Jaki jest najlepszy używany samochód do 30.000 złotych? Taki, żeby był oszczędny, wygodny, komfortowy, pojemny, mało palił a do tego można nim przejechać tysiąc kilometrów i się nie zmęczyć? Odpowiedź może być tylko jednak – Citroën C5 z najlepszym silnikiem diesla świata, czyli HDi.
Citroën C5 często jest nazywany francuskim Mercedesem, przy czym Mercedes oferuje gorszy komfort niż Citroën z hydropneumatyką. Za 30.000 zł możemy śmiało szukać egzemplarzy z bardzo rozsądnym przebiegiem 150 tysięcy kilometrów, które posłużą jeszcze wiele lat. To przy tym samochód niezawodny, bo wersja z hydropneumatyką, czyli genialnym zawieszeniem, które zamiast amortyzatorów ma kule z azotem a całość spiętą układem hydraulicznym, jest znakomicie znana mechanikom i trudno ich zaskoczyć.

Jeśli szukasz automatu, bez problemu znajdziesz wersję ze świetnymi skrzyniami japońskiej firmy Aisin a dla osób potrzebujących przestrzeni znajdzie się i kombi. Ci, którzy chcą być dodatkowo rozpieszczani, będą z całą pewnością zadowoleni z wersji Criollo, dodatkowo luksusowo wykończonej skórą. W kategorii zużycia paliwa silniki 2.0 HDi nie mają sobie równych, zapewniając przy tym aksamitny poziom pracy czy to na zimno czy po rozgrzaniu.

Citroën ma jeszcze jedną zaletę, chociaż będzie ona z kategorii tych niefizycznych: to najbardziej polska marka świata, bo jej historia zaczęła się w Głownie, niedaleko Łodzi, gdzie Andre Citroën zobaczył słynne kola zębate o uzębieniu daszkowym.
Citroën C5 – największe zalety subiektywnym okiem Francuskie.pl
- Komfort, którego dzisiaj nie oferuje żaden samochód. Hydropneumatyczne zawieszenie C5 sprawia, że kiepska droga przestaje być problemem. Dziury, poprzeczne nierówności i długie fale asfaltu samochód po prostu połyka. Po kilkuset kilometrach człowiek zaczyna rozumieć, dlaczego właściciele C5 tak niechętnie przesiadają się później do zwykłych samochodów.
- Fenomenalny samochód na długie trasy. C5 jest stabilny, cichy i bardzo wygodny. Fotele są bardzo dobre, pozycja za kierownicą naturalna, a zawieszenie nie męczy ciągłym przekazywaniem kierowcy informacji o jakości polskich dróg. Tysiąc kilometrów jednego dnia? W tym samochodzie to naprawdę nie jest wielkie wyzwanie. W mieście na najgorszych drogach też sobie poradzi!
- Silnik 2.0 HDi. Jeden z tych silników, które przypominają, dlaczego diesel zrobił kiedyś tak ogromną karierę. Jest oszczędny, elastyczny, trwały i bardzo dobrze pasuje do charakteru C5. Nie trzeba go wysoko kręcić, nie trzeba z nim walczyć, a na trasie potrafi odwdzięczyć się naprawdę niewielkim zużyciem paliwa.
- Bardzo dużo samochodu za niewielkie pieniądze. Za około 30 tysięcy złotych dostajemy duży, wygodny samochód klasy średniej, który w chwili debiutu konkurował ze znacznie droższymi konstrukcjami. Dzisiaj za podobne pieniądze można kupić dużo młodsze auto, tylko że zazwyczaj mniejsze, gorzej wyciszone i znacznie mniej komfortowe.
- Przestronne wnętrze. C5 spokojnie sprawdzi się jako samochód rodzinny. Z tyłu jest dużo miejsca, bagażnik jest rozsądnych rozmiarów, a wersja kombi potrafi przewieźć naprawdę pokaźny bagaż.
- Dobre automaty. Skrzynie Aisin dobrze współpracują z dieslami i pasują do charakteru tego samochodu. C5 nie jest autem, którym człowiek ma się ścigać spod świateł. Ma spokojnie, płynnie i bez wysiłku przewozić kierowcę przez setki kilometrów – i automat tylko podkreśla tę cechę.
- Świetne wyposażenie. Na rynku można znaleźć samochody ze skórzaną tapicerką, elektrycznie sterowanymi fotelami, ogrzewaniem siedzeń, dobrym audio, biksenonami czy rozbudowaną automatyką komfortu. W C5 można mieć wyposażenie, za które w niemieckiej konkurencji trzeba było bardzo dużo dopłacać.
- Nie rdzewieje jak Japończyk. W przeciwieństwie do wielu samochodów C5 nie jest autem, którego zakup trzeba zaczynać od sprawdzania, czy pod plastikowymi osłonami nadal istnieje nadwozie.
- Hydropneumatyka wcale nie jest taka straszna. Przez lata powstało wokół niej mnóstwo legend. Tymczasem system jest dobrze znany specjalistom, części są dostępne, a prawidłowo utrzymany układ potrafi działać przez bardzo długi czas. W zamian dostajemy coś, czego praktycznie nie oferuje już żaden współczesny samochód.
A jakie są realne minusy Citroëna C5? Jest ich niewiele

- To duży samochód. W mieście C5 nie jest tak poręczny jak mały hatchback. Ma sporą długość i szerokość, dlatego podczas zakupów warto szukać bogato wyposażonych egzemplarzy z czujnikami i kamerą.
- Nie jest samochodem sportowym. C5 ma jeden podstawowy cel: dowieźć człowieka na miejsce w możliwie największym komforcie. I właśnie dlatego jest tak dobry.
- Najlepsze egzemplarze zaczynają kosztować. Czasy, gdy bardzo zadbane C5 można było kupić za kilkanaście tysięcy złotych, powoli się kończą. Dobre samochody z udokumentowaną historią, rozsądnym przebiegiem i najlepszym wyposażeniem coraz częściej są świadomie wyceniane przez właścicieli.
- Oczywiście nie jest to nowy samochód, więc trzeba dbać o eksploatację.
Citroën C5 – prawdopodobnie najlepszy używany samochód świata dzisiaj

Zupełnie subiektywnie, ale na podstawie realnych doświadczeń: Tak, to naprawdę najlepszy samochód, jeśli szukasz komfortu, niskiego spalania, przestrzeni i możliwości przejechania kilkuset czy tysiąca kilometrów bez wysiadania z auta z bólem pleców, odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak. Dobry Citroën C5 2.0 HDi jest jednym z tych samochodów, po których ciężko znaleźć coś lepszego. Wsiadasz i nie czujesz zmęczenia nawet po długiej jeździe a powód jest bardzo prosty: hydropneumatyka, która filtruje wszystko. Nie jest to może taki lot na ziemią jak w przypadku legendarnego DS, ale nadal separacja od dziur, nierówności, jest ogromna. Tajemnica hydropneumatyki to filtrowanie najniższych częstotliwości wibracji.
Bonus
Citroën ma fantastyczną społeczność właścicieli i jeśli kupisz sobie C5 i przyjedziesz na zlot 2CV, DS czy innych klasyków, zostaniesz przyjęty bez żadnego problemu. Polecam!






