Używany Citroen C6 może w przyszłości być wart fortunę

7 23

Czy to ostatni moment na zakup Citroena C6? Samochody te są dzisiaj bardzo tanie, egzemplarz w rozsądnym stanie kosztuje kilkadziesiąt tysięcy złotych. Eksperci rynku motoryzacyjnego wskazują jednak na kilka cech C6, które powodują, że w ciągu najbliższych lat jego wartość może znacząco wzrosnąć.

Pierwszy z tych powodów nich to mała podaż na rynku. Sprzedaż modelu C6 była bardzo niska, co powoduje, że niewiele z nich jest oferowanych na rynku wtórnym.

20101.362
20091.628
20082.927
20077.141
20065.276

 

Drugi powód to ponadczasowy kształt i oryginalność konstrukcji. Citroen C6 jest samochodem ze wszech miar wyjątkowym. Nawiązuje również do projektu cenionego przez kolekcjonerów Citroena CX.

Trzeci powód to niska cena zakupu dzisiaj. Citroen C6 jest jedną z najtańszych propozycji w swojej klasie na rynku. Kiedy niewielka ilość egzemplarzy zniknie z rynku, ich wartość kolekcjonerska powinna znacząco wzrosnąć.

Ile kosztuje używany Citroen C6?

modelRoczniksilnikprzebiegcena
Citroen C620123.0 HDi BiTurbo149.78454.900 zł
Citroen C620062.7 HDi Biturbo73.74935.000 zł
Citroen C620072.7 HDi Biturbo237.00031.900 zł
Citroen C620092.7 HDi Biturbo215.00031.000 zł
Citroen C620103.0 HDi BiTurbo331.00029.900 zł
Citroen C620072.7 HDi Biturbo251.60029.900 zł

Jak widać z powyższego zestawienia, egzemplarze ze znaną historią kosztują od 30 do 55 tysięcy złotych. Warto też zdawać sobie sprawę z kosztów serwisu i utrzymania takiego auta. W zamian otrzymujemy jednak nie tylko pojazd unikalny i piękny, jakich wiele nie ma, ale też ekstremalnie komfortowy – w zasadzie nie ma nic lepszego pod względem zawieszenia w tej klasie. Auto świetnie nadaje się do długich podróży.

Oczywiście nie ma gwarancji, że auto wzrośnie na wartości. Ale biorąc pod uwagę społeczność fanów i ceny historycznych modeli, które regularnie idą w górę, jest to propozycja godna rozważenia.

Polecamy też nasz poradnik Czy warto kupić używanego Citroena C6

Galeria

Wpis nie ma dodatkowych zdjęć.
Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecmy

Może ci się spodobać również
avatar
4 Wątki komentarzy
3 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
6 Autorzy komentarzy
Piotr001alessandrotexas910gusRadekMarcin Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marcin
Gość
Marcin

Dobre egzemplarze c6 dzisiaj są już warte fortunę. Dobry czas na kupienie c6 w dobrym stanie i rozsądnych pieniądzach to był 5-8 lat temu. Dzisiaj na rynku są zajeżdżone egzemplarze picowane pod rzekomy popyt. Spekulanci weszli na rynek samochodowy i próbują zarabiać na „kultowości i unikalności”. A to zwykły biznes i budowanie bańki popytowej. Aby naprawdę posiadać fajne auto to należy je kupić jako stosunkowo młode i trzymać w garażu, czasem jakieś zloty, wystawy, wycieczki.

Marcin
Gość
Marcin

Fortunę to bym nie powiedział, to nie było auto popularne ani jako nowe ani teraz.. najtańsze egzemplarze dobijają powoli do ceny „za kilogram”, poprzez całą rzeszę aut w zakresie 15-25tys, co pokazuje że nawet niewielki nakład w tym przypadku nie pomoże. Pojedyncze sztuki z minimalnym przebiegiem może trafią do jakiejś kolekcji albo sentymentalistów, reszta pójdzie na żyletki. Może za 30 lat coś to będzie warte..

Marcin
Gość
Marcin

https://www.otomoto.pl/oferta/citroen-c6-z-polskiego-salonu-pierwszy-wlasciciel-serwisowany-ID6BCMDQ.html#f6a31e2517 to mniej więcej pokazuje jak wygląda rynek, jeden z najniższych przebiegów na otomoto, salon polska, pierwszy właściciel, 145tys km, cena dużo poniżej tych z artykułu a myślę, że kolejki nie ma..

Radek
Gość
Radek

C6 jest genialnym modelem, komfort nie ma sobie równych. E-, a nawet S-klasa przy nim to taczka. Stylistyka i smaczki od projektantów jak linie karoserii i bezramkowe szyby są kwintesencją francuskiego stylu, a nawet neo-retro z klimatu SM czy CX-a z tą szybą tylną przed zgruzowaniem protoplasty modelu, DS do linii modelowej i marki premium w powijakach. Miejsca we wnętrzu od groma, a wersja 4os. to majstersztyk. Jedynymi minusami tego modelu są ogromne wymiary (miałem okazję prowadzić 3.0 v6 i do czasu parkowania w centrum tym krążownikiem byłem zachwycony?) i niestety miejscami przyciski i tworzywa tandetne i łatwe do zadrapania… Czytaj więcej »

texas910gus
Gość
texas910gus

1. Nie określił bym sprzedaż 24.000 sztuk C6 w ciągu 6 lat jako bardzo niską, raczej niską. Citroen w ciągu 6 lat sprzedał 51.000 sztuk C-Elysee (ten kto wymyślił tą nazwę dla auta popularnego upadł na głowę), tu bym mówił o katastrofie produktowo-planowo-marketingowej. 2. Citroen produkował przez 20 lat model DS, który najlepiej się sprzedawał po 10 latach na rynku. Stąd wniosek że C6 było autem na tyle oryginalnym że mogło być produkowane jeszcze długo. Tym bardziej że C6 korzysta w 100% z mechaniki 407 i C5 X7, poza bajerami typu ruchomy spoiler czy el. tylna kanapa. 3. Ostatnim bardzo… Czytaj więcej »

alessandro
Gość
alessandro

Manual? W XXw? Kto jeszcze macha kijkiem w podłodze? CHyba tylko polscy miszczowie prostej od świateł do świateł, którzy przeczytali w gazetce, że automaty są wolniejsze od dłoni… Co przecież jest kwintesencją automobilizmu: szybka rączka spod świateł do świateł. Taki polski grajdołek intelektualny… Tak czy owak – to, że każdy kolejny był twardszy, to chyba oczywiste! Każdy był szybszy. A bujać to się można na koniku, nie przy 150kmh. Nie mówiąc o rosnącej jakości, czy bezpieczeństwie aut w ogóle. Prawdopodobnie żaden z wymienionych GSA czy DS nie dorównywał komfortowi w takim razie RR z 1936r. Tam, to dopiero było miękko.… Czytaj więcej »

Piotr001
Gość
Piotr001

RR z 1936 r. nie jeździłem, ale Cadillac’iem De Ville z 1967 z silnikiem V8 o pojemności 7.7- bujanie nie do opisania. Auto jako zabawka do wyciagnięcia kilka razy w roku z magazynu jak najbardziej, jako narzędzie codziennego użytku, nie w naszych czasach. Dołączam się jak najbardziej do głosu- miękkość, miękkością, ale bezpieczeństwo na pierwszym planie. I oczywiście skrzynia tylko automat!