Citroën planuje pokazanie prototypu nowego 2CV podczas Salonu Samochodowego w Paryżu w październiku 2026 roku, wynika z wypowiedzi szefa designu marki Pierre’a Leclercqa. Model miałby wrócić jako niewielki samochód elektryczny, inspirowany jednym z najbardziej rozpoznawalnych aut w historii francuskiej motoryzacji.
Pierwszy Citroën 2CV zadebiutował w 1948 roku właśnie w Paryżu i przez ponad cztery dekady stał się symbolem prostego, taniego i praktycznego transportu. Samochód, zaprojektowany z myślą o potrzebach powojennej Europy, zdobył ogromną popularność zwłaszcza na terenach wiejskich, a jego łączna produkcja przekroczyła 5 mln egzemplarzy.
Według publikacji, Citroën chce wykorzystać rosnące zainteresowanie niedużymi i relatywnie przystępnymi cenowo samochodami elektrycznymi, aby wskrzesić nazwę 2CV. Marka miałaby pójść śladem producentów, którzy sięgają po historyczne oznaczenia, jak Renault z modelem 5, Fiat z 600 czy Ford z Capri.
Pierre Leclercq miał przyznać w rozmowie z brytyjskim Auto Express, że Citroën od lat rozważał współczesną interpretację 2CV. Jak zaznaczył, kluczowe jest zachowanie ducha oryginału: prostoty, użyteczności i dostępności. W jego ocenie, jeśli te wartości da się przełożyć na współczesny samochód, projekt ma sens.
Nowy 2CV miałby zostać oparty na niedrogiej platformie Smart Car koncernu Stellantis, wykorzystywanej już m.in. w modelach Citroën ë-C3 i Fiat Grande Panda. Auto ma być mniejsze i tańsze od ë-C3, ale jednocześnie pozycjonowane wyżej niż Citroën Ami.
Media spekulują, że technicznie samochód może zbliżyć się do nowych miejskich aut elektrycznych segmentu A, oferując około 80 KM mocy i zasięg rzędu 250-260 km. Produkcyjna wersja, jeśli projekt zostanie utrzymany, miałaby trafić do gamy po pokazie prototypu.
Zobacz nasze redakcyjne testy samochodów Citroën
Źródło: AutoBild España







