Nowy Leapmotor T03, konkurent takich autek jak Dacia Spring, trafił na testy do naszej redakcji w czasie, gdy panują ogromne upały. Na zewnątrz 34 stopnie w cieniu, żar leje się z nieba. Po naładowaniu samochód sprzedawany w sieci Stellantis pokazuje 250 kilometrów zasięgu a my ruszamy w typowo miejski test. Czy T03 nam się spodobał? Poczytajcie!
Zacząć trzeba od ceny, bo Leapmotor T03 to autko małe, miejskie i po prostu tanie. Jest sprzedawany w zasadzie w jednej prawie w pełni wyposażonej wersji a na samochody z rocznika 2025 można dostać 10.000 zł rabatu, o czym pisze producent na swojej stronie:

- Specjalny rabat na rok produkcji 2025 w wysokości 10 000 zł.
- Obniż cenę pojazdu nawet do 44 900 zł z rządowym programem NaszEauto.
- Dzięki współpracy ze Stellantis Financial Solutions możemy zaproponować Ci atrakcyjne finansowanie.
- SimplyDrive już od 99 zł netto / mies. dla firm i 189 zł / mies. dla konsumentów.
- Pożyczki 50/50 z RRSO 0%, 3×33 z RRSO 0%, Komfort czy też pożyczka 0%.
- Leasing klasyczny od 104%.
- Oraz pakiet ubezpieczeń za 1% wartości auta.

Innymi słowy można go kupić za 74.900 zł a biorąc dopłatę obniżamy tą cenę poniżej czegokolwiek na rynku. I to wszystko za dobrze wyposażone auto! Warto wiedzieć, że T03 to pierwszy model chińskiej marki Leapmotor sprzedawany w Europie w partnerstwie ze Stellantis, pozycjonowany bezpośrednio przeciwko hitowi konkurencji, czyli samochodowi Dacia Spring. Jest wyraźnie mocniejszy od Springa (94 KM vs 45/65 KM), co już na starcie zmienia układ sił w segmencie A.

Małe nadwozie (3,62 m) i akumulator 37,3 kWh mają zapewnić sensowny, miejski zasięg i jak widać z powyższego zestawienia, bardzo niski koszt wejścia w elektromobilność Patrząc na autko stylistyka T03 jest – to moje pierwsze skojarzenie – mydlana, może nie kontrowersyjna – raczej neutralna, z wysoką kabiną i krótkimi zwisami. Niektórzy mówią, że auto wygląda „nieco staroświecko”, ale to nie zarzut – bardziej diagnoza: T03 ma być praktycznym narzędziem, nie modnym gadżetem. W tej roli sprawdza się dobrze: wysokie drzwi, poprawna widoczność i sensowna przestrzeń dla czterech dorosłych na krótszych odcinkach.

Kabina zaskakuje wyposażeniem: dwa ekrany, adaptacyjny tempomat, asystent utrzymania pasa, a nawet szklany dach w bogatszych specyfikacjach. W tej klasie to wciąż rzadkość. Na pewno ucieszy Was prosty cennik i sensowna specyfikacja, co ułatwia zakup. Materiały? Twarde, ale dobrze spasowane. Ergonomia to mieszanka plusów i minusów: wysoko montowany ekran jest czytelny, lecz część funkcji klimatyzacji i ADAS schowano w menu, co nie każdemu przypadnie do gustu.

Siedziska są bardzo wygodne a zakres regulacji – jak na segment A – wystarczający. Z tyłu realnie mieszczą się dwie osoby do… no niech będzie 175 cm. Bagażnik jest płytki, ale foremny – bez fajerwerków, jednak akceptowalny w miejskim rytmie. Kanapę składa się w całości – popatrzcie na nasze zdjęcia. Wąski promień skrętu (ok. 9,7 m) ułatwia parkowanie, a kamera cofania ma przyzwoitą rozdzielczość.

W mieście T03 jest bardziej dojrzały, niż sugeruje cena. Chociaż jest mały, to zwraca uwagę stabilność i zaskakująco dobre tłumienie poprzecznych nierówności przy niskich prędkościach. Jest dość komfortowo! My tak lubimy Opony o wyższym profilu i miękko zestrojone zawieszenie skutecznie filtrują studzienki czy progi zwalniające – bez denerwujących stuków. Lekka, lecz przewidywalna kierownica sprzyja manewrom.

Nie ma co jednak liczyć na sportowe osiągi. Silnik 95 KM nie robi z T03 „hot hatcha”, ale elastyczność w dolnym zakresie prędkości jest wystarczająca. Sprint 0–100 km/h w 12,7 s potwierdza, że to auto do miasta i obwodnicy, nie do autostradowych sprintów – i jako takie sprawdza się lepiej niż Dacia Spring. Rekuperacja jest regulowana, a tryb „one-pedal” w trybie Eco – działa skutecznie, choć do pełnego zatrzymania czasem trzeba dopomóc hamulcem. W korkach to duży plus.
Z notatnika naszego testującego: Bardzo fajnie działa funkcja One Pedal. W ogóle nie potrzebny hamulec Puszczamy gaz i on solidnie hamuje, od razu włącza się funkcja Auto Hold Nie trzeba na postoju trzymać hamulca, auto bez gazu nie pojedzie
To bardzo dobrze działa
Zobacz: testy samochodów – pomiary, zalety i wady, spalanie, opinie

Wyjazd poza miasto ujawnia kolejny atut: T03 prowadzi się dojrzalej, niż zwykle robią to auta tej wielkości i w tej cenie. Stabilność w długich łukach jest dobra, a szybkie nierówności nie wytrącają auta z równowagi. Zwarte, przyjemne prowadzenie to plusy. Jednak uwaga – zasięg! Prędkości autostradowe odpadają.

Według naszych pomiarów deklarowane 265 km WLTP zasięgu przekłada się w praktyce na około 220 km w mieście z użyciem klimatyzacji. Warto też wspomnieć, że w realnym teście ECOBEST Challenge 2025 T03 zaprezentował bardzo dobrą efektywność na tle rywali – ważną, bo mniejszy akumulator oznacza krótsze postoje i mniejszy koszt ładowania. Ładowanie DC do 48 kW nie jest rekordowe,, od 10 do 80% zajmuje około 30–40 minut w sprzyjających warunkach. Ładowarka pokładowa 6,6 kW oznacza ~6 godzin do pełna w domu przy 32 A (która instalacja w Polsce to wytrzyma?) – w tej klasie to standard.

Zakres ADAS jest szeroki: aktywny tempomat, asystent pasa, monitorowanie martwego pola. Systemy te są dość nadgorliwe i wymagają przyzwyczajenia i skonfigurowania.
Pozytywne wrażenia, ale są minusy
Wrażenia z jakości auta są pozytywne: spasowanie bez większych zarzutów, brak niepokojących hałasów z zawieszenia po kilkuset kilometrach prób. To, co budzi pytania, to długofalowa trwałość – ale tu Leapmotor korzysta z sieci dealerskiej Stellantisa i europejskiej dystrybucji, a więc też sieci serwisowej, co powinno uspokoić ostrożnych nabywców flotowych i prywatnych.

Jeśli chodzi o konstrukcję części elektrycznej, akumulator LFP to plus dla długowieczności i odporności na częste ładowanie do 100% – w mieście bardzo praktyczne. Sześć poduszek powietrznych i kompletny pakiet ESC/TC to norma.
Leapmotor T03 – tak czy nie?
Podsumowując, Leapmotor T03 to dobre auto dla dwóch osób może z jednym lub dwójką dzieci do miasta. Jest naprawdę zadziwiająco dorosły w prowadzeniu, wygodny, z precyzyjnym i przyjemnym prowadzeniem. Ergonomia menu wymaga przyzwyczajenia – ale jeśli szukasz normalnego elektryka do miasta za jak najniższą cenę – bez rezygnacji z podstawowej dynamiki, komfortu zawieszenia i kompletnego wyposażenia bezpieczeństwa to w tej roli wypada przekonująco. W realnej jeździe czuć, że to nie jest tylko tani gadżet: tłumi nierówności lepiej, niż się spodziewasz; prowadzi się stabilnie, a 95 KM w mieście to komfortowy zapas.
Słabości? Zasięg jest nadal mały, przeciętne wyciszenie przy wyższych prędkościach. No i może jeszcze jedno – ten sztuczny dźwięk generowany w czasie jazdy… słychać go w kabinie i nie jest przesadnie przyjemny. Serio!
Naszym zdaniem
Za te pieniądze to rozsądny wybór – o ile możesz dostać dopłatę. Jako główne auto – nie, ale jako jeździdło do miasta? Czemu nie. A jeśli coś nieco lepszego? To tylko Citroën C3 – jest dużo większy, dużo wygodniejszy i jednak ma większy zasięg.
Leapmotor T03 – zalety i wady
Zalety:
- Bogate wyposażenie w systemy wspomagania kierowcy, w tym asystenta utrzymania pasa ruchu i ostrzeżenia o przekroczeniu prędkości.
- System monitorowania uwagi kierowcy, reagujący m.in. na zbyt długie patrzenie w ekran.
- Stabilny zasięg nawet po przejechaniu kilkunastu kilometrów, dzięki skutecznej rekuperacji.
- Niskie zużycie energii.
Wady:
- Brak mechanicznych przycisków i pokręteł – wszystkie funkcje, w tym regulacja głośności, obsługiwane są przez ekran dotykowy.
- Wygląd nie każdemu będzie odpowiadał.























