DS Automobiles kończy po 11 latach starty w Formule E ostatnim występem w Londynie w weekend. Cztery tytuły mistrzowskie, 18 zwycięstw, 55 podiów i 26 pole position brzmią nieźle, ale moim zdaniem wizerunek DS kompletnie nie pasował do tego sportu. Luksus, komfort, awangarda i francuska elegancja są po prostu dalekie od sztywnych zawieszeń i dużych prędkości.
Kiedy myślę o DS Automobiles, przed oczami mam miękką skórę, grube fotele, fantazyjne przeszycia, zegarek B.R.M wysuwający się z deski rozdzielczej, światła wykonujące mały spektakl po uruchomieniu samochodu, ciszę przy 140 km/h i komfort jazdy. I właśnie za to lubię DS. Francuzi mają wystarczająco dużo marek, które mogą walczyć w sporcie a DS jest od tego, żeby robić samochody, z których nie chce się wysiadać a nie bić kolejne rekordy. Serio.
Koniec DS Automobiles w Formule E to dobra okazja do postawienia pytania czy klient wybierający DS 7 Crossback robi to dlatego, że gdzieś w Londynie albo Berlinie Maximilian Günther pojechał bardzo szybko. Moim zdaniem nie. DS kupuje się dla wyjątkowości, kupuje się miękkość, ciszę, jakość materiałów, niesamowity design i ten specyficzny rodzaj ekstrawagancji, którego inne marki po prostu programowo unikają. Korzenie tej marki prowadzą przecież do jednego z najbardziej niezwykłych samochodów w historii motoryzacji. Warto w tym momencie wrócić do historii i jednak przypomnieć, że oryginalny Citroën DS zapisał się w świadomości milionów ludzi dlatego, że wyglądał i jeździł jak samochód z przyszłości. Unosił się nad drogą na hydropneumatycznym zawieszeniu, miał niesamowitą aerodynamikę, fantastyczny komfort i rozwiązania techniczne, które u konkurencji nie pojawiły się do dzisiaj.
DS 7 Crossback znakomitym używanym SUVem premium jest
Gdybym zarządzał DS Automobiles, znacznie mocniej odnosiłbym się właśnie do tych wrażeń a nie sportu, który może i jest atrakcyjny dla części osób, ale DS nie jest taką marką, by opierać się na sporcie. Lepiej konkurować tam, gdzie konkurencja nie ma nic albo prawie nic do pokazania. A DS ma w obszarze designu i komfortu ogromne pole do popisu.
Koniec DS Automobiles w Formule E może oznaczać też koniec marki jako takiej. Citroën już dzisiaj przejął nad nią kontrolę a za kilka lat zapewne dowiemy się, że marki się łączą i z DS zostanie specjalna linia premium. To jednak przed nami.






