Europejskie autostrady mogą wkrótce produkować energię przy normalnym ruchu samochodowym. W ramach unijnego projektu LIAISON powstaje pilotażowa instalacja fotowoltaicznych barier energochłonnych, które mają jednocześnie chronić kierowców i zasilać infrastrukturę drogową.
Rozwiązanie opracowują hiszpańskie centrum badawcze Tecnalia oraz włoska firma Vita International. Test obejmie 100-metrowy odcinek bariery przy autostradzie A4 Turyn–Triest, w rejonie strefy obsługi Sebino we Włoszech. Na pierwszy rzut oka ma wyglądać jak zwykła bariera, a óżnica polega na tym, że w jej górnej, lekko pochylonej części zamontowano cienkie moduły fotowoltaiczne. Według dość optymistycznych założeń projektowych kilometr takich barier mógłby produkować około 25 MWh energii rocznie.
To nie jest jeszcze poziom dużej farmy słonecznej, ale tu liczy się coś innego: energia powstaje tam, gdzie jest od razu potrzebna i może zasilać oświetlenie, znaki zmiennej treści, monitoring, systemy bezpieczeństwa albo wentylację tuneli.
Pomysł nie wymaga dużej przebudowy samej autostrady. We wcześniejszych projektach z drogami solarnymi, m.in. we Francji, próbowano montować panele w jezdni co było drogie, trudne w utrzymaniu i narażone na ogromne obciążenia. Tutaj wykorzystuje się element, który i tak stoi przy drodze. Test ma odpowiedzieć na praktyczne pytania: jak moduły znoszą brud, sól, wodę, cień ciężarówek, wibracje i skutki kolizji.
To od kosztów serwisu, trwałości i realnej produkcji energii będzie zależeć, czy bariery fotowoltaiczne staną się czymś więcej niż ciekawostką i kolejnymi pieniędzmi przepalonymi na projekt unijny.






