Na Nürburgringu widziano już praktycznie wszystko — Porsche GT3 RS, Lamborghini, BMW M, wyścigowe hot hatch’e i samochody budowane za setki tysięcy euro. Tym razem jednak sporą sensację wywołała… nowa Dacia Sandero Stepway z fabryczną instalacją LPG. I co najciekawsze, nie chodziło wyłącznie o samą obecność rumuńskiego crossovera na legendarnym torze, ale o to, jak dobrze sobie tam radził.
Za kierownicą usiadł Misha Charoudin a samochód przyjechał z Chorwacji i był egzemplarzem po ostatnim liftingu. Kieorwca od początku podkreślał, że jego Sandero to auto stworzone do rozsądnej, codziennej jazdy, które potrafi przejechać nawet około 1500 kilometrów dzięki połączeniu zbiornika benzyny i LPG. Ale szybko okazało się, że Dacia ma też drugą twarz. Największą nowością jest tu silnik o mocy 120 KM, który zastąpił wcześniejsze jednostki 1.0. Już po kilku pierwszych zakrętach Charoudin zaczął się wyraźnie dobrze bawić. Co chwilę komentował, że Sandero pozwala dużo później hamować niż mocniejsze auta, a mniejsza moc oznacza, że przez wiele zakrętów można po prostu trzymać gaz w podłodze.

„To auto prowadzi się naprawdę fantastycznie. Zespół odpowiedzialny za podwozie wykonał świetną robotę. Samochód jest bardzo przewidywalny, daje ogromną frajdę i wręcz zachęca do szybkiej jazdy. Szczerze? Zbudowałbym z niego auto torowe” — mówił podczas przejazdu. Faktycznie, Sandero Stepway ma nieco sztywniejsze nastawy.
Na nagraniu widać, że Dacia naprawdę potrafi utrzymać imponujące tempo w zakrętach. Oczywiście na długich prostych mocniejsze auta odjeżdżały bez problemu, ale w ciasnych fragmentach toru Sandero zaczynało odrabiać dystans. W pewnym momencie youtuber z niedowierzaniem komentował, że prędkość w zakrętach zaczyna być porównywalna z BMW M4 GTS.
„Mogę hamować dużo później i znowu doganiam M4. Potrzeba tylko trochę więcej mocy i można byłoby walczyć z naprawdę szybkimi autami” — śmiał się Charoudin.
Nie zabrakło też widowiskowych momentów. Sandero wyprzedziło BMW E36, później utrzymało za sobą Suzuki Swifta, a kierowca co chwilę chwalił balans auta i pracę zawieszenia. Szczególnie spodobało mu się to, że samochód nie próbuje na siłę ukrywać swojej prostoty.
„To jest świetny samochód dla kierowcy. Brakuje mu mocy, ale przecież nie po to został stworzony. Za to podwozie i sposób prowadzenia są naprawdę bardzo dobre” — podsumował. Pod koniec nagrania poszedł jeszcze dalej i rzucił pomysł o stworzeniu wyścigowej Dacii Sandero na Nürburgring, być może nawet z silnikiem z Renault Megane RS.







