Nowa Dacia Sandero Stepway – Solidny jak skała

43 327

Testuję samochody od 2003 roku. Niektóre robią na mnie większe wrażenie, inne mniejsze. W końcu każdy ma cztery koła i silnik. A jednak nowe Sandero to jest zupełnie inny i jakże ciekawy samochód, będący dużym krokiem naprzód dla Dacii. Takie było moje pierwsze wrażenie, kiedy zobaczyłem mój testowy egzemplarz Stepwaya. Nowiutkie auto, prosto z fabryki, ze lśniącym lakierem, zachęcało do jazdy. Wrażenie pogłębiło się, gdy wsiadłem do środka. To już nie jest ta dawna Dacia z roku 2005. Nie ma topornych plastików i wszechogarniającej szarzyzny. Jak za dotknięciem czerodziejskiej różdżki z bajki o Kopciuszku, mamy nowy pojazd. Różnica jest taka, że gdy magia przestaje działać, to nadal jest świetny solidny samochód. Ma swoje wady – któż ich nie ma – ale za stosunkowo niewielkie pieniądze klienci mogą kupić ciekawy produkt. Solidny jak skała. I stąd nasz tytuł.

Wygląd zewnętrzny Dacii Sandero Stepway może i powinien się podobać. Ten samochód ma niezłe proporcje, zgrane linie a podniesione zwieszenie i relingi na dachu pogłębiają wrażenie wielkości. A przecież w rzeczywistości mamy do czynienia z niedużym autem klasy B, prawda? Jednak na pierwszy rzut oka nowe Sandero Stepway robi niesamowite wrażenie, masywny prawie SUV. Na drugi i na trzeci rzut oka zresztą też :-)

dacia-sandero-stepway-2-nowe-sandero-75-opiniePrzebudowany grill z przodu z masywnym pługiem (takie miałem skojarzenie, gdy jeździłem po zalegającym wszędzie śniegu, zgarnianym przez zderzak) z przodu podkreśla solidność samochodu. Chyba nigdzie tak jak właśnie z przodu nie widać tej wielkości. Styliści włożyli sporo pracy w to, aby z auta miejskiego zrobić coś w rodzaju mikro-SUVa. I chyba się udało. Podobne wrażenie ma się bowiem patrząc na Sandero Stepway z boku.

Szczególnie jak stanie przy jakimś zwykłym aucie. Starszy model Skody Octavi wygląda przy Stepwayu wręcz śmiesznie. Z boku dobrze widać powiększony prześwit nadwozia. Tył to chyba najmniej zmian w stosunku do oryginalnej Dacii. Jest po prostu wyżej. I tyle. Z tyłu raził mnie zamek klapy. Rozwiązanie stosowane wiele lat temu, mogło by z Dacii zniknąć. Jakoś mi nie pasuje do tego samochodu. Pierwszy minus na liście.

Z zewnątrz jest dobrze, chociaż wygląd to nie wszystko. Co czeka nas w środku? Wnętrze nowej Dacii Sandero Stepway to zaskoczenie. Wielkie zaskoczenie na plus, z pewnymi wyjątkami. Nowoczesna deska rozdzielcza przykuwa wzrok. Pierwsze co rzuca się w oczy, to zegary, podkreślone wypolerowanymi obwódkami. Takich zegarów nie powstydzi się samochód klasy nieco wyższej, naprawdę. Po prawej stronie mamy nawiewy , pośrodku przycisk zamykania drzwi i włącznik świateł awaryjnych. A poniżej jeden z najmocniejszych punktów nowego Stepwaya, zestaw MediaNav. To urządzenie, które powinno znaleźć się na liście wyposażenia u każdego z Was, kto planuje zakupić nową Dacię. O tym będzie jeszcze za chwilę. Poniżej nawigacji mamy jeszcze sterowanie ogrzewaniem (klimatyzacja, nawiew, temperatura, obieg zamknięty/otwarty) i sterowanie szyb. Oprócz tego … tempomat i ogranicznik prędkości. A z lewej strony do tego włącznik Eco – ograniczający obroty. Z wyposażenia są jeszcze elektryczne lusterka, tym razem steruje się nimi po lewej stronie kierownicy i sterowanie radiem. Tyle? Aż tyle! W końcu to Dacia ;-)

dacia-sandero-stepway-2-nowe-sandero-99-wnetrzeZacznę od foteli, bo chwilę trwało, zanim się do nich przystosowałem. Jako, że jestem dość wysoki (188 centymetrów), to obawiałem się, że gdy znajdę wygodną pozycję do jazdy (lubię siedzieć wysoko i daleko od kierownicy) to za mną nikt wysoki nie usiądzie. I rzeczywiście, gdy próbowałem wsiąść z tyłu za fotelem ustawionym pod siebie miałem już kolana na oparciu. Dało się tak jechać, ale nie było by mi zbyt wygodnie. Tutaj wychodzi długość samochodu (4079 mm)  i jego rozstaw osi (2588 mm – ale to znowu tak jak w Fordzie Focusie). Przy czterech rosłych pasażerach może być ciasnawo. Widać to dobrze na zdjęciach.

Fotele z przodu są odpowiednio szerokie, jednak zamontowano je tak, że siedzi się dość płasko. I gdy ustawiałem fotel to zamarzyła mi się taka kołyska, jak kiedyś była montowana w Citroenie BX. Piękny i prostu patent. W Dacii Sandero Stepway regulacji pochylenia całego fotela niestety nie ma (i tak naprawdę rzadko w którym aucie można znaleźć ten patent), za to można regulować fotel na wysokość. Metoda regulacji nie zmieniła się od poprzedniego modelu, mam nadzieję, że zmieniła się na plus trwałość tego rozwiązania. Ale na razie nie wiem – za krótko samochód jest w produkcji. Można więc fotel podwyższyć i dla mnie był to odpowiedni sposób znalezienia wygodnej pozycji. Dla długich nóg fotel ma bowiem nieco krótkie podparcie. Później okazało się, że podparcie boczne jes takie sobie.

dacia-sandero-stepway-2-nowe-sandero-79-awaryjnoscPozycję udało mi się znaleźć dość szybko, mogłem więc ruszać. Pierwsze co rzuciło mi się … nie, nie w oczy, tylko w uszy… to cisza. Nowa Dacia Sandero Stepway jest zdecydowanie lepiej wyciszona od starszego modelu. Mimo, że na pokładzie miałem diesla, to w środku nie słyszałem silnika. Za to dobrze go czułem, drgania przenosiły się na pedał sprzęgła. Tutaj można wiele poprawić. Silnik czuć tylko na pedale sprzęgła, nadwozie nie wpada w żadne wibracje. Ale jeśli chodzi o dźwięk – jest dobrze. Inżynierowie odrobili lekcję. Do 90 kilometrów na godzinę w środku panuje cisza. Dopiero powyżej tej prędkości zaczyna do głosu dochodzić szum wiatru. Z okien i od lusterek a nic od jednostki napędowej. Podkreślam to, bo jeszcze Duster cierpiał na przypadłość słabego wyciszenia i niektórzy sami poprawiali fabrykę, montując wygłuszenie, co nie jest może trudne ani kosztowne (o ile robi się to samemu), ale bardzo pracochłonne.

dacia-sandero-stepway-2-nowe-sandero-18-z-goryJeśli chodzi o przyspieszenie to Dacia Sandero Stepway z dieslem nie jest demonem prędkości czy dynamiki. Statecznie przyspiesza w 12 sekund do setki. Samochodu sportowego z fabrycznego Stepwaya nie zrobimy, choćby z uwagi na przechyły nadwozia czy wysoki prześwit. A przeróbki w stronę usportowienia nie miałyby raczej sensu. W mieście Stepway radzi sobie całkiem sprawnie, trudno go podejrzewać o zostawanie z tyłu na światłach. Natomiast na trasie, szczególnie przy wyższych prędkościach, dynamika mogłaby być lepsza. Podczas przejazdu autostradą Warszawa-Inowrocław wyraźnie czułem też boczne podmuchy wiatru w miejscach, w których kończą się ekrany akustyczne.

Byłem bardzo ciekaw, jak poradzono sobie z hałasami w zawieszeniu. Wybrałem się więc na przejażdżkę długą, pełną dziur i nierówności drogą. Wnętrze jest wytłumione dobrze. Od kół nie dochodzą żadne niepokojące odgłosy, zresztą w środku tak naprawdę czujemy się jak w przytulnym cichym pomieszczeniu, jest po prostu cicho. Niezależnie od tego czy jest to droga gruntowa, czy zniszczony asfalt. Producent naprawdę się przyłożył do wyciszenia. To chyba największa zmiana jakościowa, oprócz kokpitu i dźwięku z radia.

dacia-sandero-stepway-2-nowe-sandero-94-jaki-modelNa oddzielny akapit zasługuje samo zachowanie zawieszenia. Już poprzednio nie było powodów do narzekań, tutaj jest podobnie. Zawieszenie świetnie się zachowuje na naszych dziurawych drogach. Tłumi, to co ma tłumić, jest dostatecznie miękkie, by nierówności nie docierały specjalnie do pasażerów, a jednocześnie dość twarde, by poczuć pewność prowadzenia. Gdybym miał porównać wrażenia z prowadzenia Sandero w różnych warunkach, to jest mu bardzo blisko do doskonałego pod względem zawieszenia wielowahaczowego z Forda Focusa. O takim komfocie jak w Dacii mogą tylko pomarzyć posiadacze takich samochodów jak Kia Ceed czy Hyunday i30 a przypomnę, że są to auta o klasę wyższe i droższe. Kia Ceed skacze na dziurach jak szalona a kierowca ma wrażenie, że zamiast amortyzatorów ma wspawane pręty. Za to Dacia Sandero Stepway prawie płynie. Nadwozie pochyla się na zakrętach przy próbie bardziej dynamicznej jazdy. Z uwagi na warunki pogodowe nie miałem okazji sprawdzić na ile może to stanowić problem w zachowaniu na drodze – wiosną wrócimy do tego modelu i wtedy nasz redakcyjny wielbiciel sportowej jazdy, Krzysiek Gregorczyk, przetestuje to dokładniej.

dacia-sandero-stepway-2-nowe-sandero-46-silnikJeśli chodzi o sprzęgło i skrzynię biegów to wszystko chodzi tak jak trzeba. Przełączanie biegów jest dość płynne. Samochód dobrze sobie radzi z wolną jazdą i płynnym przyspieszaniem przy małych prędkościach. Dla mnie to bardzo ważne, bo dużo jeżdżę po mieście i niestety na korki jestem skazany. Codziennie rano i po południu czasem godzinę, czasem dłużej. Pod tym względem zachowanie samochodu może stanowić wzór do naśladowania przez innych producentów. Tylko ten nieszczęsny wibrujący od silnika pedał sprzęgła na wolnych obrotach – tego nie rozumiem.

Zastanawiałem się jak będzie z pracą nawiewu. Także i tutaj pojawiły się zmiany na lepsze. Czterobiegowy wentylator pracuje prawie bezgłośnie na pierwszym i drugim biegu. Na trzecim pojawia się już szum, przy czwartym jest głośno. Ciepłe powietrze, gdy uruchamiałem samochód po całej nocy na wołomińskim -15 stopniowym mrozie, pojawiało się prawie od razu, ale nagrzanie kabiny trwało kilka minut od ruszenia (przy obiegu zamkniętym). Same przełączniki pracują z lekkim oporem i do ich działania trzeba się po prostu przyzwyczaić, to nie jest mój ideał pracy tego typu osprzętu w aucie. Szczególnie przełącznik zamkniętego obiegu powietrza.

dacia-sandero-stepway-2-nowe-sandero-73-przycisk-ecoZ ciekawego wyposażenia miałem w samochodzie przełącznik Eco. Jego uruchomienie powoduje ograniczenie obrotów silnika do 4 tysięcy na minutę. Dzięki temu auto ma mniej palić. Ponieważ testowany przeze mnie samochód to diesel, więc i tak nie przekraczałem takich obrotów, nie zauważając także różnicy w spalaniu. Możliwe, że większy sens tego rozwiązania byłby w wersji benzynowej, albo dla osób, które nie patrzą na obrotomierz, zapominając, że jeżdżą samochodem na ropę. Spalanie deklarowane przez producenta jest tak niskie, że nie miałem prawa w nie wierzyć. W ciężkich zimowych warunkach (za oknem -15) auto spalało w mieście średnio 5,7 litra na 100 kilometrów. Dopiero w trasie spalanie spadło poniżej 5 litrów. Nie udało mi się osiągnąć deklarowanych przez fabrykę wartości. Usprawiedliwiam samochód w tym miejscu – przy tak dużych opadach śniegu i ciągłej jeździe po nim samochód musi zużywać więcej paliwa.

Tempomat i ogranicznik prędkości to w nowej Dacii Sandero Stepway wyposażenie do tej pory niespotykane. Działanie tych funkcji nie odbiega od innych samochodów koncernu Renault. Zastosowanie w Polsce jest niewielkie, ale na autostradę czy drogę szybkiego ruchu jak znalazł. Dla zapominalskich, którzy lubią przycisnąć pedał gazu, funkcja ograniczenia prędkości może mieć znaczenie dla unikania mandatów w rejonach występowania straży biznesowo miejskiej.

dacia-sandero-stepway-2-nowe-sandero-77-tapicerka-stepwayCo jeszcze? Bardzo udana dwukolorowa tapicerka foteli ożywia wnętrze auta. Materiał sprawia solidne wrażenie. Gorzej jest jeśli chodzi o wykończenie boków drzwi. Tutaj producent poszedł wyraźnie na łatwiznę. Aż się prosi skrawek materiału, ożywiający nudną szarość. Jedyne co ożywia boczki to uchwyt, lakierowany i bardzo solidny. Tyle, że to za mało. Widzę tu pole do popisu dla firm produkujących akcesoria do samochodów. Jakaś folia albo materiał do wyklejenia byłby na pewno hitem sprzedażowym.

Za to wielkie słowa uznania musze skierować w stronę zestawu MediaNav. Moim zdaniem nie warto kupować samochodu bez niego. W jednym dotykowym urządzeniu mamy do dyspozycji nawigację, radio, bluetooth z zestawem głośnomówiącym i odtwarzacz plików przez USB. Wszystko jest po polsku. Radio posiada świetną czułość i wyłapuje nawet odległe stacje. Wysoko oceniam jakość dźwięku z fabrycznych głośników. To, co było wielką bolączką poprzednich modeli, teraz odeszło w niepamięć. Kupujemy fabryczny zestaw i cieszymy się dźwiękiem jakości doskonałej, dużo lepszym niż w większości samochodów tej klasy i klasy kompaktowej. Nawigacja działa bardzo dobrze, jest funkcjonalna i prosta w obsłudze. Intuicyjna. Jedynym minusem jest brak … połączenia on-line. Może w następnym wydaniu się pojawi taka opcja? Przy dzisiejszych cenach internetu mobilnego takie rozwiązanie wydaje się być ciekawe i coraz więcej producentów je stosuje. Co ciekawe, za 400 złotych więcej można mieć mapy prawie całej Europy. Także połączenie z telefonem komórkowym funkcjonowało intuicyjnie. Mój Galaxy połączył się bez kłopotów. Rozmówcy chwalili jakość dźwięku. MediaNav zczytał moją dość dużą książkę telefoniczną prawidłowo. Jedynie miłośnicy muzyki z płyt CD będą niepocieszeni. Odtwarzacza CD brak. Znak czasów.

dacia-sandero-stepway-2-nowe-sandero-99-wnetrzeJeszcze jeden – dla mnie duży – plus samochodu. Dacia Sandero Stepway posiada bardzo wygodny podnóżek dla lewej stopy. Dowolnie duży but można wygodnie tam ulokować i noga odpoczywa, co nie jest oczywiste u innych producentów. Miejsca na drobiazgi jest dużo. Na górze konsoli mamy zagłębienie, w które telefon i parę innych drobiazgów powinno się zmieścić. Niewielki schowek (smartfon tam nie wejdzie, ale zwykły telefon i owszem) znajduje się pod dźwignią hamulca ręcznego. Do tego miejsce na kubki – wreszcie mogłem wygodnie ulokować firmowy kubek KFC ;-)  W przednich drzwiach mamy schowki – mieści się tam butelka dużego napoju (1,5l), jest jeszcze średniej wielkości schowek przed pasażerem. Pomysłowo rozwiązano płytę oddzielającą bagażnik od wnętrza, są tam wytłoczenia, dzięki którym podróżne przedmioty nie przemieszczą się w czasie hamowania. Oczywiście małe :)

W zakresie bezpieczeństwa są boczne poduszki powietrzne z przodu, na pokładzie jest też fabryczny ESP z ASR. Na śniegu włącza się nieustająco, próbując korygować zapędy kierowcy do stawiania auta bokiem. Są także obecne mocowania ISOFIX dla szybkiego montażu fotelików dziecięcych. Podobało mi się jeszcze, że drzwi zarówno z przodu jak i z tyłu otwierają się bardzo szeroko, ułatwiając wsiadanie i wysiadanie. Pojemny jak na tak mały samochód bagażnik o regularnym kształcie (320 litrów pojemności) to też spore udogodnienie przy zakupach lub wakacyjnych wyjazdach.

dacia-sandero-stepway-2-nowe-sandero-48-z-tyluCo z minusami? Czy nowa Dacia Sandero Stepway to samochód bez wad? Do tej pory wymieniliśmy niezbyt urodziwy zamek tylnej klapy, mało miejsca z tyłu przy przewożeniu czterech wysokich (188 cm) pasażerów, niskie siedzenia z przodu, wibracje na sprzęgle na wolnych obrotach oraz kiepsko wykończone boczki drzwi. Brak odtwarzacza CD. Dodałbym do tego jeszcze wycieraczki , nie skrzypią co prawda tak jak w pierwszych modelach, ale nadal coś nie tak jest z gumą. Popiskują. Do wymiany! Do tego przednie wycieraczki, zwłaszcza lewa, mogłyby też być odrobinę dłuższe. To chyba tyle jeśli chodzi o wady. W sumie drobiazgi, zapewne do poprawienia w kolejnym modelu a częściowo przez użytkownika. Gdy tylko pierwsze egzemplarze trafią do klientów, będziemy mogli napisać coś więcej o ich wrażeniach. Samochód mimo kilku drobnych minusów bardzo mi się podobał – jest spójny stylistycznie, ma dobry stosunek jakości do ceny i z całą pewnością robi wrażenie.

dacia-sandero-stepway-2-nowe-sandero-81-kokpitMuszę też napisać coś na temat ceny. Poziom cenowy Dacii Sandero Stepway Laureate, którą testowaliśmy, z silnikiem 1.5 dCi 90, to blisko 52 tysiące złotych. Sporo, jak na tak mały samochód. Rozmawiamy jednak o klasie B, która co prawda świetnie wygląda, jest bardzo oszczędna, ale nadal to niewielkie auto. Bardzo namawiałbym producenta do zastanowienia się nad ceną, bo poza tym Sandero Stepway może być rynkowym hitem, czego mu zresztą bardzo życzę. Co nie znaczy, że u konkurencji taniej – wręcz przeciwnie, jest drożej. Przy tak małym wyborze jednostek silnikowych optymalizacja ceny Sandero Stepway z dieslem bardzo by się przydała. 49,900 wygląda znacznie lepiej niż 51400 zł.

Nowe Sandero Stepway w wersji Laureate w standardzie oferuje bardzo dużo – podwyższone nadwozie i relingi, dwukolorowy zderzak przedni, 16 calowe felgi, lakier metalizowany, ozdobne wykończenie konsoli centralnej, kierownicę pokrytą skórą, ABS, ESP, ASR, 4 poduszki powietrzne (dwie boczne), komputer pokładowy – i wreszcie jest termometr! – elektryczne i podgrzewane lusterka (co przydaje się zimą – sprawdziliśmy), doskonałej jakości radio MediaNav i wiele więcej.

Nasza ocena – bardzo dobra.

Testowany samochód:

– nowe Sandero Stepway

– silnik 1.5 dCi 90

– maksymalny moment obrotowy – 220 NM przy 1750 obrotów

– moc – 90 KM

– prędkość maksymalna – 173 km/h (deklarowana przez producenta)

– przyspieszenie – 12,1 sekundy do 100 km/h (deklarowane przez producenta)

– pojemnosć zbiornika paliwa – 50 litrów

– zużycie paliwa cykl miejski – 4,3 (4,6) wg danych producenta

– zużycie paliwa cykl pozamiejski – 3,5 (3,7) wg danych producenta

– pojemność bagażnika – 320 litrów

 

Galeria

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
14 Wątki komentarzy
29 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
14 Autorzy komentarzy
MHM3miasto-manLognek_wawLoganek_WawŁukasz Sandero Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
bebe
Gość
bebe

O, park prasowy na Jerozolimskich. :) Recenzja wydaje się lekko przesłodzona nawet mi, a ja jestem posiadaczem i (teoretycznie) fanem Dacii. ;) Będę musiał wydębić Sandero i pojeździć, bo aż mi się wierzyć nie chce w tą absolutną doskonałość. Żeby choć trochę odsłodzić – dwie wady na szybko: zawiasy klapy silnika na wierzchu i książka telefoniczna w MediaNav nie radząca sobie z polskimi znakami (co prawda nie widziałem jeszcze takie, która by sobie radziła, ale zawsze :). PS. Wniosek racjonalizatorski – czy w galerii zdjęć nie dałoby się włączyć możliwości przechodzenia z powiększonego zdjęcia bezpośrednio do następnego/poprzedniego (tak jak jest… Czytaj więcej »

Loganek_Waw
Gość
Loganek_Waw

Trafiłem na ten test na Autokąciku.
Mam Logana z 2007 roku z 1.6 i zrobiłem w nim prawie 130 tysięcy ,
kredyt się skończył jakiś czas temu więc czas na zmiany.
byłem w salonie pojeździć nowym Sandero nie ma porównania do Logana,
jest rzeczywiście bardzo cicho, materiały super.
Zupełnie inne auto.

addam44
Gość
addam44

W mojej opinii zakup dowolnej Dacii oplacalny jest w jej podstawowych wersjach.
Gdy ja powazniej doposazymy to wchodzimy w rejony cenowe gdzie jest juz wybor aut konkurencyjnych a na ktorych mozemy w dlugim okresie czasu stracic mniej…

Krzysztof
Editor

Trochę tak, ale będą to wówczas raczej dość ubogo wyposażone wersje, przy topowych odmianach Dacii. Acz wtedy faktycznie człowiek zaczyna się już zastanawiać nad innymi markami.

bebe
Gość
bebe

To trochę smutne, kupować nowy samochód z myślą o jego sprzedawaniu…

Krzysztof
Editor

Mnie też to trochę dziwi – nigdy w ten sposób nie podchodziłem do tematu, ale może po prostu dlatego, że nie planuję, ile czasu będę danym samochodem jeździł. Mogę to jeszcze zrozumieć w przypadku firm, ale do użytku własnego? A skąd wiem, co będzie za X, czy Y lat???

JanK
Gość
JanK

Co nie zmienia faktu, że racji w tym sporo. Dacia nawet w topowych odmianach jest ubogo wyposażona, nie wiem jak teraz ale do niedawna jak brałem pod uwagę Dustera nie można było mieć klimatyzacji automatycznej czy czegoś więcej niż żałosne fabryczne radio, w mniejszych modelach pewnie jest podobnie. Poprzednie Sandero w bogatszych wersjach było bardzo bliskie cenowo do Punto Evo czy Clio III które po rabatach z klimatyzacją i radiem można było mieć za ~35tys. zł i droższe od japończyków typu Mitsubishi Colt czy Micra , mimo, że te auta były w niższych wersjach to i tak miały wyposażenie zbliżone… Czytaj więcej »

Misiek
Gość
Misiek

Kupiłem w ubiegłym roku Peugeota 208. Cena podobna jak nowego Sandero Stepway, wyposażenie, spalanie, osiągi także. Wtedy jeszcze nowego Sandero Stepway nie było, a jak przejechałem się poprzednią jego wersją, to załamałem się. Wyposażenie wewnątrz samochodu fatalne, przyśpieszenie żadne. Nie wiem czy warto było poczekać na nowego Stepwaya. Może ktoś mi odpowie.

Jerzy R.
Gość
Jerzy R.

Zgadzam się z bebe – straszny słodzik :) Przejechałem się kawałek Stepwayem (benzynowym) i w kilku kwestiach mam nieco inne odczucia. Najpierw dwa drobiazgi. Pisanie, że „Takich zegarów nie powstydzi się samochód klasy wyższej, naprawdę!” miałoby sens, gdybyście nie zamieścili niżej zdjęcia tych zegarów :) Ja tam będę się upierał, że samochody klasy wyższej mają jednak bardziej zaawansowane zestawy wskaźników – z takim, co pokazuje temperaturę silnika, z kolorowym ekranem komputera itp. Obłożenie dwóch liczników błyszczącym plastikiem to trochę za mało… Druga kwestia to zagłębienia w półce bagażnika – każdy, kto ma cokolwiek wspólnego z bezpieczeństwem na drogach powie, że… Czytaj więcej »

Krzysztof
Editor

„I jeszcze fotele zwróciły moją uwagę – OK, zupełnie nie trzymają w zakrętach i są nieco małe (jak w większości aut tej klasy), ale jak one wyglądają! Co najmniej jakby je wyjęli z Laguny. :)”

Ale pisze Pan to jako wadę, czy zaletę? Bo niedawno w innym miejscu przetoczyła się fala tekstów, jaka to Laguna jest do d… ;-)

Jerzy R.
Gość
Jerzy R.

Nie no chodziło o to, że wcześniej fotele były obite szarą szmatą, a teraz w końcu ktoś zadbał też o ich wygląd. To samo dotyczy kokpitu.
PS: Pan Andrzej przypomniał mi coś, o czymś też miałem napisać. Trochę dziwna jest oferta Sandero – to, że Stepway jest dostępny tylko z 1.5 dCi i 0.9 TCe. Czemu inne wersje mogą mieć 1.2 albo nawet 1.2 LPG, a tu się tak nie da? Bez sensu..

Vifo
Gość
Vifo

…Stepway jest dostępny tylko z 1.5 dCi i 0.9 TCe. Czemu inne wersje mogą mieć 1.2 albo nawet 1.2 LPG, a tu się tak nie da? Bez sensu…
Ano pewnie temu Pani Jerzy, że w Renaulcie rządzi, ch… szkodnik gospodarczy „Wielki Księgowy-Elektryk CG”

Krzysztof
Editor

Być może producent/importer chce Stepwayem celować w innego klienta, który jest skłonny zapłacić więcej. Nie wiem, gdybam.

Jerzy R.
Gość
Jerzy R.

Ja rozumiem jak to wpływa na grupę docelową. Po prostu dziwię się, że nie próbują jej powiększyć. W zwykłym Sandero 1.2 jest o 4500zł tańsze od 0.9 TCe. Gdyby to przełożyć na Stepwaya, najtańszy kosztowałby nie 40900zł, tylko 36400zł. A to już super cena… Aha – w Niemczech czy Francji też są dostępne tylko te dwie wersje, więc to raczej nie wina importera ;) Poza tym, według danych technicznych Sandero 1.5 dCi 90 w wersji Stepway przyspiesza do 100 km/h szybciej niż pozostałe wersje i ma niższą prędkość maksymalną, co sugeruje, że musi mieć inne przełożenia. To coś tam wyjaśnia,… Czytaj więcej »

Krzysztof
Editor

To jest wręcz swoiste ograniczanie sprzedaży tej wersji, ciekawej skądinąd, co może dziwić, ale może po prostu Dacia ma problem z mocami produkcyjnymi? Wszak na niektóre modele wciąż trzeba czekać nadzwyczaj długo.
Polityka producentów/importerów czasem jest nie do zrozumienia ;-)

Jerzy R.
Gość
Jerzy R.

Ale właśnie o to chodzi – gdyby Pan napisał, że po prostu się Panu podobają, to bym zrozumiał. Ale Pan napisał, że „Takich zegarów nie powstydzi się samochód klasy wyższej, naprawdę!” – a z tym się nigdy nie zgodzę. To jest taki styl pisania, który piętnujecie wszędzie, ale nie u siebie ;)
A co do sprzęgła – nie odpisał Pan kiedy ono wibruje. Po wciśnięciu czy jak się na nim tylko położy nogę? Bo jakoś nie zdarzyło mi się nigdy, żeby mi w jakimś aucie wibrował wciśnięty pedał…

Vifo
Gość
Vifo

…Polityka producentów/importerów czasem jest nie do zrozumienia…
Taa, w kur… w mor… w pier…

Andrzej Śrubak
Gość
Andrzej Śrubak

Bez wątpienia jest to samochód dobry, ale na pewno nie prosty. W ofercie tylko 0.9 turbo albo bardzo zaawansowany technologicznie diesel. Niskie koszty utrzymania? Zapomnijcie…

_\/olksvoiture
Gość
_\/olksvoiture

Dzięki tej publikacji wiadomo jak wg tego wortalu powinno się pisać w prasie motoryzacyjnej na temat francuskich (i francuskopochodnych) samochodów :) Powinniście rozesłać ten test do wszystkich redakcji, które wedle Waszego uznania są nieobiektywne… :)

Krzysztof
Editor

Oni to doskonale wiedzą – praktykują na Škodach i Volkswagenach.
Problem – napiszę to Panu po raz osiemdziesiąty w tym tygodniu – polega na tym, że my z założenia jesteśmy nieobiektywni, a oni przeciwnie – udają obiektywnych. Tylko że tego wciąż Pan zrozumieć nie potrafi, albo nie chce.

Andrzej Śrubak
Gość
Andrzej Śrubak

Nieprawda, żadne czasopismo nigdy nie udawało obiektywnego. Przecież przyznaje oceny samochodom, a to jest z założenia nieobiektywne. Obiektywnie każdy samochód jest jedynie stertą blachy, plastiku i szkła na kołach, są dokładnie identyczne, co najwyżej różnią się danymi liczbowymi. 

Krzysztof
Editor

Ma Pan w ogólności rację, Panie Andrzeju, ale niestety jeśli preferują określoną markę/koncern/marki/koncerny, to niech się do tego jawnie przyznają i będzie po sprawie. W przeciwnym razie, jako czytelnik, mam prawo oczekiwać bezstronnych ocen.

_\/olksvoiture
Gość
_\/olksvoiture

„ale niestety jeśli preferują określoną markę/koncern/marki/koncerny, to niech się do tego jawnie przyznają i będzie po sprawie.”

Zwycięstwo w teście produktu określonego koncernu jest jawnym przykładem preferencji testujących.

Krzysztof
Editor

Kolejny błąd logiczny. Jeśli przyjmie się stałe kryteria oceny dla wszystkich „zawodników”, to ocena będzie jasna i obiektywna. Ale te kryteria musiałyby dotyczyć wszystkich w ogóle, a nie wszystkich w konkretnym teście.
Jakoś nie ma zastrzeżeń – może poza wyjątkowymi sytuacjami – do ocen „za styl” w sporcie na przykład, not też przecież niemierzalnych. Można oceniać bezstronnie długość skoku narciarskiego na przykład, ale nieobiektywne oceny „za styl” są jedynie składową końcowej noty. Podobnie w łyżwiarstwie figurowym.
To, że się coś/kogoś ocenia nie oznacza jeszcze, że to zawsze jest nieobiektywne. Trzeba tylko jasno opisać kryteria oceny, i po sprawie.

gigant2009
Gość
gigant2009

„Powinniście rozesłać ten test do wszystkich redakcji, które wedle Waszego uznania są nieobiektywne…”
_\/olksvoiture zapomnieliście o mim prezencie dla was opis minigolfa przy okazji przeglądu rasy jeszcze raz przedruk?

gigant2009
Gość
gigant2009

„Zwycięstwo w teście produktu określonego koncernu jest jawnym przykładem preferencji testujących.”
Kolejna wasza złota myśl _\/olksvoiture

\/olksvoiture_
Gość
\/olksvoiture_

„Można oceniać bezstronnie długość skoku narciarskiego na przykład, ale nieobiektywne oceny „za styl” są jedynie składową końcowej noty. Podobnie w łyżwiarstwie figurowym. To, że się coś/kogoś ocenia nie oznacza jeszcze, że to zawsze jest nieobiektywne. Trzeba tylko jasno opisać kryteria oceny, i po sprawie.” Przecież analogiczną sytuację mamy w przypadku testów aut – końcowa ocena jest składową kryteriów obiektywnych, które można zmierzyć (jak np. droga hamowania, poziom hałasu, przyspieszenie, elastyczność, przestronność, pojemność bagażnika, prędkość w slalomie, okrążenie toru itp.) i kryteriów subiektywnych, których ocena zależy od indywidualnych preferencji testującego. Ktoś kto woli np. sprężyste resorowanie czy twardsze fotele będzie punktował… Czytaj więcej »

gigant2009
Gość
gigant2009

gościu _\/olksvoiture skocz do wątku aut sportowych czekam

_\/olksvoiture
Gość
_\/olksvoiture

Problem – napiszę to Panu po raz osiemdziesiąty w tym tygodniu – polega na tym, że nikt nie ma obowiązku podzielać Pańskich zapatrywań na francuską motoryzację. Komuś innemu bardziej mogą odpowiadać auta grupy VW niż grupy PSA.

Poza tym skoro jesteście nieobiektywni, Wasze (nieobiektywne) oczekiwania względem prasy są irracjonalne – bo to tak jakby zastąpić jeden nieobiektywizm (który Wam nie odpowiada) drugim nieobiektywizmem (pro francuskim, który Wam odpowiada)…

Krzysztof
Editor

To tylko Pan ma takie dziwne rozumienie świata. Doskonale Pan wie, że nie oczekuję, że wydawcy, czy zespoły redakcyjne pism będą podzielać moje zdanie. Chcę jedynie, by przestali forować jeden koncern. Nie mamy nieobiektywnych oczekiwań względem prasy. To, że sami jesteśmy nieobiektywni, nie znaczy, że nasze oczekiwania są stronnicze. Albo nie ma Pan pojęcia o logice (i tak naprawdę o niczym), albo udaje debila, co – muszę przyznać – świetnie Panu wychodzi. Szkoda tylko, że czyni to Pan zupełnie bez sensu, bezproduktywnie, bo nie tylko nic Pan tu tym nie wskóra, poza biciem piany, a może jedynie doprowadzić mnie do… Czytaj więcej »

gigant2009
Gość
gigant2009

„napiszę to Panu po raz osiemdziesiąty w tym tygodniu”
Dajcie sobie spokój _\/olksvoiture niik tu was nie zapraszał i naprawdę nie musicie aż tak się udzielać, chyba, że na tematy minigolfa, zepsyutych meganek oraz lagunek no i czasmi o lodach Argentyny watek toaletowy pominę.

gigant2009
Gość
gigant2009

„Komuś innemu bardziej mogą odpowiadać auta grupy VW niż grupy PSA.”
Zgoda, ale czy ktoś z nas tam wpada i klepie od rzeczy _\/olksvoiture
Czy świat jest czarno biały czy kolorowy, bo wy _\/olksvoiture macie tylko widzenie czarnej barwy jak u ślepca.

gigant2009
Gość
gigant2009

„Poza tym skoro jesteście nieobiektywni, Wasze (nieobiektywne) oczekiwania względem prasy są irracjonalne – bo to tak jakby zastąpić jeden nieobiektywizm (który Wam nie odpowiada) drugim nieobiektywizmem (pro francuskim, który Wam odpowiada)…”
Złota myśl a która prasa jest obiektywna _\/olksvoiture

Vifo
Gość
Vifo

Panie Krzysztofie, Ojcze Redaktorze miłościwie nam panujący na francuskie.pl ;-) Proszę i pod kolana ujmuję, kłaniając się nisko, do ziemi. Zbanujcie już tego Volks…pajaca. Otóż, zdawało mi się kiedyś, że możliwa jest merytoryczna dyskusja tym indywiduum. Nawet jego niestosowne i w złym stylu uwagi znosiliśmy :-( Nie chce mi się pisać co i jak się odbywało. Kiedy jednak w jakimś wątku, pozwoliłem sobie zacytować wypowiedź prezesa GM, na temat ewentualnej ich współpracy z PSA, reakcja tego typka była tak prymitywna (ten prezes to się chyba naćpał, plotąc takie bzdury), stwierdziłem. To musi być osobnik upośledzony umysłowo w stopniu ciężkim, o… Czytaj więcej »

gigant2009
Gość
gigant2009

„Problem – ” to polega na tym, że „że nikt nie ma obowiązku podzielać Pańskich
_\/olksvoiture zapatrywań na francuską motoryzację”
My mamy na pewno inne niż wy

Łukasz Sandero
Gość
Łukasz Sandero

Kolega Bebe ma racje. Nowe Sandero jest fajne ale nie rozpływałbym sie w zachwytach jak autor tekstu. W sobote sprobuje wyrwac je na jazde probna. Co do rewelacyjnego audio – moze radio jest czule i inteligentne w obsludze ale glosniki sa na pewno budzetowe, byc moze nawet jednodrozne. Dlatego nie powinno grac tak super jak autor twierdzi.

Lognek_waw
Gość
Lognek_waw

Dzisiaj jeździłem nowym Sandero i jakość dźwięku mnie powaliła. Mój Logan 2007 to jest przepaść!!! Nowy samochód na pewno zamówię z MediaNavem.

Łukasz Sandero
Gość
Łukasz Sandero

Loganku-waw. Moze w stosunku do Blaupunkta z Sandero/Logan AD 2006-8 Media Nav to super audio. Jest lepiej ale w stosunku do wiekszosci radioodbiornikow DIN plus głosnikow dwudroznych  juz nie jest tak rozowo. Jest poprawnie ale nie powala.  Dzis jechałem Sandero Stepway II. Silnik owszem fajnie sie zbiera, ale czuc wibracje na kole kierownicy na wolnych obrotach wyrazniej , niz w moim Sandero. Nowy Stepway jest lepiej wyciszony w szczegolnosci jesli chodzi o dzwieki pracy podowzia. Jednak plastiki sa delikatniejsze od tych w Sandero pierwszej generacji. Odnosze wrazenie, ze tylna szyba zapewnia o wiele mniejsza widocznosc  niz u poprzednika. Podsumowujac –… Czytaj więcej »

Lognek_waw
Gość
Lognek_waw

Bardzo mnie ciekawi po czym wnosisz, że plastiki są słabsze, po jednej jeździe testowej? To jesteś mistrz swiata po prostu , no offence.

Lognek_waw
Gość
Lognek_waw

Łukasz, może tobie po prostu słoń na ucho nadepnął? Albo coś popieprzyłeś w ustawieniach radia? Ten sprzęt w nowym Sandero gra zajebiście. 

Łukasz Sandero
Gość
Łukasz Sandero

Mistrzem nie jestem, słuch mam przeciętny ale nie rozpływam się nad zestawem audio z Sandero, Gra poprawnie na ile pozwalają jednodrożne głośniki bez osobnych wysoko tonowych w słupkach. Plastiki można dotknąć w salonie, lekko się uginają boczki w drzwiach, zas jak sie mocniej naciśnie plastik na konsoli to rownież minimalnie się ugina, co nie ma miejsca w sandero MK1. Możemy sie umowic w salonie i udowodnie swoją tezę ;-)

3miasto-man
Gość
3miasto-man

Łukasz Sandero, mam wrażenie, że na siłę szukasz minusów. Oglądałem parę dni temu nowego Stepwaya w Warszawie. Wiele można mu zarzucić. Zgadzam się co do drzwi. Boczki są straszne.

 Ale audio akurat ma na wysokim poziomie. I mówię to jako zdeklarowany audiofil, posiadacz m.in. Dali Ikon 2 i Nuforce Reference. Całkiem przyzwoity dźwięk jak na tak tani samochód. 

Zapewne można by sporo poprawić, wytłumić drzwi, dodać głośniki wysokotonowe, jednak w wersji fabrycznej naprawdę nie ma się do czego przyczepić.

MHM
Gość
MHM

Gdyby DACIA dawała do tego auta benzyniaka bez turbo to może bym się zainteresował bliżej tym autem.
Albo coś nie tak z artykułem, albo ja mam problemy z koncentracją – cały czas mowa o Sandero, a ja czytając cały czas mam na myśli Dustera :)