DS Automobiles zakończyło drugi dzień rywalizacji ulicami Monako z dużym niedosytem. Choć tempo zespołu DS PENSKE ponownie pozwalało myśleć o walce o czołowe lokaty, niedzielny wyścig 10. rundy mistrzostw świata ABB FIA Formula E przyniósł serię incydentów, kar i pechowych zdarzeń.
Po solidnych kwalifikacjach kierowcy francuskiej marki startowali z obiecujących pozycji. Taylor Barnard ruszał do wyścigu z szóstego pola, a Maximilian Günther z 12. miejsca. Jeszcze dzień wcześniej oba samochody DS E-TENSE FE25 ukończyły rywalizację w pierwszej dziesiątce, a zespół zanotował także najszybsze okrążenie wyścigu. Niedzielna rywalizacja na wąskich ulicach księstwa od początku była niezwykle chaotyczna. Nie brakowało kontaktów między bolidami i decyzji sędziów, które mocno wpływały na końcową klasyfikację. DS Automobiles pokazało jednak, że nadal dysponuje konkurencyjnym pakietem. Barnard walczył o miejsce w czołowej piątce, a Günther miał realną szansę na punkty.
Ostatecznie szczęście nie było po stronie zespołu. Taylor Barnard odpadł z wyścigu po ambitnej próbie wyprzedzania przy wjeździe do tunelu. Z kolei Maximilian Günther minął metę na 10. pozycji, lecz po wyścigu otrzymał karę, która zepchnęła go na 13. miejsce.
– „Mieliśmy kilka incydentów podczas wyścigu, a jeden z nich był całkowicie moją winą” – przyznał Taylor Barnard. Brytyjczyk podkreślił jednocześnie świetną pracę zespołu w kwalifikacjach i zapowiedział walkę o lepsze tempo w kolejnych rundach. Maximilian Günther nie krył rozczarowania decyzją sędziów. – „Kara, z którą się nie zgadzam, odebrała nam miejsce w pierwszej dziesiątce” – powiedział Niemiec.
Kolejna runda mistrzostw świata Formuły E odbędzie się 20 czerwca w chińskim Sanya. To miejsce szczególne dla DS Automobiles – właśnie tam marka triumfowała w sezonie 2019.
Dorobek DS Automobiles w Formule E imponuje: 147 wyścigów, cztery tytuły mistrzowskie, 18 zwycięstw, 55 miejsc na podium i 26 pole position.






