Czy napęd 1.2 Hybrid 145 to dobry wybór jeśli rozważamy zakup nowego Peugeot 308? Kompaktowy hatchback pod koniec ubiegłego roku zmienił image, który ma bardziej kojarzyć się z drapieżnikiem znajdującym się w logo producenta. Odświeżona wersja spędziła w naszej redakcji kilka dni, podczas których pokonaliśmy 938 km sprawdzając m.in. zużycie paliwa, komfort jazdy i działanie systemu multimedialnego.
Lew znajdujący się w logo zobowiązuje, dlatego marka stawia na drapieżny wizerunek swoich pojazdów, co widzimy m.in. w materiałach promujących nowego 308, w których kompakt przedstawiony jest na tle „kotków” konkurencji. Czy podczas jazdy również potrafi pokazać pazurki? Peugeot jest mi szczególnie bliski, ponieważ w mojej rodzinie jeżdżą obecnie dwa modele ze znakiem lwa: pierwsze wcielenie 308 oraz 508 I. Czy nowa odsłona kompaktu jest w stanie do siebie przekonać kogoś, kto na co dzień jeździ Peugeotem starszej generacji? Sprawdźmy. Do naszej redakcji trafił egzemplarz napędzany układem 1.2 Hybrid 145 w bardzo dobrze wyposażonym, ale nie topowym poziomie GT, który bez opcji dodatkowych kosztuje na polskim rynku 145.500 zł. Wyżej w cenniku znajdziemy jeszcze poziom GT Exclusive.
Poprzedni design 308 bardzo mi się podobał i nie chciałam nawet myśleć o zmianie języka projektowania na inny. Na szczęście, zespół stylistów Peugeota nie zawiódł, ale jeśli mam mówić o własnych preferencjach, to kompakt z kłami pod względem designu przekonywał mnie bardziej. Na odświeżonej 308-ce wciąż można jednak zawiesić oko i to z wielką przyjemnością.
Oprócz nowego kształtu reflektorów i przedniego pasa, który ma poprawić właściwości aerodynamiczne, francuska marka zastosowała podświetlaną osłonę chłodnicy oraz podświetlane logo, dzięki któremu pojazd zyskał kolejny atrybut, po którym rozpoznamy 308 w ciemności. Poziom GT testowego egzemplarza ma wszystkie nowinki stylistyczne wprowadzone w ramach face liftingu. Znakomity wygląd podkreśla zestaw 18-calowych aluminiowych felg Helsinki oraz nowy standardowy lakier Niebieski Lagoa.
Ideał nie istnieje, ale jest… i-Cockpit
Wystarczyło kilka chwil za kierownicą, by 308-ka przypomniała mi, za co lubię nowe samochody Peugeota. To nie jest tylko kwestia designu – choć ten, jak zwykle, jest znakomity, ale chodzi przede wszystkim o wyczucie samochodu i charakter jazdy.
Siedzi się nisko, niemal jak w aucie o sportowych aspiracjach. Wrażenie podkreślają fotele z wyraźnym podparciem bocznym. Jeśli chodzi o pozycję za kierownicą i-Cockpit stanowi dla mnie ideał i miłość od pierwszego siedzenia. W tym miejscu muszę jednak uczciwie przyznać, że wysoki kierowca, który przymierzał się do Peugeot 308 zwrócił uwagę na mało komfortowe wsiadanie ze względu na dosyć ograniczoną przestrzeń oraz trudność w znalezieniu właściwego ułożenia w samochodzie. Na koniec zmagań pochylaniem, podnoszeniem i odsuwaniem zrezygnowany przyznał, że kierownica i tak zasłania mu dolną krawędź wyświetlacza cyfrowych zegarów.
Wnętrze 308 jest stylowe, eleganckie i trudno będzie nam znaleźć samochód, który przebije efekt prac francuskich stylistów. Peugeot dopracował każdy szczegół. Nie licząc twardszych plastików w dolnej części kabiny, materiały są wysokiej jakości. Nie znajdziemy tu zbyt dużo kurzącej się fortepianowej czerni, co uważam za plus. W wersji GT boczki drzwi i elementy deski rozdzielczej zdobi alcantara i kontrastowe przeszycia, które razem z podświetleniem dostępnym w ośmiu kolorach dopełnia przyjemną atmosferę panującą w kabinie.
Własne menu, własny styl
Peugeot daje nam możliwość personalizacji 10-calowego ekranu systemu multimedialnego, skomponowania własnego menu a także wybrania dowolnego logo lwa przy ustawianiu własnego profilu – niby drobnostka a cieszy ;-) Funkcje, z których korzystamy najczęściej możemy umieścić na dotykowym pasie i-Toggle, który pozwala na szybki i łatwy dostęp. Uruchomienie panelu klimatyzacji następuje za pomocą tradycyjnego, manualnego przycisku, ale po aktywacji zostaje już tylko klikanie w ekran. Aby w kabinie panowała przyjemna pokojowa temperatura trzeba się trochę „naklikać”. Zazwyczaj ustawiam w samochodzie 21 stopni, ale w 308 przy takiej wartości jest dla mnie po prostu za zimno i dla pożądanego efektu musiałam dodać dwa-trzy stopnie więcej.
Podążając za zmianą przepisów dotyczących bezpieczeństwa, Peugeot umieścił w kabinie śledzące oko kamery, które dba o to, by kierowca nie odrywał wzroku od drogi. System monitorujący uwagę spełnia swoje zadanie, ale bez irytujących dźwięków i nadgorliwości elektroniki, które opanowały pokłady nowoczesnych samochodów. Przez większość trasy system nie odezwał się ani słowem ;-)
System informacyjno-rozrywkowy działa niczym dobry smartfon. Po dotknięciu palcem reakcja na ekranie pojawia się od razu umożliwiając płynne poruszanie się po ustawieniach systemu a także szybkie połączenie z Android Auto. W czasach, w których coraz mniej korzystamy z klikania a coraz więcej z możliwości systemów głosowych, 308 radzi sobie średnio. Do niektórych kontaktów z listy w telefonie dzwonił od razu a niektórych nie rozpoznawał wcale. Na liście zalet nie sposób jednak nie umieścić nagłośnienia. Chociaż nie jest to Focal Premium, jak w wersji GT Exclusive, i tak daje sporo możliwości konfiguracji i czysty, przyjemny dźwięk.
Praktyczny, wygodny kompakt
Na pokładzie 308 elegancja idzie w parze z dobrze skomponowaną przestrzenią użytkową. Cup-holery znajdują się pod ręką, podstawka pozwala zmieścić nawet duży smartfon a Peugeot nie zapomniał ani o gniazdkach do ładowania, ani o pojemnych kieszeniach bocznych.
Ilość miejsca z tyłu jest poprawna a 412 litrów bagażnika to całkiem przyzwoity wynik w klasie kompaktowej. Po złożeniu tylnych siedzeń bagażnik powiększa się do 1323 litrów. Przycisk otwierania jest trochę schowany i nie należy do najwygodniejszych, ale pakowanie ułatwia wysoko unosząca się klapa, więc nawet większe zakupy czy walizki na dłuższy wyjazd zapakujemy bez zbędnej gimnastyki. W bagażniku znajdziemy praktyczną siatkę na drobne przedmioty, ale zabrakło haczyków.
Zwinny lew
Na drodze, Peugeot 308 pokazuje swoją prawdziwą naturę. Jest zwinny w zakrętach, dobrze oddaje to, co mamy pod kołami i reaguje dokładnie tak, jak tego oczekuje kierowca. No i na dodatek trzymam w dłoniach, świetnie wyprofilowaną, malutką kierownicę, która ułatwia manewrowanie w ciasnych przestrzeniach miejskich. Przy szybszej jeździe układ kierowniczy przyjemnie się usztywnia zwiększając precyzję na drodze.
Przyspieszenie do setki w czasie 8,8 sekundy może nie zrobi na wszystkich wrażenia, ale w praktyce, auto jest żwawe i niczego mu nie brakuje, oczywiście jeśli nie oczekujemy sportowych wrażeń. Mocniejsze naciśnięcie pedału gazu spowoduje lekkie zawahanie pojazdu, ale czas reakcji jak dla mnie był akceptowalny. Jeśli zależy nam na płynnej jeździe, dobrej dynamice i przyzwoitym zużyciu paliwa Stellantisowy układ 1.2 Hybrid 145 powinien w zupełności wystarczyć.
Ile pali Peugeot 308 1.2 Hybrid 145?
308-ka spędziła większość testu na drodze ekspresowej, z niewielkimi odcinkami w mieście i na drogach krajowych. Na koniec testu komputer pokładowy informował o zużyciu 5,7 l/100 km, ale jeśli poruszamy się w pojedynkę, głównie z prędkościami do 100 km/h, zejście poniżej 5,5 l/100 km nie powinno stanowić wyzwania.
W codziennym użytkowaniu trudno odczuć niedobór mocy. Hybryda pracuje płynnie, wspomagając elektrycznym silnikiem ruszanie i przyspieszenie. Z kolei benzynowa jednostka pozostaje dyskretna – nie narzuca się ani dźwiękiem, ani charakterem.
Do wyboru mamy kilka trybów jazdy. Sport dodaje nieco klimatu – zegary podświetlają się na czerwono a reakcje auta stają się bardziej energiczne. Eco uspokaja tempo i sprzyja oszczędzaniu paliwa, ale może irytować zbyt dosadnym zmniejszeniem prędkości, gdy zdejmiemy nogę z gazu. Najbardziej naturalny wydaje się tryb Normal, który zapewnia kompromis między dynamiką a ekonomią i właśnie w tym trybie jeździłam przez większość redakcyjnego testu.
W gamie silnikowej znajdziemy jeszcze oszczędnego diesla 1.5 BlueHDi 130 a dla poszukujących czegoś mocniejszego Peugeot daje możliwość wyboru 308 z napędem hybrydowym plug-in o mocy 195 KM lub 156-konną wersję elektryczną. Trochę szkoda, że Peugeot nie pomyślał o opcji o wyższych osiągach także bez wtyczki. Byłaby ciekawą opcją dla tych, którzy nie posiadają własnej ładowarki.
Podsumowanie, plusy i minusy
Peugeot 308 to prawdziwy Peugeot, ale czy na pewno drapieżny lew? Kompakt dostarcza zwinności, komfortu i nie odstrasza nadmiernym zużyciem paliwa a wszystko to francuski producent podaje w atrakcyjnym opakowaniu i z zestawem nowoczesnych multimediów. Układ kabiny 308 to moim zdaniem mistrzostwo. Dobrze wiedzieć, że na rynku opanowanym przez SUV-y wciąż można znaleźć klasycznego hatchbacka, który ma charakter i nie dotyczy to wyłącznie stylu, ale także jazdy. Napęd 1.2 Hybrid 145 nie dostarczy sportowych wrażeń, ale przecież nie po to powstał. Jest za to doskonałym kompromisem pomiędzy dynamiczną i oszczędną jazdą.
Zalety:
- Atrakcyjna, drapieżna stylistyka
- Dobre trzymanie boczne foteli
- Efektowne, szybko działające multimedia
- Zwinność pokonywania zakrętów
- Systemy wspomagania prowadzenia nie irytują, jak w niektórych nowych samochodach
- Reflektory przednie Matrix LED ułatwiają jazdę w ciemności
Wady:
- Wysoka osoba może mieć trudność w znalezieniu właściwej pozycji
- Niewielki otwór do wsiadania
- Przeciętna ilość miejsca z tyłu
- Mocniejsze wersje tylko z wtyczką
- Wybieranie głosowe wymaga dopracowania
Zobacz inne nasze testy:
- Test: Nowy Fiat Cronos 1.3 CVT. Jeździłam hitem argentyńskich dróg i już wiem dlaczego jest tak popularny
- Test: Dacia Jogger Full Hybrid 155 KM – oczami dwóch kierowców. Dwie opinie, jeden samochód



































