Samochody marek Citroën, Opel, Renault i Dacia walczą o tytuł „Samochodu roku” w litewskim konkursie. Łącznie rywalizuje 13 modeli, ale to przede wszystkim europejskie marki przyciągają największą uwagę.
Największe emocje w litewskim konkursie „Samochód roju” wzbudzają modele dobrze znane i cenione na kontynencie. Citroën C5 Aircross, startujący z ceną od 29 290 euro, wciąż pozostaje jednym z najbardziej komfortowych SUV-ów w swojej klasie. Opel Grandland za 31 990 euro reprezentuje podejście typowo niemieckie – solidność, ergonomię i rozsądne zużycie paliwa.

Ogromne zainteresowanie budzą jednak tegoroczni europejscy debiutanci. Nowa Dacia Bigster już przed premierą została okrzyknięta jednym z najbardziej oczekiwanych modeli roku. Cena od 22.590 euro pokazuje, że marka wciąż potrafi oferować duże auto w rozsądnej kwocie. Z kolei Renault 4 E-Tech (co ciekawe na polskich blachach) to powrót motoryzacyjnej ikony w nowoczesnej, elektrycznej formie – propozycja dla kierowców, którzy chcą przystępnego cenowo EV z charakterem. To właśnie te cztery modele wyznaczają ton konkursu, pokazując, że Europa nie zamierza oddawać rynku bez walki.
W konkursie walczą też Kia Sportage i Toyota Corolla Cross oraz aż siedem pojazdów z Chin – od różnych wersji MG, przez BYD Dolphin Surf, po Dongfeng Box i Forthing T5 EVO. Są obecne, ale w dużej mierze wciąż traktowane przez europejskich kierowców jako nowości wymagające czasu, aby zdobyć zaufanie. Na razie brakuje im historii, wypracowanej reputacji i sieci serwisowej porównywalnej z europejskimi markami.
źródło: Autoklubas












