Komisja Europejska oficjalnie analizuje zmianę, która może mocno podnieść koszty samochodów firmowych. Jeden z rozważanych wariantów przewiduje pełne odliczenie VAT tylko w przypadku aut bezemisyjnych oraz całkowity zakaz odliczenia podatku od wszystkich pozostałych samochodów. Oznaczałoby to problem nie tylko dla diesli i aut benzynowych, lecz także dla LPG, hybryd oraz hybryd plug-in.
Taki wariant znalazł się w oficjalnym dokumencie Komisji Europejskiej otwierającym konsultacje dotyczące zmian w unijnym systemie VAT. Komisja rozważa pełne odliczenie podatku przy zakupie i leasingu samochodów bezemisyjnych, a jednocześnie zakaz odliczania VAT od pozostałych aut. Nowa zasada mogłaby być obowiązkowa w całej Unii albo pozostawiona do decyzji poszczególnych państw. Celem jest oczywiście promocja elektromobilności oraz zmniejszenie uzależnienia Europy od paliw kopalnych.
Obecnie przedsiębiorca wykorzystujący samochód również prywatnie może zazwyczaj odliczyć 50% VAT. Przy użytkowaniu wyłącznie służbowym i spełnieniu dodatkowych warunków możliwe jest odliczenie 100% podatku. W przypadku auta kosztującego 150 tys. zł netto VAT wynosi 34,5 tys. zł. Firma odliczająca połowę podatku odzyskuje dziś 17,25 tys. zł. Gdyby wszedł całkowity zakaz odliczenia, o taką kwotę wzrósłby jej nominalny koszt zakupu. Przedsiębiorca korzystający dotąd ze stuprocentowego odliczenia straciłby całe 34,5 tys. zł. Podobny mechanizm dotyczyłby rat leasingowych a to oznacza, że firmy musiałyby podnieść ceny towarów i usług, żeby to zrekompensować. Bo na końcu każdy podatek płaci klient a zmiana mogłaby też po kilku latach wpłynąć na rynek wtórny. Jeżeli firmy ograniczą zakupy nowych aut spalinowych, spadnie późniejsza podaż młodych samochodów poleasingowych i profirmowych.
Konsultacje potrwają do 4 listopada 2026 roku, a projekt legislacyjny zapowiedziano najwcześniej na drugi kwartał 2027 roku.
źródło: Komisja Europejska






