Renault Kangoo to często spotykany samochód na rynku wtórnym, ale wersja sygnowana plakietką „Be Bop” to prawdziwy oryginał. Nietypowa sylwetka z otwieraną częścią dachową oraz wnętrze z czterema miejscami i kolorową tapicerką zwróciły uwagę pana Tomasza z Warszawy, który poszukiwał drugiego po Vel Satisie nietuzinkowego Renault dla rodziny.
W historii marki Renault znajdziemy wiele samochodów, które odbiegają od standardu, wystarczy wspomnieć Avantime’a będącego połączeniem dwóch skrajnych segmentów – minivana i coupe, czy wyróżniającego się awangardową sylwetką Vel Satisa. Jedną z ciekawostek oferowanych przez francuskiego producenta był także Renault Kangoo Be Bop, który posiada trzydrzwiowe, dwukolorowe nadwozie, cztery miejsca siedzące w kabinie i otwieraną część dachową, prawie jak w kabriolecie. Kangoo Be Bop przyciąga uwagę i budzi mnóstwo pozytywnych emocji. Kiedy pan Tomasz znalazł samochód w internecie we wrześniu 2024 roku, zakochał się od pierwszego wejrzenia.
Miłość, która trwa
Wcześniej, razem z małżonką korzystał na co dzień z dwóch samochodów, które doskonale uzupełniały wszystkie rodzinne potrzeby. Renault Vel Satis zapewniał komfort i bezpieczeństwo podczas codziennego rozwożenia córek do szkoły i na zajęcia pozalekcyjne. Z kolei starsza, lecz niezawodna Skoda 1.9 SDI wyposażona w wolnossący silnik Diesla pełniła rolę praktycznego auta do pozostałych obowiązków.
Niespodziewana kolizja przekreśliła dalszą eksploatację Skody. Naprawa okazała się nieopłacalna, dlatego samochód trafił na złom i pan Tomasz musiał znaleźć nowy samochód. Kryteriów było kilka. Miał to być mały, zwrotny model wyposażony w silnik benzynowy, co jest szczególnie istotne w kontekście warszawskiej Strefy Czystego Transportu. Ważne było również poczucie bezpieczeństwa oraz… odrobina charakteru. Właściciel nie chciał kolejnego srebrnego, białego czy czarnego auta, które wtapia się w tłum identycznych pojazdów na ulicach. Szukał czegoś, co wyróżni się stylem i doda nieco koloru codziennym przejazdom.
Zobacz także: To najlepszy używany samochód klasy średniej na świecie?
„Lubię nietypowe rozwiązania”
„Chyba po prostu lubię nietypowe rozwiązania, co nie ukrywam również było powodem, dla którego zdecydowałem się na Vel Satisa trzy lata temu” :) – tłumaczy właściciel. „Przeglądając kategorię „rzadkie, nietypowe samochody Renault” na jednej ze stron internetowych trafiłem właśnie na Be Bop’a i…. od razu się w nim zakochałem. Kiedy przeczytałem, że Renault wyprodukowało wręcz homeopatyczne ilości tego modelu, zwątpiłem w znalezienie czegokolwiek na znanych portalach aukcyjnych. Jakież było moje zaskoczenie, gdy po wpisaniu „BeBop” pojawił się dokładnie jeden egzemplarz dostępny w moim budżecie nieopodal Łodzi, a więc relatywnie blisko miasta w którym mieszkam – Warszawy. W ciągu kilku dni auto stało już u mnie pod blokiem” – opowiada pan Tomasz.
Produkcja Renault Kangoo Be Bop rozpoczęła się w 2009 roku i ze względu na nikłe zainteresowanie ze strony klientów zakończyła się dwa lata później. Znaleziony w internecie przez naszego czytelnika egzemplarz pochodził z Niemiec, ale poprzedni właściciel użytkował auto przez dwa lata w Polsce. Na liczniku widniało zaledwie 145 tys. km i od momentu zakupu przybyło kolejne 10 tys. km. Cena pojazdu wynosiła 15 tys. zł.
Kupił Renault Vel Satis za 1.500 zł i zrobił kompletny remont. Auto wygląda pięknie

Ile pali Kangoo Be Bop?
Pod maską Kangoo Be Bop pracuje benzynowy silnik 1.6 16V (K4M) o mocy 106 KM, który uchodzi za niemal niezawodną konstrukcję. Choć nie należy do jednostek szczególnie oszczędnych, właściciel ceni motor za trwałość i prostotę eksploatacji. Wcześniej posiadał Dacię Logan MCV z 2009 roku, z tym samym silnikiem 1.6 16V oraz instalacją LPG i przez pięć lat użytkowania nie doświadczył żadnych problemów związanych z jednostką.
W warunkach miejskich, zwłaszcza w Warszawie, gdzie dominują krótkie odcinki rzędu 5 -15 km, realne zużycie paliwa oscyluje w granicach 9 – 10 l/100 km. Znacznie korzystniej przedstawia się sytuacja podczas spokojnej jazdy poza miastem. Przy utrzymaniu prędkości około 90 km/h i bezwietrznej pogodzie spalanie może spaść do około 6 l/100 km. Jednak wraz ze wzrostem prędkości rośnie także apetyt samochodu na paliwo – przy 120 km/h zużycie przekracza 8 l/100 km.
Nietypowe Kangoo do codziennej eksploatacji
„Jest to genialny samochód do poruszania się po mieście. Krótkie nadwozie (3,87m) i wyjątkowo mała średnica zawracania (9,7m) sprawiają, że bardzo łatwo zaparkować w ciasnych i małych miejscach” – przekonuje właściciel. „Duży prześwit (215mm) skutecznie ułatwia podjazdy na krawężniki. Dodatkowo, w parkowaniu pomagają naprawdę duże lusterka boczne, składane elektrycznie a duża szyba tylna zapewnia super widoczność na wszystko co znajduje się za nami. Brak czujników parkowania czy kamery zupełnie nie jest w tym aucie problemem. Wewnątrz, z przodu, jest to po prostu Renault Kangoo, ale z innymi kolorami elementów wykończenia i dwoma szyberdachami (nad kierowcą i nad pasażerem)”.
Jak radzi sobie w trasie? Przy prędkości 120 km/h w kabinie wyraźnie słychać pracę silnika i szum powietrza. Kangoo Be Bop nie jest stworzony do pokonywania setek kilometrów po trasach szybkiego ruchu, dlatego kiedy pan Tomasz musi jechać poza Warszawę, wybiera Vel Satisa.
Oryginalny samochód dostawczy i… kabrio w jednym
Wyposażenie zdaniem właściciela wystarcza na wygodne poruszanie się na krótkich trasach. Be Bop wyróżnia się dwukolorowym nadwoziem i został wyposażony w klimatyzację, radio, elektryczne szyby i lusterka. Dodatkowo, pojazd odwdzięcza się funkcjonalnością. Tylne fotele można nie tylko złożyć, ale również całkowicie wyjąć z samochodu, co daje ogromną przestrzeń z praktycznym otworem załadunkowym. Przewiezienie gabarytowego sprzętu AGD np. nowej zmywarki, czy pralki ze sklepu do domu dla wielu samochodów osobowych jest nieosiągalne, ale dla Be Bopa to pestka.
Kangoo Be Bop może zamienić się również w kabrio. W tylnej części znajduje się otwierany dach oraz składana szyba, które najbardziej zwracają uwagę innych. „Ludzie podchodzą, pytają, uśmiechają się. Szczególnie wtedy kiedy wiozę z tyłu moje dwie córki. BeBop wywołuje u innych pozytywne emocje i to jest chyba najważniejsze” – opowiada pan Tomasz.
Samochód służy do jazdy po mieście, na zakupy, do rodziny, znajomych i odwozi córki do szkoły a w przyszłości może odwiedzi również jakiś zlot. Do tej pory Renault jeździ bezawaryjnie, przeszedł tylko kilka drobnych serwisów. W pojeździe konieczna była wymiana przednich przegubów i jednego łożyska. Be Bop otrzymał również nowe przednie lampy ponieważ stare klosze stały się matowe. Z perspektywy ponad roku właściciel ocenia model jako bardzo dobry wybór. „Jeżdżę dalej i nie zamierzam go sprzedawać” – podsumowuje.
Renault Kangoo Be Bop – zalety i wady:
ZALETY:
- zwrotność i kompaktowe rozmiary
- otwierany dach i składana tylna szyba, czyli „prawie kabrio”
- oryginalne, dwukolorowe malowanie nadwozia i kolorowe wnętrze
- możliwość wyjęcia z auta tylnych foteli = duża przestrzeń ładunkowa
- bardzo skuteczny układ hamulcowy
WADY:
- wyciszenie kabiny, przy wyższych prędkościach we wnętrzu wyraźnie słychać pracę silnika i szum powietrza,
- dość wysokie spalanie











































