Chat with us, powered by LiveChat

Peugeot 301 1.6 LPG – najtańsze podróże z lwem

92 417

01. Peugeot 301 LPG

Peugeot wprowadził na rynek samochód, który zdecydowanie może zainteresować polskich klientów. Mowa oczywiście o przestronnym sedanie 301, który dzięki rozsądnie skalkulowanej cenie znalazł w ubiegłym roku blisko 1.500 nabywców na polskim rynku, do których podczas tylko dwóch pierwszych miesięcy roku bieżącego doszło 274 kolejnych. Ale teraz debiutuje na rynku wersja, którą naprawdę warto się zainteresować.

Nie, żeby dotychczasowe odmiany nie były warte zachodu ;-) Owszem, 301-ka, to bardzo fajny samochód, który pozwala zrealizować marzenia o nowym aucie osobom, które dysponują ograniczonym budżetem, a chciałyby kupić samochód duży, z co najmniej segmentu C. I 301-ka spełnia te oczekiwania z powodzeniem – jest naprawdę przestronna, a do tego jeździ komfortowo, niedużo kosztuje, a koszty obsługi serwisowej są na umiarkowanym poziomie dzięki konstrukcji, w której przewidziano, iż będzie to samochód eksploatowany na nienajlepszych drogach.

Tam, gdzie rolę grają koszty, można przymknąć oko na pewne ewentualne niedociągnięcia, czy braki. Ale też warto zauważyć, że coraz więcej klientów szuka samochodu, który nie będzie nafaszerowany elektroniką, jak kaczka jabłkami, bo jest to źródło potencjalnych problemów, zwłaszcza po okresie gwarancyjnym. Tym bardziej, że bogate wyposażenie, którego wielu z nas tak naprawdę wcale nie potrzebuje, znacząco podnosi cenę samochodu, a przecież bez wielu elementów spokojnie można się obyć. Owszem, uprzyjemniają one życie, poprawiają samopoczucie, ale dla wielu z nas zwyczajnie nie są niezbędne.

03. Peugeot 301 LPGCo więcej – ludzie poszukujący tanich samochodów zainteresowani są nie tylko niewygórowaną ceną zakupu auta, ale też niskimi kosztami eksploatacji. I właśnie tu naprzeciw oczekiwaniom rynku wychodzi Peugeot, który zaoferował auto niedrogie, nieźle wyposażone, z instalacją LPG, która znacząco obniży koszty eksploatacji nie odsyłając w niebyt fabrycznej gwarancji. Stało się tak dzięki współpracy Peugeota z polską firmą Czakram, której to współpracy owocem jest bardzo estetyczna instalacja gazowa zintegrowana z samochodem tak bardzo, jak to tylko było możliwe. Pod maską niewiele elementów tego „ciała obcego” widać, a podczas montażu niczego się w silniku nie wierci – wykorzystano konstrukcyjne rozwiązania jednostki napędowej. Było to możliwe dzięki współpracy inżynierów z Peugeota i z firmy Czakram.

Dopłata do samochodu wyposażonego w instalację LPG wynosi – w przypadku omawianego Peugeota 301 – 3.100 zł. To niewielka kwota, wynosząca niespełna 6,5% wartości auta bez instalacji. To pieniądze mniejsze, niż dopłata do klimatyzacji w 301-ce Access, czy porównywalna z dwoma kompletami 15-calowych alufelg do wersji Active. Tyle, że wydatek na instalację LPG ma szansę się zwrócić w wydatkach na paliwo, a potem pozwoli oszczędzać.

23. Peugeot 301 LPGInstalacja LPG firmy BRC przygotowana przez Czakram oferowana jest z silnikiem 1.6 VTi o mocy 115 KM w wersjach Active i Allure. Na auto tego typu wydać trzeba (cennikowo) odpowiednio 50.900 zł bądź 53.800 zł. owszem – zbliżycie się wówczas do cen 301-ek z silnikami wysokoprężnymi 1.6 HDi 92 KM, ale po pierwsze – nie każdy chce jeździć dieslem, a po drugie – 92 KM, to nie 115 KM ;-) Owszem – podczas jazd samochodem z silnikiem wysokoprężnym spala się mniej oleju napędowego, aniżeli w przypadku jazdy benzyniakiem, ale już w przypadku gazu ceny LPG mogą przemawiać za tym rozwiązaniem.

Testowałem 301-kę z dieslem kilkanaście miesięcy temu. W zimowych warunkach auto zużyło mi średnio 5,3 l/100 km – niedużo. Oznacza to przy aktualnych cenach oleju napędowego na średnim poziomie 5,36 zł/l koszt pokonania 100 km wynoszący 28,41 zł. Podczas naszego testu 301-ki LPG średnie spalanie (z dystansu 2.342 km!) wyniosło 8,8 l/100 km, co przy średnie ostatnio cenie LPG wynoszącej 2,65 zł/l daje cenę pokonania 100 km na poziomie 23,32 zł. Czyli wychodzi o nieco ponad 5 zł taniej, niż dieslem. Owszem – doliczyć należy koszty benzyny (średnie spalanie bez LPG wyniosło w tym modelu 6,5 l/100 km), ale zużywa się jej niewiele – za tę przeszło 5-złotową oszczędność w stosunku do diesla kupicie prawie litr benzyny na każde 100 km, a to wydaje się przesadną ilością potrzebą temu silnikowi, zanim „przeskoczy” na LPG) oraz koszty corocznych przeglądów w stacji diagnostycznej, ale umówmy się – to będą wartości pomijalne. A myślę, że możemy spokojnie zaryzykować stwierdzenie, że silnik benzynowy nawet z LPG będzie mniej problematyczny serwisowo od jednostki wysokoprężnej.

Oczywiście wybór należy do każdego, kto zastanawia się nad zakupem takiego samochodu, a dylemat jest niemały przy cenach aut różniących się raptem o 100 złotych.

Dodam jeszcze, że podane spalanie wiązało się głównie z prędkościami autostradowymi – mieliśmy po prostu większy wyjazd w redakcji, który przyjemnie zbiegł się w czasie z testem tego auta. Z pokonanych 2.342 kilometrów 2.261 km pokonaliśmy na gazie (i benzynie dawkowanej zgodnie z oczekiwaniami instalacji LPG), zaś pozostałych 81 km tylko na benzynie, a z tych, które przejechaliśmy na gazie, jakieś 1.250, czyli przeszło połowę, przypadło na autostrady i drogi ekspresowe. Nie przekraczaliśmy tam prędkości dopuszczalnych, a wręcz jechaliśmy nieco wolniej (z reguły 120-130 km/h). Na ruch miejski przypadło około 150 km, a reszta, to podróże drogami pozamiejskimi, o różnym standardzie.

07. Peugeot 301 LPGBardzo dobrze spisywało się zawieszenie Peugeota. Przystosowano je już na etapie projektu do radzenia sobie z drogami o nienajlepszej jakości (kocham te eufemizmy stosowane do opisywania stanu polskich dróg…) i z tego zadania auto wywiązuje się naprawdę dobrze. Zapewnia dużą dozę komfortu przy jednoczesnej pewności prowadzenia. Oczywiście o sportowej jeździe mowy być nie może, bo ani zawieszenie nie to, ani jednostki napędowe do tego nie skłaniają, niemniej jednak jeśli przesadzicie, to z pomocą przyjdzie Wam seryjny układ stabilizacji toru jazdy (ESP/ESC). W ogóle w zakresie bezpieczeństwa nie jest źle: ABS z elektronicznym rozdziałem siły hamowania, ESP, ASR (system kontroli trakcji), cztery poduszki powietrzne, pięć pasów bezpieczeństwa o trzypunktowym mocowaniu, mocowania Isofix dla fotelików dziecięcych – to wszystko otrzymacie już w najtańszej wersji Peugeota 301. Nieźle, jak za auto kosztujące 38.600 zł (cena najtańszej wersji z rocznika 2014).

My testowaliśmy wersję Active, czyli drugą (środkową) w ofercie, pierwszą, w której dostępna jest opcja zasilania LPG. To znaczy, że auto wyposażone było w klimatyzację manualną, radioodtwarzacz CD/mp3 i w zasadzie nie miało żadnych dodatków poza 15-calowymi felgami ze stopów lekkich (1.600 zł) i metalizowanego lakieru (1.800 zł). I to z grubsza wystarczy, ale sugerowałbym, byście domówili sobie jeszcze Pakiet Kierowcy, na który składają się czujniki parkowania i WIP Bluetooth®, czyli rozszerzony w stosunku do fabrycznego zestaw audio. Osobiście rzadko jeżdżę sedanami i trudno było mi wyczuć, gdzie się kończy testowany samochód. Choć przyznam, że trafiałem idealnie – podjeżdżając tyłem nawet na kilka centymetrów do przeszkody ;-) Ale było w tym więcej wyczucia, niż wiedzy, a że Peugeot 301 niemałym samochodem jest (długość całkowita: 444,2 cm), więc nie ma się co dziwić, że czujniki parkowania się przydają. Wszak tylny zderzak jest dobre dwa metry od kierowcy!

46. Peugeot 301 LPGMimo jedynie pionowej regulacji kolumny kierownicy nietrudno znaleźć w 301-ce wygodną pozycję za kierownicą. Duża w tym zasługa fotela kierowcy regulowanego również na wysokość. Przy jego całkowitym opuszczeniu nad głową będziecie mieli naprawdę dużo miejsca. Nie zabraknie go także na długość, zarówno z przodu, jak i z tyłu, na wygodnej kanapie, pod adresem której w tak tanim samochodzie można mieć w zasadzie jeden zarzut: zintegrowane zagłówki. Mają one niewielką wysokość, choć w połączeniu ze sporych rozmiarów oparciem zapewniają sporą dozę bezpieczeństwa. Projektanci jednak najwyraźniej uznali, że z tyłu podróżować będą raczej dzieci, a dla nich takie zagłówki w zupełności wystarczą.

Skoro już poruszyliśmy temat kierownicy, to nie można nie wspomnieć o bezpośrednim układzie kierowniczym. Jeden z kolegów prowadzący auto wręcz na to narzekał – wolimy obaj nieco bardziej „znieczulone” układy, co na naszych drogach sprawdza się lepiej, bo nie każde poruszenie kołami musi być odczuwalne na kierownicy. Wszak na co dzień jeździmy po drogach, a nie po torach wyścigowych i przesadna precyzja prowadzenia wcale nie jest czymś pożądanym.

Z uwagi na to, co powyżej, trudno też krytykować fotele – są nieźle wyprofilowane, zapewniają przyzwoite podparcie, choć na miejscu pasażera z przodu miałem wrażenie, że materiał na siedzisku nie był właściwie umocowany do podłoża.

Samochód prowadzi się dobrze, a dzięki dużemu rozstawowi osi (265,2 cm; porównywana często z 301-ką Škoda Rapid ma 258,9 cm, czyli o 6,3 cm mniej, przy długości całkowitej 448,3, a więc o 4,1 cm większej) jest stabilne na drodze, choć przy wysokości 146,6 cm i silniejszych podmuchach wiatru zdarza mu się poczuć siłę przyrody. Boczne podmuchy nie wytrącają jednak 301-ki z obranego toru jazdy, a już na pewno nie w sposób, z którym nie poradziłby sobie nawet niedoświadczony kierowca.

Zawieszenie dobrze tłumi nierówności nie wprawiając samochodu w zbędne bujanie, a przy tym pracuje cicho – wszelkie odgłosy dochodzą raczej od opon (w testowanym egzemplarzu Good Year Ultra Grip w rozmiarze 185/65R15).

26. Peugeot 301 LPGWięcej hałasu dociera z komory silnika i zewnętrznych elementów karoserii (zwłaszcza lusterka), gdy zbliżymy się do dopuszczalnych prędkości autostradowych – w okolicach 140 km/h w kabinie robi się zauważalnie głośniej. Na szczęście radioodtwarzacz ma funkcję zwiększania głośności wraz ze wzrostem prędkości, ale jeśli chcecie jechać z taką prędkością (a auto rozpędza się do niej całkiem ochoczo), to i siłę głosu będziecie musieli podnieść. Ma to jednak i tę zaletę, że działa to jak ogranicznik prędkości – nawet nie musicie zerkać na czytelny prędkościomierz ;-)

Jeśli komuś ten hałas przeszkadza, to na pewno uda mu się go ograniczyć stosując matę wygłuszającą na maskę silnika – jak widać na jednym ze zdjęć poniżej, nie ma jej tam w ogóle, więc można za nieduże pieniądze kupić i umocować, a sytuacja z pewnością się poprawi.

Wygłuszenia brakuje też pod półką za kanapą, ale to ma już mniejsze znaczenie. A widać to też jedynie od strony bagażnika i to przy szukaniu tam tego typu niedoróbek, czy raczej produkcyjnych oszczędności.

Za to do materiałów wykończeniowych nie można mieć zastrzeżeń. Wyglądają bardzo estetycznie i sprawiają wrażenie trwałych, a do tego zmontowano je dobrze – nic w desce rozdzielczej nie trzeszczało, nie skrzypiało, może jedynie boczki drzwi wykonano ze zbyt elastycznego plastiku. Zabrakło natomiast regulacji wysokości górnego kotwiczenia pasów bezpieczeństwa oraz… lusterka w osłonie przeciwsłonecznej po stronie kierowcy. Owszem, pisze to facet, ale czy czasem i my nie lubimy zerknąć na siebie w zwierciadełku? ;-)

47. Peugeot 301 LPGPochwalić Peugeota 301 trzeba za pojemne kieszenie w przednich drzwiach (i zganić za ich zupełny brak w drzwiach tylnych) oraz trzy podstawki pod kubki – dwa za dźwignią hamulca ręcznego, pomiędzy fotelami przednimi, a trzeci u podstawy konsoli centralnej, przed lewarkiem dźwigni zmiany biegów.

Malkontenci z pewnością pomarudzą na lokalizację przycisków sterujących elektrycznie opuszczanymi szybami – umiejscowiono je bo bokach wspomnianego lewarka skrzyni biegów. Nie jest to złe miejsce, ale do sięgania tam trzeba się przyzwyczaić. Nie zajmie to dużo czasu, niemniej jednak wspominamy o tym z dziennikarskiego obowiązku.

Toroidalną butlę na gaz mieszczącą realnie niemal 40 litrów LPG umieszczono w miejscu koła zapasowego, a to – w firmowym pokrowcu z logo BRC – znalazło swoje nowe lokum w bagażniku. W efekcie dość mocno ograniczyło jego pojemność (standardowo 506 dm³ wg normy VDA), ale i tak da się tam zapakować sporo bagażu. Pokrowiec na koło wyposażono w tasiemki na rzep, dzięki czemu nie przesuwa się w kufrze podczas ostrego przyspieszania, hamowania, czy skrętów.

19. Peugeot 301 LPG - korek wlewu gazu w pozycji do tankowaniaCiekawie rozwiązano wlew alternatywnego paliwa. Umieszczono go pod klapką wlewu benzyny, ale żeby mogło się ona zamknąć, wlew LPG jest nakręcany. Standardowo jest szerszym końcem obrócony w kierunku karoserii, ale do tankowania trzeba go odkręcić i nakręcić odwrotnie – wtedy bez problemów „łapie” go pistolet gazowy. Po procesie tankowania wykonujemy czynność odwrotną – inaczej klapka się nie zamknie. Przydałoby się natomiast albo ryflowanie owego nakręcanego mosiężnego elementu, albo pokrycie go gumą – w chłodne dni odkręcanie go może sprawić kłopoty.

Praca silnika na gazie nie pozostawia nic do życzenia – dobrana przez Czakram specjalnie pod tę jednostkę napędową kompletacja instalacji Sequent 24 oraz jej oprogramowanie spisują się naprawdę dobrze. Przełączanie z jednego paliwa na drugie dokonuje się niezauważalnie, czterodiodowy wskaźnik paliwa jest czytelny i wyskalowany liniowo (tak wnioskuję po analizie przejeżdżanych na każdym tankowaniu LPG kilometrów), a po „wyjeżdżeniu” całego gazu system sygnałem dźwiękowym zwraca uwagę kierowcy na fakt, że skończyło się tańsze paliwo i samochód jedzie na benzynie. Co więcej – sygnalizacja ta powtarza się co jakiś czas, więc groźba jazdy na etylinie jest powtarzana ;-) To dobrze, bo w ruchu miejskim, czy przy dużych prędkościach osoby z mniej wyczulonym słuchem mogą, jak sądzę, nie zauważyć tej dźwiękowej informacji.

Na jednym zbiorniku gazu przejeżdżaliśmy zwykle 350-400 km, ale tylko raz „wyjeździłem” LPG do końca, wracając już do parku prasowego Peugeot Polska. Wtedy zanotowałem, że przejechałem na całym zbiorniku aż 496 kilometrów! Oznacza to, że realny zasięg (głównie w trasie) wraz z 50-litrowym zbiornikiem benzyny pozwalana pokonanie 1.250 kilometrów, a to sporo. To sprawia, że można się pokusić o pokonanie bez tankowania drogi z Warszawy do Wenecji na przykład, albo do Belgradu i to przez Bratysławę i Budapeszt. Powinno się też dać dojechać z Warszawy do Odessy, ale na Krym zabraknie Wam już paliwa po drodze ;-)

Zadbano o taką instalację, żeby nie naruszała jednostki napędowej. Podczas montażu nie wierci się żadnych otworów, korzystając z fabrycznych elementów, aby zamocować elementy doprowadzające LPG do silnika. Całość prezentuje się naprawdę estetycznie i budzi zaufanie. Na dobrą sprawę laik nawet nie zauważy, że auto jest dwupaliwowe! Naprawdę postarano się, żeby całość wyglądała dobrze.

Nie udało nam się też podczas całego testu „wywąchać” jakichkolwiek zapachów dochodzących z instalacji, choć dwa razy w tym okresie jechałem za samochodami, od których zwyczajnie śmierdziało gazem. Nie dziwię się, że administratorzy nie pozwalają parkować samochodów zasilanych LPG na parkingach podziemnych. Gdyby wszystkie auta były wykonane tak, jak dwupaliwowa 301-ka, nie byłoby problemu, ale nieraz zdarza się, że szczelność instalacji pozostawia wiele do życzenia. Dziwię się, że właściciele nic z tym nie robią – to przecież mało przyjemny aromat…

28. Peugeot 301 LPGI na koniec jeszcze jedna kwestia. Jeżdżąc Peugeotem 301 LPG stwierdziłem, że komputer podający spalanie zwyczajnie kłamie ;-) przynajmniej wówczas, gdy auto korzysta z gazu. Znikają powoli segmenty wypełnienia baku benzyną, komputer pokazuje zużycie chwilowe i średnie na dość normalnym dla spalania benzyny poziomie i może to budzić niepokój. Ale kiedy zbliżacie się do opróżnienia zbiornika LPG, nagle zgaszone segmenciki na wskaźniku się pojawiają i znowu macie pełny bak benzyny :-) To ciekawe zjawisko, ale jak dowiodłem podczas długiego testu (niemal 2.350 km) nie ma się czym przejmować, bo tak naprawdę benzyna znika z baku w ilościach niezauważalnych. Dopiero kiedy skończył mi się gaz, pokonałem niespełna 100 km na benzynie i z tego dystansu podałem wyżej spalanie benzyny. Swoją drogą, to nieźle się zdziwili w Peugeocie, gdy oddawałem im auto z niewypalona do końca benzyną, a przecież samego gazu zatankowałem w czasie testu ok. 162 litrów (oba zbiorniki był oczywiście pełne benzyny i gazu, gdy odbierałem samochód z parku prasowego).

Czy warto kupić 301-kę z instalacją gazową? Moim zdaniem tak. Dlaczego? Bo otrzymujecie auto z niemal fabryczną instalacją, nie tracicie gwarancji, a kosztuje Was ta opcja tylko 3.100 zł, co znaczy, że zwróci się ów wydatek naprawdę szybko. Owszem – za podobne pieniądze możecie kupić diesla, ale słabszego co do mocy. A dzisiejsze silniki wysokoprężne wymagają kosztownej obsługi. Wprawdzie te francuskie są generalnie bardzo dobre, ale mimo wszystko można się spodziewać pewnych wydatków w kilkuletniej perspektywie.

 

Peugeot 301 LPG jest interesującą propozycją zwłaszcza dla osób, które nie chcą silnika wysokoprężnego, a pragną kupić nowe, przestronne i wygodne auto z gwarancją, które w dodatku będzie można tanio eksploatować.

 

Dziękujemy firmie Peugeot Polska za udostępnienie samochodu do testu.

 

 

Krzysztof Gregorczyk

zdjęcia: AG, DG, KG

Galeria

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
29 Wątki komentarzy
63 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
19 Autorzy komentarzy
warsztatPrzemekj23KrzysztofVifo Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
JanK
Gość
JanK

Za drogo : http://otomoto.pl/renault-megane-1-6-169v-110km-style-edition-C31600261.html
auto bardziej funkcjonalne, silnik nadaje się do montażu LPG  i też francuskie(co np. dla motorasistów może być istotne).

Krasnal
Gość
Krasnal

Ale co Ty porównujesz? Samochód z rocznika 2013 z dużo mniejszym bagażnikiem za 49 tysięcy, do czego należy doliczyć przynajmniej 3500 złotych za instalację gazową, co łącznie daje 52,5 tysiąca, do auta z rocznika 2014?? Przecież takie porównanie nie ma żadnego sensu. Zwróć uwagę: Cena katalogowa: 67 960zł, RABAT: 18 160zł.

Pio307
Gość
Pio307

To wyjątkowa okazja ;) samochód ze 169 zaworami… szkoda, że ma tylko 110 KM z taką ilością zaworów powinien mieć ze dwa razy więcej :)

ToJa
Gość
ToJa

Z zaworami nieźle. Ale to, że 1.6 nadaje się do gazu potwierdzam. U mnie idzie jak-ta-lala.

MichałB
Gość
MichałB

Instalacje gazową w ASO Renault oferowali mi za 2500 zł. Bez utraty gwarancji. Faktycznie, Megane można kupić za niewiele większe pieniądze niż 301.To już chyba kto co woli. Dla mnie podniecanie się, ze coś jest katalogowo 2013 a nie 2014 jest bez sensu – skoro i to, i to nowe. Ale rozumiem, że Polacy na to zwracają uwagę.

Dyferencjał
Gość
Dyferencjał

Porównanie cenowe ma sens tylko dla tego samego rocznika. Rzeczona Meganka kosztowała normalnie ponad 60 tysięcy. Dla osoby, która liczy pieniądze i każde 500 złotych, taki zakup jest bez sensu. Ten 301 z LPG jest dobrą propozycją.

Roman
Gość
Roman

Rzeczywiście bardzo harmonijnie wyglądający samochód, aczkolwiek nieco bardziej podoba mi się C-Elysee. Ale też i Citroen C-Elysee ma identyczny zespół napędowy w wersji z LPG. Warto tu podkreślić, że silnik benzynowy o poj. 1,6 litra to sprawdzona i niesprawiająca kłopotów w eksploatacji jednostka serii TU, które zdaniem serwisów są naprawdę niezawodne i b. trwałe. Przypuszczam, że PSA znalazłby jeszcze więcej chętnych na obydwa samochody, gdyby była w ofercie również wersja kombi. 

renault_megane
Gość
renault_megane

Co do spadku poziomu benzyny w baku podczas jazdy na LPG to jest to normalne zjawisko. Mam tak samo w Megane2. Dzieje się, tak ponieważ komputer bada poziom paliwa z dwóch źródeł: pływak w baku i kilometry przejechane w komputerze. By tego uniknąć, trzeba przy montażu instalacji zamontować odpowiedni emulator.
Pozdrawiam;)

Pio307
Gość
Pio307

Myślałem, że wreszcie dowiem się jak rozwiązali problem „znikającej benzyny” podczas jazdy na LPG, a tu masz babo placek :) Zapewne zastosowali ten sam emulator, który mam i ja, ale jego działanie pozostawia wiele do życzenia… podobno trzeba go podpiąć pod inne niż pompa paliwa zasilanie… ale nie sprawdziłem tego jeszcze, bo liczyłem, że z Waszego testu czegoś mądrego się dowiem :) Dla ścisłości… w Peugeocie komputer wylicza spalanie z wtryskiwaczy benzyny i przejechanych kilometrów. W przypadku posiadania połowy zawartości zbiornika paliwa wskaźnik paliwa resetuje się po każdym wyłaczeniu silnika i pokazuje aktualny, w miarę realny stan paliwa. W przypadku… Czytaj więcej »

ToJa
Gość
ToJa

Wystarczy podczas tankowania gazu, wcisnąć pistolet z benzyny do baku (bez tankowania). Powoduje to reset komputerka i już jest wszystko dobrze:)

Pio307
Gość
Pio307

Hehehehe… to niemożliwe, by było aż tak proste :) Możesz tą teorię rozwinąć?

ToJa
Gość
ToJa

Tam jest taki czujnik, który podczas tankowania resetuje wskazanie i ustawia je na wskazanie pływaka. Więc jeśli zasymulujemy tankowanie wkładając pistolet… samochód odczyta z pływaka ilość benzyny. U mnie działa.

Pio307
Gość
Pio307

@ToJa – dziękuję, jutro sprawdzę czy na 307 ten sposób zadziała :)

Pio307
Gość
Pio307

@ToJa – niestety w 307 takie cuda nie występują :) trzeba nadal męczyć się z emulatorem ;)

renault_megane
Gość
renault_megane

U mnie trzeba mieć około pół baku lub więcej i tym sposobem nigdy nie dojdzie do momentu zapalenia się ”żebraka”. W innej sytuacji zapali się i będziemy przy każdym odpaleniu słyszeli, że mamy rezerwę oczywiście do momentu kolejnego resetu, gdzieś około 300km ;)

Vifo
Gość
Vifo

Tyle poświęcenia dla 5 zł, ło matko i córko. Już wolę nie myśleć ile się trzeba najeździć, żeby przyjazny gazowi garaż podziemny znaleźć :-(

Pio307
Gość
Pio307

Aleś wymyślił :) w kraju-raju na codzień ciężko znaleść normalny parking, a co dopiero podziemny :D no chyba, że sam sobie go wykopię :) Uciążliwe to bywa w lepszych krajach… co swego czasu opisałem na tym portalu gdy chcieliśmy ze szwagrem w czasie pobytu we Francji(w Paryżu nie robili z powodu LPG żadnych problemów w podziemnych garażach) skoczyć do wielkiej brytfanii by wytrąbić im całe zapasy „ale”, ale właśnie z powodu LPG nie wpuścili mercedesa ani na prom ani do jEwrotunelu :) i dzięki temu Angolom zostało jeszcze trochę piwa :D

Marcin
Gość
Marcin

Jeżeli ma być oszczędny, to mógłby mieć sześciobiegową skrzynię, nie? I hałas w kabinie by się zmniejszył…

addam44
Gość
addam44

A ja czytalem na forum autocentrum tekst goscia co sobie zalozyl LPG do C-elysse ale do silnika 1.2 i smiga nim na taxi.I chwali sobie bo faktycznie o bardziej oszczedne autko w tym biznesie ciezko:)

Krasnal
Gość
Krasnal

w Warszawie na taksówki zaczynają kupować głównie 308ki w dieslu, w gazie chyba tylko jedną ktoś wziął. Podobno pierwsze już jeżdżą i taksówkarze bardzo sobie to chwalą. 

Slonik
Gość
Slonik

Planowałem kupić 301 z silnikiem 1.2 VTi oraz LPG a skończyło się na zakupie C-Elysée z HDi. Owszem, jazda na LPG jest tańsza, ale dzięki większemu momentowi obrotowemu jazda 1.6 HDi jest przyjemniejsza. A że moc mniejsza od benzyniaka 1.6? Co z tego, skoro i tak staram się jeździć w niższym zakresie obrotów silnika. Turbodiesel zawsze będzie bardziej elastyczny od wolnossącego benzyniaka o tej samej pojemności. Do jakiego pułapu skoczą obroty w benzyniaku przy jeździe autostradowej – 4000 obr./min.? To będzie głośno w kabinie. A u mnie nieco ponad 2500 i jeszcze w miarę przyjemnie. Drugie auto, choć innej marki,… Czytaj więcej »

addam44
Gość
addam44

No sprawa dyskusyjna.Jesli bedziemy mierzyc ta elastycznosc na tym samym biegu to prawda.Ale wystarczy tym benzynowym silnikiem 1.6 z Peugeota 301 zejsc bieg nizej niz w dieslu i ide o zaklad ze okaze sie szybszy. A po to mamy skrzynie biegow by z niej umiejetnie korzystac, Kiedys w jakims pismie polskim(tytulu nie pamietam)podawano przyspieszenia aut 60-100,80-120 najlepsze bez wzgledu na jakich biegach to robiono. I tam raz wlasnie porownywano Honde Cicic 1.8(Pb)z Civikiem 2.2d.Oba po 140konie i rzecz jasna na tm samym biegu(4rka-6tka)diesel byl szybszy ale gdy robiono to na biegu dowolnym to sytuacja sie odwracala. Bo jak tu porownywac… Czytaj więcej »

Slonik
Gość
Slonik

„Ale wystarczy tym benzynowym silnikiem 1.6 z Peugeota 301 zejsc bieg nizej niz w dieslu i ide o zaklad ze okaze sie szybszy.” Właśnie o to mi chodzi, że w dieslu nie muszę już schodzić niżej z biegami podczas szybkiego przyspieszania – po prostu wciskam gaz, bez redukcji biegu :-) Nie muszę też planować wyprzedzania – po prostu wyprzedzam. Przyjemnie jest po 12-letniej przerwie wrócić do jazdy dieslem. Ale to wcale nie znaczy, że uważam auto z silnikiem 1.6 VTi + LPG za zły wybór – wręcz przeciwnie. Do niedawna sam uważałem taki wybór za najlepszy z możliwych. Zmieniłem zdanie… Czytaj więcej »

Pio307
Gość
Pio307

@Slonik – „wiem o czym piszę” – czy aby na pewno? Po to wymyślili 5 bieg jako nadbieg by obroty silnika były mniejsze przy większych prędkościach :) W moim autku przy 170 km/h obroty oscylują w granicach 3-3,5 tyś/min i na pewno nie jest w nim głośno… ale co ja tam wiem ;)

Slonik
Gość
Slonik

170 km/h to nie jest prędkość, przy której można jeszcze wspominać o jakiejkolwiek ekonomice jazdy, ale ja biedny jestem, to co ja tam wiem…

MichalB
Gość
MichalB

„Nie muszę też planować wyprzedzania – po prostu wyprzedzam.” Ale masz po drodze turbodziurę. W wolnossącym robisz redukcje i wyrywa do przodu. Taką dyskusje można prowadzić w nieskończoność, niemniej w porównaniach osiągów benzyniaki nie ustepują turbodieslom.

Slonik
Gość
Slonik

To ciekawe, że lepiej ode mnie wiesz, jak mi się jeździ moim autem. Żeby było śmieszniej, to tym dieslem rusza i rozpędza mi się o niebo przyjemnej niż jakimkolwiek benzyniakiem, który wcześniej miałem. Ale skoro u Bauera napisali, że wszystkie diesle mają turbodziurę, to tak musi być i kropka, a Maryja była dziewicą i amen ;-)

MichałB
Gość
MichałB

„To ciekawe, że lepiej ode mnie wiesz, jak mi się jeździ moim autem” Nie wiem. Opieram sie na danych o osiągach aut. Które nie potwierdzają, żeby benzyniaki gorzej przyspieszały od diesli. Jest inna charakterystyka itp. W F1 i rajdach jakoś na dieslach nie jeżdżą. Dlaczego? Wtrętu o Bauerze nie rozumiem.

Pio307
Gość
Pio307

@Slonik – ja tam Panu do portfela nie zaglądam, więc nie wiem czy jesteś Pan bogaty czy biedny :) Wiem jedno, że w trasie przy 170 km/h mój samochód spali 8,4 – 8,7 litra LPG więc jest ekonomiczny i dający dużą frajdę z jazdy, ale co ja tam wiem :) W czasie jazdy miejskiej zadowala się maksymalnie 10,8 litrami LPG… więc jest ekonomiczny czy nie? Moim zdaniem, jak na dwulitrówkę – tak! Niestety 1,6 też zadowoli się taka ilością LPG… tyle, że zbliżoną do moich wartości maksymalnych osiąganych w mieście… niestety! No i ten argument o dziewicy Maryji… mnie aż… Czytaj więcej »

Slonik
Gość
Slonik

Czyli tak, jak myślałem, wasze teorie na temat diesli, a w szczególności tego montowanego w 301 i C-Elysée nie są poparte niczym, prócz tego, co wam się wydaje.

zyga
Gość
zyga

W moim C-Elysee 1,6 VTI przy 4000 obr./min. jadę ok. 150 km/h. Nie jest wtedy najciszej (przydałby się 6-ty bieg), ale to nie jest samochód za 100000 zł. 

gigant2009
Gość
gigant2009

„Do jakiego pułapu skoczą obroty w benzyniaku przy jeździe autostradowej – 4000 obr./min.?”
4000 obrotów to już znacznie ponad prędkość autostradową w Polsce
To zależy od pojazdu w LIII GT 3500 obr./min. daje 150 km/h
w LIII 3500 obr./min. daje 130km/h
W obu jest cicho i silnika nie słychać
w Megane RS jest głośniej, ale oto chyba chodzi jest to miły dźwięk dla ucha oczywiście obroty nie zahaczają o 4000 przy prędkościach autostradowych na „6”

Benzynka moim zdaniem górą

Slonik
Gość
Slonik

Rozmawiamy o Peugeot 301, względnie bliźniaczym C-Elysée, w których wygłoszenia prawie nie ma, czy o innych autach? ;-)

gigant2009
Gość
gigant2009

A ja myślałem, że ogólnie ogólnie o wyższości diesla nad benzyną, ale cytując klasyka co ja tam wiem ;)
Chyba, że wszyscy dyskutanci użytkują „Peugeot 301, względnie bliźniaczym C-Elysée”

Pio307
Gość
Pio307

No cóż… nikt tego nie podał, ale ten silnik osiąga 150 Nm przy 4000 obr/min, zaś HDi przy 1750 obr/min osiąga 230 Nm więc na trzech pierwszych biegach może będzie szybszy, ale potem będzie wąchał spaliny benzyniaka :) Nie wiem jak się ma to w praktyce, bo w/g katalogu benzyniak osiąga 100 km/h po 9,4 sek, a HDi po 11,2 sek… ale kto by tam wierzył katalogom :D

Slonik
Gość
Slonik

A rozmawiamy o wyścigach, czy o w miarę rozsądnej, ekonomicznie opłacalnej jeździe? Komentujemy artykuł o benzyniaku z LPG, a nie o np. DS3 lub Mini Cooper S ;-)

Pio307
Gość
Pio307

Nie, nie rozmawiamy o wyścigach, tylko o porównaiu tych samych 301 z benzyniakiem i dieslem… przynajmniej tak mi się wydaje ;) … jakby nie patrzeć ekonomiczniej i tak będzie na benzynie + LPG nawet na przestrzeni lat i przebiegu… bo ceny koła dwumasowego oraz wtryskiwaczy w HDi potrafią… zabić każdą ekonomię :D

Slonik
Gość
Slonik

Tak się składa, że montowany w 301 i C-Elysée diesel 1.6 HDi o mocy 92 KM nie ma dwumasowego koła zamachowego, a wtryski są Boscha i można je regenerować. Powtarzam: trzeba wiedzieć, o czym się pisze.
Przy okazji – prędzej lub później również benzyniak z LPG będzie wymagał pewnych napraw.

JanK
Gość
JanK

„Ze swojej strony chciałbym jeszcze dodać, że w ostatnim czasie Polaki-pożeracze Allium cepa zwiedzieli się, że jest taki silnik jak 1.6 HDi 90 KM, jak to mówi rasowy „bezdwumasa pedeefa i tej sztangi”, czyli z turbosprężarką bez zmiennej geometrii łopatek. I nagle wszyscy go pożądają. Sprowadzasz 307-kę? Bierz tylko 1.6 HDi 90 KM, bo tylko o nią pytają na forum tego modelu. Podobnie jest z Focusem i innymi pojazdami, w których ten silnik wystąpił (np. Ford Fusion, Citroen C4, Berlingo, Partner itp.). Obstawiam że 1.6 HDi 90 KM zastąpi lub zyska podobną popularność co 1.9 TDI 90 KM – rasowi… Czytaj więcej »

Slonik
Gość
Slonik

Ten cytat miał coś udowodnić?

Slonik
Gość
Slonik

Jak kliknąłem link i przeczytałem całość, to pojąłem aluzję ;-)
Przy okazji – słynne 1.9 TDI bez dwumasa i tej sztangi też miałem. To był fajny silnik, ale auto poległo na drodze.

addam44
Gość
addam44

Ano zdaje sie LPG ma przyszlosc.
Zeby bylo smiesznie to ostatnio najszybciej rozwija sie ten rynek w bogatej…ameryce.
Nie dosc ze w USA galon benzyny kosztuje obecnie ok.3.6dol tj.po naszemu nie caly dolar za litr(wg.nich i tak strasznie drogo :)  ) czyli…3zl
Taniocha nie?
Ale jankesi i tak umieja liczyc i masowo rosna tam stacje LPG bo gaz tam jak i u nas to tez polowa ceny PB.Czyli hm…1.50zl.
Zalamka nie?:(Raczej amerykanie jeszcze dlugo nie zrezygnuja ze swoich V8 :)
To info za Gazeo.pl

addam44
Gość
addam44

[email protected]
Bynajmniej nie chce pisac ze HDi jest zly,ale….trzymajac sie oszczednosci jakie wyszly w tym tescie oznacza to ze 1.6LPG zaoszczedzi wzgledem HDI po 100tys km 5 000zl.
Czyli na ewentualne przeglady,naprzwy z nawiazka zarobi wzgledem diesla.I to zakladajac ze NIC sie w HDi nie zepsuje.Bo jesli jedna….nawet regeneracja wtryskow zaczyna sie od 300zl/sztuka.Czyli za komplet z robocizna jak nic 1 500zl pojdzie>

http://www.cerka.pl/cennik

JanK
Gość
JanK

Mój 1.6 HDI ma 124 000 km i do tej pory NIC z osprzętu się nie zepsuło, byłem niecały tydzień temu na dużym przeglądzie w ASO i wedle wiedzy kierownika serwisu nie zanosi się na to by nagle osprzęt osiągnął resurs.
Te pogłoski o awaryjności diesli są grubo przesadzone, większość z nich tworzą użytkownicy aut sprowadzanych z niepewną przeszłością.

Slonik
Gość
Slonik

Ja myślę, że zarówno Ty, jak i kierownik serwisu jesteście w dużym błędzie, bo skoro u Bauera napisali, że diesle som afaryjne, to tak musi być panocku i ni ma na to rady… Tzn. jest jedna rada – kupić miniturbobenzyniaka, ale ino produkcji jedynego slusznego koncernu, panocku ;-)
Jak ja k**** lubię te mądrości ludowe, wyczytane w motoryzacyjnych świerszczykach…

Slonik
Gość
Slonik

addam44
Ile trzeba faktycznie zapłacić w salonie za auto w średniej wersji wyposażeniowej z silnikiem 1.6 VTi oraz instalacją LPG?

addam44
Gość
addam44

Panowie,u mnie w rodzinie wciaz turla sie Fiat  JTD ktory ma obecnie 235tys 100% pewnego przebiegu.I silnik ‚gra i buczy’niemal jak nowy.
Z pewnoscia znajda sie i tacy ktorzy nawineli wspolczesnym dieslem i 400tys bez wiekszych inwestycji w silnik,ale….statystycznie ryzyko drogich awarii jest w nim wieksze niz w prostym benzyniaku i taka jest prawda.
I nie ma sie na to co zzymac :)
bezawaryjnej jazdy zycze :)

Slonik
Gość
Slonik

Statystycznie jak Ty najesz się mięsa,  ja ryżu, a ktoś inny kapusty, to wszyscy zjedliśmy gołąbki. Zupełnie niestatystycznie to mi w ubiegłym roku w trasie, kilkaset km od domu padła wiązka przewodząca (była przegnita) w jeszcze dość młodym benzyniaku. Na szczęście stało się to 300 m od warsztatu.

MichałB
Gość
MichałB

Słonik: na razie na podstawie wiązki wysnułeś, że diesle są lepsze. Ja miałem padające cewki zapłonu w Clio, ale za boga bym nie uznał, że benzyniaki sa bardziej awaryjne na tej podstawie.

Slonik
Gość
Slonik

Niczego nie wysnułem na tej podstawie. Zgodzę się z tym, że ogólnie eksploatacja silnika benzynowego jest niby bezpieczniejsza. Co do Clio, to też miałem problemy z cewkami, ale ostatecznie o rozstaniu zdecydowały proste w naprawie, ale niełatwe do poprawnego zdiagnozowania u byle mechanika awarie elektryki/elektroniki i notoryczne komunikaty błędów, których najczęściej wcale nie było (silnik 1.4 98 KM, auto z 2002 roku, miałem je od nowości). Natomiast wiązka zgniła w Astrze II z 2009 roku (również kupiona w salonie), w której miałem też problem z ciśnieniem oleju, który nie zależał od czujnika i ustąpił po przeczyszczeniu przewodów. Natomiast C3 z… Czytaj więcej »

addam44
Gość
addam44

:) mogla zgnic i w dieslu…:)
ale co tam;
„diesel kopci,diesel czadzi,diesel nigdy cie nie zdradzi” :)

renault_megane
Gość
renault_megane

Dobrze że inżynierowie z PSA dali łatwy wybór: ON lub LPG w tej samej cenie. Jedni wolą to, drudzy tamtą ale nikt nie powie, że ktoś został pokrzywdzony. A według rynku to teraz diesel powinien być tańszym autem w zakupie bo: dwumasa, turbo, wtrysk, dpf i inne droższe części. Ale już tak się obiło nad Wisłą że jak masz diesela to jesteś Pan, LPG dla bidaków z korkiem wstydu :)

Slonik
Gość
Slonik

Przeczytaj cały wątek, bo naczytałeś się bzdur u Bauera i powielasz ludowe mądrości głoszone przez marketingowców koncernu, który od dawna ma problemy z produkowaniem nieawaryjnych diesli, wiec wciska ludziom miniturbobenzyniaki z bezpośrednim wtryskiem. Żeby było jasne – jeżdżę i na ON i na LPG.
A teraz pytanie, na które żaden specjalista nie chce mi odpowiedzieć: ile trzeba faktycznie zapłacić w salonie za 301 lub C-Elysée w średniej wersji wyposażeniowej z silnikiem 1.6 VTi oraz instalacją LPG?

JanK
Gość
JanK

Dziwna logika, diesel ma więcej drogiego osprzętu i bardziej skomplikowaną konstrukcję więc ma być tańszy?  

Slonik
Gość
Slonik

Jaki drogi osprzęt ma diesel w wersji 1.6 HDi 92 KM (marketingowo zwany 90 KM) ?
Koło dwumasowe? Brak.
Turbina o zmiennej geometrii? Brak.
Nie nadające się do regeneracji wtryskiwacze Siemensa? Nie, są od Boscha.
Więc jaki drogi osprzęt masz na myśli? Może rozrząd, który wymienia się wg serwisu przy przebiegu 240 tys. km?
Filtr DPF, który wymaga uzupełnienia czynnika po 100 tys. KM?

JanK
Gość
JanK

Z tym rozrządem to bym uważał, u mnie już przy przeglądzie po 60 000 km wymienili go w ramach gwarancji co nie było odosobnionym przypadkiem, mniej więcej co 60 000 km pada też osłona katalizatora na co trzeba uważać bo może mieć poważne konsekwencje.
Akurat brak koła dwumasowego to duży minus, samochód po prostu lekko szarpie przy odpuszczaniu gazu co nie jest przyjemne.
Ok, w 1.6 HDI nie ma zbyt wiele tego osprzętu ale to raczej wyjątek wśród konkurencji z dieslami o podobnej pojemności a Peugeot pewnie będzie musiał go unowocześnić bo np. kultura pracy nie przystaje do obecnych czasów.

Slonik
Gość
Slonik

Mój nie szarpie, a kultura pracy poprawna. Szarpie mi za to czasami benzyniak w Oplu. Ale też szarpanie zależy również od stylu jazdy (i dlatego dziwne, że mi nie szarpie, choć jeżdżę… ofensywnie ;-) ).

addam44
Gość
addam44

Ile faktycznie?A skad mamy wiedziec?Sugerujesz ze idzie wiecej utargowac na Hdi niz VTi?
Na otomoto sa oferty po 44 tys.Doliczajac LPG wyjdzie 47tys.Ile z tego do ubicia nie mam pojecia.

http://www.otomoto.pl/citroen-c-elysee-seduction-1-6-vti-115k-C32255370.html

Z kolei najtansze Hdi ale z roku 2013(2014 na otomoto brak) sa w ….tej samej cenie co VTI z LPG.Czyli jak w ofercie salonowej.Nic sie nie zmienia.
http://www.otomoto.pl/citroen-c-elysee-1-6-hdi-90km-seductionC30026456.html

Slonik
Gość
Slonik

To ceny z podanych przez Ciebie ofert:
Citroën C-Elysée SEDUCTION 1.6 VTI 115KM (bez LPG!!!) – cena 43 700 PLN
43 700 + 3100 (koszt LPG) = 46 800

Citroën C-Elysée 1.6 HDI 90KM SEDUCTION – cena 45 100 PLN

46 800 – 45 100 = 1 700 zł na korzyść diesla już przy zakupie.

Ja za mój jakiś czas temu zapłaciłem równo 45 000 PLN

Vifo
Gość
Vifo

A może byście tak Panowie pojeździli, zamiast klekotać czy gazy upuszczać za jakieś marne 5 zeta? Tak zwyczajnie, na benzynie ;-)

gigant2009
Gość
gigant2009

Pełna zgoda.
A gdzie radość z jazdy?
Co innego auto do pracy, co innego do prywatnej jazdy.

Slonik
Gość
Slonik

Osobiście uważam, że zarówno 1.6 VTi z LPG, jak i 1.6 HDi 90KM to świetne propozycje i gdyby nie korzystniejsza cena w chwili zakupu auta, to wybrałbym ten pierwszy wariant, ale cena przeważyła.
W ogóle fajnie, że dyskusja dotyczy wyłącznie tego, który wariant silnikowy jest lepszy i to w obrębie jednego modelu (w dwóch wcieleniach) tego samego koncernu :-)

Slonik
Gość
Slonik

I to koncernu francuskiego (choć już nieco chińskiego). Za to współczesnego diesla produkcji VAG na pewno bym nie kupił ;-)

addam44
Gość
addam44

Panowie;czy to 90 czy 115km-to tylko tyle i jakiejs wielkiej przyjemnosci z jazdy tu nie ma.Auta tego typu sa typowo budzetowe i koszty to jednak podstawa.

[email protected] Zwroc uwage ze z aut ktore podlinkowalem to diesel jest  rok starszy.

Slonik
Gość
Slonik

Dla mnie ubiegły rok produkcji jest bez znaczenia, jeśli auto jest nowe. To argument istotny raczej dla nabywców aut koncernów innych niż francuskie i to zazwyczaj w Polsce. Liczy się przede wszystkim stan auta.

addam44
Gość
addam44

Spoko.Ale dla sprzedawcy istotny jest bo musi nieco spuscic z ceny.I nie mow ze w negocjacjach nie wykorzystasz tego faktu:)

Slonik
Gość
Slonik

I dlatego bardziej opłacił mi się zakup diesla. Inna sprawa, że negatywne obiegowe opinie na temat diesli, rozpowszechniane zwłaszcza przez  polskojęzyczne motoświerszczyki, ułatwiają negocjacje ze sprzedawcą ;-)

Łukasz
Gość
Łukasz

Dlaczego brak zagłówka na środkowej części tylnej kanapy ? Czyżby homologacja na auto czteroosobowe ? 

Pio307
Gość
Pio307

Ależ skąd, pięcioosobowe ;) ale z powodu „taniości” samochodu piątej osobie może może, w ramach homologacji, urwać łeb :D

Slonik
Gość
Slonik

Ja tam jeżdżę z przodu, za kerownycom, bo na innych miejscach bardzo cierpię ;-)
Tak w ogóle to nieśmiało przypominam, że w ub. wieku zagłówki nawet z przodu nie zawsze były standardem i jakoś nie było z tego powodu masowych zgonów w trakcie jazdy. To czepianie się zagłówków w 301/C-Elysee to kolejny przykład axelspringeryzmu.

Pio307
Gość
Pio307

@Slonik – tu nie chodzi o czepianie się samochodu, tylko księgowego w PSA – durak jeden zaoszczędził 70 zł i zapewne dostał za to niezłą premię :) Zapewne też czapka by im nie spadła, gdyby pozostałe dwa były regulowane… bo przecież tyle się gada o „bezpieczeństwie” i „ekologii” :) a tu masz, taki misz masz ;)
Swoją drogą gdy co piatej osobie w kraju-raju urwie łeb, to wyjdzie narodowi na dobre, pod warunkiem, że tą co piątą osobą będzie zwolennik cudnego płemieła i jego kumpli :)

zyga
Gość
zyga

Takich samochodów czterozagłówkowych na drogach nie brakuje, nie ma co marudzić.

renault_megane
Gość
renault_megane

Z tym zagłówkiem to obok kosztów pewnie chciano zwiększyć w jakimś tam sposób widoczność do tyłu, bo wiadomo sedan ale z drugiej strony w tego typie konstrukcji i tak cofamy na wyczucie ewentualnie na pi pi piiiiiiiiiiiiiiiiiiiii :D

Pio307
Gość
Pio307

@renault_megane – cofa się na lusterka, a nie na jakieś tam pi pi piiiiiiiiiiiiiii :)
Swoją drogą nic by się dziadom nie stało gdyby zaadoptowali zagłówki… dajmy na to z nieprodukowanej juz 206, za wielkie nie były, więc nie zasłaniałby widoczności, za to samochód wyglądałby poważniej :)

zyga
Gość
zyga

@Pio307 – szkoda czasu, czasem zderzaków i niewykorzystanego miejsca za samochodem na parkowanie na lusterka – wierz mi, piii piiiiiii jest lepsze, tym bardziej przy sedanie. :-)

zyga
Gość
zyga

„Garby” też nie są tak złe, przy wzroście 178 spokojnie łapię się na te zagłówki. Nie takie bajery jak regulowane zagłówki w samochodach ludziska mają a potem z nich nie korzystają. Zagłówków nie podnoszą, punktów mocowania pasów nie regulują, o ustawieniu kierownicy nie wspomnę itp. A grube tysiące złotych na te sprawy wydawają.

Vifo
Gość
Vifo

„zaadoptowali” :-( rany Julek Pio307?

renault_megane
Gość
renault_megane

Miałeś sedana? Uwierz mi są to specyficzne samochody i każdy kto ma pi pi piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii w takim samochodzie to doceni. Nie zawsze lusterka się sprawdzą, zależy od auta i jego kupra. Każdy ma swoją technikę podjeżdżania tyłem, ja swojego czasu miałem w jedną palcu, umiałem na centymetry. Ale już sedana nie mam i pewnie naukę trzeba by od początku…

Cieszy ogrom dyskusji pod testem Puga :)

Pio307
Gość
Pio307

@renault_megane – to do mnie pytanie o sedanie? Miałem dwa 305 i 405 :) a teraz mam kombi :) i zadne pi pi piiiiii nie jest mi potrzebne :)

Vifo
Gość
Vifo

@Pio307 to choć w „cudzysłowiu” pisz marzycielu :-)

gigant2009
Gość
gigant2009

Dzień 14-03-14r jest dniem „Pi” tak powiedzieli w radio :D
Również doceniam samochodowe pi a bardziej kamerkę co pokazuje nieweielkie przedmioty wystające z podłoża centralnie za samochodem

Pio307
Gość
Pio307

@gigant2009 – tak to jest, gdy z rana słucha się MAN-a :)

Pio307
Gość
Pio307

@Vifo – w czym problem? Czyżbyś chciał zabić moje marzenia o… prezydenturze :) ? Nazwisko mam lepsze i na pewno nie muszę ściemiać, jak obecny strażnik żyrandola odnośnie herbarza :)
BTW: http://sjp.pl/zaadoptowali

Slonik
Gość
Slonik

W jakiej wersji silnikowej nie byłoby to auto, to i tak kochałbym je tak, jak już kocham. Pierwszy raz jeździłem 301 z silnikiem 1.2 VTi i też było fajnie. Miałem zamiar zagazować ten silnik. Ale im bliżej było końca roku, tym ceny bardziej spadały i ostatecznie kupiłem elizkę w wersji traktorek ;-)

renault_megane
Gość
renault_megane

Swoją drogą ciężki orzech do zgryzienia czy LPG czy traktorek… :)

zyga
Gość
zyga

Tak przy okazji chciałem Kolegów i Koleżanki :-) zapytać, czy ktoś z Was wie jak tylne siedzisko w C-Elysee zdemontować. Kupiłem pokrowce i mam kłopot z założeniem właśnie tych na tylną kanapę. Wiem, że siedzisko trzymają dwa zaczepy z przodu, ale nie chcą puścić, a ja nie chcę ich przypadkiem uszkodzić…

renault_megane
Gość
renault_megane

Widzę, że testujący nie mogą się zdecydować jakie jest w końcu zawieszenie Puga 301 – dla jednych za miękkie, dla drugich za twarde. Łola Boga…

j23
Gość
j23

Od jakiegos czasu 301 z tym silnikiem jest oferowany z automatem.
Czy ktos ma info co to za automat?Kto jest producentem,w jakich autach tez jest montowany,jak z trwaloscia?

Przemek
Gość
Przemek

Skrzynia ma oznaczenie AT8 (DP2) – czyli 4-biegowy automat parowany z silnikiem 1.6 To zmodernizowana wersja AL4. Poczytaj o opiniach sam, ale tylko z elektrozaworami bywa problem.
Lista modeli: http://www.prnd.pl/typy-skrzyn-peugeot,14,1,44.html

j23
Gość
j23

No nie wiem…bo Peugeot podaje ze ta skrzynia ktora teraz jest parowana z silnikiem 1.6 ma szesc przelozen…

warsztat
Gość
warsztat

Japońska skrzynia EAT6 AISIN AW