Rynek wtórny to bogactwo ofert w każdym przedziale cenowym. Z budżetem 35 tysięcy złotych możemy pokusić się o pozbawione jakichkolwiek emocji i wyrazu auto miejskie segmentu A i B. Jednak równie dobrze możemy podarować sobie odrobinę luksusu, będzie to oczywiście pojazd starszy lecz „jakiś”. Tutaj naszym sprzymierzeńcem będzie niebotyczna utrata wartości modeli Citroën C6 i Renault Latitude.
Renault nigdy nie miało szczęścia do swoich flagowych modeli. Zawsze sprzedawały się słabo albo fatalnie względem konkurencji. Jedynie w swojej ojczyźnie sprzedaż bywała zauważalnie lepsza, choć i tak poniżej oczekiwań. Po bardzo odważnym Vel Satisie gamę wieńczył model Latitude – koreański Samsung SM5 z logo Renault.
Sedan narysowany bez wyrazu, nie znajdziemy tutaj charakterystycznych detali, dbałości o finezyjną całość. Do Europy trafił wyraźnie w ramach wypełnienia gamy. Siłą niegdyś flagowego Renault jest wnętrze, cztery dorosłe osoby dostają do dyspozycji mnóstwo przestrzeni. Każdy z pasażerów będzie cieszyć się ciszą, wygodnym siedziskiem i przyjemnymi w dotyku materiałami.
Kupił Renault Vel Satis za 1.500 zł i zrobił kompletny remont. Auto wygląda pięknie
Renault Latitude – wyposażenie i silniki
Latitude próbował przyciągać klientów poziomem wyposażenia, dostajemy do dyspozycji najczęściej dwustrefową klimatyzację automatyczną, znaną z innych modeli Renault nawigację, dopracowane nagłośnienie, tempomat, opcjonalnie automatyczną skrzynię biegów, skórzaną tapicerkę, szyberdach i liczne systemy bezpieczeństwa.
Zdecydowaną większość dostępnych w ogłoszeniach egzemplarzy napędzanych jest czterocylindrowym, udanym dieslem 2.0 dCI o mocy 150-175 KM, który wydaje się złotym środkiem w każdej sytuacji. Przy okazji jest dobrze znany mechanikom, co razem z dostępnością części zamiennych nie zwiastuje nieprzewidzianych trudności. Niekiedy trafiają się także silniki benzynowe 2.0 16V 140 KM sześciocylindrowy diesel 3.0 V6 dCi 240 KM. Kupując Renault Latitude bez trudu wynegocjujemy korzystną cenę, zaś sprzedaż będzie długa i zakończona ogromną stratą finansową.
Citroën C6 dla koneserów
O ile sztandarowe Renault sprzed lat jest konstrukcją prostą, niewyszukaną, o tyle Citroen C6 dziś staje się już propozycją dla entuzjastów i koneserów. Futurystyczny C6 produkowany był od 2005 do 2012 roku, wyłącznie jako czterodrzwiowy sedan.
Niczym niezakłóconą sylwetkę wzbogacono drzwiami pozbawionymi ramek i wklęsłą tylną szybą. Planując zakup C6 uświadommy sobie czekające na nas trudności. Nikła sprzedaż przekłada się na coraz większe problemy z dostępnością elementów karoseryjnych w akceptowalnym stanie, o częściach wnętrza nie wspominając. Wnętrze urzeka elegancją, prostą formą, przestrzenią i komfortem.
Citroën C6 – samochód, którego nie sposób nie kochać, bo nigdy już taki nie powstanie
Przednie fotele są obszerne, miękkie – gwarantują wygodę w kilkugodzinnej trasie. Niewiele gorzej jest na tylnej kanapie, tutaj też wysokie osoby będą bardzo zadowolone. Jakość zastosowanych materiałów jest nieznacznie lepsza niż w C5 X7, plastiki są dobrej jakości, podobnie jak skórzana tapicerka – choć do poziomu konkurencji trochę jednak brakuje.
Po latach bezramkowe szyby nie są sprzymierzeńcem ciszy w kabinie przy autostradowych prędkościach. C6 wyposażony najczęściej jest w skórzaną taperkę, automatyczną klimatyzację, nawigację, rozbudowane nagłośnienie, liczne systemy bezpieczeństwa i automatyczną przekładnię.
Genialne zawieszenie
Znakiem rozpoznawczym jest także obligatoryjne, genialne zawieszenie hydropneumatyczne – pod warunkiem, że było serwisowane. W egzemplarzach w których poprzedni użytkownicy dbali o stan układu hydraulicznego, przeprowadzając wymiany płynu i choć podstawowe kontrole, całość mimo lat sprawuje się doskonale. Z drugiej jednak strony, lata zaniedbań będą wymagały pokaźnego zastrzyku gotówki, aby układ znów zaczął działać zgodnie z przeznaczeniem. Osobnym rozdziałem są jednostki napędowe.
Bazowy diesel 2.2 HDi o mocy 170 KM jest najtańszy w utrzymaniu. Rzadko spotykany benzynowy 3.0 V6 o mocy 211 KM zapewnia aksamitną kulturę pracy, ciszę i więcej niż wystarczające osiągi. W ogłoszeniach dominuje zaś diesel 2.7 V6 HDi 204 KM, jest to wymagająca konstrukcja która nie toleruje oszczędności i zaniechań.
Podobnie jak 3.0 V6 HDI 241 KM nie mamy co liczyć na niskie koszy obsługi serwisowej. Jednak, zadbany, sprawny C6 oferuje niezapomniane wrażania i izolację od świata zewnętrznego.
Citroën C5 X w polskich salonach. Cena, wersje wyposażenie










