Przekroczyłeś prędkość, fotoradar zrobił zdjęcie, a państwo proponuje rabat? Właśnie taki mechanizm pojawia się w przygotowywanej reformie systemu CANARD. Kierowca, który szybko ujawni swoje dane, przyjmie mandat i go zapłaci, ma otrzymać aż 25% zniżki. Rząd chce w ten sposób zachęcić kierowców do szybkiego kończenia postępowań zamiast wielomiesięcznego ustalania, kto siedział za kierownicą.
Rząd pracuje nad dużą nowelizacją przepisów dotyczących fotoradarów, odcinkowych pomiarów prędkości i systemów rejestrujących przejazd na czerwonym świetle. Projekt UD263 ma przede wszystkim zwiększyć skuteczność CANARD i ograniczyć liczbę spraw, które kończą się bez ukarania kierowcy. Wśród wielu proponowanych rozwiązań znajduje się jednak jedno, które brzmi wyjątkowo interesująco. Promocja dla piratów drogowych.
25% zniżki na mandat z fotoradaru
Rząd chce wprowadzić coś, co w praktyce można nazwać promocją dla piratów złapanych przez automatyczny system kontroli. Jeżeli kierowca otrzyma korespondencję dotyczącą wykroczenia, skorzysta z elektronicznego systemu, ujawni swoje dane, przyjmie mandat i szybko go zapłaci, jego wysokość ma zostać obniżona aż o 25%. Według opisu proponowanego rozwiązania kierowca ma mieć 14 dni od otrzymania korespondencji na wykonanie całej procedury i opłacenie grzywny. Czyli im szybciej przyznasz: tak, to ja prowadziłem i zapłacisz, tym mniej haraczu oddasz do państwa.
Mandat 1000 zł zamieni się w 750 zł
Mechanizm jest bardzo prosty. Mandat wynoszący 500 zł po zastosowaniu 25-procentowej obniżki kosztowałby 375 zł. Przy 1000 zł kierowca zapłaciłby 750 zł, a przy 2000 zł oszczędność wyniosłaby już 500 zł, ale trudno nie zauważyć pewnego paradoksu. Państwo chce zaostrzyć system egzekwowania wykroczeń, a jednocześnie… oferować sprawcy finansową zachętę za współpracę. Z punktu widzenia administracji ma to jednak sens, bo szybko zapłacony mandat oznacza brak kolejnych pism, wezwań, ustalania właściciela i kierowcy, a czasem również postępowania przed sądem. Zwiększa skuteczność zwiększania dochodów budżetu. Minister Domański się ucieszy.
Państwo woli 75% szybko niż 100% kiedyś
System CANARD od lat ma problem ze sprawami, w których właściciel pojazdu nie odpowiada, wskazuje kolejne osoby albo tłumaczy, że nie pamięta, kto prowadził samochód, nwy mechanizm ma stworzyć bardzo prosty wybór: możesz wdawać się w dalszą procedurę albo szybko potwierdzić wykroczenie, przyjąć mandat i dostać jedną czwartą rabatu.
Rząd chce też uszczelnić CANARD
Sama zniżka jest tylko jednym z elementów znacznie większej reformy, projekt ma utrudnić unikanie odpowiedzialności poprzez niewskazywanie kierującego, ignorowanie korespondencji czy wskazywanie kolejnych osób, którym rzekomo powierzano samochód. Planowane jest również stworzenie wykazu pojazdów z nierozliczonymi wykroczeniami, z którego podczas kontroli będą mogły korzystać odpowiednie służby a cała filozofia reformy sprowadza się do jednego: zdjęcie wykonane przez fotoradar ma znacznie częściej kończyć się faktycznie zapłaconą karą.
Źródło: projekt UD263, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwo Infrastruktury.






