Jakie wady a jakie zalety ma Mitsubishi Outlander PHEV 2.4 AT 4WD 306 KM Instyle Plus? Wysoka cena, dobre wyposażenie, mocny napęd. Opinie ma dobre.
Ci, którzy twierdzili, że Mitsubishi wycofuje się z Europy, dziś muszą ugryźć się w język. Oto bowiem czwarta generacja Outlandera – dużego, rodzinnego SUV-a – z dumą wjechała na europejskie drogi. W Polsce to zasługa uporu kilku osób związanych z importerem oraz lojalnych fanów marki z trzema diamentami na masce. I dobrze, bo ten samochód pokazuje, że Japonia wciąż potrafi robić auta z charakterem.

Outlander wygląda potężnie i dostojnie. Sylwetka – klasyczna, z wyraźnym „amerykańskim” zacięciem – mogłaby stać na parkingu przed domem w Seattle równie dobrze, jak przed blokiem w Warszawie.
Przód jest masywny, z charakterystycznym układem świateł, natomiast tył wydaje się lżejszy, bardziej europejski. W testowanym egzemplarzu biały perłowy lakier podkreśla elegancję, a jednocześnie maskuje spory rozmiar i wagę auta – ponad 2 tony.

W środku – zaskoczenie. Pikowana skóra na fotelach i drzwiach wygląda jak z katalogu Mercedesa. Całość wykończona jest starannie, z japońską precyzją i odrobiną konserwatyzmu. Zestaw wskaźników i system multimedialny przypominają rozwiązania Nissana – i słusznie, bo obie marki ściśle współpracują. Przednie fotele są wzorowo wygodne – mają pełną elektryczną regulację, podgrzewanie i wentylację. Na tylnej kanapie komfort jest już zależny od wzrostu pasażerów. Niżsi będą zachwyceni, wyżsi mogą narzekać na brak miejsca nad głową. Dziwne wrażenie robi też podłokietnik, który po złożeniu otwiera przestrzeń bagażnika – rozwiązanie mało praktyczne. I jeszcze smaczek z dawnych lat: kołeczki zamków drzwi, które w epoce bezkluczykowych systemów wyglądają wręcz uroczo retro.

Przy bagażniku pojawia się pierwsze „ale”. Jak na tak duży samochód, 495 litrów pojemności bagażnika to rozczarowanie. Wina leży po stronie akumulatora systemu hybrydowego, która zajmuje sporo miejsca. Pod ciężką maską (dosłownie – brakuje siłowników, więc otwarcie to mały trening siłowy) znajdziemy układ hybrydowy plug-in.

Napęd składa się z:
- silnika benzynowego 2.4 o mocy 136 KM,
- silnika elektrycznego z przodu – 116 KM,
- silnika elektrycznego z tyłu – 136 KM.
Łączna moc systemowa to 306 KM, przekazywana na wszystkie koła przez system S-AWC (Super All Wheel Control). To nie jest „papierowa” moc – Outlander rusza żwawo, przyspiesza liniowo i pracuje niemal bezgłośnie.

System potrafi działać w dwóch trybach:
- szeregowym, gdy silnik benzynowy pełni rolę generatora prądu,
- równoległym, gdy jednostka spalinowa napędza auto bezpośrednio.
Efekt? Płynna, spokojna i bardzo cicha jazda, a do tego imponujący zasięg w trybie elektrycznym – nawet do 100 km na samym prądzie.
W mieście zużycie paliwa potrafi spaść do 1 litra na 100 km, jeśli regularnie ładujemy akumulator z gniazdka.
Na drogach ekspresowych realne spalanie to 8–8,5 l/100 km, co przy tej masie i mocy należy uznać za wynik więcej niż przyzwoity.

Outlander to samochód, który nie udaje sportowca. Jest stworzony do płynnego, komfortowego podróżowania. Zawieszenie świetnie tłumi nierówności, układ kierowniczy działa lekko, a napęd 4×4 daje poczucie bezpieczeństwa nawet na mokrej nawierzchni. Poza asfaltem też sobie poradzi, choć prześwit mógłby być większy – w lekkim terenie trzeba uważać. Nowoczesne systemy wspomagania jazdy działają skutecznie, ale… momentami zbyt gorliwie. Czujnik monitorujący wzrok kierowcy potrafi wszcząć alarm, gdy ten spojrzy w lusterko wsteczne albo na ekran. System utrzymania pasa ruchu również bywa nadopiekuńczy – jakby inżynierowie Mitsubishi nie do końca ufali ludzkim odruchom.

Podsumowanie: drogo, z małym bagażnikiem, ale wygodnie
Nowy Mitsubishi Outlander PHEV to kawał solidnego, dopracowanego SUV-a, który łączy klasyczną japońską szkołę motoryzacji z nowoczesną technologią. Nie jest idealny – bagażnik mógłby być większy, maska lżejsza, a systemy asystujące mniej natarczywe – ale ma to coś, czego coraz mniej w dzisiejszych samochodach: osobowość. To auto dla kierowcy, który ceni komfort, spokój i niezawodność, a przy okazji chce poruszać się ekologicznie, bez rezygnacji z zasięgu i napędu 4×4.
Mitsubishi Outlander PHEV 2.4 AT 4WD 306 KM Instyle Plus
- Cena: od ok. 280.000 zł
- Napęd: hybrydowy plug-in, 4×4
- Moc systemowa: 306 KM
- Zasięg elektryczny: do 100 km
- Spalanie: 1–8,5 l/100 km
- Pojemność bagażnika: 495 l
- Masa własna: ponad 2 tony
- Ocena: 8/10 – solidny, klasyczny SUV z duszą i spokojem samuraja.




















