Renault ma pewien problem z jednym z modeli. Za dużo ciekawych samochodów elektrycznych w jednej gamie. Po sukcesie Renault 5 E-Tech, wejściu Renault 4 i zapowiedzianym powrocie Twingo, Mégane E-Tech Electric coraz bardziej wygląda jak model zawieszony między światami.
Gdy Mégane E-Tech Electric debiutowało, było symbolem nowego otwarcia. Nowa platforma, produkcja w Douai, odważne wnętrze, Google w pokładowym systemie multimedialnym i zerwanie z klasycznym hatchbackiem segmentu C. Renault chciało pokazać, że potrafi zrobić nowoczesny samochód elektryczny dla Europy i to się udało. Testowaliśmy go w czasie naszej elektrycznej eskapady – w 44h dookoła Polski non stop. Test zdany. No ale to było kilka lat temu a od tego czasu gama Renault mocno się zmieniła.
Nowe Renault 5 E-Tech stało się emocjonalnym, modnym i tańszym autem miejskim a w fabryce Douai powstało już 100 tys. egzemplarzy R5, zaledwie 15 miesięcy po starcie produkcji. Z taśmy zjeżdża około 900 aut dziennie, z czego dwie trzecie to właśnie Renault 5. To potężna masa, która zjada Mégane. To nie opinia tylko fakt:
Rok | Produkcja Renault Mégane E-Tech Electric |
|---|---|
2021 | 609 |
2022 | 25.680 |
2023 | 54.629 |
2024 | 30.260 |
2025 | 17.660 |
No a to przecież nie koniec. Z drugiej strony pojawił się bowiem Scenic E-Tech Electric, większy, rodzinny, bardziej praktyczny i lepiej uzasadniający wyższą cenę. I w tym układzie Mégane traci naturalne miejsce. Dla klienta szukającego stylowego elektryka jest Renault 5. Dla rodziny jest Scenic. Dla tych, którzy chcą auta tańszego i prostszego, nadchodzi Twingo E-Tech, zapowiadane jako elektryk poniżej 20 tys. euro, z produkcją w Słowenii.
Co więc może zrobić Renault? Wygląda na to, że producent sam nie wie do końca jak to ugryźć. Na razie przygotowuje facelifting, ale najbardziej sensowna możliwość to stopniowe wygaszenie modelu i pozostawienie miejsca Renault 5, Renault 4, Twingo oraz Scenicowi.
Druga — głęboka zmiana pozycjonowania: Mégane mogłoby stać się bardziej klasycznym kompaktem, być może większym, bardziej komfortowym i bliższym dawnemu rozumieniu segmentu C. Tyle, że tu trzeba by nowego nadwozia, a przynajmniej znacznie większego.
Dzisiejsze Mégane E-Tech nie ma uroku retro Renault 5, nie ma przestronności i zasięgu Scenica, nie będzie miało ceny Twingo. Dlatego Mégane raczej zniknie z gamy chociaż nie nastąpi to zbyt szybko.






