniaczem.

Wspomniana wyżej cisza gwarantowana jest przez kilka rozwiązań, wśród których wymienić trzeba wielowarstwowe szyby (dwie warstwy szkła przedzielone warstwą plastiku), potrójne uszczelki drzwiowe, czy precyzyjne dopasowanie elementów nadwozia. Nie bez znaczenia są także wysiłki konstruktorów, którzy zastosowali rozwiązania wyciszające pracę podzespołów samochodu.

25. Citroen C5 CrossTourerW wielu testach hydropneumatycznie zawieszone Citroëny określa się mianem „kanap”. To popularny zarzut, ale tak naprawdę nie oddaje on w pełni tego, z czym mamy do czynienia. Z jednej strony znakomite fotele i kanapa, na których chce się podróżować, z drugiej zaś komfortowe zawieszenie (w przypadku C5 CrossTourera Hydractive III+) niepozbawione pewności prowadzenia. Tym samochodem można spokojnie pokonać trasę z Polski na zachód kontynentu z przerwami jedynie na tankowanie, i wcale nie odczujecie zmęczenia. Auto oferujące 204 KM mocy maksymalnej pozwalającej na dynamiczną jazdę jednocześnie potrafi relaksować w długich trasach, w czym pomaga masażer umieszczony w oparciu fotela kierowcy. Urządzenie masujące plecy, to żadna nowość w gamie najbogatszych odmian Citroënów, ale warto o nim wspomnieć, bo u jak wielu konkurentów C5-tki je znajdziecie?

C5 CrossTourer jest samochodem okazałym. Ma jednak swój styl, dzięki czemu w żadnym wypadku nie wygląda na auto ciężkie. Pozory jednak mylą – w dowodzie rejestracyjnym widniała wartość masy własnej 1.767 kg, a to nie jest zbyt mało. Jednakże napęd potrafiący dostarczyć 204 KM (przy 3.500 obr./min.) i 450 Nm (przy 2.000 obr./min.) sprawia, że to auto setkę osiąga po nieco ponad 8,5 sekundy – to czas w zupełności wystarczający w normalnym użytkowaniu kombi segmentu D. Prędkość maksymalną Citroën określił na poziomie 225 km/h i to także wystarczy – w Polsce przecież maksymalną dozwoloną prędkością jest 140 km/h. Jeśli zaś bywacie często w Niemczech, to tych 225 km/h też powinno Wam wystarczyć.

Elastyczności również trudno cokolwiek zarzucić – auto przyspiesza chętnie, w czym zasługa nie tylko silnika, ale i seryjnej w tym zestawieniu skrzyni biegów. Pracuje ona łagodnie, ale świetnie wywiązuje się ze swoich działań zupełnie nie ograniczając możliwości silnika.

07. Citroen C5 CrossTourerJak na tak duży silnik połączony z automatem i dość wysoką masą auta spalanie uznać należy za bardzo dobre – ten samochód naprawdę jest oszczędny. Nie powie, bym jeździł wyjątkowo łagodnie, bo to nie w moim stylu, a i tak na dystansie nieco ponad 820-kilometrowego testu średnie spalanie wyniosło raptem 7,6 l/100 km. To przyzwoity wynik, rzekłbym nawet, że bardzo dobry. Dużo zależy od stylu jazdy i tego, gdzie się głównie poruszacie. Wiadomo, że w ruchu miejskim trzeba będzie tę wartość zwiększyć nawet o litr, ale w trasie, zwłaszcza długiej i pokonywanej ze stałymi prędkościami, spokojnie można zbić nawet do dwóch litrów. Ja nie jeździłem tym samochodem autostradami, poruszałem się – poza miastem – głównie po drogach krajowych i wojewódzkich, trochę po powiatowych, trafiły się krótkie odcinki ekspresówek, więc tym bardziej osiągnięte w teście spalanie średnie uznać należy za dobry wynik. A przy wyprzedzaniu chętnie korzystałem z wyższych zakresów mocy i momentu obrotowego ;-)

Wspomniałem wcześniej, że stan asfaltu niespecjalnie wpływa na to, jak podróżuje się Citroënem C5. To prawda – hydropneumatyczne zawieszenie wręcz idealnie izoluje kierowcę i pasażerów od podłoża. Nie jest to wrażenie takie, jak z przemieszczania się poduszkowcem, ale tłumienie nierówności jest perfekcyjne, niedostępne dla aut z klasycznym zawieszeniem. Nie, w żadnym przypadku nie jest to zjawisko usypiające. Po prostu macie nagle wrażenie, że drogowcy wreszcie okazali się skuteczni i w jednym momencie naprawili wszystkie drogi. A w zasadzie nie, nie naprawili, tylko wszędzie położyli nowy „dywanik” i nareszcie udało im się to zrobić dobrze. Zauważcie przy tym, że testowe auto „obute” było w dość ekstremalne opony w rozmiarze 245/40R19, które i tak z pewnością sporą część standardowego komfortu zabiły. Mimo to przesiadka z nawet takiej C5-tki na samochód z klasycznym zawieszeniem zawsze okaże się traumatycznym przeżyciem…

„Ubocznym” efektem zawieszenia hydropneumatycznego j32. Citroen C5 CrossTourerest utrzymywanie stałego prześwitu niezależnie od obciążenia samochodu. To ważne w aucie, którego ładowność sięga 600 kg. Co więcej – Hydractiv III+ dba o to, by dostosować pracę zawieszenia do obciążenia nie tylko pod względem samopoziomowania, ale też komfortu podróży. To już naprawdę wyższy poziom wtajemniczenia, dlatego ten samochód tak dobrze się prowadzi!

Testując Citroëna C5 CrossTourer postanowiłem sobie, że gdy już nie będę potrzebował auta co najmniej sześcioosobowego, to kiedyś wrócę do hydropneumatyka. Po prostu „tego się nie zapomina” ;-) Komfort podróży, zwłaszcza w polskich warunkach drogowych, wart jest jeżdżenia właśnie tego typu samochodem. Tym bardziej, że wcale nie jest tak, że to zawieszenie szczególnie awaryjne, choć prawdą jest, że lepiej, by nie grzebał przy nim ktoś, kto o nim nie ma pojęcia. W gazetach określa się to mianem „wyspecjalizowanego serwisu”. Ale realnie wcale nie musi on być taki wyspecjalizowany – wystarczy, by mechanik nie był samoukiem i nie podchodził do tematu sztampowo, jak do starych Volkswagenów. Citroën, to precyzja, to odmienność – trzeba go kochać i rozumieć, a wówczas nie będzie sprawiał problemów. Trzeba też wiedzieć, kiedy i co wymienić, a dodajmy, że nie kosztuje to zwykle wielkich pieniędzy.

35. Citroen C5 CrossTourerAle wróćmy do testowanego samochodu. Citroën C5 CrossTourer, jako de facto topowa (zwłaszcza w testowanej wersji) odmiana francuskiego kombi, może się pochwalić znakomitym wyposażeniem. W samochodzie, który użyczył nam importer było tak wiele wspaniałych elementów uprzyjemniających jazdę, że nie wiem, ile czasu musiałbym je wymieniać. CrossTourer oparty jest o poziom wyposażenia Exclusive. Wzbogacono go o felgi o średnicy 18” (w testowanej wersji 19”) i parę innych dodatków. W testowanym egzemplarzu na pokładzie było tego mnóstwo, a wspomnieć warto choćby skórzaną tapicerkę, nawigację satelitarną eMyWay, szklany dach (zwany Cielo), oczywiście dwustrefową klimatyzację automatyczną z indywidualnym nawiewem na tył, kamerę cofania, elektryczny hamulec postojowy, czy system wspomagania ruszania pod górę (działający przy ruszaniu na wzniesieniach powyżej 3% różnicy), a to przecież tylko kilka elementów.

Świetnie wypada także poziom oferowanego bezpieczeństwa – standardem jest nawet kolanowa poduszka powietrzna. O komplecie pozostałych airbagów (w tym boczne poduszki powietrzne z tyłu) nawet nie ma co wspominać – Francuzi od dawna nie oszczędzają na takich elementach. Nie brakuje też elementów wspomagających kierowcę w dbałości o samo auto – przednie i tylne czujniki parkowania połączono z systemem pomiaru wielkości miejsca parkingowego. Tempomat i ogranicznik prędkości, to także wyposażenie seryjne. Mam je zresztą w C2 żony, a to auto ma już swoje lata. Szyby we wszystkich bocznych drzwiach są sterowane sekwencyjnie i wszystkie one mają blokadę antyprzytrzaskową – to nawet w tej klasie aut nie jest niczym oczywistym. Oczywiście wszystkie miejsca są „pilnowane” pod kątem zapięcia pasów bezpieczeństwa. Przednie fotele w CrossTourerze mają elektryczną regulację, a ten dla kierowcy wyposażono również w możliwość zmiany stopnia podparcia lędźwiowej części kręgosłupa. Oczywiście oba te fotele są podgrzewane, co zwłaszcza w przypadku skórzanej tapicerki okazuje się miłym dodatkiem.

Bi-ksenonowe reflektory kierunkowe zapewniają właściwą widoczność praktycznie w każdych warunkach, wpływają też na bezpieczeństwo jazdy w mieście i na krętych drogach poza nim. Nie zabrakło oczywiście reflektorów do jazdy dziennej opartych o LED-y.

38. Citroen C5 CrossTourerSamochód wyposażono także w system AFIL, czyli alarm niezamierzonego przekroczenia linii drogowej. Jeśli nie wrzucicie kierunkowskazu, a przekroczycie linię oddzielającą pasy wymalowane na jezdni (także przerywane), w siedzisku fotela, po odpowiedniej stronie, pojawią się wibracje, które są na tyle nieprzyjemne, że szybko zauważycie zmianę toru jazdy. Naturalnie AFIL można wyłączyć.

Auto jest przestronne – zapewnia niemałą szerokość wnętrza (rzekłbym – jedną z większych w klasie), a i na długość jest całkiem dobrze. w C5 CrossTourerze bez trudu przewieziecie nawet wysokich pasażerów. Szczegóły – w tabelce z wymiarami w galerii zdjęć. Śmieszne więc wydawały mi się zarzuty co do rzekomego braku tejże przestronności, na jakie zdarzyło mi się trafiać w prasie motoryzacyjnej.

30. Citroen C5 CrossTourerCechą charakterystyczną Citroëna C5 II jest nieruchomy rdzeń kierownicy – obraca się tylko wieniec. Wprowadzono to w pierwszym C4 (w drugim z tego świetnego rozwiązania zrezygnowano), spotykaliśmy je także w gamie C4 Picasso. Dzięki temu możliwe było zastosowanie asymetrycznej, a więc skuteczniejszej poduszki powietrznej kierowcy. Niestety krytyka ze strony bardzo wielu dziennikarzy motoryzacyjnych, nieskorych tak naprawdę do zmian, konserwatywnych, jak republikanie w Stanach, z pewnością wpłynęła na stosunkowo niewielkie upowszechnienie tego rozwiązania. Wielka szkoda. Na szczęście kupując C5 CrossTourera otrzymacie taki element gratis – jak w każdym C5 drugiej generacji ;-)

Na samej kierownicy zlokalizowano sporo przycisków. Fakt – jeśli ktoś nie jest obyty z „guzikologią”, może mieć pewne trudności z opanowaniem, co do czego służy. Kiedy jednak przeczytacie instrukcję, albo pobawicie się tymi wszystkimi przyciskami bez strachu, dojdziecie zapewne do wniosku, że nie jest to takie skomplikowane, na jakie wygląda. Zresztą nie potrzebujecie do tego nawet wersji CrossTourer ;-)

Obsługa samochodu takiego, jak Citroën C5 wymaga jednak odrobinę uwagi. Po prostu auto jest bardzo bogato wyposażone i zanim połapiecie się, co do czego służy, może minąć z 15 sekund ;-) Ale i tak warto. Zresztą nie po to człowiek kupuje tak bogate wersje, by z owego wyposażenia nie korzystać, prawda?

Citroën C5 CrossTourer, to przestronne kombi. Jego bagażnik o regularnych kształtach mieści 505 dm³ w normalnym układzie i 1.462 dm³ po złożeniu kanapy. W tym drugim przypadku pozwala na przewiezienie zamkniętym autem przedmiotów o długości do 1.723 mm. Oczywiście kanapa jest nie tylko składana, ale i dzielona (w proporcjach 1/3-2/3), a po złożeniu tworzy całkiem płaską podłogę, co ważne w samochodzie typu kombi.

Co więcej – aby ułatwić pakowanie cięższych elementów do kufra, można tył auta obniżyć przyciskiem zlokalizowanym w bagażniku. Wprawdzie standardowo tzw. próg załadunkowy umieszczony jest na wysokości zaledwie 60 cm, ale jego obniżenie czasem może się okazać przydatne.

15. Citroen C5 CrossTourerPokrywa bagażnika w testowanym egzemplarzu sterowana jest elektrycznie. Otwiera się ją przyciskiem na pilocie, zamyka po wciśnięciu czerwonego przycisku na tejże pokrywie. Trochę szkoda, że nie da się tego zrobić również z pilota, co przydałoby się zwłaszcza po wyjęciu z kufra cięższych, czy większych gabarytowo przedmiotów, gdy sięgnięcie do pokrywy może stanowić problem, a operowanie pilotem okazać się może zupełnie niekłopotliwe.

Jeśli potrzebujecie schować drobniejsze rzeczy, które w dodatku mogą się przydać podczas podróży, to możecie skorzystać z licznych, z reguły dość pojemnych schowków, które oddaje do Waszej dyspozycji Citroën C5 CrossTourer (ale i C5 Tourer, czyli zwykłe kombi). Dzięki temu ten samochód idealnie nadaje się na auto rodzinne, bo jest przestronny, funkcjonalny i bogato wyposażony, a przy tym niedościgle komfortowy. A CrossTourer względem zwykłego Tourera z analogicznym silnikiem jest droższy tylko o kilka tysięcy złotych, więc warto rozważyć zakup tej odmiany.

No właśnie – C5 CrossTourer, to lekko odmieniony C5 Tourer. Nieco droższy, ale za to jeszcze lepiej wyposażony, jeszcze bardziej przyjemny w prowadzeniu, a pozwalający dojechać do nowego domu, gdy jeszcze nie prowadzi doń żadna prawdziwie utwardzona droga. To interesująca, lepiej wyglądająca odmiana kombi znanego na rynku od siedmiu lat. „Rasowe” nakładki nadkoli, ciemnoszare relingi, „płyty ochronne” pod zderzakami, chromowane lusterka boczne i lekko podniesione zawieszenie nie czynią z tego samochodu terenówki, ale poprawiają jego wygląd, dodają nieco świeżości i lekkości. A walory funkcjonalne i komfort jazdy i tak są nie do przecenienia.

Decydując się na C5 Tourera Exclusive, czy C5 CrossTourera macie gwarancję podróżowania świetnie wyciszonym, niesamowicie wygodnym, oszczędnym i dobrze jeżdżącym kombi segmentu D. I nikt Was nie posądzi o brak własnego zdania, bo wybraliście właśnie auto niszowe, samochód nie dla każdego, ale za to odwdzięczający się cechami, jakich próżno szukać u konkurencji, zwłaszcza niemieckiej.

 

Dziękuję firmie Citroën Polska za użyczenie samochodu do testu.

 

 

Krzysztof Gregorczyk

Galeria

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
26 Wątki komentarzy
0 Odpowiedzi na wątki
1 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
18 Autorzy komentarzy
RobertŁukaszIrekKaziolukasiasty Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
adi
Gość
adi

wóz na lata. Ciekawosyką jest że turbosprężarka (1, a nie 2 jak w starszych 173KM) jest chłodzona… płynem chłodniczym. Przy okazji zobaczyłem już w paru egzemplarzach nowego passata jek niechlujnie zszyte jest siedzisko tylnej knapy, z boku, na zewnątrz przy drzwiach, widać to też na zdjęciach jak poszukacie, nierówno i nie wypchane gąbką tylko jakby zapadnięte miejscami. Czy to możliwe że tak jak silnik 1.4 tsi to cała koncepcja tego auta to zapudrowany średniak dobrze sprzedany reklamowo, gratulacje. Siedzisko np. w nowym 508 jest z tyłu pięknie obsztye, solidne poduchy, ładnie wyprofilowane, porównywałem organoleptycznie :)

Ryszard
Gość
Ryszard

Z tym wydłużaniem cyklu życia produktu jest tak, że w ostatnich miesiącach również zmienia się grupa PSA, w sposób dla nas niewidoczny. Ale jednak – tak. Na razie w przypadku Citroena mamy dwa modele wdrożone czyli Cactus i C1ka. Proszę zauważyć, że np. C1ka jest sprzedawana na rynku polskim a już P108 – nie czyli do każdego rynku dostosowana jest oferta produktowa. Być może w 2015 roku pojawi się nowe Berlingo, ale czy będzie Partner mam wątpliwości. Mając cały czas na uwadze fakt ograniczania ilości samochodów w gamie PSA z 41 do 26, z czegoś trzeba będzie zrezygnować, po to… Czytaj więcej »

Slawo
Gość
Slawo

Faktycznie nadal świetnie wygląda z zewnątrz i wcale nie potrzebuje w tej chwili następcy. Szkoda tylko, że wnętrze wypada słabo, a właściwie deska. Szczególnie razi brzydki i przeładowany panel klimatyzacji/radia.

saab900t
Gość
saab900t

Parę słów o C5. Już kilka razy na tym forum miała miejsce dyskusja na temat ergonomii wnętrza nowych samochodów PSA. Dodam, że moderatorzy wypowiadają się o niej w samych superlatywach (ja również). Nietrudno zauważyć, że kabina C5 przeczy tym zasadom. Ten model był epizodem/eksperymentem Citroena pod nazwą "bardziej niemiecki niż niemieckie". Moim zdaniem samochód ten jest świetnym przykładem bzdurnego naśladowania niemieckiej słabości do przycisków, światełek i "bycia premium", co na początku wprawia w dobry nastrój (poczucie przynależności do "premium"), następnie zaś obnaża mankamenty obfitości przycisków, chociaż znajdują się one zwykle "tam, gdzie się ich spodziewamy", a ich obsługa jest "intuicyjna".… Czytaj więcej »

Vifo
Gość
Vifo

…Piszę o tym dlatego, że na tym forum powinniśmy chociaż próbować być bardziej obiektywni i krytyczni.…
@ saab900t Spokojnie, bo się Panu dostanie, że to forum miłośników i nie wolno krytykować ;-) Kochać bezwarunkowo i już!
@ adi tylko się nie denerwuj :-)

Ryszard
Gość
Ryszard

Trudno coś nazwać krytyką skoro jest konstruktywne. A my się takiej krytyki nie boimy i nawet z nią nie polemizujemy. Bo i po cóż. Takie są fakty. A z tej wypowiedzi Pana "saab900t" wynika, że Citroen idzie w dobrym kierunku, skoro postrzega Cactusa jako dobry objaw nowego stylu Citroena.

Michał
Gość
Michał

Auto fajne, ale nie ma uchwytu na napoje, bo o tym w podłokietniku, to nawet nie wspominajmy. Facet w salonie tłumaczył mi, że to taka filozofia, by lepiej kawę wypić na stacji. Tylko dlaczego w C4 Picasso miałem 4 uchwyty?

Paweł
Gość
Paweł

@Michał, o których uchwytach piszesz w C4 Picasso ?
Bo jeśli o tych w klapie chłodziarki, to wybacz, wolę się napijać na stacji lub w Mc'u :) zresztą z tym w tunelu środkowym jest podobnie :)

Paweł
Gość
Paweł

@saab900t i Ty Krzysiu nie zapominajcie że Xantia w porównaniu do C5 III CT to nie była w ogóle w nic wyposażona :) zatem ilość lampek i przycisków była adekwatna do tegoż wyposażenia :) Pamiętam moją pierwszą styczność w 1996 r. z XM'em I :) k o s m o s ! :) ta ilość przycisków, lampek, wyświetlaczy :) jednak w ciągu kolejnych 8 lat jego użytkowania jakoś mi one spowszedniały, co nie znaczy że były zbędne! wszystko było na swoim miejscu. Myślę, że tak jest i z wnętrzem C5 III CT :) a ta konkretna wersja – jasne wnętrze,… Czytaj więcej »

slonik
Gość
slonik

Jako jeżdżący różnymi drogami nie będę zbytnio rozwodził się nad ideą auta "uterenowionego". Jest ona tak głupia, jak głupie jest naśladowanie niemieckich koncernów przez PSA. Nie kupuje się francuskiego auta po to, żeby mieć auto niemieckie. Za co innego ceni się auta francuskie (wygoda, innowacyjność, niebanalność), a za co innego niemieckie (możliwość poszpanowania przed innymi wsiokami na osiedlu). Osobiście wolałbym, żeby Citroen, zamiast wymyślać wersje uterenowione, zaczął sprzedawać w Europie C4L. A skoro już psioczę na motoryzacyjną germanofilię, to przy okazji wyśmieję reklamę VW Jetta, w której przedstawia się go nie jako kompaktowego sedana, którym jest, lecz nazywany jest LIMUZYNĄ,… Czytaj więcej »

AdamUK
Gość
AdamUK

slonik a jakieś źródło tych Twoich internetowych rewelacji?
bo minusowe temperatury to chyba dość powszechnie spotykany zwrot.

Paweł
Gość
Paweł

*Krzysiu :)
Wiem jak ten kolor wygląda :) mam po sąsiedzku taką DS5 :) i często C5III Tourer bo obokk mieszka jakiś pracownik Citroen Krakowska :)
Mnie chodzi bardziej o połączenie kolorystyczne "jasne wnętrze" pasuje do CIEMNEJ lub bardziej kolorowej budy :)

Cyborg
Gość
Cyborg

„Wiadomo, że w ruchu miejskim trzeba będzie tę wartość zwiększyć nawet o litr”
No proszę, nawet o litr!

Otóż poprzednią generacją z silnikiem 2.0 HDI przejechałem ok. 90kkm, a nową, którą Pan tu opisuje, ale z mocniejszym silnikiem 3.0 HDI ok. 30kkm. Obydwa z tą samą automatyczną skrzynią AM6 i obydwa na mieście (Kraków) palą średnio 12.0/100km. Tak. Dwanaście litrów na sto km. Tyle samo w lecie (klima) co w zimie (często niedogrzany).

slonik
Gość
slonik

AdamUK, to, że coś jest powszechnie używane, nie oznacza automatycznie, że musi być to poprawne. Pewne zwroty na "k" i "ch" i "p" i inne również są powszechnie używane. A jeden taki twierdził, że są plusy dodatnie i plusy ujemne.

addam44
Gość
addam44

Tylko C5 to ponoc juz ostatnie auto z hydropneumatyka u Citroena….Gdy niemcy ja wprowadzaja do coraz mniejszych aut(np.C-klasa.Za doplata jak i fraitrow wszystko ale jednak)to francuzi rezygnuja,,,

addam44
Gość
addam44

A wlasnie.
to czym sie rozni i co lepsze?
Chetnie bym przeczytal jakies porownanie.Bo w necie kupa i o pneumatyce i hydropneumatyce ale o porownanie ciezko.
Ma ktos jakis link do takiego porownania?
Bo jednak reszta swiata(nie tylko niemcy)poszla w pneumatyke a Hydro procz Citroena to tylko Rolls-Royce.

mac23
Gość
mac23

A wiec kilka slow odemnie. Jestem zapalonym milosnikiem vw i grupy vag. Cale zycie smigalem vw i audi a6, lecz jak wyszlo c5 III zawsze zerkalem na niego troche z zazdroscia :) Bardzo podobal mi sie ten samochod. Dokonalem wiec zakupu c5 III exclusive 2009r 200k km. Stan igielka serwisowany w serwisie citroena. Poki co zrobilem nim 300km wiec malo ale wypowiem sie obiektywnie co do tego auta i pierwszego z nim kontaktu. Silnik 2.0 HDI jest za slaby do dynamicznej jazdy. Zawieszenie hydro 3 tez mu nie pomaga byc sportowcem :) A wiec pozostaje odprezenie sie i wolne snucie… Czytaj więcej »

Paweł
Gość
Paweł

No cóż, Kupiłeś z najsłabszym 2.0HDi 138FAP -to może tak jest. :) to jest ciężkie auto. Ale po wirusie na 160, albo po kupnie jakiegoś mocniejszego, 2.0HDi163, 2,2HDi170, 2,7HDi210 czy 3,0HDi240 jest już czym jechać i jest nadal mega komfortowo

lukasiasty
Gość
lukasiasty

Paweł najsłabszy diesel w C5 to 1.6 hdi i to jest naprawdę za mało do tego auta. Jestem szczęśliwym posiadaczem już drugiej C5 III TOURER EXCLUSIVE 2.0 HDI 163KM, wcześniej jeździłem zawsze niemieckimi, przeważnie z grupy vag, pierwszą C5 kupiłem z lekką obawą, tak trochę na próbę, z automatem. Auto okazało się naprawdę świetne, bardzo ekonomiczne, nie raz na trasie spalanie miałem poniżej 5l/100km przy prędkości do 110, średnia z baku zawsze w ok 7 przy pół na pół trasa/miasto, podkreślam automat, 1.7t mw 163km. Teraz mam drugą C5 w identycznej wersji wyposażenia i silnika, tyle, że z manualną skrzynią… Czytaj więcej »

Kazio
Gość
Kazio

Następnej C5 nie będzie wg PSA! Ktoś wyżej wspominał o C1 i braku 108 w Polsce – C1 również znika z naszego kraju. A wracając do tematu – miałem w swojej karierze 4 szt. C5 z silnikami w kolejności: 2.0 138 KM, 2.7 HDi, 2.2 HDi i 3.0 HDi. Później firma "uszczęśliwiła" mnie Superbem. Prywatnie kupując i kierując się wygodą i sercem to napewno C5, kierując się kasą – Superb. I to był jedyny powód dla którego w firmie nie mamy C5. Co do minusów samochodu to przede wszystkim drobiazgi jak wspomniane uchwyty na kubki (nikt mnie nie przekona durnym… Czytaj więcej »

Irek
Gość
Irek

NIby ta C5 to „stara” – jednak mimo wszystko zastanawiam sie nad jej zakupem i to nowej jeszcze w tym roku. Ostatnio przejechalem C5 CrossTourer (XTR) z silnikiem BlueHDI 180KM z automatem – szukasz komfortu to mozna zapomniec o wielu innych „ulepszaniach” w nowszych konstrukcjach. Niby lepsze, niby nowsze… ale coz jak w wiekszosci ludzie jezdza ok. 1 godziny do pracy. Krotko piszac, ta „cisza” i ten „poprawiony” asfalt – nie odczuwam tego chocby u konkurencji w „nowszych” modelach. Coz… widocznie oczekuje komfortu. Pozdr.

Łukasz
Gość
Łukasz

Mam C5 CT 2.0 HDI 163 od ponad roku przejechałem od nowości ~ 50 tys nie chce mi się wysiadać z tego auta. Też biała perła. Dostałem zastępczego nowego Avensisa jak byłem na przeglądzie powiem tylko tak …, ale taczki w porównaniu do C5. Żałuję że już nie było w Polsce dostępnego 2.2 HDI 204 jak brałem. Co prawda jest wirus na 196 KM ale 2.2 HDi ma dłuższe przełożenie skrzyni biegów.

Robert
Gość
Robert

Jestem uzytkownikiem od roku dokladnie takiego modelu. Bylem w posiadaniu rowniez poprzedniego modelu, jak i rowniez kiedys „starszych braci” XM , BX. Obecnie mam na liczniku 35.000. Auto prawie pod kazdym wzgledem idealne…no wlasnie prawie…biorac pod uwage chocby poprzedni model C5, ten model model jest poprostu ciasny a rozmieszczenie schowkow…co ja pisze raczej ich brak to katastrofa tego samochodu! Jeden duzy od strony pasazera do ktorego nie jest w stanie rosly kierowca ze swojego fotela siegnac. Uchwyt na kubek to najlepsze! Schowany w schowku podlokietnika, ktory to schowek, jesli chcesz korzystac z uchwytu musisz miec pusty i oczywiscie podlokietnik otwarty!!!Koszmar!… Czytaj więcej »