Test: Nowy Renault Captur 1.5 Blue dCi z automatyczną skrzynią biegów EDC

17 2 333

Nowy Renault Captur 1.5 dCi z automatyczną skrzynią biegów jest większy, lepiej wyciszony i ma bardziej komfortowe zawieszenie od poprzednika. Samochód jest wart rozważenia, stanowiąc dobry kompromis wielkości między kompaktowym SUVem a typowym autem miejskim. A co najważniejsze, jeździ się nim wyjątkowo przyjemnie i za każdym razem gdy się do niego podchodzi, cieszy oko. 

Pierwsze co zwraca uwagę, to wymiary zewnętrzne. Jak bardzo urósł nowy Renault Captur można zobaczyć na powyższym zdjęciu. Po lewej stronie Peugeot 206, po prawej Captur. Gdyby nie to, że mamy świadomość, iż po lewej widzimy auto klasy B sprzed wielu lat, można by odnieść wrażenie, że Captur stał się pełnoprawnym SUVem. Ale coś w tym jest. Rozmiar samochodu znacznie się powiększył wizualnie, sprawia on wrażenie większego, niż jest w rzeczywistości. Captur urósł i stał się bardziej dojrzały, lepiej wykonany i dzisiaj stanowi naprawdę mocną ofertę w segmencie B. Pokuszę się o stwierdzenie, że ciężko byłoby znaleźć ciekawsze auto u niefrancuskiej konkurencji.

Zobacz: Test Renault Captur II – pierwsza jazda

Poprzedni model Captura wyglądał rewelacyjnie i często pisałem o nim, jako o najładniejszym crossoverze w segmencie B. Renault postanowiło więc wprowadzić nowy model jako ewolucję. I to się udało. Najlepsze cechy poprzednika pozostawiono, dodając subtelne smaczki i elementy polepszające wygląd. Nowy Captur wygląda bardziej masywnie, na granicy ciężkości wizualnej.

Z tyłu zmiany obejmują dostosowanie do aktualnego wyglądu linii Renault. I tutaj są bardzo pozytywne. Jest elegancko, nowocześnie.

Co ciekawe, starsza generacja Captura wygląda nadal bardzo dobrze i nie musi się wstydzić przy swoim młodszym brane. Chociaż wyraźnie widać, że to starszy model, to jednak sylwetka jest ponadczasowa. Za wygląd nowy Captur zyskuje w moich oczach bardzo dużo punktów. Chociaż najciekawsze rzeczy dzieją się w środku.

Nowy Renault Captur – wnętrze

Tu zmiany są naprawdę duże. Przede wszystkim jest ciszej a samo wnętrze sprawia wrażenie znacznie większego niż w poprzedniku. Fotele nadal są spore i wygodne, teraz do tego doszły jeszcze lepsze materiały wykończeniowe, tworzywa są wysokiej jakości a całość jest bardzo ładnie zaprojektowana. To dojrzalszy samochód niż Captur I. Znacznie dojrzalszy.

Producent wykonał świetną pracę całościowo. Jedyne co mi się nie podobało, to kilka elementów, które można spotkać też w Dacii Duster – przyciski i pokrętła od klimatyzacji. Od znacznie droższego jednak Captura oczekiwałbym pewnej oryginalności.

Duże wrażenie we wnętrzu robi ekran, który wystaje ponad deskę i przekazuje mnóstwo użytecznych informacji. Jest zupełnie nowy system obsługi, który działa szybko i bezproblemowo. Mapa może być wyświetlona w pionie, co znakomicie ułatwia nawigowanie, jakość dźwięku jest na najwyższym poziomie a obsługa łatwa oraz intuicyjna. Ładowarki USB mają w końcu moc wystarczającą dla smartfonów nowej generacji i bez problemu oddają nawet 2A prądu. Duży plus!

Ilość miejsca we wnętrzu bardzo cieszy – na szerokość jest go więcej niż w poprzedniku i ma się wrażenia obcowania z autem o klasę większym. Z przodu i z tyłu miejsca nie zabraknie nawet dla wysokich osób.

Cieszy praktyczne wnętrze, w którym znajdziemy i uchwyty na kubki i mały schowek w podłokietniku.

Jest też niezwykle praktyczna i pojemna szukała, która ułatwia przechowywanie dużej ilości rzeczy, wygodne rozwiązanie, które powinno być fabrycznie stosowane wszędzie.

Duży plus za szerokość i wygodę foteli z przodu. Nawet 500 kilometrów przejechanych non-stop nie męczy. Ale o samej jeździe za moment.

Wnętrze zasługuje na duże uznanie i gdyby nie drobna wpadka z wykorzystaniem wspólnych elementów z innymi markami, to w zasadzie ciężko byłoby się do czegoś przyczepić.

Zobacz też: test Renault Captur II 130 KM EDC

Silnik, jazda i zużycie paliwa

Pod maską naszego testowego Captura pracował silnik 1.5 Blue dCi. To bardzo oszczędna jednostka, która potrafi nawet przy ostrej jeździe zadowolić się umiarkowaną ilością paliwa. W moim przypadku, gdzie test odbywał się głównie w zimowych warunkach miejskich, było to średnio 6,7 litra na 100 kilometrów. Producent deklaruje co prawda 4,8 litra według testu WLTP, ale mam wrażenie, że tam jazda odbywa się bez dotykania pedału gazu. W dużym mieście przy dynamicznych sytuacjach na drodze takiego spalania nie udało mi się osiągnąć. Pojemność zbiornika paliwa wynosi 46 litrów. Dla mnie to oznaczało sporo ponad 600 kilometrów zasięgu w mieście.

Nowy Captur jest świetnie wyciszony, dużo lepiej od poprzednika. Mogłem to porównać bezpośrednio, bo w redakcji mamy od trzech lat Captura I 1.5 dCi z manualną skrzynią biegów i różnica jest słyszalna. Przy niskich obrotach nie ma to większego znaczenia, ale jeżdżąc nieco bardziej dynamicznie w starszym modelu diesla było słychać. Tutaj jest niski pomruk i cisza. Duży plus.

Sama jazda jest wyjątkowo przyjemna – samochód miękko zmienia biegi i chętnie przyspiesza. Co prawda mamy tylko 115 KM mocy, ale 260 Nm momentu obrotowego robi swoje – nawet przy czterech dorosłych pasażerach nie odczuwałem, żeby auto miało jakiś problem z przyspieszaniem.

Z silnikiem Captura współpracuje 7-biegowa automatyczna skrzynia EDC. Działa ona zaskakująco płynnie i łagodnie. Najwyraźniej producent dopracował całość i charakter skrzyni jest teraz dopasowany do charakteru silnika. Zapomnieć można jedynie o bardzo dynamicznej jeździe sportowej, bo silnik 1.5 dCi ma raczej łagodny charakter. Wszystko odbywa się miękko i w swoim tempie. Nie znaczy, że wolno – lepszym słowem jest właśnie łagodność. Warto też pamiętać, że w takiej konfiguracji auto przyspiesza do setki w 11 sekund.

Do sterowania skrzynią używana jest niewielka dźwignia zmiany biegów – bardzo ładnie zaprojektowana i wpisująca się w ogólny design auta.

Miasto vs autostrada, zawieszenie

Captur świetnie spisuje się w mieście. Sprawnie jeździ też po drogach szybkiego ruchu i autostradzie, równomiernie rozpędzając się do przepisowych 140 km/h. Zwróciłem uwagę na jedną cechę tego samochodu, mianowicie o ile do 130 km/h hałasu w środku w zasadzie nie ma, to powyżej tej prędkości zaczyna on nieco dochodzić z okolic środkowych słupków. Nie jest to nic, co by przeszkadzało, ale na tle ogólnego dobrego wyciszenia Captura to akurat zwraca uwagę.

Bardzo mi się podobało za to zawieszenie. Jest ciche, komfortowe i nie ma w sobie zbyt wiele tej promowanej przez Niemców czy Koreańczyków sztywności. Wręcz przeciwnie, tu jest i komfortowo i pewnie. Zestrojenie zawieszenia oceniam bardzo wysoko. Samochód prowadzi się pewnie, nie pochyla nadmiernie, w zakrętach zachowuje się stabilnie, daje poczucie kontroli nad pojazdem, ale nie pozbawia też przyjemności z jazdy.

Bagażnik

406 litrów bagażnika a łącznie 520 (z uwzględnieniem pojemności pod dodatkową podłogą) to naprawdę sporo. Miejsca tu pod dostatkiem.

Podobnie jak w poprzedniku mamy do dyspozycji regularny kształt i podwójną podłogę. Dostęp do niego jest wygodny, krawędź załadunku znajduje się nisko – to bardzo praktyczny samochód.

Testowana wersja, cennik

Za przyjemności trzeba płacić. Samochody podrożały i podrożał też nieco Captur. W konfiguratorze Renault ta wersja zaczyna się od 94.900 złotych. Opcje kosztowały dodatkowo 8.950 zł.

Testowany model
Intens Blue dCi 115 EDC94.900 zł
opcje8.950 zł
SUMA:103.850 zł

 

Wyposażenie

  • Aktywny system wspomagania nagłego hamowania z funkcją wykrywania pieszych i rowerzystów (AEBS)
  • Regulator-ogranicznik prędkości System wspomagania ruszania pod górę (Hill Start Assist)
  • System dynamicznej kontroli jazdy ESC
  • System utrzymywania pasa ruchu (LKA)
  • System kontroli bezpiecznej odległości (DW)
  • System rozpoznawania znaków drogowych (TSR)
  • Funkcja połączenia alarmowego eCall
  • System mocowania fotelików dziecięcych ISOFIX na miejscu pasażera z przodu oraz na miejscach bocznych z tyłu
  • Światła przednie i tylne Full LED „Pure Vision”
  • Światła do jazdy dziennej z diodami LED
  • System multimedialny
  • Kolorowy, cyfrowy wyświetlacz wskaźników i zegarów
  • Czujnik zmierzchu
  • Lusterka boczne elektrycznie sterowane, składane ręcznie, podgrzewane, z czujnikiem temperatury zewnętrznej
  • Szyby przednie i tylne regulowane elektrycznie z włącznikiem impulsowym
  • Centralny zamek zdalnie sterowany kluczykiem
  • Kierunkowskazy sekwencyjne w lusterkach
  • Fotel kierowcy z regulacją wysokości
  • Przesuwna tylna kanapa, dzielona w układzie 1/3-2/3
  • Zagłówki przednie i tylne z regulacją wysokości
  • Wyjmowana podłoga bagażnika
  • Nadwozie jednokolorowe
  • Osłony przedniej i tylnej części podwozia w kolorze czarnym o ziarnistej strukturze
  • Ciemna tonacja wnętrza, tapicerka materiałowa, grafitowa
  • Zewnętrzne klamki drzwi w kolorze nadwozia
  • Kierownica pokryta skórą ekologiczną
  • Konsola centralna z podłokietnikiem
  • Obręcze kół typu Flex wheel 17″
  • System ostrzegania o nadmiernej prędkości (OSP)
  • Nadwozie dwukolorowe (obudowy lusterek bocznych w kolorze dachu) ▪ Świata przednie i tylne Full LED w kształcie litery C
  • Funkcja automatycznej zmiany świateł na mijania
  • Czujnik deszczu
  • Karta Renault Hands Free
  • System wspomagania parkowania tyłem
  • Klimatyzacja automatyczna
  • System multimedialny EASY LINK z ekranem 7″ z nawigacją, radioodtwarzaczem DAB, 6 głośnikami, 2xUSB, 1xjack, funkcją kompatybilności smartfona z Android Auto® i Apple CarPlay®, mapa Europy wersja standardowa
  • Kolorowy, cyfrowy wyświetlacz wskaźników i zegarów 7″
  • Fotel kierowcy i pasażera z regulacją wysokości
  • Automatyczny hamulec postojowy z funkcją Auto-Hold
  • Lusterka boczne elektrycznie regulowane i składane, podgrzewane, z czujnikiem temperatury zewnętrznej
  • Lusterko wewnętrzne elektrochromatyczne
  • Deflektory powietrza w kolorze czarnym z elementami chromowanymi ▪ Chromowane obramowanie szyb bocznych
  • Osłony przedniej i tylnej części podwozia w kolorze szarym
  • Chromowana końcówka wydechu
  • Obudowy lusterek bocznych w kolorze dachu
  • Szyby tylne boczne i tylna dodatkowo przyciemniane
  • Boczne listwy ochronne w kolorze czarnym z chromowaną wstawką
  • Wysuwany schowek w desce rozdzielczej Easy Life
  • Tapicerka materiałowa czarno-szara z elementami skóry ekologicznej
  • Kierownica pokryta skórą
  • Oświetlenie LED na podsufitce 2 punkty

Dobrane opcje

  • system MULTI-SENSE
  • relingi dachowe
  • ozdobne elementy zewnętrzne w kolorze jasnoszarym
  • system multimedialny EASY LINK z ekranem 9,3″ z nawigacją i systemem nagłośnienia BOSE
  • system wspomagania parkowania przód/tył + kamera cofania
  • ładowarka indukcyjna
  • lusterko elektrochromatyczne bezramkowe
  • koło zapasowe

Więcej zdjęć samochodu znajduje się w galerii poniżej.

Dziękujemy firmie Renault Polska za udostępnienie samochodu do testu.

 

Galeria

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
4 Wątki komentarzy
13 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
16 Autorzy komentarzy
MamDosycMamDosycMamDosycDzidekAdam Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
MamDosc
Gość
MamDosc

Ja za 103 tys. oczekiwałbym nie tylko klimatyzacji innej niż w Dusterze, ale także kierownicy z obsługą radia zamiast nieruchomego, taniego dżojstika umieszczonego jak na złość z prawej strony czyli pod ręką która normalnie obsługuje skrzynię biegów. Oczekiwałbym także, że pływająca dodatkowo płatna konsola nie będzie trzeszczeć, a identyczne koło dojazdowe jak w poprzedniej wersji Captura dodawane wówczas do mocniejszych wersji silnikowych ZA DARMO, nie będzie teraz kosztować 450 zł extra ZAWSZE (nawet do słabszych silników w Capturze I dopłata była tylko 400 zł). Takich testów, które tylko lukrują nie da się już czytać. Mówicie na niemiaszków a sami robicie… Czytaj więcej »

Żan Żak
Gość
Żan Żak

To kup se wieśwagena.

MamDosyc
Gość
MamDosyc

Widać że w nowych samochodach nawet nie siedziałeś, o kupowaniu nie wspominając. Najwygodniejsze pod tym względem są japońce, koreańce i grupa PSA – u nich zarówno radio, tempomat jak i telefon sterowany jest z kierownicy. U tych pierwszych w dodatku przyciski radia są po lewej jej stronie. Nawet w Nissanie jest lepiej niż w Renault. W VAG-u natomiast niewygodna jest obsługa tempomatu.

Marcin Kutno
Gość
Marcin Kutno

Ale jak na złość ten tani joystick jest dobrym rozwiązaniem. Najwięcej do powiedzenia o nim mają ci, którzy nigdy go nie używali :) Sam mam, bardziej cenie sobie tego joya niż sterowanie z kierownicy np. w Focusie.

Tomek
Gość
Tomek

Z joystikiem czego by nie mówić to rozwiązanie wyłącznie budżetowe – po prostu taniej jest wyprodukować ten element jako nieruchomy niż taśmę sterująca z większą ilością żył. Tez dawno temu (2004) miałem coś takiego w Focusie ale tam było to po lewej stronie i jesli jest manual to nie ma co porównywać wygody użytkowania. Ja na to patrzę tak: ludzie (w tym i ja) przyzwyczaili się ze tego typu segment kosztuje 60-80 tys. zł i wtedy nie przeszkadzają takie pierdolki. Granica 100 tys. była dla kogoś kto szukał C i to w lepszej opcji wyposażenia. Jak teraz trzeba dać za… Czytaj więcej »

LOL
Gość
LOL

Pan „mamdosc” chyba nawet nie widział Captura 2 na oczy a pisze bzdury. Widzę boli nowy Captur niemiaszków, boli i trudno się dziwić, bo poza ceną (ale co dzisiaj nie drożeje!) nie ma się do czego przyczepić, więc zaczynają bzdury pisać o trzeszczeniu konsoli, którego nie ma. Ile pan za takie komentarze dostaje? 5 złotych? xD

MamDosyc
Gość
MamDosyc

Pustaki to są dobre na budowę. Ja samochody faktycznie kupuję i zmieniam co 2 lata, a nie podniecam się jedynie zdjęciami w internecie jak to „moja” ulubiona marka wypuściła „kolejne” cudo. Jak widzę, że za ten sam silnik 130KM 6M w Dacii dopłata wynosi 6100 zł, a w Capturze 9 tys. to nie gadam głupot że wszystko drożeje, tylko patrzę dlaczego i na czym mnie kantują bo to są konkretne pieniądze w błoto. Jak konsola w salonie choć trochę trzeszczy to wiem co będzie po 3 miesiącach jazdy i opieraniu na niej kolana, a nie wmawiam sobie że będę trzymał… Czytaj więcej »

Krzysztof Gregorczyk
Editor

Normalnie w przypadku skrzyni EDC nie ma potrzeby sięgania do skrzyni biegów w czasie jazdy, więc zarzut jest, delikatnie mówiąc, nietrafiony.

MamDosyc
Gość
MamDosyc

W EDC zgoda, ale ile takich aut się sprzedaje?

Jakman
Gość
Jakman

Nie ma na rynku lepszego rozwiązania niż pilot Renault. Sterowaniu klimą automatyczną też trudno cokolwiek zarzucić. Wygląda bardzo dobrze, jest proste i intuicyjne w obsłudze. Co z tego, że takie same jest w Dusterze? W Passacie też są przełączniki, które znajdziemy w Polo, albo o zgrozo w Fabii.

Marwk
Gość
Marwk

No tak, bo przyciski na kierownicy są niewygodne. A nie, czekaj…

Adam
Gość
Adam

Używam sterowania radia i nie tylko od dobrych 12 lat. Jest to bardzo fajne rozwiązanie. Może tez kwestia przyzwyczajenia miałem też dużo innych aut innych marek. Nawet do takiego stopnia wygodne że jak wsiadam do firmowych Kia to aby ściszyć radio szukam renówkowego sterowania pod kierownicą. Myślę że to nie jest problem. Nie przesadzajmy. A jeszcze dodam że w trakcie kręcenia kierą w nie reno zdarzało się że trzeba było szybko wyciszyć dźwięk telefonu i trzeba było trafiać w przycisk na skręconej kierownicy jeszcze w trakcie manewru to wtedy było sztuką.

Jar
Gość
Jar

Myślą że jak napompują cenę to zdobędą prestiż, źeby nie było sam jeżdżę Scenikiem
Za taką kasę to wolę Hondę.

Artur
Gość
Artur

@Jar
Scenikiem! Nie Hondą?!

ihgu
Gość
ihgu

To w sumie takie napompowane Clio udające SUVa, więc nie wiem dlaczego narzekasz. 100.000 to w dzisiejszych czasach niska cena. Od przyszłego roku będzie jeszcze drożej.

Dzidek
Gość
Dzidek

Te fotele są niewygodne tak samo jak w innych nowych renault clio V czy megane IV, twarde siedziska i boki na siedzisku oraz samo oparcie i boki na oparciu uciskają uda i plecy, ostatnie dobre fotele w Renault skończyły się w Megane I, Lagunie I .

Jakman
Gość
Jakman

Czyli w Vel Satisie było niewygodnie?