Dacia Sandero 1.6 MPI jedzie przez Europę. W poprzednich dniach zwiedziliśmy już Słowację, Węgry, Rumunię, Bułgarię, Serbię a teraz dotarliśmy na Węgry i budzimy się w mieście Szeged. Przed nami około tysiąca kilometrów podróży.
Dacia Sandero to tani hatchback, którym jedziemy przez wschodnią część Europy. Na pokładzie nie ma luksusów, ale nie o to chodzi w Dacii. Ma być tanio, bezawaryjnie i jechać. I to się sprawdza!
Wszystkie części tego testu
- Dacią Sandero po Europie – część 1
- Dacią Sandero po Europie – część 2
- Dacią Sandero po Europie – część 3
- Dacią Sandero po Europie – część 4
- Dacią Sandero po Europie – część 5
- Dacią Sandero po Europie – część 6
Węgierska prawica po raz kolejny demonstruje swoje niezadowolenie z rządów lewicowego premiera. Nie rozumiemy słów, ale wymowa przemówień jest dla nas jasna. Mnóstwo młodszych i starszych osób ma węgierskie flagi, które mocno kontrastują z ubranymi na czarno oddziałami prewencji policji. Przy okazji parkujemy na ulicy Kościuszki. Ot przypadek, ale miły.
Zaglądamy z ciekawości do polskich mediów. Tam jak zwykle przekoloryzowane teksty „miasto oblężone”, „policja kontroluje wszystkich na ulicach”, „stan zagrożenia w Budapeszcie”. Nic z tego nie widzimy, chociaż poruszamy się – pieszo i samochodem – tuż koło demonstrantów. Żałujemy, że nie możemy jakoś upozować Dacii na tle tych wydarzeń, ale obowiązuje zakaz jakiegokolwiek zatrzymywania się. Później szukamy już tylko miejsca, żeby usiąść, poza miejscami zgromadzeń miasto wygląda na puste.
Jemy tradycyjny węgierski gulasz a przy okazji nachodzi nas refleksja, że polskie media nie potrafią obiektywnie przedstawić jakichkolwiek wydarzeń. Wszystko musi być na siłę, głośniejsze, groźniejsze, po prostu większe niż jest w rzeczywistości, wręcz dramatycznie przekoloryzowane. Budapeszt dzisiaj – mimo tych wszystkich spraw politycznych – to bardzo spokojne miasto. Nie wiemy oczywiście co będzie działo się wieczorem, bo mamy zamiar pierwszy chyba raz w czasie tej wyprawy po prostu solidnie odpocząć przed wyjazdem do kraju.
Zwyczajne dobre auto. Tanie, bez fajerwerków, ale też jakichś istotnych wad.
Samochód testują dla Was
Jędrzej Chmielewski
Krzysztof Gregorczyk
Dziękujemy firmie Renault Polska za udostępnienie Dacii Sandero do testów.
Dziękujemy firmie Motorola za dostarczenie urządzeń bluetooth do bezpiecznej komunikacji na drodze.


















