Czy właśnie zaczyna się cichy odwrót Stellantis od forsowanej przez lata strategii wielomarkowej? Widzimy wyraźne sygnały, których nie sposób zlekceważyć. Ku zaskoczeniu dealerów zmianę strategii zapowiedział Chardon, szef marki Citroën.
W centrum tej zmiany stoi proste, ale bardzo mocne przesłanie: Citroën ma znowu być Citroënem, a nie jedną z wielu etykiet w wielkim, zunifikowanym świecie korporacji.
Dzielony salon dla dwóch marek może jeszcze mieć sens, ale samochodowy supermarket w stylu Stellantis nie jest już częścią tej strategii
Innymi słowy wygląda na to, że w przyszłości koncern skończy z upychaniem wszystkich marek w jednym miejscu a Xavier Chardon powiedział, że współdzielenie salonu dealerskiego przez dwie marki może jeszcze mieć sens, ale wielki supermarket samochodowy nie jest już częścią strategii.
„Sprzedajemy Citroëna, a nie Stellantis.”
Chardon chce wyjść z logiki zbyt daleko posuniętej standaryzacji wewnątrz koncernu. Multimarkowość nie zniknie od razu i całkowicie, ale zarówno Citroën jak i inne marki koncernu zamierzają najwyraźniej odzyskać większą podmiotowość, silniejszą tożsamość i większe znaczenie sieci własnej. To poważna zmiana po epoce unifikacji Tavaresa.

Nie tylko Citroën dostanie większa autonomię. W teorii strategia wielomarkowa miała dawać efekt skali, oszczędności i większą efektywność sieci, ale o czym wielokrotnie pisaliśmy, mogła jednak rozmywać charakter poszczególnych marek, osłabiać ich relacje z klientami. Siła marki to nie siła koncernu.
Komentarz redakcji – koniec wielomarkowych salonów Stellantis?
Polscy dealerzy, z którymi rozmawialiśmy przygotowując ten materiał, nie kryją zaskoczenia. Stoją na stanowisku, że Stellantis nie porzuci całkowicie strategii wielomarkowej, bo za budową multisalonów stoją wielomilionowe często inwestycje, które nie miały szansy się zwrócić.
Bardziej prawdopodobny wydaje się scenariusz pośredni: zacznie mocniej różnicować marki, ich ekspozycję, komunikację i relacje z klientem. Wrócą też mniejsze, często dwumarkowe salony.
Do sprawy niebawem wrócimy.
Zobacz redakcyjne testy samochodów






