Ivan Espinosa, CEO Nissan Motor Corporation na spotkaniu z mediami, po wszystkich prezentacjach usiadł za perkusją i po prostu zagrał. Espinosa napisał później, że było to dla niego wspaniałą okazją, by gościć media w Jokohamie po naszym wydarzeniu Vision i mieć możliwość zapewnienia im odrobiny rozrywki razem z kolegami z zespołu. Dodał też, że to chwile, które naprawdę sprawiają mi radość, bo pozwalają mi połączyć się z samym sobą i z ludźmi w autentyczny sposób.
Ten gest został zauważony przez wszystkich. Wizerunek szefa wielkiej firmy motoryzacyjnej z pałeczkami zadziałała bo nagle okazało się, że za garniturem i tytułem stoi człowiek z pasją, temperamentem i zwyczajną chęcią bycia sobą. Kultura firm – ujawnia się właśnie w takich chwilach: między rozmowami, przy kolacji, bez zarządzania każdą sekundą. Wtedy najlepiej widać, czy za wielkimi hasłami stoi ktoś z krwi i kości.
W przypadku Nissana ten wieczór w Jokohamie pokazał coś ważnego: motoryzacja to nie tylko strategie, elektryfikacja i walka o rynek. To także ludzie. A czasem wystarczy kilka uderzeń w bębny, by przypomnieć o tym skuteczniej niż cały dział komunikacji.






