Jeśli myśleliście, że nie ma bardziej osobliwego modelu Fiata niż Topolino, to przedstawiamy model Tris. Dostawczy trójkołowiec przypomina popularne w Azji tuk-tuki, ale nie będzie wydawał charakterystycznego turkoczącego dźwięku ponieważ posiada napęd elektryczny. Przyjrzeliśmy się pojazdowi z bliska podczas targów motoryzacyjnych w Brukseli.
Mało który model dostawczy zaprezentowany w Brukseli budził tak duże zainteresowanie, jak nowy Fiat Tris. Trójkołowiec skierowany do firm oferujących transport tzw. ostatniej mili zachwyca prostotą i przyciąga osobliwym stylem. Jego zadaniem jest spełnienie potrzeb przedsiębiorstw operujących w miejskiej dżungli, w tym dostawców, którzy pokonują niewielkie odległości, przemierzają wąskie uliczki i muszą zaparkować niemal wszędzie, nawet tam, gdzie większość samochodów nie ma szansy na wjazd.
Niewielki, zwrotny Tris powstał w oparciu o modele Ami i Topolino a jego produkcją zajmuje się ta sama fabryka Stellantis w Kanitrze, z której wyjeżdżają elektryczne czterokołowce. Na początek, Fiat wprowadził model do oferty w Maroku, ale w 2026 roku planowany jest rynkowy debiut w Europie. Czy możemy spodziewać się Trisa w Polsce? Na wzmiankę o naszym kraju przedstawiciele Fiata mieli nietęgie miny, ale nie powiedzieli kategorycznego „nie”.
Fiat Tris ma tylko to, co trzeba
Tris ma być przede wszystkim tanim środkiem transportu. W Europie ma kosztować ok. 9000 euro dlatego nie spodziewajmy się wygód i pluszów. Dominuje plastik i spartański charakter wykończenia wnętrza z łatwym dostępem do podstawowych płynów pojazdu. Proste siedzisko trudno nawet nazwać fotelem a niewielki ekran dostarcza jedynie podstawowych informacji takich jak: prędkość, zasięg i przebieg. Listę wyposażenia kończy USB-C i gniazdo 12 V do ładowania urządzeń mobilnych.
Fiat pozostał przy starym, dobrym sposobie uruchamiania pojazdu kluczykiem a nie popularnym przyciskiem startu. Większość funkcji obsługujemy za pomocą kontrolek zlokalizowanych na manetkach przy kierownicy. Znajdziemy tam włącznik świateł, kierunkowskazy, spryskiwacze, przyciski kierunku jazdy i bardzo głośny klakson, który mógłby zdać egzamin w indyjskich miastach, w których bez trąbienia nie ma jazdy ;)
Nie taki znowu mały
Fiat przewiduje trzy wersje Trisa: podwozie z kabiną, platforma i pick-up, ale marka zapowiada możliwość personalizacji do różnych potrzeb przedsiębiorstw w ramach programu Stellantis CustomFit. W Brukseli oglądaliśmy pick-upa wyposażonego w skrzynię ładunkową o powierzchni ok. 2,25 m2, która zmieści europaletę. Tris ma ładowność do 540 kg.
Główną zaletą trójkołowego Fiata są niewielkie wymiary i zwrotność. Tris mierzy zaledwie 3,17 m długości a jego promień skrętu wynosi 3,05 m.
Zasięg 90 km i maksymalna prędkość 45 km/h czyni z nowego modelu Fiata typowego mieszczucha, ale do zadań, do których został stworzony wystarczy. Napęd pochodzi od silnika elektrycznego, który generuje 9 kW mocy i 45 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Fiat zastosował niewielki akumulator litowy o pojemności 6,9 kWh od Citroëna Ami, który naładujemy od 0 do 80% w ciągu 3,5 godziny ze zwykłego gniazdka domowego. Pełne ładowanie trwa 4 godziny i 40 minut.
Fiat Tris od kilku miesięcy jest oferowany w Maroku. Marka dostarczyła już ponad 50 egzemplarzy. Do tej pory odbiorcami były głównie sklepy spożywcze oraz firmy oferujące usługi utrzymania zieleni w miastach. W czasach coraz większego nacisku na elektryfikację i czysty transport, Tris wydaje się ciekawą koncepcją.
Polecamy:
- Nowy Fiat QUBO L 2026. Rodzinny samochód na nowe czasy
- Nowy Peugeot 408 z trzema „pazurkami” i w efektownej w zieleni. Pod maską nowy, mocniejszy silnik
- Nowe Renault Twingo z bliska! Ma urok, budzi sympatię i czystą chęć posiadania
































