François Provost, dyrektor generalny Renault Group, chce zamrożenia nowych regulacji motoryzacyjnych na dziesięć lat. Według jego szacunków przepisy podniosły już cenę samochodu o co najmniej 3000 euro (około 13.000 zł), a do 2030 roku mogą dołożyć kolejne 3000 euro (kolejne 13.000 zł).
François Provost: Rzeczywiście, za nienormalne uważam to, że francuska flota samochodowa się zestarzała. Dziś jej średni wiek przekracza 11 lat. Za nienormalne uważam również to, że z powodu regulacji wzrosły ceny samochodów, niezależnie od tego, czy są elektryczne, czy nie. Dzisiejsze Clio waży o 40% więcej niż pierwsze Clio, właśnie z powodu przepisów.
France Inter: Proszę o konkret. Które przepisy? O jakie regulacje chodzi?
François Provost: Regulacje środowiskowe, przepisy dotyczące bezpieczeństwa, a także wszystkiego, co wiąże się z technologiami cyfrowymi. Do 2030 roku pojawi się 108 nowych regulacji motoryzacyjnych.
France Inter: Rozumiem, ale trudno przecież powiedzieć, że potrzeba mniej bezpieczeństwa.
François Provost: Nie, nie chodzi o mniej bezpieczeństwa, ale dzisiejsze samochody są najbezpieczniejsze na świecie pod względem obowiązujących norm. Jeżeli Francuza nie stać na zakup nowego samochodu i musi dalej jeździć swoim dwunastoletnim autem, to czy uważa pan, że jest wtedy bezpieczniej? Czy uważa pan, że emisje są mniejsze? Europejski sposób myślenia jest całkowicie błędny. Dekretuje się przejście na samochody elektryczne, dokłada mnóstwo regulacji, przez co Francuzów nie stać na samochód, a ostatecznie likwiduje się miejsca pracy.
France Inter: Mówi pan o samochodzie, elektrycznym albo nie, sprzedawanym dziś za 30.000 euro. Ile kosztowałby bez tych 108 norm, które mają wejść w życie do 2030 roku – o ile dobrze pamiętam?
François Provost: W ciągu ostatnich dziesięciu lat normy zwiększyły koszt o co najmniej 3000 euro.
France Inter: Rozumiem, czyli kosztowałby 27.000 euro.
François Provost: A do 2030 roku dojdzie kolejne co najmniej 3000 euro związane z normami.
France Inter: Czego zatem pan oczekuje? Zamrożenia przepisów czy powrotu do wcześniejszych zasad?
François Provost: Nie oczekuję powrotu do wcześniejszych zasad. Proponuję raczej zamrożenie na dziesięć lat.
źródło: France Inter






