Nie żyje Marc Deschamps, francuski projektant, którego dorobek obejmuje Citroëna GS Camargue, XM, Xantię i Renault 5 Turbo. Zmarł 5 października 2026 roku w Rivoli pod Turynem. Miał 82 lata. Przez wiele lat kierował stylistyką Bertone, tworząc samochody seryjne i prototypy, które do dziś pokazują, jak odważna potrafiła być motoryzacja.
Citroën XM z charakterystycznym załamaniem linii bocznych szyb, poszerzona Renault 5 Turbo, futurystyczna Camargue czy spokojniejsza, elegancka Xantia: te samochody trudno pomylić z innymi. Nazwisko człowieka, który uczestniczył w nadawaniu im kształtu, pozostaje jednak znacznie mniej rozpoznawalne niż ich sylwetki. Marc Deschamps należał do projektantów, których praca przemawiała głośniej niż oni sami. Informację o jego śmierci przekazał Christophe Bonnaud, redaktor naczelny LIGNES/auto, publikując 9 października wspomnienie i obszerny wywiad z projektantem. Przyjaciel i dawny współpracownik Deschampsa, Eduardo Botero Robledo, poinformował o pogorszeniu jego stanu zdrowia i przewiezieniu do szpitala w Rivoli. Przyczyną śmierci były powikłania oddechowe. Projektant zmarł w poniedziałek 5 października.
Marc Deschamps: francuski projektant w świecie włoskich mistrzów
Jak podaje Car Design News, Deschamps urodził się 12 lipca 1944 roku w Vincennes, pod Paryżem. Jego droga zawodowa prowadziła przez francuskie biura stylistyczne i włoskie firmy nadwoziowe. Zdobywał doświadczenie u Peugeota i w Simce, pracował dla Ghia, Bertone, Chaprona, Ligiera i Renault. W kolejnych dekadach związał się również z Heuliez. W wywiadzie opublikowanym przez LIGNES/auto podkreślał znaczenie szkolnego nauczyciela, który skierował go ku rysunkowi przemysłowemu. Dzięki temu wcześnie potrafił przygotowywać dokumentację kształtu nadwozia. To ważny szczegół: projektowanie samochodu wymaga umiejętności przełożenia pomysłu na formę, którą modelarz i wykonawca prototypu mogą rzeczywiście zbudować.
Deschamps reprezentował pokolenie pracujące przy deskach kreślarskich, makietach i modelach wykonywanych ręcznie. W jego dorobku widać bliski związek pomysłu stylistycznego z konstrukcją samochodu. Zmiana proporcji, sposobu otwierania drzwi czy rozmieszczenia elementów mechanicznych mogła otworzyć drogę do zupełnie nowej sylwetki.
Citroën GS Camargue. Projekt, o którego autorze zbyt łatwo zapominano

Jednym z pierwszych wielkich osiągnięć Deschampsa była pokazana w 1972 roku GS Camargue. Bertone wykorzystało technikę rodzinnego Citroëna, aby stworzyć niskie, przeszklone coupé o wyraźnie eksperymentalnym charakterze. Szczególną uwagę przyciągała rozbudowana tylna szyba, która nadawała kabinie wygląd szklanej kapsuły.

Camargue pokazuje również, jak łatwo w historii motoryzacji zaciera się autorstwo. Projekt bywał przypisywany Marcello Gandiniemu, ówczesnemu szefowi stylistyki Bertone. Deschamps jednoznacznie przypisywał sobie zasadniczy projekt Camargue, opisując wkład Gandiniego w detal deski rozdzielczej.

Według jego wspomnień pomysł wykorzystania GS miał bardzo osobiste źródło: sam jeździł Citroënem i wysoko oceniał jego możliwości. W Camargue można dostrzec próbę połączenia komfortowej techniki z atrakcyjnością samochodu sportowego. Choć pozostała prototypem, stała się ważnym punktem w historii współpracy Citroëna z Bertone.
Renault 5 Turbo. Mały samochód o wielkiej sile wyrazu

Dla miłośników Renault nazwisko Deschampsa powinno być związane przede wszystkim z Renault 5 Turbo. Szerokie tylne błotniki i masywne wloty powietrza sprawiły, że znajoma sylwetka małego hatchbacka nabrała zupełnie innych proporcji. Nadwozie jasno komunikowało, że kryje wyjątkową konstrukcję. Oficjalne opracowanie Renault przygotowane na czterdziestolecie modelu 5 wskazuje Deschampsa jako autora pierwszego szkicu projektu. Dalej rozwijano go w Renault Sport pod kierunkiem Michela Têtu i Henriego Lherma. Yves Legal przepracował wygląd zewnętrzny, a przy jego finalizacji współpracował Marcello Gandini.
Pełnowymiarową makietę pokazano w Paryżu w 1978 roku, a ostateczny samochód seryjny zaprezentowano w 1980 roku. Więcej o narodzinach i sportowej karierze tego modelu opisaliśmy w historii Renault 5 Turbo.
Jego wygląd zachował siłę oddziaływania, ponieważ poszerzenia i otwory w nadwoziu współgrają z charakterem całego samochodu. Patrząc na niego, łatwo odczytać sportowe ambicje konstrukcji. To jeden z najbardziej wyrazistych przykładów połączenia rozpoznawalnej tożsamości popularnego modelu z radykalną zmianą jego przeznaczenia.
Renault 25 i projekty, które pozostały w pracowni

Praca Deschampsa w Renault obejmowała znacznie więcej niż słynną „piątkę”. Znany jest jego udział w poszukiwaniu formy przyszłej gamy Alpine, projekcie niewprowadzonej do produkcji małej Renault 2 oraz pierwszej makiecie Renault 25. Ta ostatnia była wczesną propozycją, testowaną już w 1978 roku, o znacznie większych gabarytach niż późniejszy samochód seryjny. Ten etap kariery pozwala zobaczyć projektanta także przy pracy nad samochodami, których nie znamy z ulic. Wczesne propozycje pomagają ustalić proporcje, sprawdzić kierunek i określić, czego producent oczekuje od przyszłego modelu. Ich wartość nie znika wraz z decyzją o wyborze innej wersji nadwozia.
Następca Gandiniego w Bertone
W 1979 roku Deschamps wrócił do Bertone i objął kierownictwo stylistyki po Marcello Gandiniem. Praca pod nazwą tak znanej firmy zapewniała dostęp do niezwykłych projektów, lecz sprzyjała też zapamiętywaniu przede wszystkim marki studia. Za podpisem Bertone stały konkretne osoby: projektanci, modelarze, inżynierowie i rzemieślnicy. W czasach Deschampsa powstały między innymi Lamborghini Athon, Chevrolet Ramarro, Citroën Zabrus, Chevrolet Nivola i Lotus Emotion. Różnorodność tych samochodów pokazuje zakres jego zainteresowań. Potrafił pracować nad rodzinną limuzyną, małym coupé, otwartym samochodem sportowym i całkowicie niecodziennym pojazdem koncepcyjnym.
Citroën XM. Pomysł zapisany na papierowej serwetce

Najbardziej rozpoznawalnym seryjnym Citroënem związanym z Deschampsem pozostaje XM, zaprezentowany w 1989 roku. Marka przywołała historię jego powstania w oficjalnym materiale jubileuszowym z 2019 roku. W październiku 1984 roku projektant naszkicował pomysł samochodu na papierowej serwetce podczas lotu do Paryża. Według Citroëna rysunek zawierał już wiele elementów późniejszego modelu. XM miał ostre linie, wąskie reflektory oraz charakterystyczną linię bocznego przeszklenia, wznoszącą się w tylnej części nadwozia. W jego formie można było odnaleźć nawiązania do BX i SM, a jednocześnie wyraźną ambicję stworzenia nowej flagowej limuzyny.
Wraz z hydropneumatycznym zawieszeniem sterowanym elektronicznie powstał samochód o bardzo silnej tożsamości. XM otrzymał tytuł Europejskiego Samochodu Roku 1990. Jego nadwozie do dziś stanowi jeden z najmocniejszych argumentów za tym, że duża limuzyna może wyróżniać się bez nadmiaru ozdób. Dłuższą opowieść o modelu znajdziecie w naszym materiale o historii Citroëna XM.
Citroën Xantia. Elegancja w bardziej powściągliwej formie

Inny charakter miała Xantia, pokazana w 1993 roku. W jej sylwetce ostre krawędzie ustąpiły łagodniejszym przejściom, a nadwozie zachowało czytelne proporcje i dyskretną elegancję. Był to samochód rodzinny, któremu łatwo przypisać własną osobowość, mimo spokojniejszej stylistyki.

Deschamps jest związany z propozycją przygotowaną przez Bertone, ale ostateczny projekt wymaga doprecyzowania. Citroën w oficjalnym materiale na trzydziestolecie Xantii wskazuje Daniela Abramsona jako osobę, która nadała jej finalne kształty w centrum stylistycznym marki, korzystając z włoskiej propozycji. Jakiś czas temu redakcja Francuskie.pl zaprosiła Abramsona do Polski.
BX coupé i Zabrus. Citroëny z innej rzeczywistości

W dorobku Deschampsa znalazły się również projekty coupé związane z BX oraz Zabrus z 1986 roku. Zabrus powstał na bazie BX 4TC. Miał klinowate nadwozie i duże drzwi otwierane do góry. Był znacznie bardziej widowiskowy niż samochód rodzinny, z którego wywodziła się jego technika. Kolekcja ASI Bertone opisuje go jako projekt, którego niektóre motywy stylistyczne można później odnaleźć w Citroënie ZX. Przypominaliśmy go także przy okazji wystawy niezwykłych prototypów Citroëna na Rétromobile.
Mazda MX-81 i Ramarro
Mazda MX-81 Aria z 1981 roku pokazuje, jak daleko Deschamps i zespół Bertone potrafili posunąć eksperyment. Kompaktowe coupé wykorzystywało platformę Mazdy 323, ale otrzymało zupełnie inne nadwozie i kabinę. Duże przeszklenia, chowane reflektory i pionowe tylne lampy tworzyły obraz samochodu przyszłości. Najbardziej niezwykłe rozwiązanie znalazło się przed kierowcą: klasyczną kierownicę zastąpiono elastycznym pasem biegnącym wokół prostokątnego zespołu wskaźników. W centrum umieszczono ekran kineskopowy. Oficjalne opracowanie Mazdy przypomina ten mechanizm jako najważniejszy wyróżnik prototypu. Aria pozwalała sprawdzić także nowy sposób obsługi samochodu, choć tak radykalna propozycja pozostała eksperymentem.
Z kolei Chevrolet Ramarro z 1984 roku reinterpretował Corvette C4. Jak opisuje Revs Institute, aby uzyskać niski przód, przeniesiono chłodnicę na tył samochodu. Drzwi najpierw odsuwały się od nadwozia, a następnie przesuwały do przodu. Kształt wynikał więc z konkretnych zmian technicznych, a praca stylistów wymagała ścisłej współpracy z inżynierami.
Od Lamborghini do ciężarówek Scania
Deschamps pozostawił również tak niecodzienne projekty jak Lamborghini Genesis z 1988 roku: jednobryłowy samochód z silnikiem V12 i nietypowym układem drzwi. Później, w Heuliez, uczestniczył w tworzeniu Lamborghini Pregunta, zaprezentowanej w 1998 roku. Do jego dorobku należy także Edonis dla B Engineering z 2001 roku. Potrafił jednak pracować również nad pojazdami użytkowymi. Car Design News przypomina jego udział w projektach dla Scanii oraz późniejszą działalność doradczą dla chińskich producentów. Ta część kariery rozszerza obraz człowieka kojarzonego głównie z francuskimi samochodami osobowymi i efektownymi prototypami z Turynu.
Nagroda za całokształt i pożegnanie w Caprie
W grudniu 2025 roku Marc Deschamps otrzymał nagrodę Lifetime Achievement przyznawaną przez Car Design News. Wyróżnienie za całokształt dorobku przypomniało branży nazwisko człowieka, którego udział w historii projektowania samochodów przez lata nie był dostatecznie eksponowany.
Według informacji przekazanych przez Eduardo Botero Robledo projektant spocznie na cmentarzu w Caprie, w dolinie Val di Susa, niedaleko miejsca, w którym działało studio stylistyczne Bertone. Z tym regionem wiązała się znaczna część jego zawodowego życia.
Na pytanie o radę dla przyszłych projektantów Deschamps odpowiedział Car Design News krótko: „Mieć pasję i nigdy nie przestawać marzyć”. Jego samochody pokazują, ile takich marzeń potrafił zamienić w rzeczywistość.
Rodzinie, przyjaciołom i współpracownikom Marca Deschampsa składamy wyrazy współczucia.
fot. Christian Martin






