Nowy Renault 4 Iconic z silnikiem 150 KM trafił do mnie na test. Fotografowałem go w Radości i doceniłem za pozytywne wrażenia za kierownicą. Więcej zdjęć znajdziesz w galerii poniżej.
Dawno, dawno temu, jeszcze w XX wieku, znałem grupę ludzi – dziennikarzy z pewnej stacji radiowej – których łączyła niezwykła pasja do pewnego francuskiego samochodu. Nie był to Citroën 2CV, choć podobnie jak on miał duszę i charakter. Ich serca skradł Renault 4 – samochód, który w czasach PRL-u był symbolem wolności, prostoty i pomysłowości. Jeden z nich mawiał z uśmiechem, że „Renault 4 jest jak pinczer – tak brzydki, że aż piękny”.

Dziś, po latach, Renault wraca do tej legendy. I to z przytupem – w wersji Renault 4 E-Tech Iconic, czyli całkowicie elektrycznej. Czy współczesna „czwórka” też ma w sobie urok pinczera? Czy to tylko nostalgiczny chwyt marketingowy, czy faktyczny powrót do ducha dawnych czasów?

Nowe Renault 4 z XXI wieku wyraźnie nawiązuje do pierwowzoru. Nie ma tu agresji, nadmiaru linii czy aerodynamicznej przesady. To wciąż „pudełko na kołach” – użyteczne, proste i urocze. Przód, choć teraz rozświetlony nowoczesnymi światłami LED, przypomina dawne oblicze „czwórki”. Boczne szyby za słupkiem C, przetłoczenia na drzwiach, pionowa klapa bagażnika – to wszystko jest tu nieprzypadkowe. Renault odrobiło lekcję z historii.

Wnętrze to już XXI wiek w czystej postaci. Deska rozdzielcza, z dwoma ekranami, jest niemal identyczna jak w Renault 5 E-Tech. To dobry ruch – ergonomicznie, nowocześnie, ale z nutką retro. Materiały przyjemne w dotyku, wykończenie solidne, a fotele – po prostu wygodne. Tylna kanapa, mimo kompaktowych rozmiarów auta, zaskakuje ilością miejsca. Bagażnik – 420 litrów – nie tylko wystarczający, ale i praktyczny dzięki niskiemu progowi załadunku.

Renault 4 E-Tech, podobnie jak nowa „piątka”, napędzany jest silnikiem o mocy 150 KM. I choć nie jest to samochód sportowy, dynamiki mu nie brakuje. To idealny kompromis między miejską zwinnością a spokojem na trasie. Układ kierowniczy – lekki, precyzyjny, typowo francuski. Zawieszenie – komfortowe, w stylu dawnych modeli Renault. Samochód nie męczy, po prostu pozwala cieszyć się jazdą.

Zasięg? Po pełnym naładowaniu – około 360 km. W praktyce, jak to zwykle bywa, liczba ta topnieje w oczach, jeśli pozwolimy sobie na klimatyzację czy podgrzewanie foteli. Ale w końcu testowaliśmy auto w trybie „eko-racjonalnym”. Po dwóch godzinach i czterdziestu minutach „czwórka” wróciła do życia – z 30% do 95% na zwykłej ładowarce.

Dla kogo jest nowe Renault 4?
Nie jest to auto dla miłośników mocy, sportowych emocji czy pościgów autostradowych. To samochód dla tych, którzy chcą pięknie wrócić do przeszłości – w nowoczesnym wydaniu. Renault 4 to manifest stylu, wspomnienie dawnych lat i praktyczny towarzysz codzienności. Gdyby tylko był dostępny w wersji hybrydowej – zapewne zostałby hitem sprzedaży. A tak pozostaje autem wyjątkowym, lecz nie dla wszystkich.

Renault 4 E-Tech Iconic to samochód, który rozczula, nie oszałamia. Przypomina, że motoryzacja to nie tylko kilowaty i sekundy do setki, ale także emocje, wspomnienia i codzienna prostota.
Więcej zdjęć znajdziesz poniżej.






































