Kiedy marka DS Automobiles zaprezentowała DS Nº8 trudno było wpasować ten samochód w polską rzeczywistość. Jeżdżący oryginał, w dodatku z napędem elektrycznym, który traktowany jest przez klientów w naszym kraju z dużą dozą sceptycyzmu, ale pierwsza jazda testowa, choć początkowo nastawiona na dawkę krytyki zakończyła się podsumowaniem długą listą zalet i zachwytami nad owocem prac stylistów odpowiedzialnych za wnętrze pojazdu. DS Nº8 korzysta z rozwiązań, których nie odważyliby się wprowadzić konserwatywni konkurenci z kierownicą w kształcie litery X na czele.
Kiedy zamykamy za sobą drzwi DS Nº8, można poczuć się tak, jakbyśmy trafili do zupełnie innego świata, świata komfortu i najwyższego poziomu luksusu, jaki jest w stanie zaoferować marka DS Automobiles. Dlaczego najwyższego? W moje ręce trafiła wersja, która zamyka cennik: 350-konny model z napędem 4×4 wyposażony w akumulator „Longe Range” o pojemności 97,2 kWh w dodatku w specjalnej edycji inspirowanej twórczością Julisza Verne’a – francuskiego autora książek, w którym głównym motywem przewodnim jest podróż i odkrywanie nieznanych światów.
Test: DS 7 360 KM PHEV 4×4 La Premiere – luksusowy SUV w najwyżej wersji
Sceneria do jazdy testowych to otoczone intensywną zielenią trawników górskie serpentyny okolic jeziora Joux w Szwajcarii tuż przy granicy z Francją. Jazda nowym DS-em z widokiem bajkowych krajobrazów za szybą, okazała się niezwykle relaksująca.
Wchodzimy w świat luksusu DS Nº8
Kiedy marka DS Automobiles zaprezentowała koncepcyjny model DS Aero Sport Lounge, trudno było uwierzyć, że spróbuje wprowadzić do salonów coś tak awangardowego i choć projekt w całości nie został przeniesiony na linie produkcyjne, DS Nº8 zaczerpnął z prototypu wiele elementów stylistycznych w tym pionowe światła, przedni pas z podświetlanym logo DS i liniami atrapy osłony chłodnicy. Francuska marka starała się zachować kompromis pomiędzy dynamiczną linią a sylwetką charakterystyczną dla segmentu SUV-ów dlatego też prześwit 1580 mm nie jest najbardziej imponujący, ale DS Nº8 nie jest też samochodem, który chcielibyśmy brudzić w błocie, oj nie.
Kluczowa dla zespołu projektowego DS Automobiles okazała się aerodynamika, dlatego nie tylko linia nadwozia zakończona subtelnym spoilerem, ale nawet listwy świetlne, koła i wloty powietrza wykonano z myślą o zachowaniu najlepszego współczynnika oporu aerodynamicznego Cx, który ostatecznie wyniósł 0,24 i tym samym przyczynił się do zwiększenia autonomii DS Nº8. Projekt mierzy 4820 mm długości, jest oryginalny i zwraca uwagę na drodze.
Dla kogo DS Nº8?
Flagowy model DS Automobiles to propozycja dla wszystkich tych, którzy nie boją się wyróżniać a do tego cenią elegancję i piękno. Projektanci wykonali koncepcję bez oglądania się za siebie i na pojazdy konkurencji stosując odważne rozwiązania, lawirując na granicy stylu i funkcjonalności. Paryski producent zastosował kierownicę ze schematem w kształcie litery X i kiedy tylko patrzymy na projekt, rozwiązanie może się spodobać, ale kiedy prowadzimy pojazd – budzi mieszane uczucia.
Dla uzyskania właściwego podparcia wymaga od kierowcy położenia dłoni wyżej niż w innych samochodach i nawet w drugim dniu jazd testowych trudno było mi się do tego przyzwyczaić, ale czego się nie robi dla sztuki ;-) Doceniam przeniesienie przycisków do otwierania szyb z centralnej konsoli na boczki drzwi, bardzo spodobał mi się również z uchwyt, którym zamykamy drzwi po zajęciu miejsca kierowcy. Został tak wkomponowany w projekt, że można go w pierwszej chwili nie zauważyć. Łączy swoją funkcję z elegancją wnętrza.
Test: nowy Peugeot 3008 GT HEV 145 KM 2025. Hybrydowy SUV
Zegarmistrzowska precyzja
Miękko wykończoną kabinę zdobi niebieska tapicerka ze skóry Nappa w połączeniu z granatową alkantarą i złotymi, kosmicznymi motywami nawiązującymi do książki „Z Ziemi na Księżyc” Juliusza Verne’a. Wszystkie, nawet funkcyjne elementy wykonano w artystycznej formie i z zegarmistrzowską precyzją. Nawiązanie do sztuki powstawania czasomierzy nie jest tu przypadkowe, wszak jednym ze znaków rozpoznawczych DS Automobiles jest motyw bransolety zegarka na fotelach. Poza tym, znajdowaliśmy się w Szwajcarii. Produkowane tu zegarki na całym świecie słyną z precyzji, elegancji i jakości wykonania.

Trasa testowa DS Nº8 wiodła przez Dolinę Joux, której tradycja warsztatów zegarmistrzowskich sięga lat trzydziestych XIX w. W lokalnym, pilnie strzeżonym ze względu na wysoką wartość eksponatów muzeum można znaleźć ekspozycję ręcznie wykonanych, zdobionych rzeźbieniami i wysadzanych drogocennymi kamieniami zegarów z różnych epok.
Projektanci DS zrezygnowali wprawdzie z wysuwanej tarczy na środku deski rozdzielczej, którą znamy z 9-tki i pozostawili wyłącznie cyfrowe rozwiązania, ale bransoleta zegarka na fotelach pozostała.
Materiały zastosowane na konsoli centralnej są matowe i sprawiają wrażenie odpornych na zarysowania, do minimum ograniczono wykorzystanie fortepianowej czerni, która lubi zbierać kurz i odciski palców. Zdobiona gwiezdnym wzorem konsola centralna ma dwa poziomy. Chociaż dolny wymusza sięganie ręką nieco głębiej do cup-holderów i gniazdek USB, daje dodatkowe możliwości przechowywania przedmiotów, które wnosimy do samochodu. Najważniejsze funkcje jak selektor zmiany biegów i dodatkowa, zamykana podstawka pod kubek i tak znajdują się na pierwszym piętrze obok przycisków do ustawiania trybów jazdy.

Trzy ekrany i francuskie premium
Wysoki poziom wykończenia idzie w parze ze znakomitą sferą multimedialną wraz z nowym systemem DS Iris 2.0 z wybieraniem głosowym i funkcją ChatGPT. Do dyspozycji mamy łącznie trzy ekrany. 16-calowy wyświetlacz dotykowy został położony wysoko, ale nie na tyle, by zaburzyć ergonomię użytkowania, czy projekt wnętrza – górna krawędź biegnie tuż przy linii deski rozdzielczej. Informacje na temat jazdy dostarcza 10,25-calowy ekran wskaźników oraz rozszerzony Head-up Display, który na wysokości wzroku kierowcy a właściwie na drodze przed nim wyświetla aktualną prędkość samochodu, obowiązujące ograniczenie a także wskazówki mapy nawigacji. Kamera cofania daje wyraźny, wysokiej jakości obraz, ale nie do końca przekonuje mnie cyfrowe lusterko. Moje oczy potrzebowały chwili, by przywyknąć do wyświetlanego obrazu, niemal przy każdym spojrzeniu, poza tym, ciągle wydawało mi się, że obiekty za samochodem wyświetlane są bliżej niż powinny.
Szybkość obsługi systemu multimedialnego DS Automobiles jest na wysokim poziomie, przyjemne wrażenie sprawia także opcjonalny system nagłośnieniowy Focal Electra 3D. Ustawienia audio dostosujemy do własnych upodobań i rodzaju słuchanej muzyki. Brzmienie cieszy tym bardziej, że czysty, wyraźny dźwięk wspiera doskonała izolacja akustyczna pojazdu. Jedyne zastrzeżenia mogę mieć do odgłosów kamyczków, które dochodziły od podwozia, gdy wjeżdżaliśmy na drogę pokrytą żwirem.

Fotel dopasowany dla każdego? Chociaż założenie wydaje się niemożliwe do spełnienia, szeroki zakres elektrycznej regulacji, w tym możliwość ustawienia podparcia bocznego do własnej sylwetki, podgrzewanie, wentylacja i masaż pozwalają poznać, co to francuskie podejście do segmentu premium a jeśli jeszcze uważacie, że funkcji jest za mało, to dodam, że do DS Nº8 można zamówić system ogrzewania karku w zagłówkach foteli przednich.
Nowy konkurent Audi i BMW z oferty DS Automobiles oferuje przestronne wnętrze, trzy strefy klimatyzacji i duży bagażnik o pojemności 620 litrów.
DS Nº8: jazda i zużycie energii
Samochód przyjemnie przyspiesza i dostarcza dobrego wyczucia w zakrętach, nie przechyla się nadmiernie i wykazuje większą precyzję prowadzenia niż flagowy model Citroëna. W najwyższej wersji wyposażenia do dyspozycji mamy pięć trybów jazdy: Eco, Normal, Comfort, Sport oraz 4WD, które dostosują charakterystykę przyspieszenia, sterowania kierownicy, klimatu i napędu na wszystkie koła.
Najprzyjemniejszym i najbardziej adekwatnym do charakteru Ósemki jest tryb Comfort, który korzysta z dóbr adaptacyjnego zawieszenia DS Scan Suspension. System korzysta z kamery, która skanuje drogę przed samochodem i dostosowuje poziom tłumienia do warunków nawierzchni. Po uruchomieniu opcji Comfort, wszystkie pozostałe tryby przestały dla mnie istnieć, jazda stała się czystym relaksem, ale duży zakres ustawień daje także więcej możliwości dla kierowców, którzy lubią mocniej nadepnąć na pedał gazu.
Topowa wersja potrzebuje tylko 5,4 sekundy, by rozpędzić się od 0 do 100 km/h. W wersji z napędem na przód również komfortu nie odmówimy, ale znajdziemy tylko trzy tryby: Eco, Normal i Sport a przyspieszenie do setki trwa 7,7 sekundy w Nº8 o mocy 230 KM lub 7,8 sekundy w 245-konnym modelu.
Test: Renault Rafale E-Tech full hybrid 200 esprit Alpine – kto mi zabrał skrzydła
Jazda przebiegała w terenach górskich i DS Nº8 chętnie piął się po wzniesieniach i serpentynach. Zużycie energii topową wersją, bez przejmowania się ekonomią wyniosła średnio 21,6 kWh/100 km, czyli znacznie więcej niż deklarowane przez producenta 16,6 kWh. Katalogowy zasięg wynosi tu 688 km. Pokonanie 131 km, zmniejszyło zasięg pojazdu o 218 km. Trasa była dosyć wymagającą, ale z ograniczeniem prędkości na większości trasy do 80 km/h.
Znacznie lepszy wynik zużycia udało nam się uzyskać w drugi dzień, kiedy jeździliśmy 245-konną wersją Longe Range zarówno górskimi serpentynami, jak i autostradą, na której w Szwajcarii obowiązuje ograniczenie do 120 km/h. Wynik 15,7 kWh był wręcz minimalnie niższy do katalogowego zużycia WLTP, które wynosi w tym przypadku 15,9 kWh, co daje nadzieję na zbliżenie się do deklarowanego zasięgu 750 km.

W odzyskiwaniu energii pomagają trzy tryby rekuperacji obsługiwane manetką przy kierownicy oraz funkcja One-Pedal Driving, którą uruchomimy z konsoli centralnej. Planowanie ładowania wspomaga funkcja EV Route planer w nawigacji, która wskazuje ładowarki na trasie i pokazuje poziom akumulatora po dotarciu do danego punktu pośredniego.
Luksus luksusem, ale ile to kosztuje? Cena DS Nº8
Cena podstawowego DS Nº8 wyposażonego w silnik elektryczny o mocy 230 KM i baterię o pojemności 73,7 kWh wynosi na polskim rynku 249 tys. zł (zobacz cennik), ale wiele elementów wyposażenia, które promuje DS Automobiles jest oferowana jako opcja a ceny pakietów, w których je znajdziemy, jak to zwykle bywa z markami premium, do niskich nie należą.
Najbardziej obiecujący wydaje się 245-konny DS Nº8 Longe Range ze względu na deklarowany zasięg 750 km. Jego cena rozpoczyna się od 273.500 zł. Najmocniejsza 350-konna wersja z napędem na wszystkie koła to wydatek 292.000 zł, ale na tym nie koniec. Najwyższa kwota w cenniku to 343.500 zł, na którą paryska marka wyceniła specjalną edycję Jules Verne z najmocniejszym silnikiem i napędem na wszystkie koła.
Nº8 pozytywnie zaskoczył i przewyższył moje oczekiwania niwecząc wszelkie próby krytyki. Czy przekona sceptyków? Jest na to duża szansa. Jakość wykonania jest na bardzo wysokim poziomie, w dodatku wykończenie idzie w parze z relaksującym, ale pewnym charakterem jazdy, który docenimy w trasie. Francuska finezja to doskonała broń do walki z rywalami premium, których nie stać na tyle odwagi co DS Automobiles.
































































