Widziałem nowe Clio VI na żywo. Renault zrobiło ogromny postęp w porównaniu do starego modelu. Nowe Renault Clio VI na zdjęciach prezentuje się dobrze, ale dopiero kontakt na żywo pokazuje, jak duży krok naprzód wykonała marka. Francuzi odświeżyli swój bestseller w segmencie B w sposób, który może zapewnić mu tytuł jednego z najciekawszych aut miejskich w Europie.
Piszę dla Was na gorąco z targów w Monachium. Pierwsze wrażenie? To auto wygląda znacznie większe niż jest w rzeczywistości. Masywny, agresywny przód dominuje w całym projekcie – szczególnie w intensywnych kolorach, takich jak czerwień. Ogromny grill sprawia wrażenie mocno dominującego, a nowa sygnatura świetlna optycznie poszerza sylwetkę. Wąskie reflektory i wyraźne przetłoczenia maski dodają dynamiki, sprawiając, że Clio VI prezentuje się bardziej „dorosło” niż poprzednik.

Z tyłu design nieco dzieli. Małe światła, umieszczone na krawędziach i lekko wystające poza obrys, mogą budzić mieszane odczucia. To jednak również zabieg wizualny, który sprawia, że samochód wygląda na szerszy i bardziej masywny.
Wnętrze: jakość i przestrzeń
Po zajęciu miejsca w środku widać, że Renault wreszcie dopracowało detale. Materiały są przyjemniejsze w dotyku, plastiki lepszej jakości, a całość sprawia solidne wrażenie. Wygodne fotele dają poczucie komfortu, wręcz klasy wyższej niż sugeruje segment.

Nowością są m.in. dodatkowe schowki, w tym w tunelu środkowym. Świetnie wygląda też materiałowa wstawka z podświetleniem LED w drzwiach, która nadaje wnętrzu bardziej elegancki charakter. Przednie drzwi zaprojektowano starannie, tylne już mniej, ale rekompensuje to ilość miejsca. Z tyłu jest zauważalnie więcej przestrzeni niż w poprzedniku – pasażerowie nie powinni narzekać. Podobają mi się materiałowe wstawki – ocieplają to nieco techniczne przez ekrany wnętrze.

Bagażnik robi wrażenie pojemnością, choć wysoki próg załadunku nie każdemu przypadnie do gustu. To jeden z nielicznych elementów, który można by rozwiązać lepiej. Ciekawe jest zagłębienie w półce – jest tam miejsce na drobiazgi podróżne.
Pierwsze wrażenia

Renault Clio VI to samochód, który wyróżnia się przede wszystkim spójnością projektu. Styliści odważnie zagrali proporcjami, a inżynierowie zadbali o poprawę ergonomii i jakości wnętrza. Efekt? Auto, które wreszcie nie tylko dobrze wygląda, ale i oferuje wnętrze odpowiadające oczekiwaniom współczesnych kierowców.
W salonach powinniśmy go zobaczyć na przełomie I i II kwartału 2026 roku. A jeśli chcecie poczytać więcej o silnikach i wyposażeniu nowego modelu to zapraszam tutaj. My nie możemy doczekać się jazd – które odbędą się zapewne na początku roku 2026.
Więcej zdjęć znajdziecie w galerii poniżej.




















