Kanciasta stylistyka, duży, ustawny bagażnik oraz atrakcyjna forma finansowania Simply Drive, skłoniła pana Piotra do zakupu nowego Citroëna C3 Aircrossa z napędem 1.2 Hybrid 145. Właściciel regularnie opisuje perypetie związane z samochodem na swoim kanale C3 Aircross Vlog na Youtubie. Jakie są wrażenia z użytkowania po 5200 km?
Czterdzieste urodziny to moment na coś więcej niż zwykły prezent dlatego pan Piotr postanowił kupić sobie z tej okazji nowy samochód. Zanim zapadła decyzja, pojawił się klasyczny dylemat: nowy czy używany? Z jednej strony Mercedes Klasy B z lat 2016–2018, z drugiej – nowe auto, prosto z salonu, dostępne w abonamencie, najmie długoterminowym lub leasingu. Wybór nie był oczywisty, bo serce podpowiadało jedno, a rozsądek – coś zupełnie innego.
Ostatecznie wygrała kalkulacja. Cena czterdziestu tysięcy złotych za niemal dziesięcioletni samochód zaczęła wydawać się kwotą trudną do obrony, zwłaszcza w kontekście niepewnej historii pojazdu i potencjalnych kosztów, które w używanym aucie mogą pojawić się niespodziewanie dlatego zwyciężył pragmatyzm. Gwarancja, potencjalny brak ukrytych wad i poczucie kontroli nad zakupem przeważyły szalę. Decyzja miała zapewnić spokój i w dłuższym rozrachunku mniejsze wydatki.
Wybór padł na Citroëna C3 Aircrossa 1.2 Hybrid 145 w wersji MAX, z opcjonalnym Pakietem Zimowym, który został odebrany 7 stycznia 2026 roku. Auto pochodzi z rocznika 2025 i zostało kupione w ramach abonamentu Simply Drive dla firm (JDG), na 2 lata, z limitem 20 tys. km rocznie.
Dlaczego zdecydował się pan na C3 Aircrossa – przekonał ceną, stylem, komfortem a może jeszcze czymś innym?
W moim przypadku, na decyzje o wyborze właśnie tego samochodu wpłynęły trzy główne czynniki:
Po pierwsze, pojemność a być może nawet ważniejsze, ustawność bagażnika. Na co dzień, podczas dojazdów do pracy, kilka razy dziennie pakuję i wypakowuję z bagażnika sprzęty i pudła z klockami, potrzebne do przeprowadzenia zajęć edukacyjnych z dziećmi. Są to zazwyczaj 2-4 spięte pasami transportowymi wieże pudeł o wysokości około 90 cm.
I o ile inne auta, którymi interesowałem się przed wyborem Aircrossa, oferowały podobnej lub nieznacznie mniejszej pojemności bagażniki, o tyle w Aircrossie klapa bagażnika ma bardziej pionowy kształt, bez ściętej pod kątem tylnej szyby (jak np. w Dacii Duster), dzięki czemu uznałem, że spełnia on, dzięki swojej ustawności, moje potrzeby.
Po drugie: finanse. U dealera otrzymałem atrakcyjne warunki finansowania, w ramach abonamentu Simply Drive. Doradca Klienta w salonie Citroëna był elastyczny i dopasował ofertę do moich potrzeb i możliwości finansowych.
Po trzecie wygląd. Osobiście lubię samochody o geometrycznych, „pudełkowatych” kształtach, więc styl Aircrossa zdecydowanie mnie kupił. Wewnętrzny i zewnętrzny design jest charakterystyczny. Nie jest stonowany jak na przykład w Oplu Fronterze, którego również rozważałem. Wiem, że to auto albo się podoba komuś bardzo albo wcale. Jak to Citroëny mają od zawsze…
Jak pod względem ceny, warunków finansowania wypadł Citroën w porównaniu z konkurencyjnymi modelami?
Wstępnie założyłem zakres cenowy w granicach 100-110 tys. zł. Przy wyborze, ważne było dla mnie aby samochód miał automatyczną skrzynię biegów, czujniki parkowania z przodu i z tyłu oraz przynajmniej kamerę cofania. Koniecznie musiało mieć podgrzewane fotele, wyposażenie, z którego moja Żona korzysta przez 3/4 roku od razu po wejściu do samochodu.
Zakładałem również wybór crossovera lub SUV-a ze względu na przestronność kabiny, możliwości załadunkowe oraz na fakt, że kilka razy w tygodniu dojeżdżam do małych miejscowości kiepskiej jakości drogami gminnymi. Ponadto, dość często lubimy z rodzinką wybierać się na wycieczki, leśnymi, czy polnymi drogami, w bardziej odludne miejsca.
Biorąc pod uwagę moje wymagania w grę wchodziło kilka aut, zazwyczaj w wyższych specyfikacjach. Byłem poważnie zainteresowany Dacią Duster, Citroënem C3 Aircrossem, Oplem Fronterą, Skodą Kamiq, MG ZS Hybrid+ a także Kią Ceed Kombi.
Wszystkie z wymienionych samochodów, w specyfikacjach, które mnie interesowały, mieściły się w kwotach 110-120 tys. zł jednak porównywalne wartości cennikowe nijak miały się do wysokości miesięcznej raty w opcjach finansowania leasingu. Ku mojemu zaskoczeniu, najtańszą opcję finansowania (abonament Simply Drive) miał właśnie Citroën, gdzie przy takich samych warunkach (0% wpłaty własnej, roczny limit kilometrów 20 tys., leasing 24 miesiące, gwarantowany odkup po okresie leasingu), różnica na korzyść Citroena, względem wymienionych wyżej marek, wynosiła od 300-600 zł miesięcznie.
Czy C3 Aircross to pierwszy Citroën a może miał Pan wcześniej inne modele spod znaku szewronów?
W latach 2019-2020 posiadałem Citroëna Berlingo z 2014 roku w fajnej wersji wyposażenia XTR, z silnikiem Diesla 1.6 HDi o mocy 92 KM oraz zautomatyzowaną skrzynią biegów. Świetnie jeździło mi się tym samochodem. Na mojej małej jeszcze wtedy córce, szczególne wrażenie robił panoramiczny dach z tunelem górnym biegnącym przez cała długość auta. Berlingo było bardzo wygodne, przestronne, pakowne i przede wszystkim ekonomiczne. Jak dla mnie prawdziwie rodzinne auto.
Ogromny bagażnik, z dużą ilością schowków, składanymi stolikami w oparciach foteli, roletami szyb z tyłu, czy nawet pomyślanym przez konstruktorów dodatkowym lusterkiem skierowanym na kanapę tylną, do obserwacji dzieci. Żałuję, że musiałem wtedy sprzedać to auto, ale tak się złożyło, że w trzecim kwartale 2020 roku przyszedł kolejny lock down, w związku z epidemią COVID, który był szczególnie dotkliwy dla mojej działalności i musiałem się doraźnie ratować sprzedażą tego samochodu.
Ile kilometrów Citroën przejechał od momentu odebrania kluczyków i jak wypada spalanie?
Dotychczas przejechałem Aircrossem niemal 5200 km. Użytkuję samochód głównie w proporcjach 30% miasto, 70% poza miastem, z prędkościami nie wyższymi niż 10-15 km/h ponad ograniczenia. Średnia z całego dotychczasowego przebiegu to 6,5 l/100km.
Myślę, że dobrze obrazuje to ekonomię jazdy tym samochodem w skali roku, ponieważ około 1/3 tego przebiegu została pokonana w mroźnych warunkach zimowych, kolejna 1/3 to okres przejściowy w temperaturach 0-10 stopni Celsjusza i ostatnia 1/3 to kilometry przy temperaturach powietrza powyżej 10 stopni Celsjusza. Apetyt na paliwo w zależności od warunków wynosi:
- Ostatnie średnie spalanie, przy temperaturach 10-18 stopni, to wartość około 5,7 l/100km (jazda mieszana, 30% miasto, 20% drogi ekspresowe, 50% drogi krajowe, powiatowe, gminne
- Spalanie stricte z drogi ekspresowej/autostrady to wartości rzędu 7,0-7,3 l/100km przy średniej licznikowej prędkości 130 km/h trasa ponad 470 km Słupsk-Szczecin-Słupsk).
- Przy prędkościach autostradowych 140-150 km/h spalanie to już okolice 7,9-8,2 l/100km.
Z moich obserwacji wynika, że wskazania spalania z komputera są zaniżone o około 0,1-0,2 litra względem rzeczywistego spalania obliczonego na podstawie wskazań dystrybutora paliwa. Warto wspomnieć także o pojemności baku paliwa. 44 litry, dla kogoś, kto sporo jeździ, skutkuje częstymi wizytami na stacji paliw. Rezerwa w baku to tylko 4 litry, więc lepiej zatankować wcześniej niż za późno.
Nie ukrywam, że dotarliśmy do pana kanału na Youtube przez pryzmat problemów z samochodem. Czy może pan powiedzieć na ten temat coś więcej? Jakich usterki doświadczył pan do tej pory z C3 Aircrossem?
Egzemplarz C3 Aircrossa, który użytkuję zdecydowanie nie jest takim, jakim chciałby się pochwalić producent… i o ile nowy samochód miał być zapewnieniem spokoju i pewności w użytkowaniu o tyle mój egzemplarz jest póki co zaprzeczeniem tego założenia.
Problemy rozpoczęły się już w dniu odbioru samochodu. Chronologicznie wady i usterki wyglądają następująco:
- 7.01.2026- obecnie (od pierwszych kilometrów przebiegu). Elektryczna regulacja szybami, która nie działała prawidłowo. Szyby się zacinały, „żabkowały”. Włączniki nie reagowały prawidłowo po naciśnięciu (kiedy chciałem zamknąć lewą lub prawą szybę, szyba otwierała się lub nie reagowała na wciskanie przełącznika). ASO zakwalifikowało panel kierowcy sterowania elektrycznymi szybami do wymiany. Sumarycznie od początku, użytkowałem auto z niesprawną regulacją elektrycznych szyb przez 3 miesiące.
Ponadto przez około 3 tygodnie od nowości przednie reflektory były zaparowane. Tylne lampy także miały częściowe zaparowanie. - 23.01.2026 (przebieg 1190 km) Wystąpiła nieokreślona awaria automatycznej skrzyni biegów, która unieruchomiła pojazd i musiałem wezwać Assistance. Assistance doraźnie, na miejscu, uruchomiło pojazd poprzez rozłączenie akumulatora i skasowanie w ten sposób błędów. Następnie auto trafiło do ASO na aktualizację oprogramowania skrzyni biegów.
- 24.02.2026 (przebieg ok. 3100-3300 km). Podczas jazdy pojawił się komunikat Check Engine oraz o konieczności natychmiastowego zaprzestania jazdy. Wentylator samochodu pracował na pełnych obrotach, silnik mocno wibrował. Po wyłączeniu silnika wentylator nadal samoczynnie pracował jeszcze przez ok. 1 minutę.
- 28.02.2026 (przebieg ok. 3200-3400 km). Podczas jazdy, dwukrotnie tego samego dnia, spod maski dobiegały niepokojące metaliczne odgłosy (przypominające pracę piły łańcuchowej), które były słyszalne podczas pracy silnika spalinowego i cichły, gdy auto przechodziło w tryb elektryczny. Zdarzeniu temu nie towarzyszyły żadne komunikaty typu Check engine.
- 27.03.2026 (przebieg ok. 3770 km). Po 2 dniach od odebrania samochodu z ASO i przejechaniu ok. 70 km znów pojawił się błąd Check Engine. Silnik samochodu nie pracował prawidłowo, wentylator pracował na 100% obrotów, pojawiły się wibracje i szarpnięcia podczas zmiany biegów skrzyni automatycznej.
Auto w trybie awaryjnym miało ograniczoną prędkość maksymalną do 70km/h. Na prośbę serwisu z usterką jechałem 20 km do ASO, aby bez wyłączania silnika mogli na „gorąco” zdiagnozować usterkę. Po dotarciu do ASO zapadła decyzja, że samochód znów zostaje w serwisie na bliżej nieokreślony czas. Po ok. godzinie serwis przekazał informację, że komputer silnika komunikuje błąd modułu przepustnicy. Otrzymałem informację, że moduł będzie zamówiony i wymieniony bez określenia przybliżonego czasu naprawy. - 25-30.03.2026. Usterka systemu rozpoznawania znaków drogowych. Awaria, która dotknęła większość użytkowników Citroëna C3/C3 Aircrossa/Fiata Grande Pandy w tych dniach, związana z awarią systemów producenta lub dostawcy oprogramowania.
- 4.04.2026 (przebieg ok. 3830km). Samochód został odebrany z ASO po wymianie przepustnicy i panelu sterowania szybami. Od razu po odebraniu auta wykonałem jazdę testową (ok. 8-10 km) aby sprawdzić, czy usterki zostały naprawione. Podczas sprawdzania elektrycznego sterowania szybami, lewa przednia szyba zblokowała się i wypadła z prowadnicy/koryta, przygniatając i zniekształcając uszczelkę zewnętrzną szyby.
Po niespełna godzinie od odebrania auta z ASO, po 8 dniowym serwisie, auto ponownie zostało zatrzymane w ASO ze względu na brak możliwości naprawy usterki na miejscu i niemożliwość zamknięcia szyby. - 9.04.2026. Odbieram auto z tymczasową naprawioną szybą. Serwis zakwalifikował do wymiany uszczelkę szyby oraz prowadnicę. Nadal czekam aż zamówione części trafią do ASO, aby umówić się na wymianę.
- 16.04.2026. Metaliczne dźwięki, przypominające działanie piły, dochodzące spod maski powróciły. Niepokojące dźwięki nie były powiązane z żadnymi komunikatami o błędach w komputerze. Tym razem udaje mi się ustalić jednoznacznie, także dzięki pomocy i sugestiom moich widzów, że winowajcą jest sprężarka klimatyzacji. Nie zgłaszałem jeszcze powrotu tego problemu oraz jego rozwiązania w ASO.
- Od pierwszych dni z C3 Aircrossem, automatycznie składane i rozkładane lusterka sporadycznie się nie otwierały. W ostatnim czasie (marzec-kwiecień 2026) problem ten zaczyna się nasilać i coraz częściej, podczas otwierania samochodu, lusterka zewnętrzne nie rozkładają się. Nawiasem mówiąc, z informacji, które docierają do mnie w komentarzach i wiadomościach od widzów mojego kanału a także z lektury postów na grupach użytkowników w Polsce i za granicą, problem ten dotyczy większej ilości użytkowników C3, C3 Aircrossa a także Opla Frontery.
- Akcje serwisowe i usterki z fabryki – auto było/jest już przedmiotem 2 akcji serwisowych:
- Aktualizacja oprogramowania skrzyni biegów, której usterka unieruchomiała pojazd.
- Wymiana osłony/sprawdzenie odległości pomiędzy filtrem cząstek stałych a 48-woltowym generatorem rozruchowym. Usterka, która może powodować spalenie się samochodu (12 potwierdzonych przypadków).
Jak do tej pory ASO Citroëna radziło sobie ze wszystkimi usterkami C3 Aicrossa?
Jeśli chodzi o ASO. Cóż…moje ASO (Auto Diug Citroen w Słupsku) stara się być pomocne i reaguje na wszystkie moje zgłoszenia. Póki co, nie czuję się zbywany. Czasy oczekiwania na części zamienne a w związku z tym czasy napraw, są uzależnione od dostępności części w magazynach producenta. Serwis, jeśli dysponuje częścią zamienną stara się, możliwie jak najszybciej dokonać naprawy.
Niepokojące może być to, że jeśli jakaś usterka w samochodzie nie generuje błędów raportowanych w komputerze, jest mechaniczna (na przykładzie hałasującej sprężarki klimatyzacji) to ASO rozkładają ręce i nie mają punktu zaczepienia w poszukiwaniu przyczyny usterki. Pod tym względem brakuje im trochę dociekliwości.
Ile trwa oczekiwanie na części i serwis w ASO?
Czas oczekiwania na panel sterowania elektrycznymi szybami w drzwiach kierowcy trwał 2 miesiące. W związku z innymi problemami po drodze, został on wymieniony po 3 miesiącach od zgłoszenia.
W związku z nieprawidłową pracą silnika i niepokojącymi dźwiękami auto trafiło do ASO na 19 dni (5-25 marca 2026). Podczas pobytu w ASO, które pozostawało w kontakcie z Działem Technicznym, zostały podjęte pewne czynności weryfikujące, ale nie udało się ustalić żadnych nieprawidłowości i auto zostało mi zwrócone bez rozwiązania jego problemów.
Po zdiagnozowaniu usterki przepustnicy, czas oczekiwania na część zamienną wyniósł 7 dni. Czas oczekiwania na uszczelkę i prowadnicę szyby to według deklaracji 7-14 dni, z zaznaczeniem, że okres ten może się wydłużyć.
Użytkuję mojego „szczęsliwego” C3 Aircrossa od 3 i pół miesiąca. W tym czasie samochód spędził łącznie już miesiąc w serwisie, podczas którego nie mogłem korzystać z auta.
Czy szukał pan opinii o samochodzie przed zakupem?
Przed ostateczną decyzją o wyborze samochodu obejrzałem dziesiątki testów i recenzji. O samym C3 Aircrossie zapoznałem się z kilkunastoma materiałami dziennikarzy polskich i zagranicznych. Moment, w którym zapadała decyzja, (listopad – grudzień 2025), był okresem, w którym zdecydowanie niewiele było raportów o usterkach a dziennikarze motoryzacyjni bardziej opisywali samochód w superlatywach. Mogę jedynie żałować, że nie natrafiłem na podobne materiały, które publikuję od jakiegoś czasu o moim Aircrossie.
Zapomnijmy na chwilę, jeśli to możliwe o usterkach. Jak z perspektywy właściciela do tej pory ocenia pan wykończenie, przestrzeń, charakter jazdy i komfort C3 Aircrossa?
Ciężko ocenić C3 Aircrossa nie mając w głowie tych wszystkich „przygód”, które mnie dotychczas spotkały ale cóż, spróbuję na chwilę zapomnieć o usterkowości mojego egzemplarza i skoncentruję się na samochodzie. Będąc członkiem grupy zrzeszającej użytkowników tego modelu wiem, że większość właścicieli jest zadowolona ze swojego auta i po prostu jeżdżą.
Na plus zapisałbym bardzo dobre lampy Eco LED i bezbłędne działanie automatycznych świateł drogowych. Świetna widoczność w nocy i wygoda z automatycznym przełączaniem się świateł drogowych.
Ilość miejsca we wnętrzu godna jest sporych kompaktów. Kierowca i pasażerowie mają dużo przestrzeni i miejsca na nogi z przodu i z tyłu. Wygodne fotele, powiedziałbym, że bardziej twarde niż miękkie. Z dobrym podparciem lędźwiowym, mimo braku regulacji podparcia. Dobrze spisują się w dłuższych trasach a ból pleców raczej nie powinien doskwierać.
Bardzo polubiłem małą, zgrabną a jednocześnie mięsistą kierownicę. Prowadzenie pojazdu i manewrowanie jest dzięki niej bardzo przyjemne a zimą doceniam podgrzewanie. Kiedy wsiadam do naszego drugiego samochodu Kia Ceed 2010, kierownica wydaje mi się niepotrzebnie ogromna.
Ogólne wrażenia z jazdy tym samochodem są bardzo przyjemne. Ma dobry, responsywny układ kierowniczy i fajnie zestrojone zawieszenie. Nie tak miękkie, jakby można się tego spodziewać po Citroënie, czy relacji niektórych dziennikarzy motoryzacyjnych, ale zaskakująco dużo oddaje kierowcy sytuacji na drodze poprzez kierownicę i pracę zawieszenia. Jest jednocześnie komfortowe na nierównościach i pewne w zakrętach. Brak przechyłów nadwozia w zakrętach może być również dobrą cechą charakteryzującą C3 Aircrossa.
W układzie hybrydowym doceniam możliwość pokonywania sporych odległości wyłącznie na napędzie elektrycznym. Choć wymaga to przyzwyczajenia i nauczenia się dozowania pedału gazu. Przy delikatnym obchodzeniu się z pedałem gazu można przejechać odcinki rzędu 2, 3 a nawet 4 kilometrowe wyłącznie w trybie elektrycznym. W miejskich korkach, podczas toczenia się i dojazdów, większość jazdy odbywa się „na prądzie”. To bardzo obniża spalanie w ruchu miejskim.
Jakie są największe wady samochodu, nie licząc wspomnianych wcześniej problemów mechanicznych?
Aircross ma kilka denerwujących braków i oszczędności. Brak obrotomierza może być szczególnie uciążliwy w wersjach z manualną skrzynią biegów; brak uchwytu/schowka na okulary; brak podświetlenia schowka; brak podświetlenia lusterek w osłonach przeciwsłonecznych; brak podłokietnika z tyłu; brak możliwości regulacji intensywności działania automatycznych wycieraczek; brak nawiewów ciepłego lub zimnego powietrza dla pasażerów tylnej kanapy; brak uchwytów na napoje dla pasażerów tylnej kanapy (kieszenie w drzwiach mają problem z pomieszczeniem 0,5-litrowej butelki z napojem dla dziecka).
Wszystkie plastiki we wnętrzu są twarde. Choć zaprojektowane z pomysłem, wizualnie ciekawe i są dobrze spasowane (nic nie piszczy, nic nie trzeszczy), nie zmienia to faktu, że nie są najwyższej jakości.
Zimą przekonałem się, że znacznie wystające i nie osłonięte boczne progi, zawsze brudziły nogawki spodni podczas wsiadania i wysiadania.
Systemy bezpieczeństwa oceniam średnio a niektóre kiepsko. Asystent znaków drogowych potrafi znajdować znaki, których nie ma lub wyświetla ograniczenia, które są odwołane przez skrzyżowanie (ale to przypadłość większości marek samochodowych). Asystent martwego pola potrafi działać ze sporym opóźnieniem lub ostrzegać o zagrożeniu, którego nie ma (szczególnie w nocy). Alerty o ryzyku kolizji to system, któremu w C3 Aircrossie zupełnie nie ufam. Przez cały okres użytkowania zadziałał tylko raz.
W kilku groźniejszych sytuacjach nie włączył się wcale. Asystent utrzymania w pasie ruchu działa całkiem nieźle, ale jego reakcje bywają czasem gwałtowne, stawiają silny opór na kierownicy, są mało płynne, przez co mogą powodować poczucie zagrożenia i potencjalnie niebezpieczne sytuacje na drodze.
Automatyczna skrzynia biegów, mimo, że dwusprzęgłowa, nie grzeszy kulturą pracy. Potrafi szarpnąć lub z opóźnieniem wrzucać bieg, jakby nie mogła się zdecydować, co chce zrobić. Jeśli planuje się wyprzedzać lub dynamicznie włączyć się do ruchu, trzeba być przygotowanym na to, że skrzyni zajmie chwilę, zanim zrobi to, czego oczekuję.
Muszę wspomnieć także o wyciszeniu. Przemieszczanie się w ruchu miejskim jest w porządku. Jazda poza miastem, akustycznie jest komfortowa do okolic 110 km/h. Powyżej 120 km/h wewnątrz robi się dość głośno. O ile nie doskwiera głośna praca silnika, o tyle ze względu na pudełkowaty kształt nadwozia szum powietrza jest spory i mocno słyszalny. Jazda z prędkościami autostradowymi przez dłuższy czas jest już uciążliwa pod tym względem.
Pewna niebezpieczna sytuacja na drodze, przekonała mnie, że podczas gwałtownego, awaryjnego hamowania hamulce są „gumowate”, mało ostre i nie dają poczucia, że koła drą asfalt, żeby zatrzymać samochód a droga hamowania wydaje się bardzo dłuuuuuuga.
To by było na tyle po dotychczasowych 103 dniach z C3 Aircrossem i przejechaniu 5200 kilometrów.
Bardzo dziękujemy za rozmowę! Zapraszamy na kanał C3 Aircross Vlog.
Zobacz także:
- Test: nowy Peugeot 308 1.2 Hybrid 145 GT – kotek, czy drapieżny lew? Opinia, spalanie, wrażenia z jazdy
- Test: Citroën C5 Aircross 1.5 BlueHDi 130 KM z automatem EAT8. Ile pali diesel i jak jeździ?
Renault Loganem 1.6 115 po jednej z najpiękniejszych dróg świata. Tylko… co tu tak trzęsie?





















