Po pełnym emocji sezonie FIA World Endurance Championship 2025, zespół Peugeot TotalEnergies zakończył rywalizację w 8-godzinnym wyścigu w Bahrajnie wynikiem dalekim od oczekiwań. Po obiecujących kwalifikacjach, w których oba Peugeoty 9X8 startowały z drugiego rzędu, francuskie hypercary zajęły ostatecznie 9. i 10. miejsce.
Weekend w Bahrajnie rozpoczął się znakomicie – oba Peugeoty pokazały świetne tempo w kwalifikacjach, a Paul Di Resta (#93) i Loïc Duval (#94) wystartowali z optymizmem. Temperatura asfaltu przekraczała 40°C, co czyniło wyścig jednym z najtrudniejszych w sezonie. Na początku rywalizacji oba samochody utrzymywały się w pierwszej piątce, a strategia z twardymi oponami wydawała się działać. Gdy za kierownicą zasiedli Jean-Éric Vergne, który w 2026 roku pokieruje rozwojem nowego hypercara Peugeota, oraz młody debiutant Théo Pourchaire, tempo wciąż było solidne.
Zespół zdecydował się na wcześniejsze zjazdy do boksu, by zoptymalizować strategię. Gdy konkurenci zatrzymywali się później, Peugeoty nawet przez chwilę prowadziły w wyścigu – Pourchaire przez dwie rundy jechał na czele stawki, zanim przekazał auto Malthe Jakobsenowi. Jednak los szybko odwrócił się przeciwko ekipie. Neutralizacje w końcówce – najpierw Virtual Safety Car, a potem pełne Safety Car – pojawiły się tuż po pit stopach Peugeota, co kosztowało zespół cztery pozycje. Ostatecznie Mikkel Jensen finiszował na 9. miejscu, tuż przed Malthe Jakobsenem, który dojechał dziesiąty.
– „To rozczarowujący wyścig, zwłaszcza po tak udanych kwalifikacjach. Liczyliśmy na miejsce w pierwszej piątce” – mówił Jean-Marc Finot, wiceprezes ds. sportu w Stellantis Motorsport. – „Niestety, Safety Car pojawił się w najgorszym możliwym momencie i straciliśmy kilka pozycji. Nie umniejsza to jednak pracy zespołu i tempa samochodu. Potencjał jest ogromny i nie możemy się doczekać, by pokazać to w 2026 roku.”
Po sezonie, w którym Peugeot osiągnął dwa podia, dziesięć finiszów w Top 10 i dziesięć występów w Hyperpole, zespół zajmuje 7. miejsce w klasyfikacji producentów. Samochód nr 93 przejechał w tym roku 12.870 km, a nr 94 – 12.575 km, pokazując wyraźny postęp w porównaniu z poprzednim sezonem.
– „Mieliśmy tempo, by osiągnąć lepszy wynik. Zmienialiśmy strategię, by lepiej zarządzać oponami, ale dwa safety cary w kluczowym momencie całkowicie pokrzyżowały plany. Później nie było już jak odrobić strat.” – mówi Olivier Jansonnie, dyrektor techniczny Peugeot Sport.
Po zakończeniu sezonu zespół nie odpoczywa. Już wkrótce odbędą się ostatnie testy roku, w których udział wezmą Nick Cassidy, Mathias Beche, Alex Quinn i Malthe Jakobsen. Celem jest przygotowanie nowego pakietu technicznego i zebranie danych przed przyszłorocznym debiutem zmodernizowanego hypercara.











