Matt Hagan utrzymał prowadzenie w mistrzostwach NHRA Funny Car po szóstym z rzędu występie w półfinale. Kierowca wyczynowego Dodge’a opuszcza zawody Midwest Nationals z przewagą 72 punktów nad Jordanem Vandergriffem. Do zakończenia sezonu pozostały trzy rundy, a czterokrotny mistrz nadal ma szansę na piąty tytuł.
Zawody rozegrane 4 października na World Wide Technology Raceway w pobliżu St. Louis zakończyły zwycięską serię Hagana rozpoczętą poprzednim weekendem w Rockingham. Amerykanin przyjechał jednak z samochodem pozwalającym ponownie walczyć o najwyższe miejsca. W kwalifikacjach uzyskał trzeci wynik, pokonując odcinek pomiarowy w 3,882 s.
Dwa wygrane pojedynki, potem zabrakło przyczepności
W pierwszej rundzie eliminacji Hagan pokonał Terry’ego Haddocka z czasem 3,935 s. Następnie wyeliminował Spencera Hyde’a, poprawiając wynik do 3,925 s. W obu przejazdach osiągał na końcu odcinka około 533 km/h. Półfinał z Vandergriffem przyniósł jednak utratę przyczepności tylnych opon i koniec rywalizacji. Hagan wyjaśniał po zawodach, że zespół wymienił wcześniej sprężarkę mechaniczną. Według kierowcy nowy element mógł zapewnić więcej mocy, niż samochód był w stanie skutecznie przenieść na nawierzchnię. Przewaga lidera zmniejszyła się z 84 do 72 punktów. Hagan pozostaje jednak na pierwszym miejscu, a jego regularność robi różnicę: od sierpniowej rundy w Brainerd za każdym razem docierał przynajmniej do półfinału. W całym sezonie wygrał już cztery imprezy.
Wyścigowy Hellcat to konstrukcja przygotowana do jednego zadania
Dodge//SRT Hellcat zespołu Tony Stewart Racing jest specjalistycznym samochodem klasy Funny Car. Pod nadwoziem z włókna węglowego pracuje silnik z mechanicznym doładowaniem, zasilany paliwem na bazie nitrometanu. Konstrukcję podporządkowano błyskawicznemu przyspieszaniu, dlatego wyniki około czterech sekund oznaczają czas przejazdu od startu do mety. Sportowe projekty Dodge’a mają różne oblicza. Niedawno opisywaliśmy również dwa Chargery przebudowane do driftu, z silnikami rozwijającymi około 760 KM. W NHRA najważniejsze okazuje się jednak połączenie mocy, przyczepności i powtarzalności kolejnych przejazdów.
Leah Pruett wygrała dzięki szybszej reakcji
Ciekawy pojedynek rozegrała także Leah Pruett, reprezentująca TSR w kategorii Top Fuel. W pierwszej rundzie uzyskała 3,735 s, podczas gdy Kyle Wurtzel przejechał odcinek w 3,733 s. Mimo nieco lepszego czasu rywala to Pruett pierwsza przekroczyła linię mety. Zdecydowała szybsza reakcja na sygnał startowy. W drag racingu czas samego przejazdu mierzy się osobno od reakcji kierowcy, dlatego sprawniejszy start może zrekompensować wolniejszy samochód. Takie zwycięstwo określa się jako „holeshot”.
Pruett odpadła w ćwierćfinale z Shawnem Langdonem, późniejszym zwycięzcą zawodów. Pozostała czwarta w klasyfikacji Top Fuel, dziesięć punktów za swoim mężem, Tonym Stewartem. Kolejne starcie Hagana i rywali zaplanowano na 16–18 października podczas Texas NHRA FallNationals.
źródło: Stellantis / Dodge






