Chat with us, powered by LiveChat

Renault Captur dCi 110 – najpiękniejszy samochód w swojej klasie?

8 96

Renault Captur jest modelem, który wyraźnie przypadł Europejczykom do gustu. Zarówno w zeszłym, jak i po pierwszej połowie obecnego roku, był najlepiej sprzedającym się samochodem wśród miejskich crossoverów. Co tak przyciąga w tym samochodzie? Sprawdziliśmy podczas testu Captura w wersji Intens z jednostką dCi o mocy 110 KM.

W roku 2016 aż 215.670 europejskich klientów zdecydowało się na zakup sympatycznego modelu Renault, co spowodowało, że znalazł się na szczycie listy najlepiej sprzedających się miejskich samochodów typu crossover. Po pierwszej połowie roku obecnego, niezmiennie znajdował się na pierwszej pozycji. Nie martwcie się, nie będziemy zanudzać Was słupkami wyników sprzedaży, ale zmierzam do tego, że skoro tak często decydują się na niego klienci, to samochód musi mieć w sobie to coś.

Nie ukrywam, że bardziej pękata wersja Clio od momentu pojawienia się na rynku bardzo mi się spodobała. Atrakcyjny wygląd pojazdu za wszelką cenę próbowałam uchwycić na zdjęciach, ale nie było to łatwe w czasie bardzo mało sprzyjającej aury, jaka przypadła na tydzień testów Renault Capturem… cały czas lało. Czasem mam wrażenie, że gdy tylko zmierzam z aparatem w kierunku samochodu testowego, w jakiś nadprzyrodzony sposób wywołuję deszcz. Kilka razy nagła zmiana pogody nastąpiła zaraz po wyjeździe z myjni, czyżby przypadek? ;-) Istnieje podejrzenie, że ciąży nade mną klątwa i ta klątwa dała o sobie znać również w przypadku Captura. Sytuację uratował dzień, w którym trzeba było oddać pojazd do parku prasowego. Krople deszczu w końcu przestały spadać z nieba.

Renault niedawno odrobinę odświeżyło Captura, co sprawiło, że może podobać się jeszcze bardziej. Model zyskał m.in. światła do jazdy dziennej w kształcie litery C, które stały się znakiem rozpoznawczym modeli Renault.

Captur potrafi skusić samym wyglądem, aczkolwiek ma on klientom znacznie więcej do zaoferowania niż tylko design. Niewielkie gabaryty, Captur ma tylko 4122 mm długości i zgrabne kształty sprawiają, że z łatwością zaparkujemy tym samochodem, nawet jeśli miejsca nie ma zbyt wiele. Na przykład pod supermarketem tuż przed długim weekendem lub świętami. Manewrowanie Capturem w ciasnych przestrzeniach to wręcz przyjemność. Model jest zwrotny, a jego układ kierowniczy dzięki mocnemu wspomaganiu pracuje z lekkością. Zadanie postawienia pojazdu w parkingowej luce dodatkowo ułatwiają czujniki oraz kamerka cofania, która znalazła się na pokładzie testowanego pojazdu. System zasygnalizuje, gdy za bardzo zbliżymy się do innego obiektu, można nawet rzec, że robi to nadgorliwie i zbyt intensywnie. Ostrzega nawet o odległościach w miarę bezpiecznych, a mniejsze luki, te „na milimetry”, skutkują wydobywaniem się głośnego ciągłego i niezbyt przyjemnego dźwięku. Ale przecież lepszy, a na pewno bezpieczniejszy jest zbyt reaktywny system, niż taki, który przekaże nam informację z opóźnieniem. Kierowcy, którzy wolą polegać jedynie na własnych zmysłach, mogą oczywiście sygnał wyłączyć.

Dla kierowcy o wzroście 172 cm, czyli takiego jak ja, Captur okazał się bardzo komfortowy. Kilkaset km w jednej trasie? Na pokładzie crossovera Renault pokonamy je w komforcie i z przyjemnością. Fotel jest bardzo dobrze dopasowany i mocno podpiera boki. Wymuszona pozycja kierowcy nie dokuczała i pokonanie jednorazowo ponad 300 km wcale nie dawało mi się we znaki. Ponadto wszystko co jest potrzebne podczas jazdy, znajduje się na wyciągnięcie ręki. Interfejs 7-calowego wyświetlacza dostarcza czytelnych informacji, a jego obsługa nie stanowi żadnego wyzwania. Pojazdem wygodnie będą podróżować cztery osoby. Gdy zajęłam miejsce na tylnej kanapie nad moją głową znajdowała się jeszcze luka ok. 7 cm.
W Capturze udało się sprytnie wygospodarować sporo przestrzeni na drobne przedmioty. Czasem lepiej je pochować niż gdyby miały plątać się po samochodzie luzem. Najwięcej zapakujemy do schowka po stronie pasażera, który w Capturze ma postać szuflady – nietypowe, ale jakże funkcjonalne rozwiązanie. Na szczęście producent nie zrezygnował z niego przy face liftingu. Gdy szufladę już zapełnimy, do naszej dyspozycji pozostaje również schowek pod przednią szybą. Smartfon, który w obecnych czasach zawsze musi znajdować się w pobliżu, odłożymy na podstawkę przed drążkiem zmiany biegów lub do schowka w podłokietniku. Oparcia tylnych foteli składają się bez użycia jakiejkolwiek siły, a po wykonaniu tej czynności, uzyskujemy prawie płaską podłogę. Podczas składania i rozkładania nie musimy przejmować się niesfornym pasem bezpieczeństwa, który dzięki haczykom na oparciach, można utrzymać w ryzach. Tego niewielkiego, ale jakże przydatnego elementu brakuje w moim prywatnym samochodzie. W razie potrzeby możemy powiększyć przestrzeń pozbywając się podkładki oraz przesuwając złożone fotele dźwignią znajdującą od spodu. Pojemność bagażnika w zależności od konfiguracji siedzeń wynosi od 377 do 455 dm3.
Doznania wizualne i akustyczne podczas podróży tym samochodem należą do pozytywnych. Te pierwsze są efektem przyciągających wzrok pomarańczowych wstawek. Lubię kolor, jest w końcu doskonałym sposobem na atrakcyjniejsze wnętrze. Z kolei te drugie, akustyczne możemy zawdzięczać świetnemu nagłośnieniu Bose oraz przyzwoicie wyciszonej kabinie. Silnik pracuje cicho, do naszych uszu mogą dochodzić jedynie odgłosy pędu powietrza po przekroczeniu 130 km/h. Aby rozpędzić pojazd od 0 do 100 km/h potrzeba 11,4 sekundy. Maksymalnie crossoverem Renault pojedziemy z prędkością 180 km/h. Pojazd dobrze poradzi sobie podczas pokonywania mniej zadbanych dróg. Drobne nierówności znosi bez zająknięcia, z kolei większe uszczerbki nawierzchni mogą już dawać się pasażerom we znaki. Pod maską znalazł się czterocylindrowy silnik dCi o pojemności 1461 cm3 generujący 110 KM mocy oraz moment obrotowy 260 Nm przy 1750 obr/min. Napęd jest przekazywany za pośrednictwem 6-biegowej, całkiem precyzyjnej przekładni manualnej. Testowy Captur nie należał do wyjątkowo spragnionych, mimo że wcale go specjalnie nie oszczędzaliśmy. Po pokonaniu 757 km komputer pokładowy wskazwywał średnie spalanie na poziomie 5,8 l/100 km. Producent podaje średnie spalanie na poziomie 3,9 l/100 km.

Ile kosztuje Captur?

Bazowa cena Captura rozpoczyna się w salonach Renault od 56.900 zł. Zakup modelu w wersji Intens z jednostką DCi o mocy 110 KM, którą otrzymaliśmy do testów, wiąże się z wydatkiem przynajmniej 82.400 zł. W samochodzie zastosowano dodatkowe opcje, które podnoszą ostateczną cenę pojazdu do 93.200 zł. Oto lista tych dodatków:
  • Nadwozie w kolorze brązowym Cappuccino z dachem Czarny Etoile – 2.400 zł
  • Pakiet Techno premium (multimedialny system R-Link Evolution, system Easy Park Assist z systemem wspomagania tył/przód/bok oraz system kontroli martwego pola – 5.000 zł
  • Radioodtwarzacz cyfrowy z system nagłośnienia Bose Sound System, mapa Europy w wersji rozszerzonej – 2.000 zł
  • Szyby tylne przyciemniane – 300 zł
  • Przedni podłokietnik – 300 zł
  • Pakiet Design w kolorze karmelowym, zewnętrzne elementy ozdobne w kolorze cappuccino – 700 zł
  • Koło zapasowe dojazdowe – 400 zł

Jaki jest Captur?

Renault Captur pokazuje, że crossover niejedno może mieć oblicze i chyba właśnie dzięki temu jest tak często wybierany przez klientów na rynku europejskim. Z jednej strony jest to ciekawie wyglądający model o niewielkich gabarytach, którym bardzo łatwo można manewrować w mieście. Z drugiej, komfortowy pojazd zarówno do krótszych jak i dłuższych podróży, który oferuje wiele drobnych, acz przydatnych funkcji, schowków i uchwytów. Captur zyskał tytuł lidera wśród miejskich crossoverów, ale konkurencja nie śpi. Kolejni producenci uzupełniają swoją ofertę o modele w tym segmencie. Na rynek trafiły m.in. takie modele jak: Hyundai Kona, Kia Stonic, czy inny francuz: Citroen C3 Aircross. Zadanie nie będzie więc łatwe.

Małgorzata Kozikowska

Galeria

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
2 Wątki komentarzy
6 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
5 Autorzy komentarzy
GoscŁukaszWwaryjasGoscjacoox Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
jacoox
Gość
jacoox

Jeździłem capturem dci 90-hmm bardzo słaby silnik do tego auta-pewnie za duże opory itp. Testowany model 110 pewnie już o wiele lepiej śmiga. Szczerze to captur lepiej wygląda na zdjęciach itp niż w realu. Na żywo jest jakiś taki chudy i wysoki-jakby clio ścisnąć z 2 stron-jak dla mnie jakoś dziwnie niekształtny-co widać. Przyciąga wzrok tym że jest jakiś niby wysoki-jakby clio na dużych kołach. Wewnątrz ok. Układ kierowniczy troszkę mało precyzyjny ale to chyba norma w renówkach:) Wersja HH albo xmod warta uwagi ( extended grip-naprawdę działa) W tej klasie np: cactus wygląda na zdjęciach że niby jest duży… Czytaj więcej »

Gosc
Gość
Gosc

Czuję niesmak po tym artykule, dała sobie Pani wcisnąć przez „miszczów” marketingu z Renault strasznie dziwną wersję i wykonuje Pani test jak dla standardowego modelu. Crossover w 99% przypadków kupowany jest prywatnie do jazdy miejskiej lub podmiejskiej. A tu mamy małego, miejskiego, kosztownego diesla w manualu. Artykuł nawet jednym zdaniem nie mówi po co w ogóle ktoś miałby się decysodować na taką konfigurację? Renault wcisnęło Pani taką wersję na zasadzie „pani pokaże, może kto przyjdzie i zamówi” zapominając, że jest konkurencja, że są inne rozwiązania a ta jest bardzo nietypowa nie powinna być ot tak pokazana, bez słowa wytłumaczenia. Takie… Czytaj więcej »

ryjas
Gość
ryjas

Diesle w ogóle są rzadko kupowane do miasta. Ale crossover wcale nie jest do miasta stworzony. To własnie marketing dał o sobie znac w tym przypadku. Do miasta lepiej wybrac zwykłe auto segmentu A lub miejskiego vana. Auta z podwyższonym zawieszeniem nadają się do jazdy podmiejskiej, po gorszych drogach. A przynajmniej po to mają takie zawieszenie.
Diesel w trasie jest najlepszym wyborem.
Cena testowanego Captura jest zbyt wysoka. Tylko dlatego że crosovery sa w ogóle za drogie. a ludzie mimo to kupują

Gosc
Gość
Gosc

Nie do końca się zgodzę z wyborem A zamiast Cross, pozycja, lepsza widoczność, innaczej się wsiada, wyżej umieszczony bagażnik. Byłem przeciwnikiem SUV’ów dopóki nie miałem przyjemności ich poprowadzić. SUV (do miasta) dla mnie zbyt duży, ale taki Captur bądź Scenic to jest to (dlatego zostałem posiadaczem SC III 1.2 Tce). Diesel do miasta nie jest najlepszym wyborem, ale są ludzie, którzy kochają diesle, albo mieszkają pod miastem jadąc do pracy cześciowo w trasie cześciowo w korkach, wtedy fajnie jak by mieli możliwość kupna. Ten artykuł tego nie uwypukla a to powinna być pierwsza informacja, którą Renault powinien przekazać wraz z… Czytaj więcej »

ryjas
Gość
ryjas

W tej chwili samochody A tez mają dość wysoka pozycję za kółkiem.
Do vanów wsiada się dużo lepiej niż do crossoverów gdzie podłoga wysoko.
Generalnie mnie crossovery i suvy męczą. Wolę jeździć wyżej jak na krześle ale z podwoziem nisko niż wysoko zawieszonym autem siedząc jak na podłodze. Wolę vana niż suva. Na wsi się suv sprawdzi ale w trasie to jest dramat a nie jazda.

Gosc
Gość
Gosc

To jakiego vana pan posiada? Jakiego by Pan chciał?
Crossovery bardziej pasują do kobiet IMO, vany są „przy ciężkie” dla płci pięknej.

ŁukaszWwa
Gość
ŁukaszWwa

Takie autka w typie Captura to wg mnie typowe mieszczuchy – dają poczucie dobrej widoczności, radzą sobie z wysokimi krawężnikami ale to tyle. Jeździłem jeden dzień jako autem zastępczym i Captur mile mnie zaskoczył przestronnością i znośnymi osiągami (0.9 TCe). Ale już przy większym obciążeniu i szybkiej jeździe słabiej to widzę.

Gosc
Gość
Gosc

Tak, to jest mieszczuch, napompowane Clio, ale właśnie dzięki temu ma swoje zalety. Pokonuje miejskie nierówności lepiej niż Megane (oczywiście to moja subiektywna opinia), ma lepsza widoczność, wygodnie wkładać i wyjmować dzieci a jednocześnie zachowujemy niskie koszty zakupu i eksploatacji. Natomiast wyjazd w góry oczywiście pokaże jego niedoskonałości, ale skoro jedziemy tam raz w roku to po co od razu samochód terenowy? 0.9 dobry do miejskiej spokojnej, korkowej jazdy pod warunkiem, że ktoś toleruje 3 cylindry, za miastem z pasażerami i bagażami na pokładzie dowiemy się co to hałas i wir w baku, ale podkreślę jeszcze raz, skoro dzieje się… Czytaj więcej »