Konkurs Car of the Year Polska 2026 dobiegł końca. Najpierw ponad 80 samochodów, potem finałowa szóstka, a teraz… został ten jeden — najlepszy. O konkursie opowie sam szef Car of the Year Polska, redaktor Wojciech Sierpowski. Witam Cię serdecznie. Z szefem Car of The Year Polska, rozmawia nasz dziennikarz, Grzegorz Traczewski.
GT: No właśnie — to był wyjątkowy sezon. Tyle nowych modeli, dużo nowych twarzy w jury, ogrom samochodów… Można się było w tym wszystkim trochę zagubić.
WS: Tegoroczna edycja była naprawdę szczególna. Mieliśmy do czynienia z ogromną liczbą premier i samochodów, które pojawiły się praktycznie równocześnie. Na początku trudno było to wszystko objąć jednym spojrzeniem. Ale kiedy zebraliśmy niemal wszystkie nowe modele w jednym miejscu i zaczęliśmy jeździć, porównywać, zestawiać — wtedy zaczęło się klarować.
Podzieliliśmy auta na segmenty i to bardzo ułatwiło pracę. A później… cóż, matematyka zrobiła swoje. Najwięcej punktów zdobył Fiat Grande Panda.
GT: Wygląda na to, że historia lubi zataczać koło.
WS: To mnie cieszy szczególnie. Kiedy byłem jurorem europejskiego Car of the Year, miałem okazję głosować zarówno na poprzednią Pandę, jak i później na Fiata 500. A teraz po latach znowu wyróżniamy Fiata — tym razem Grande Pandę — prestiżową nagrodą Car of the Year Polska. Myślę, że marka będzie miała z tego naprawdę dużo satysfakcji.
GT: Czyli wiemy już, że w przyszłym roku naklejkę „Car of the Year Polska” na tylnej szybie będzie dumnie wozić Fiat Grande Panda.
WS: To on zdobył tytuł. I dodam jeszcze, że bardzo liczymy, że Fiat Grande Panda pojawi się w reklamach telewizyjnych z naszym logo Car of the Year Polska. To byłoby naprawdę piękne zwieńczenie tegorocznego plebiscytu — taki prezent pod choinkę.
GT: A życzenia pod choinkę, jak słyszałem, zostały już nawet złożone — również w stronę Wojciecha Ososia ze Stellantis Polska, czyli przedstawiciela marki Fiat.
WS: Dokładnie tak. Mamy nadzieję, że to życzenie się spełni. Dla całej naszej kapituły byłoby to ogromne wyróżnienie, a dla konsumentów — jasny sygnał, że wybraliśmy auto warte uwagi.






