„Nazywać przejechane 3 tys. km długim dystansem? 30 tys. km to jest dotarcie silnika, zrobicie 300 tys., to będzie długi dystans” – napisał jeden z Czytelników pod naszym materiałem o nowym silniku 1.2 120 KM LPG. Dobrze, że taki komentarz się pojawił, bo pozwala wyjaśnić rzecz, która często umyka w dyskusjach o testach samochodów: 3000 km nie jest długim dystansem w życiu samochodu, jest natomiast bardzo dużym dystansem jak na test dziennikarski, a nasz test jeszcze się nie skończył – łącznie planujemy przejechać tym autem około 5000 km. To dwie zupełnie różne rzeczy.
Warto wiedzieć, jak wygląda praca dziennikarza motoryzacyjnego: samochód prasowy bardzo często trafia do redakcji na kilka dni albo około tygodnia. W tym czasie trzeba go odebrać, sfotografować, sprawdzić w mieście, na trasie, czasem na autostradzie, zmierzyć zużycie paliwa, przetestować multimedia, przestrzeń, komfort, światła, systemy bezpieczeństwa i później jeszcze oddać i przy takim systemie pracy przebieg liczony w kilkuset kilometrach jest czymś całkowicie normalnym. Przykład z naszej własnej redakcji: podczas klasycznego testu Peugeota 5008 1.6 PureTech przejechaliśmy 549 km. W innych testach jest to kilkaset czy około tysiąca a niekiedy dwóch tysięcy kilometrów. Z kolei pierwsze jazdy organizowane przez producentów potrafią obejmować zaledwie 50–100 km. Dlatego 5000 km jednym nowym samochodem w ramach testu prasowego to już naprawdę dużo. Nie jest to test trwałości, ale pozwala poznać auto zdecydowanie lepiej niż podczas typowego kilkudniowego spotkania.
Dzięki dłuższemu dystansowi zaczynają wychodzić rzeczy, których po godzinnej prezentacji zwyczajnie nie da się zauważyć, takie jak czy fotel po sześciu godzinach nadal jest wygodny, czy multimedia po dwóch tygodniach zaczynają irytować, ile samochód naprawdę pali po kilku pełnych tankowaniach, jak instalacja LPG zachowuje się rano, wieczorem, w korku i przy prędkościach autostradowych? Można też odpowiedzieć na pytanie jakie jest rzeczywiste zużycie benzyny obok gazu i co się dzieje gdy jest bardzo gorąco, czy w korku klimatyzacja się wyrabia czy może jednak nie, bo to mała pojemność i wolne obroty, których jednostka ze względu na emisję nie chce podnieść…
Jeżeli pytanie brzmi: „Czy ten silnik zrobi 300 tys. km?” odpowiedź po 3000 km będzie taka sama jak po planowanych przez nas 5000 km: nie wiemy. Możemy opierać się na opiniach z poprzednich generacji silników Dacia i Renault, ale realnie do oceny trwałości potrzebne są samochody z naprawdę dużymi przebiegami, dane z serwisów, doświadczenia flot, kilkuletnia eksploatacja albo specjalistyczne testy prowadzone na dystansach 100 tys. km i większych.
Zresztą Czytelnicy zwracali na to uwagę przy testach samochodów z silnikami PureTech – chwaliliśmy je za osiągi, zużycie paliwa, przyjemność jazdy, bo taką dawały. Nikt w momencie odbioru nowego czy prawie nowego auta do testów nie był w stanie przewidzieć, że przy eksploatacji w mieście PureTech sprawi tyle kłopotów przez pasek rozrządu.
Mamy również samochody z naprawdę dużymi przebiegami
Francuskie.pl nie zajmuje się wyłącznie samochodami prasowymi, które przyjeżdżają na tydzień i po kilkuset kilometrach znikają z redakcji. Mamy również własne samochody, którymi jeździmy od nowości przez lata i są to oczywiście samochody francuskie. Nasz Renault Kadjar ma już grubo ponad 100 tys. km przebiegu. Znamy ten samochód od pierwszych kilometrów, wiemy, co się w nim zużywało, co się psuło, jak zmieniało się jego zachowanie i jakie koszty pojawiały się wraz z przebiegiem. Redakcyjny DS 9 zbliża się z kolei do 40 tys. km i również jest z nami od nowości. To pozwala obserwować samochód w zupełnie inny sposób niż podczas klasycznego tygodniowego testu: widzieć stan wnętrza po kilku latach, zużycie elementów eksploatacyjnych, zachowanie napędu, elektroniki, zawieszenia czy akumulatora trakcyjnego.
Trzy rodzaje testów, jakie robią dziennikarze
Pierwszy to pierwsza jazda. Kilkadziesiąt lub kilkaset kilometrów wystarczy, żeby powiedzieć, jak samochód się prowadzi, jak działa zawieszenie, czy jest wygodny i jakie robi pierwsze wrażenie.
Drugi to normalny, rozbudowany test redakcyjny. Kilkaset, tysiąc, a w naszym przypadku czasem kilka tysięcy kilometrów. Tutaj można już znacznie lepiej ocenić spalanie, ergonomię, komfort w długiej trasie, multimedia czy zachowanie samochodu w różnych warunkach.
Trzeci to test eksploatacyjny i obserwacja trwałości. Dziesiątki i setki tysięcy kilometrów, kilka lat użytkowania, serwis, usterki, zużycie wnętrza i podzespołów.
Ile trzeba przejechać, żeby mieć prawo napisać test?
Jeżeli uznamy, że dziennikarz może sensownie wypowiedzieć się o samochodzie dopiero po 300 tys. km, pierwszą recenzję nowego modelu opublikujemy mniej więcej wtedy, gdy producent będzie już prezentował jego następcę albo następcę następcy. Moim zdaniem test samochodu nie polega wyłącznie na badaniu trwałości, bo to nierealne. Po 100 km można sporo powiedzieć o pozycji za kierownicą, ergonomii i zawieszeniu, po 500–1000 km zaczynamy dobrze rozumieć spalanie i zachowanie samochodu na różnych drogach, po kilku tysiącach kilometrów znamy go już na tyle dobrze, że pierwsze zachwyty dawno opadły i wychodzą drobiazgi, których podczas krótkiego spotkania trudno byłoby dostrzec a po 100 tys. km można bardzo poważnie rozmawiać o trwałości, co pokazał choćby nasz Kadjar, po 300 tys. km można napisać świetny materiał o tym, jak konkretny samochód się zestarzał. Nie wiem tylko czy redaktor naczelny pozwoli mi trzymać Kadjara tak długo.
Nie udowodnimy wieczności silnika
Naszym celem nie jest udowodnienie po pięciu tysiącach kilometrów, że nowy silnik 1.2 120 KM LPG będzie wieczny, ponieważ jest to nowa konstrukcja, na wiarygodną ocenę jej trwałości trzeba będzie jeszcze poczekać. Możemy natomiast odpowiedzieć na pytania ważne dla kogoś rozważającego jego zakup dzisiaj: jak jeździ, ile naprawdę pali, jak zachowuje się LPG, czy 120 KM wystarcza w trasie, jak wygląda zużycie benzyny, jak sprawuje się skrzynia i czy po kilku tygodniach nadal oceniamy samochód tak samo jak pierwszego dnia. I właśnie temu służy nasz test nowego silnika 1.2 120 KM LPG.






