Francuskie.pl - Dziennik Motoryzacyjny
niezależny dziennik
motoryzacyjny
Brak wyników
temu
  • Wiadomości
    • Stellantis
      • Citroen
      • DS Automobiles
      • Opel
      • Peugeot
      • PSA
      • Stellantis
    • Grupa Renault
      • Alpine
      • Dacia
      • Renault
    • Nissan
    • Różne
  • Testy samochodów
    • Alpine – testy i opinie
    • Citroën – testy i opinie
    • DS – testy i opinie
    • Dacia – testy i opinie
    • Peugeot – testy i opinie
    • Renault – testy i opinie
    • Opel – testy i opinie
    • Stellantis – testy i opinie
  • Przeglądy Prasy
  • Historia motoryzacji
    • Nieznane, niszowe, zapomniane
    • Artykuły o historii motoryzacji
    • Historia Citroena
    • Historia Peugeot
    • Historia Renault
  • Wyprawy
    • Australia
    • Brazylia
    • Europa
    • Indie
    • Krym
    • Nowa Zelandia
    • Turcja
  • Kontakt
    • REKLAMA
    • Redakcja Francuskie.pl
    • Partnerzy
    • Dla organizatorów zlotów
Francuskie.pl - Dziennik Motoryzacyjny
Brak wyników
temu
Główna Testy

Test: Renault Modus 1.2 75 KM 2006 – protoplasta klasy crossover? Opinie, awarie, plusy i minusy

Krzysztof Gregorczyk autor Krzysztof Gregorczyk
2006-08-17
w Testy, Renault - testy i opinie
Czas czytania 23 minut
1.7k
A A
3
renault modus Testy

Renault Modus to nieduże auto, które ma stanowić pomost pomiędzy modelami Clio oraz Scenic. Jest samochodem nietuzinkowym, niedający  się pomylić z żadnym innym na drodze. Cena nowego Modusa zaczyna się od 43 tysięcy złotych. Czy więc warto kupić takie auto? Zapraszamy do lektury naszego testu.

Renault Modus 1.2 75KM – bezawaryjnie, chociaż z niską mocą


Renault Modus
Do testowania otrzymaliśmy samochód z benzynowym silnikiem o pojemności 1149 ccm i mocy 75 KM. Od początku było więc wiadomo, że z prędkościami kosmicznymi raczej nie pojeździmy. Za to silnik niewysilony, obiecuje więc długą i bezawaryjną pracę! Nasza wersja została całkiem dobrze wyposażona, co też wpłynęło na rzeczywistą masę pojazdu. Testowy samochód – jak na Renault przystało – posiadał wiele elementów wpływających na bezpieczeństwo podróżujących nim ludzi. Otrzymaliśmy więc Modusa z sześcioma poduszkami powietrznymi (czołowe, boczne w fotelach, kurtyny dla pasażerów siedzących z tyłu – standard od wersji Confort), (seryjnym w każdej wersji) ABSem, reflektorami doświetlającymi pobocze w momencie skrętu (dopłata 500 zł – warto zapłacić za tą przyjemność) itp. Na komfort jazdy – zwłaszcza w lipcowych upałach – pozytywnie wpływała automatyczna klimatyzacja. Podróże uprzyjemniała muzyka z radia z CD wyposażonego w sterowanie przy kierownicy. A kierownica – w każdej wersji – obraca się lekko, bo ma elektryczne wspomaganie.

Nowy typ samochodów?

Renault Modus jest chyba protoplastą pewnego nowego gatunku samochodów. Otóż tutaj siedzi się po prostu wyżej. Zajmując miejsce w Modusie zauważa się tą nieco podwyższoną pozycję siedzeń. To nie zwykła osobówka, choć też jeszcze nie van, ale auto jest zauważalnie wyższe od każdego „normalnego” samochodu osobowego. Niesamowicie czuliśmy się patrząc mocno z góry na jadące przed nami legendarne Renault 25…

Warto przeczytać!

Renault Clio 6 kontra Dacia Sandero 2026. Porównanie cen

Nowy Renault Master zastąpi Fiata Ducato jako standard na rynku kamperów?

Wojskowe drony z fabryki Renault już za niecały rok. Będą przenosić uzbrojenie


Renault Modus
Fotel kierowcy ma dodatkowo regulację na wysokość (opcja jedynie w najtańszej wersji Pack, standard w wersjach bogatszych), więc prowadzący może sobie całkiem dobrze dostosować swoje miejsce do własnych rozmiarów i preferencji. My – mimo nie na wyrost wpisanego w dowodzie osobistym wzrostu „wysoki” jeździliśmy z fotelem dość wysoko podniesionym, a mimo to do podsufitki pozostawało nam jeszcze sporo miejsca na nasze bujne czupryny. Szkoda jedynie, że kierownica jest regulowana tylko w jednej płaszczyźnie – w pionie.

Miłym gadżetem, rzadko spotykanym w tej klasie samochodów, jest podświetlenie miejsca na nogi kierowcy. Kiedy otwarte są drwi – pod kokpitem zapala się światełko rozświetlające mrok, jaki zwykle ogarnia pedały.

Renault Modus

Kiedy już zasiądzie się w fotelu kierowcy, to zwraca się uwagę na dwa aspekty, które są raczej średnio rozwiązane. Jednego wyeliminować się nie da – to szerokość przednich słupków. Są niebagatelnej grubości, zwłaszcza w swej dolnej części, przez co dość skutecznie ograniczają widoczność. Ma to ogromne znaczenie zwłaszcza w ruchu miejskim – podczas skręcania w boczną drogę możecie nie zauważyć pieszego na przejściu! A przecież może to iść bardzo atrakcyjna dziewczyna, więc szkoda każdego zasłoniętego centymetra! ;-) Co nie znaczy oczywiście, że paskudne baby należy rozjeżdżać! ;-) Niestety – słupki na tyle mocno ograniczają widoczność, że trzeba się rozglądać na boki z odpowiednim wyprzedzeniem, bo potem może być już za późno. Tutaj Renault Modus wymaga nieco poprawy!


Renault Modus
Druga kwestia, to osłona centralnego wyświetlacza. Gdy chcecie mieć dość wysoko linię swoich oczu, to może się zdarzyć, że owa osłona będzie Wam przysłaniała górną część wyświetlacza, co oznacza, że nie będziecie mieli pojęcia, jakie są wskazania obrotomierza. I to akurat w środkowym zakresie używanych (zwłaszcza z tym silnikiem) obrotów – między 3, a 5 tysiącami. Rozwiązaniem jest obniżenie fotela, ale znam ludzi, którzy nie lubią jeździć nisko – jakkolwiek bezsensownie brzmiałoby to w przypadku Modusa ;-)


Renault Modus
Skoro jesteśmy przy wyświetlaczu, to nie sposób się nim nie zająć. Jest duży, ciekłokrystaliczny, o przyjemnej, bursztynowej barwie, a prezentuje tyle informacji, że można się w tym początkowo pogubić. Oczywiście to, co naprawdę ważne, odnajdziecie bez trudu, a reszta… Reszta jest znacznie mniej istotna. Wyświetlacz, to przede wszystkim prędkościomierz – duże cyfry składane z wielu segmentów sprawiają, że odczyty zawsze będą bezbłędne i oczywiste. I nawet z tym silnikiem bez trudu przekroczyć możecie dozwoloną prędkość, więc uważajcie i spoglądajcie czasem na centralny wyświetlacz. Odczuwanie prędkości w Modusie jest bowiem lekko zniekształcone i naprawdę „setkę” przekroczyć jest bardzo łatwo.

Wzdłuż górnej krawędzi wyświetlacza biegną wskaźniki obrotomierza. Po cztery kostki na każdy 1000 obrotów. Każdy kolejny tysiąc oznaczony jest cyferką, a nad nią jest kropeczka – pozwala to na odczyt obrotów bez zbędnych wątpliwości. Czerwone pole zaczyna się już od 6000 obr/min. Przy lewej krawędzi wyświetlacza macie segmentowo wyświetlaną temperaturę silnika, przy prawej – poziom paliwa w baku. Odnośnie paliwa jednak możecie uzyskać więcej informacji – komputer pokładowy sterowany przełącznikami umieszczonymi na szczycie prawej manetki (tej od sterowania wycieraczkami) jest w stanie napisać Wam, ile paliwa zużyliście od ostatniego tankowania (ale także ile kilometrów na tym paliwie przejechaliście), jaki dystans możecie jeszcze pokonać na paliwie, które jest w baku, jakie jest chwilowe oraz średnie zużycie paliwa. Inne informacje z komputera dotyczą prędkości średniej (od ostatniego zerowania licznika), licznika tzw. dziennego, przebiegu samochodu ogółem oraz dystansu pozostałego do przeglądu. Po przekręceniu kluczyka w pozycję „zapłon” Renault Modus pokaże piktogramami poziom oleju i określi, czy jest on wystarczający, czy też jest go za mało.


Renault Modus
Naturalnie na wyświetlaczu znajdziecie także informacje na temat temperatury zewnętrznej, aktualnego czasu, ustawień radia, a nawet komunikaty RDS z odbiornika. Komputer potrafi też generować na nim napisy (w jednym z trzech języków: francuskim, angielskim lub niemieckim) z informacjami przydatnymi kierowcy. Po obu bokach wyświetlacza znajdują się dwie grupy kontrolek – sygnalizują stan różnych elementów auta, m.in. świateł, poduszek powietrznych i szeregu innych układów.

Wyświetlacz prezentuje też rzut autka od góry, jeżeli zostaną otwarte którekolwiek drzwi. Dotyczy to też tylnej klapy. I tu mała uwaga – jako opcję możecie zamówić otwieraną samą dolną pokrywę (do linii szyby). Kosztuje to 1200 zł, ale znakomicie zwiększa funkcjonalność. Dlaczego? Otóż Renault Modus jest wysokim samochodem (jak na osobówkę). Klapa zawieszona na krawędzi dachu ma w związku z tym sporą wysokość, a co za tym idzie – wymaga sporo miejsca do otwarcia bagażnika. Bagażnik ów wprawdzie ma nisko zakończoną „burtę”, przez co łatwo do niego włożyć cięższe przedmioty, ale też pojemność jego ogranicza możliwości przewozowe. W każdym bądź razie klapa bagażnika wymaga sporo miejsca do jej otwarcia i zamówienie opcjonalnego otwierania tylko dolnej części znacznie poprawia funkcjonalność auta.


Renault Modus
Z przydatnych elementów, w jakie był wyposażony testowy egzemplarz, warto wspomnieć o żaluzjach na tylną i tylne boczne szyby (także małe szybki, bo szyby w drzwiach są dzielone). Taka opcja kosztuje jednakże aż tysiąc złotych, a w pakiecie otrzymacie także maleńkie lusterko mocowane nad zwierciadłem wewnętrznym. To panoramiczne lustereczko ma ułatwiać obserwację dzieci siedzących w drugim rzędzie, ale wg mnie jest to rozwiązanie mało praktyczne – w tym lusterku jakoś nie za dużo widać… :-(

Również 1000 zł kosztuje ogranicznik prędkości z regulatorem. To urządzenie po jego aktywowaniu i ustawieniu sygnalizuje dźwiękiem fakt przekroczenia założonej prędkości. Dobre, jeśli chcecie jeździć zgodnie z przepisami, a jak wspominaliśmy wcześniej – wyczucie prędkości jest nieco przytłumione. Skąd to się bierze? O tym za chwilę…Wcześniej wspomnijmy o limiterze prędkości. Ustawiacie, że auto może pojechać maksymalnie 60 km/h i – dopóki tego nie wyłączycie – możecie sobie wciskać pedał gazu – Renault Modus nie pojedzie szybciej! Chyba, że przekroczycie pewną granicę nacisku, wtedy układ się wyłączy.

Tempomat w ModusieRenault Modus

Testowany egzemplarz wyposażono także w tempomat. Zresztą jest to powiązane z limiterem, o którym przed chwilą wspominaliśmy – nawet do aktywacji/deaktywacji tych elementów służy jeden przełącznik umieszczony po lewej strony kierownicy – na lewo od regulacji wysokości reflektorów. Pomiędzy włącznikiem tempomatu/limitera, a regulatorem wysokości świateł może znaleźć się jeszcze wyłącznik ESP – o ile auto jest w niego wyposażone.


Renault Modus
Czas opisać jakieś wrażenia z jazdy (do wnętrza jeszcze powrócimy). Przekręcenie kluczyka uruchamia silnik. I pierwsze wrażenie po chwili – zgasł! Ale nie – silnik pracuje, a tuż po rozruchu po prostu schodzi na obroty biegu jałowego, które to obroty są niemal niesłyszalne! Renault Modus ma przyzwoite wyciszenie. Trzeba też wziąć pod uwagę, że pod maską pracuje silnik o niewielkiej pojemności, więc w wyższych zakresach obrotów ma do wykonania sporo pracy. Kiedy więc ruszycie i podgonicie motorek do przyzwoitych czterech tysięcy obrotów (dopiero wtedy autko zaczyna żyć…), to pracę silnika już słychać. Nie, głośno jeszcze nie jest, ale też dźwięk silnika średnio przypadł nam do gustu. Cóż – mały litraż musi mieć swoje wady. Chociaż Renault Modus ma zdecydowanie więcej zalet niż wad!

Renault Modus i komfort jazdy


Renault Modus
Wyjazd na polskie drogi i pierwsze wrażenia z zawieszenia – jest całkiem dobrze, tłumienie znakomite (choć nie jest tak mięciutko, jak w Clio III), nawet dość krótkie nierówności nie sprawiają Modusowi kłopotów. Spodziewaliśmy się czegoś znacznie twardszego – biorąc pod uwagę wysokość auta. Zaskoczeni zwiększamy więc prędkość i jedziemy przez Warszawę kierując się do trasy wylotowej na drogę krajową.

Po zjechaniu na drogi lokalne też Renault Modus nie był oszczędzany – spróbowaliśmy jazdy dość ofensywnej. Drogi, które wybraliśmy (testowaliśmy na nich także Clio III) są mało przyjemne w kwestii nawierzchni, choć piękne do testów – pełne zakrętów, niedużych wzniesień, dolinek, prowadzą wzdłuż zbiorników wodnych, pól, lasów. Niestety połatane są mocno, a asfalt jest solidnie pofałdowany – to efekt tego, że nasi drogowcy nie mają pojęcia ani o przygotowaniu podłoża pod drogi, ani o wyprodukowaniu właściwego do naszych warunków atmosferycznych asfaltu, a konstruktorzy projektują drogi o zbyt małej grubości owego asfaltu. I wszyscy biorą za te prace wielkie pieniądze, które powiększają potem co roku łatając to, co zostanie przez kilka miesięcy zniszczone…


Renault Modus
Renault Modus na wspomnianych drogach radził sobie całkiem dobrze. Owszem – momentami unosiło go na hopkach w górę, ale ani razu nie lecieliśmy w powietrzu ;-) Opadanie na ściśnięte amortyzatory było jednak doskonale kontrolowane i w żadnym wypadku nie dochodziło do twardego lądowania. Niestety ofensywna jazda po zbyt ostrych zakrętach nie jest tym, w czym Modus czuje się najlepiej. Wysokość auta sprawia wrażenie, jakby samochód się za mocno przechylał i w następny podobny zakręt wejdziecie już z bardziej stonowaną prędkością. Oczywiście nie przeszarżowaliśmy nigdzie, niemniej jednak odczuwaliśmy swoistą niepewność prowadzenia. Zaznaczam jednak, że chodzi tylko o ostre łuki pokonywane przy mało dozwolonej prędkości…


Renault Modus
Przednie fotele mają naprawdę niezłe trzymanie boczne, co może skłaniać właśnie do ofensywnej jazdy po krętych drogach. Pokonanie w tych fotelach kilkuset kilometrów za jednym zamachem, to żaden problem. Odczuwa się wówczas jedynie brak podłokietnika po prawej stronie fotela kierowcy.

Podobnie, jak w Clio III – bardzo wygodne, wysokie, są zagłówki. Duży plus za wygodę i bezpieczeństwo – nawet wysoki kierowca nie musi się obawiać o kręgi szyjne w przypadku kolizji. Skoro już jesteśmy przy fotelach, to nie sposób nie wspomnieć o drobiazgu związnym z siedziskiem pasażera z przodu. Można otóż owo siedzisko „otworzyć”, dzięki czemu otrzymujecie miękko wyściełany schowek, w który możecie wrzucić różne gadżety, które chcecie mieć pod ręką, a których wolelibyście nie zgubić w trakcie ostrego hamowania. Może tam leżeć zarówno damska torebka, jak i np. telefon komórkowy, palmtop, mapy, słodycze itp. Znajdziecie tam nawet pasek, którym większe elementy można umocować, żeby się latały we wnętrzu powstałego schowka.

Miejsca na tylnej kanapie jest sporo – zarówno wzdłuż (na nogi), jak i na szerokość, ale tylko dla dwojga dorosłych pasażerów. Oczywiście miarkujmy siły na zamiary – czterech rosłych facetów to nie jest auto dla Modusa! Także trzy osoby na kanapie, to jednak lekka przesada, chyba, że są bardzo szczupłe, albo jadą na stosunkowo krótkich dystansach. Jeśli zaś z tyłu podróżuje dwie osoby, to naprawdę niewiele im do szczęścia potrzeba. Chyba tylko napojów, które mogą sobie postawić w specjalnie w tym celu przygotowanych podstawkach na skraju kanapy, a w zasadzie tam, gdzie siedzisko już się kończy.


Renault Modus
Wprawdzie z powyższej funkcjonalności przyjdzie nam zrezygnować, gdy zdecydujemy się kanapę Modusa… zmodyfkować. Tak! Cała kanapa jest przesuwana w przód/tył, co pozwala regulować pojemność bagażnika, ale to już w dzisiejszych czasach żadne osiągnięcie. Za to Modus ma kanapę regulowaną także na boki. Jeśli chcecie poszerzyć siedzisko, to obok uchwytów na napoje, o których przed chwilą pisaliśmy, znajdują się uchwyty pozwalające rozszerzyć kanapę. Śmiało – ciągnijcie na zewnątrz! Kanapa się rozjedzie, a między siedziskami pojawi się szpara. W to miejsce należy opuścić element, który w normalnym trybie znajduje się przy środku oparcia kanapy. Powstaje siedzisko licujące się z pozostałą częścią kanapy! Bardzo funkcjonalne rozwiązanie, acz działa jedynie przy przesunięciu kanapy do przodu. Jeśli ją maksymalnie cofniecie, to nie da się poszerzyć siedziska.


Renault Modus
Renault Modus to ciekawe auto. Siedząc na tylnej kanapie możecie też korzystać z nawiewów. Rzecz niemalże niesłychana w tej klasie. Dysze wyprowadzone są pod przednimi fotelami i podają powietrze w niezbyt nachalny sposób. Bardzo sympatyczne rozwiązanie.
Zajęcie miejsca na tylnej kanapie trzem osobom oraz w miarę wygodną podróż pasażerowi siedzącemu na środku ułatwia fakt, iż Modus ma niemal płaską podłogę – tylko nieznacznie jest ona uniesiona między przednimi fotelami.


Renault Modus
Układ kierowniczy, choć wspomagany elektrycznie, jest dość precyzyjny i naprawdę jazda tam, gdzie chcecie, nie sprawia problemów. Wspomaganie ma siłę dobraną odpowiednio i dla panów i dla pań – nie prowadzi się Modusa za lekko, ale i siły dużej kręcenie kierownicą nie wymaga. A koło kierownicze ma grubość bardzo przyjemną i dobrze leży w dłoniach. Bez problemów sięgniecie palcami do znanych z Clio III dźwigni kierunkowskazów po lewej i wycieraczek i komputera pokładowego po prawej stronie. W idealnym miejscu umieszczono też łopatki sterowania radiem oraz pokrętło zmiany stacji/wyboru opcji. Analogicznie, jak w Clio III rozwiązano wyciszanie radia – dźwięk nie jest ucinany, lecz szybko i przyjemnie wyciszany po wybraniu odpowiedniego przycisku (wystające rozgraniczenie między łopatkami regulacji głośności). Podobnie radio jest wyciszane po wyłączeniu zapłonu. Plus za ten drobiazg.

Jak wspominaliśmy – testowe autko było wyposażone w automatyczną klimatyzację (możecie też zamówić manualną, ale chyba nie warto – jest tańsza od automatycznej jedynie o 1200 zł), która wymaga dopłaty w wysokości 5800 zł. Sterowanie tym przydatnym urządzeniem, wraz z wyświetlaczem, umieszczono na środku centralnej konsoli. Do sterowania służą trzy przyciski – oznaczony niebieską kropką powoduje obniżenie żądanej temperatury, oznaczony czerwoną kropką – jej zwiększenie (oba umieszczono pod wyświetlaczem), a przycisk „auto” nad wyświetlaczem przekazuje sterowanie nawiewami „w ręce” automatu. Wyświetlacz prezentuje ustawioną temperaturę i pokazuje, czy klimatyzacja w ogóle jest włączona oraz w jakim trybie nawiewów pracuje. Sterowanie temperaturą w zakresie 15°C-18°C odbywa się co stopień, później co pół stopnia aż do wartości 24°C włącznie, po czym do 27°C znowu możecie regulować ze skokiem jednego stopnia.


Renault Modus
Regulacja nawiewów ma oddzielne sterowanie – na prawo od wyświetlacza klimatyzacji. Wybrany tryb pracy jest prezentowany na wyświetlaczu, a sterowanie odbywa się poprzez wciskanie klawiszy w górę/w dół. Przyciskami w lewo/w prawo możecie regulować siłę nawiewów. Oczywiście ustawienia są anulowane po wciśnięciu przycisku „auto” nad wyświetlaczem klimatyzacji. Renault Modus jest w tym względzie bliski do Clio i Megane.

Po lewej stronie od sterowania klimatyzacji znajdują się regulatory nawiewów na szyby oraz przycisk „AC”, który włącza, bądź wyłącza klimatyzację. Znajdziecie tam też włącznik zamkniętego obiegu powietrza. Jak więc widać sterowanie klimatyzacją i nawiewami jest bardzo intuicyjne i ergonomicznie umieszczone, a przy tym estetycznie wykonane.

Kilka centymetrów pod sterowaniem klimatyzacji znajdują się dwa przyciski – jeden, to włącznik świateł awaryjnych, a tuz obok niego – przycisk ryglujący wszystkie drzwi Renault Modus. To coraz częściej spotykane rozwiązanie we francuskich samochodach. Dokładnie takie same przyciski znajdziecie np. w Clio III. Ale to niejedyne analogie. Choćby radio jest takie samo, jak w Clio III. Podobnie z lampką nad lusterkiem wewnętrznym – identyczna jest zarówno w Clio III, jak i w Dacii Logan. W Modusie takie lampki sufitowe są dwie – nad lusterkiem i za tylnymi zagłówkami.

Niewiele wspólnego z ergonomią mają natomiast mniejsze schowki w przednich drzwiach. Większe mogą jeszcze uzyskać naszą akceptację, ale dostęp do mniejszych, znajdujących się w tylnej części drzwi, jest względnie łatwy tylko po otwarciu drzwi, a więc na postoju. Korzystanie z tych schowków w czasie jazdy jest niemalże niemożliwe. Za to schowki dostępne na postoju znajdziecie jeszcze dwa – pod dywanikami kierowcy i pasażera z przodu są dwa zamykane pojemniczki. Zresztą uchwyty służące do otwierania tych schowków są jednocześnie elementami mocującymi dywaniki.

A skoro jesteśmy przy dywanikach… Ten po stronie kierowcy ma ładną naszywkę w postaci fali – element występujący w kilku miejscach Modusa. Ładnie to wygląda, ale naszywka na dywaniku może się odpruć i spowodować haczenie buta – to nie jest zbyt bezpieczne rozwiązanie.

Za minus należy też uznać tylną roletę – tę z wyposażenia dodatkowego. Jej górna krawędź przesłania widok do tyłu dość skutecznie. Owszem – widać sporo przez samą roletę, ale pręt jej mocowania zdecydowanie nie przypadł nam do gustu. Mamy też zastrzeżenia do widoczności w przód. Poszycie podszybia wykonano z miłego, estetycznego plastiku, ale w słoneczne dni, zwłaszcza podczas jazdy pod słońce, całe to poszycie dość mocno odbija się w przedniej szybie (zwłaszcza odkryty „schowek” przed kierowcą) i niepotrzebnie „wzbogaca” informacje wzrokowe, jakie otrzymujecie.

Renault Modus

Za to dobrze wykończone są drzwi. Boczki są kombinacją plastiku i obicia materiałowego i sprawiają bardzo estetyczne wrażenie. W testowanym modelu mieliśmy jasną tapicerkę, która sprawia całkiem przyjemne wrażenie. Na boczkach przednich drzwi umieszczono sterowanie elektrycznie regulowanymi szybami i lusterkami, a tuż nad nimi – klamkę. W naszym odczuciu nie byłoby źle, gdyby ową klamkę umieszczono jednak kilka centymetrów wyżej…

Jak już pisaliśmy – udostępniony nam Modus był dość bogato wyposażony. Jednym z dodatkowych elementów był system świateł FBL doświetlający zakręty. Taki sam element mieliśmy w testowanym wcześniej Clio III. To znakomite rozwiązanie – po prostu w momencie skręcenia przednich kół po wewnętrznej stronie zakrętu zapala się dodatkowa żarówka, która poprawia kierowcy widoczność. Znakomite rozwiązanie poprawiające bezpieczeństwo jazdy, a gadżet ten kosztuje jedynie 500 zł.

Testowany Modus był wyposażony w przednie światła przeciwmgłowe. Warto ich używać, kiedy jedziecie mało używaną drogą – poprawiają one widoczność, bo niestety uroda przednich reflektorów Modusa przerasta o niebo jakość generowanego przez nie światła. W momencie, gdy zmrok dopiero zapada – da się z tym jakoś żyć (podobnie było w Clio III), ale kiedy zrobi się ciemno – strumień światła jest jakiś taki dziwnie rozproszony i oświetlenie drogi oceniliśmy jedynie jako mocno dostateczne. Dopiero włączenie świateł drogowych („długich”) zauważalnie poprawia sytuację. No ale w normalnych warunkach tak długo jeździć nie można :-( Światła mają jednak pewną zaletę ;-) Otóż – jak to ma miejsce w innych samochodach – w Modusie nie znajdziecie brzęczyka przypominającego o fakcie pozostawienia włączonych świateł. Tu po prostu światła gasną wraz z wyjęciem kluczyka ze stacyjki. Może to i faktycznie lepsze rozwiązanie? Oczywiście mowa o światłach mijania, nie o pozycyjnych! Co ciekawe – po powtórnym uruchomieniu silnika w powyższej sytuacji – światła zapalają się automatycznie.

Bagażnik Modusa nie grzeszy pojemnością. Na szczęście ma bardzo regularne kształty, ale do środka weszła tylko drukarka OKI 3321 w pudełku i to był już w zasadzie kres możliwości. Nie próbujcie więc wybierać się Modusem na dwutygodniowe wczasy rodzinne. Pod tym względem lepiej byłoby ruszyć w podróż Clio III. Z kolei wypad Modusem na dwu-, trzydniową wycieczkę rowerową ma sens. Bagażnik na tak krótki wyjazd pomieści odpowiednią ilość bagażu, a rowery możecie zamocować z tyłu korzystając z systemu Velofix (bagażnik rowerowy kosztuje w Renault 1500 zł i pozwala przewieźć dwa rowery) zaprojektowanego specjalnie dla Modusa. Ów system mocowania wbudowany jest w zderzak samochodu, a znaleźć go jest nadzwyczaj łatwo.

Ile pali Modus?

Otóż Modus – ważący wszak 1120 kg – trochę paliwa jednak potrzebuje. Silnik 1.2 zbudowany w technice szesnastozaworowej podczas naszego testu oczekiwał średnio 7,5 l/100 km. To niemało, ale faktem jest, że był kręcony dość wysoko (choć bez przesady) – tylko w taki sposób da się wykrzesać z Modusa trochę dynamiki. Do prędkości 100-110 km/h zużycie jest jeszcze całkiem akceptowalne, ale kiedy zbliżamy się do 130 km/h (są kraje, gdzie można tyle jeździć po autostradach), to 75-konny benzyniak pali już sporo.

Podczas prób szybkościowych zużycie wzrasta do kilkunastu litrów… Przy licznikowej prędkości 162 km/h (tyle udało nam się z Modusa wydusić) spalanie wynosiło 13,3 l/100 km. Niemało. Co ciekawe – auto przy tej prędkości prowadzi się całkiem stabilnie – nawet mimo swej niemałej przecież wysokości. Chwilowe spalanie podczas mocnego wciśnięcia pedału gazu (w czasie wyprzedzania) przekracza 15 l/100 km. Oczywiście wszystkie powyższe pomiary odbywały się podczas jazdy z włączoną klimatyzacją i światłami, a wskazania pochodzą z komputera pokładowego.

Renault Modus cennik i opcje

Podsumowując należy stwierdzić, że kupując Renault Modus decydujecie się na wygodne, dobrze wyposażone auto za relatywnie nieduże pieniądze. Niestety podstawowy silnik nie pozwala na szaleństwa, a jeśli zdecydujecie się go kręcić na wysokich obrotach, co może Wam zapewnić jedynie namiastkę dynamiki, to odbije się to zauważalnie przy dystrybutorze. Lepiej zainwestować w stukonny silnik 1.4 – pewnie dostarczy lepszych wrażeń, a niekoniecznie będzie palił dużo więcej, albo wręcz w diesla (są dostępne dwa warianty – 70 KM i 85 KM z silnika 1.5dCi). Dopłata do benzynowej jednostki stukonnej, to raptem tylko 2500 zł. Diesle niestety będą zauważalnie droższe od podstawowego motorka benzynowego – aż o około 7-10 tys. zł. Zaznaczyć przy tym trzeba, że pełną gamę silników otrzymać możecie tylko w bogatszej wersji Confort. Z podstawowym wyposażeniem Authentique Pack nabyć możecie tylko dwa podstawowe silniki – benzynowy 1.2 i 70-konnego diesla.

Jeśli Scenic jest za duży a Clio za małe, Renault Modus może być dobrym wyborem!

Podziękowania

Dziękujemy firmie Renault Polska za udostępnienie samochodu do testu. Samochód testowaliśmy w Warszawie, Puławach, Kazimierzu Dolnym oraz na drogach lubelszczyzny.

Francuskie.pl w Google News Ustaw Francuskie.pl jako preferowane źródło
Francuskie Samochody Olej do silnika 1.2 PureTech Akcja Lucim
Zapisz się na newsletter
Najciekawsze newsy i testy o francuskich autach — bez spamu. 1–2 razy w tygodniu.
Możesz wypisać się w każdej chwili.

Galeria

Galeria dołączonych zdjęć

0318 01 Testy0318 12 Testy0318 13 Testy0318 14 Testy0318 15 Testy0318 16 Testy0318 17 Testy0318 18 Testy0318 19 Testy0318 11 Testy0318 10 Testy0318 02 Testy0318 03 Testy0318 04 Testy0318 05 Testy0318 06 Testy0318 07 Testy0318 08 Testy0318 09 Testy
5 2 głosy
Ocena artykułu
Tagi: ModusRenault
Udostepnij594Tweet371Udostepnij104
Krzysztof Gregorczyk

Krzysztof Gregorczyk

Dziennikarz motoryzacyjny i pasjonat francuskiej motoryzacji, od lat związany z redakcją francuskie.pl. Autor największej liczby artykułów i wiadomości publikowanych w serwisie, regularnie relacjonujący wydarzenia branżowe oraz targi motoryzacyjne w kraju i za granicą. Jego testy samochodów należą do najdokładniejszych w polskiej sieci motoryzacyjnej i wyróżniają się dbałością o szczegóły oraz rzetelną oceną użytkową. Miłośnik jazdy po krętych drogach, znany także jako nieustępliwy tropiciel nieścisłości i braku obiektywizmu w prasie motoryzacyjnej.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
guest
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Komentarze inline
Zobacz wszystkie komentarze

Popularne teraz

  • dacia evader 2026 Testy

    Nowa Dacia Evader 2026 nadjeżdża. Marka zamierza zrewolucjonizować ten segment, cena zaszokuje rynek

    10754 udostępnienia
    Udostepnij 4302 Tweet 2689
  • Niemcy uderzają w Renault. Sąd blokuje sprzedaż modeli Clio i Mégane!

    3454 udostępnienia
    Udostepnij 1382 Tweet 864
  • Dacia boryka się z nietypowym problemem w swojej rumuńskiej fabryce. Aż ciężko uwierzyć

    2465 udostępnienia
    Udostepnij 986 Tweet 616
  • Pilna akcja serwisowa. Samochody Peugeot, Citroën, DS, Opel i Fiat z rocznika 2025 z silnikiem 1.5 HDi mogą stwarzać zagrożenie pożarowe

    1936 udostępnienia
    Udostepnij 774 Tweet 484

Testy samochodów

Renault Zoe
Testy

Test: Renault Zoe 2021 z zasięgiem 395 km. Jak żyć w mieście bez stacji ładowania? Opinie, wady, zalety, plusy, minusy, zużycie prądu.

autor Małgorzata Kozikowska
2020-11-27
01. Wszystkomający Citroën C3 Aircross – test Testy
Testy

Test: Citroën C3 Aircross 1.2 130 KM PureTech – wszystkomający crossover. Czy warto? Opinie, wady, zalety, plusy, minusy, spalanie.

autor Krzysztof Gregorczyk
2018-08-28
peugeot 208 2012 02 Testy
Testy

Test: Peugeot 208 1.6 eHDi 115 KM – mały oszczędny samochód i do miasta i na trasę. Komfortowy, mało pali i świetnie wygląda. Opinie, zalety, wady, plusy i minusy

autor Krzysztof Gregorczyk
2012-07-02
dacia lodgy 3 300x2001 Testy
Testy

Test: Dacia Lodgy 1.5 dCi 110 KM – duży samochód dla rodziny. Opinie, zalety, wady, plusy i minusy

autor Tomasz Nowicki
2014-06-25
renault rafale 300km 4x4 4 scaled Testy
Testy

Test: Renault Rafale 300 KM 4×4 Esprit Atelier. Pozytywne opinie i 6,4 sekundy do setki

autor Małgorzata Kozikowska
2024-12-29

Najnowsze komentarze

  • Anonim - Opel Grandland 4×4 325 KM – jakby stworzony do takich trudnych warunków na drodze
  • Anonimowo - Niemcy uderzają w Renault. Sąd blokuje sprzedaż modeli Clio i Mégane!
  • Wiesław - Niemcy uderzają w Renault. Sąd blokuje sprzedaż modeli Clio i Mégane!
  • Khelifa - Unikalna używana Renault Laguna I V6 z minimalnym przebiegiem na sprzedaż w Polsce
  • Khelifa - Projekt Renault Laguna I: francuska limuzyna nabiera blasku
  • Anonim - Dacia boryka się z nietypowym problemem w swojej rumuńskiej fabryce. Aż ciężko uwierzyć
  • Mariusz - 22 miliardy euro korekty! Stellantis przyznaje się do poważnych błędów w strategii i problemów z jakością. Opinia
  • Reklama
  • Redakcja Francuskie.pl
  • Kontakt
  • Współpraca
  • Organizujesz zlot?

Francuskie samochody
Francuskie.pl - Dziennik Motoryzacyjny. Piszemy o markach Alpine | Citroen | Dacia | DS Automobiles | Fiat | Jeep | Nissan | Opel | Peugeot | PSA | Renault | Stellantis. Copyright © 2004 - 2024 Francuskie.pl. wydawca LiveLink sp.z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie części lub całości bez zgody wydawcy zabronione.
Kontakt w sprawie reklamy: [email protected]
Kontakt z redakcją: [email protected]

Witam ponownie!

Zaloguj się

Zapomniane hasło?

Odzyskaj hasło

Wpisz nazwę użytkownika lub adres by uzyskać hasło

Zaloguj się
Brak wyników
temu
  • Reklama
  • Wiadomości
    • Renault
    • Citroen
    • Peugeot
    • Różne
    • Opel
    • DS Automobiles
    • Stellantis
    • Dacia
  • Testy
    • Alpine – testy i opinie
    • Citroën – testy i opinie
    • Dacia – testy i opinie
    • DS – testy i opinie
    • Peugeot – testy i opinie
    • Opel – testy i opinie
    • Renault – testy i opinie
    • Stellantis – testy i opinie
  • Historia
    • Nieznane, niszowe, zapomniane
    • Artykuły o historii i motoryzacji
    • Historia Citroena
    • Historia Peugeot
  • Wyprawy
    • Australia
    • Brazylia
    • Europa
    • Indie
    • Krym
    • Nowa Zelandia
    • Rumunia Dacią Duster
    • Turcja
  • Używane
  • Przegląd Prasy
wpDiscuz
3
0
Skomentuj, podziel się swoją opiniąx
()
x
| Odpowiedz