Zespół BWT Alpine Formula One Team powraca do Ameryki Północnej, udając się na tor Circuit Gilles-Villeneuve w Montrealu na Grand Prix Kanady 2026.
Pierre Gasly i Franco Colapinto będą rywalizować w piątej rundzie Mistrzostw Świata Formuły 1 FIA we francuskojęzycznej kanadyjskiej prowincji Quebec. Położony na wyspie Île Notre-Dame, sztucznej wyspie, która gościła Letnie Igrzyska Olimpijskie w Montrealu w 1976 roku, tor Circuit Gilles-Villeneuve gości Grand Prix od 1978 roku i po raz pierwszy organizuje weekend sprinterski. Tor charakteryzuje się połączeniem stref ostrego hamowania, ciasnych szykan i długich prostych, a także licznymi strefami wyprzedzania, w tym pierwszym zakrętem i serpentyną Turn 10.
Skonfiguruj samochód Alpine dla siebie
Alpine Academy też pojawi się w Montrealu, a czterech kierowców będzie rywalizować przez cały weekend. Po imponującym występie w Miami, gdzie Gabriele Mini wygrał wyścig główny, Kush Maini zdobył pole position, a Alex Dunne stanął na podium w sprincie, kierowcy Alpine FIA Formuły 2 po raz pierwszy odwiedzą Kanadę. Wszyscy trzej będą dążyć do utrzymania dobrych wyników z ostatnich startów. Nina Gademan będzie reprezentowała zespół w Akademii F1, gdzie w 2025 roku stanęła na swoim pierwszym podium w serii. Aktualnie zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej i będzie pracowała nad poprawieniem wyników z poprzedniego sezonu w trzech wyścigach.

Pierre Gasly: „Zdecydowanie czuję się gotowy, by wrócić na tor i ścigać się w ten weekend. Oczywiście, zakończenie mojego weekendu w Miami było rozczarowujące, a nie tak, jak ktokolwiek chciałby zakończyć Grand Prix, i na szczęście nic mi się nie stało, takie jest bezpieczeństwo Formuły 1.
Od tamtej pory miałem pracowite kilka tygodni, między innymi jeździłem na kilku byłych torach Grand Prix Francji, co zawsze jest czymś wyjątkowym z wielu różnych powodów. Jeździłem samochodem Renault F1 z 1979 roku, RS10, na torze Circuit Paul Ricard podczas Grand Prix Historique, fantastycznego i bardzo emocjonującego wydarzenia. Samochód wygrał Grand Prix Francji w 1979 roku z Jean-Pierre’em Jabouille’em i wspaniale było spotkać jego syna Victora, który towarzyszył mi podczas kilku pokazowych okrążeń.
Następnie byłem w Magny Cours na dwudniowym teście opon Pirelli na mokrej nawierzchni. Dwa niesamowite tory, dwa bardzo różne samochody i po prostu miło jest móc ponownie jeździć we Francji, ponieważ to dla mnie obecnie rzadkość.
Teraz jedziemy do francuskojęzycznego Montrealu na kolejny weekend sprinterski. Nie czułem się w pełni komfortowo w samochodzie w Miami, więc poświęciliśmy trochę czasu, aby spróbować zrozumieć dlaczego. Myślę, że mamy już odpowiedzi, pewne kierunki rozwoju w Kanadzie, a celem jest utrzymanie dynamiki jako zespół i zdobycie jak największej liczby punktów w sprincie i Grand Prix. Jestem na to gotowy i nie mogę się doczekać powrotu”.

Franco Colapinto: „Cieszę się, że znów będę ścigał się w Kanadzie, zwłaszcza że to kolejny weekend sprinterski. Naprawdę chcę wykorzystać bardzo pozytywny weekend, który mieliśmy w Miami, zajmując miejsca w pierwszej dziesiątce w obu kwalifikacjach i osiągając swój najlepszy wynik w historii Formuły 1.
Minął już rok od mojego pierwszego wyścigu z zespołem, a Miami pokazuje, że jesteśmy na dobrej drodze i solidnie rozpoczęliśmy sezon. W ciągu ostatnich dwóch tygodni miałem okazję spędzić trochę czasu w Enstone, gdzie podsumowaliśmy dobry wynik, a także z optymizmem patrzymy w przyszłość, na Montreal w ten weekend, gdzie będziemy wykonywać ważne prace symulacyjne.
Tor jest bardzo przyjemny, w końcu to obiekt, na którym już wcześniej się ścigałem, z długimi prostymi, ale też ciasnymi zakrętami i szykanami, gdzie możemy podjechać pod same mury. To dobry zastrzyk adrenaliny! To będzie nasz trzeci sprint w tym roku i jak zawsze, najważniejszy jest czas spędzony w samochodzie. Wszyscy będziemy ciężko pracować, aby utrzymać pozytywny impet, jaki mamy w zespole, i dążyć do celu. na kolejny udany weekend”.

Steve Nielsen, Dyrektor Zarządzający: „Jedziemy do Montrealu gotowi na kolejny weekend ze sprintem, trzeci w tym sezonie. Wyjechaliśmy z Miami zadowoleni, z kolejnymi punktami dodanymi do puli po tym, jak Franco w niedzielę zajął siódme miejsce, co było jego najlepszym wynikiem w Formule 1. Pierre dorzucił punkt w wyścigu sprinterskim. Z przyjemnością potwierdziliśmy, że nasz pakiet jest obecnie konkurencyjny i pozwala zdobywać solidne punkty na różnych torach.
W Miami wprowadziliśmy jedynie drobne ulepszenia do samochodu, tak jak zamierzamy to zrobić w tym tygodniu w Montrealu, więc z pewnością cieszy fakt, że jesteśmy w stanie maksymalnie wykorzystać to, co mamy w rękach w tym momencie, systematycznie budując i dążąc do wprowadzenia większej liczby elementów poprawiających osiągi w niektórych nadchodzących rundach europejskich.
Wspaniale było widzieć Franco w takim komforcie w ostatniej rundzie i chcemy, aby teraz pokazał pewną regularność i powtarzał ten poziom osiągów w każdy weekend. W tygodniach od Miami przeprowadziliśmy analizę sytuacji Pierre’a, aby zrozumieć, dlaczego, biorąc pod uwagę jego dotychczasowe występy w tym sezonie, nie był zbyt zadowolony z samochodu przez cały weekend. Mamy pewne przypuszczenia i dowody sugerujące, co się stało i mamy nadzieję, że oba samochody znów będą w czołówce i będą zdobywać punkty w Kanadzie, ponieważ staramy się nabrać rozpędu w bardzo napiętym okresie kalendarza”.
Krzysztof Gregorczyk; grafiki i zdjęcia: Alpine F1 Team, archiwum








