Produkcja samochodu elektrycznego nie jest już największym wyzwaniem branży motoryzacyjnej. Prawdziwy problem zaczyna się później: jak na takim aucie zarobić. Najlepiej widać to w Chinach, gdzie państwo przez lata pompowało ogromne środki w rozwój elektromobilności.
Według wyliczeń amerykańskiego CSIS chiński sektor samochodów elektrycznych otrzymał w latach 2009–2023 wsparcie publiczne szacowane na co najmniej 230,8 mld dolarów. To pieniądze, które pomogły zbudować globalną potęgę: od baterii, przez komponenty, po gotowe samochody. Efektem jest eksplozja liczby producentów, ale też brutalna selekcja rynku. W Chinach działało lub powstało wiele marek NEV, czyli aut nowej energii, obejmujących zarówno samochody bateryjne, jak i hybrydy plug-in czy auta z range extenderem. Wiele. nich nie przetrwało, wiele z nich nie przetrwa.
Tesla i BYD należą do nielicznych firm, które potrafią zarabiać na wielkiej skali, choć BYD nie jest producentem wyłącznie samochodów bateryjnych – sprzedaje także hybrydy plug-in. Li Auto zakończyło 2025 r. z zyskiem netto, ale jego model biznesowy opiera się głównie na autach z range extenderem. Zyskowny był także Seres, znany m.in. z marki AITO, również działający szerzej w segmencie NEV, a nie wyłącznie czystych BEV.
Po drugiej stronie są dziesiątki firm, które padły albo mają problemy. Nio od lat notuje wysokie straty mimo rozpoznawalnej marki i zaawansowanej technologii wymiany baterii. Xpeng również długo walczył z rentownością, podobnie jak Zeekr, który mimo wsparcia potężnej grupy Geely musiał budować skalę w warunkach ostrej wojny cenowej. Jeszcze trudniejszy los spotkał marki takie jak HiPhi, WM Motor czy Aiways, które miały ambitne plany, ale nie wytrzymały presji kosztów, konkurencji i słabnącego dostępu do kapitału. Chiński rynek EV jest ostrzeżeniem: nawet przy ogromnym wsparciu państwa, tanich akumulatorach i wielkim rynku wewnętrznym rentowność pozostaje wyjątkiem, a nie regułą.
Ilu z obecnych w Polsce nowych chińskich producentów nie przetrwa? I to jest główny problem tego całego nowego rynku. Szanse na stabilną przyszłość mają nieliczni.






